Dodaj do ulubionych

Czarne myśli, czym przeganiacie?

05.12.11, 16:25
Nic ta pogoda nie nastraja do pozytywnego myślenia.
Piję gorącą czekoladę, słucham fajnej muzy, czytam świetną książkę, w planach mam objerzenie dobrego filmu. Doopa blada, jak się bałam, tak się boję.

Jutro mam rezonans magnetyczny głowy i cykam jak jasna cholera.

Może jakieś czary-mary? Podzielicie się metodami na przegnanie złych myśli?
Co robić żeby nie myśleć?
Obserwuj wątek
    • sundry Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 16:28
      Może drink? O ile nie ma przeciwwskazań ze względu na rezonans.
      • tabeletka Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 16:34
        tez chcialam powiedziec: walnij kielonka :) a jak nie to baldrian jest podobno dobry na strach. a tak w ogole to bedzie dobrze salma, glowa do gory!
        • tabeletka Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 16:38
          wrooooc, oczywiscie o waleriane mi chodzilo
    • niezmiennick Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 16:38
      Wyobrażam sobie najgorszy scenariusz.
      A potem zastanawiam się nad jego prawdopodobieństwem.
      A to celem określenia wartości oczekiwanej.
      To się nigdy nie udaje, więc dochodzę do wniosku, że będzie co będzie.
    • fomica Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 16:38
      > Co robić żeby nie myśleć?
      Origami albo puzzle, jak nie wyłączysz mózgu to nie ułożysz.
      A najlepiej towarzystwo + przytulić.
    • six_a Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 16:41
      nie posiadam czarnych, różowych w sumie też nie. ale dziś się zachwycałam, jak to przyjemnie posiedzieć przy lampce cały dzień.
      a teraz wyruszam w kolejny etap wiru mikołajkowo-świątecznych przygotowań;)
      • vandikia Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 18:09
        cały dzień przy jednej lampce?
        to się tylko rozdrażnić można ;)
    • grassant Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 16:50
      daj w palnik i ch....
      btw. co masz z głową? dotąd nie bolała Cię(?)
      • siostra.bronte Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 16:56
        Jeżeli sprawa jest poważna, np dotycząca zdrowia, to nie potrafię o tym nie myśleć. Wszelkie próby zagłuszania problemu nie pomagają. Muszę się przemęczyć, aż problem się wyjaśni.
        Salma, boisz się wyniku czy także samego badania?
    • varia1 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 17:04
      mam takie DWIE czarne myśli:
      jedna to Denzel Washington, druga - Wesley Snipes
      wcale ich nie przeganiam:)
    • twojabogini Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 17:26
      Mam stały zestaw: tequila, sexo, mariuana...zamiast tequili może być inny alkohol, warto całość wspomóc jakąś dobrą muzą. Przed badaniem lepiej się nie nawalać jednak. Opcja B to spotkanie z przyjaciółmi. Też pomaga.
    • berta-death Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 17:44
      Kałachem. I jedną przykładnie ubić w obecności innych, powinno zadziałać.

      Nie wiem jakie masz wskazania do tego badania, ale odkąd jego koszt waha się w granicy 500PLN to stało się rutynową procedurą, prawie taką jak USG. Wykonuje się go tak na wszelki wypadek a nie dlatego, że lekarze są już pewni najgorszego a teraz chcą tylko przypieczętować swoje podejrzenia. No i samo badanie nie jest ani bolesne ani nieprzyjemne, nawet z kontrastem, więc jeśli o to chodzi, to też nie ma się czym przejmować.
    • headvig Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 17:52
      dobra książka, dobry film, najlepiej komedia i jeszcze wysiłek fizyczny, jakiś rower albo nordic walking, do ostatniego tchu :)
      • kseniainc Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 17:58
        Gorąca relaksująca kąpiel, dla mnie to podstawa, potem lampunia wina z forumowiczami;-)
    • salma75 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 17:56
      Nie chcę pisać tutaj szczegółowo, ale wskazania mam bardzo konkretne. Wyniki, które robiłam do tej pory nie są za fajne i ten rezonans jest konieczny.

      Mam nadzieję, że nie mam klaustrofobii.
      Podobno huk podczas badania jest straszny.
      I tyle czasu leżeć w tej rurze, w ciasnocie, bez ruchu :(.

      Boję się nie tyle samego badania co wyniku.
      Nie mam ochoty na grzebanie w mózgownicy i ewentualne usuwanie jakiegoś badziewia :(.

      Jeszcze mi coś poprzestawiają ;).

      Popijam melisę.
      Drinka to jednego przed snem sobie walnę.
      Potrzymajcie kciuki, cooo?
      • tabeletka Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 18:03
        nic sie nie boj, trzymamy! a wyniki kiedy? dlugo to trwa zanim przyjda?

        ps. jak dotad klausutrofobii nie mialas, to sie jutro nie nabawi. wyobraz sobie, ze w solarium lezysz :)
      • berta-death Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 18:07
        Wcale nie ma żadnego huku wielkiego ani klaustrofobii nie da się dostać, bo w machinie masz tylko kawałek głowy a cała reszta leży sobie wolno na leżance. Miałam, przeżyłam. Trwa to na tyle krótko, że tam gdzie robiłam to bardziej dworzec niż pracownię diagnostyczną to przypominało. Jeden na badaniu, drugiemu wenflon zakładają, z trzecim przeprowadzają wywiad przed badaniem a czwartego instruują kiedy ma wyniki odebrać. Nikomu nic się nie stało, nikt nie zemdlał, nikt nie wrzeszczał ani żadnego ataku klaustrofobii nikt nie dostał.
        • grassant Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 18:13
          ile trwało badanie?
          • berta-death Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 18:16
            Wiesz, że nie pamiętam. Jakieś kilkanaście minut chyba. Nie przypominam sobie, żeby mi się jakoś specjalnie czas dłużył.
        • siostra.bronte Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 18:19
          Berta, pomyliłaś rezonans z tomografią. Przy rezonansie wjeżdża się na specjalnym łóżku do komory. Jest bardzo mało miejsca, jakby się leżało w krypcie :) Na początku hałasy przeszkadzają, ale potem nie. Ja miałam zamknięte oczy i wyobrażałam sobie jakieś piękne miejsca, morze i dużo przestrzeni :) Piszę o tym nie po to żeby straszyć, lepiej po prostu wiedzieć czego się spodziewać. Salma, trzymam kciuki!
          • berta-death Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 18:23
            Miałam jedno i drugie i ani tu ani tu jakoś w całości nie wjeżdża się do komory, przynajmniej ja tego nie odeprałam jako całościowy wjazd. Nawet ten kontrast był podawany w trakcie badania bez wysuwania mnie z komory, znaczy rękę musiałam mieć już luzem. To chyba zależy od sprzętu jakim dana pracownia dysponuje.
        • salma75 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 18:19
          Super, ale specjalnie dowiadywałam się jak to jest robione w tym szpitalu do którego jutro się wybieram - niestety wjeżdżam cała do rury :/.

          Mam nadzieję, że zniosę to lepiej niż moja koleżanka, której udało się zrobić rezonans dopiero w narkozie czy teść, który również nie mógł wyleżeć godziny bez ruchu.
          • tabeletka Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 18:24
            to cie nastraszyli :( dlaczego narkoza?
            wyobraz sobie lozko na solarium, tez jestes ze wszystkich stron osaczona i tez malo miejsca.
            sprobuj pomedytowac, pozwol swoim myslom fruwac, no i nie stresuj sie. spytaj, czy mozesz miec zatyczki do uszu jesli naprawde tak huczy
          • 3.14-roman Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 18:32
            Ja miałem rezonans właśnie w postaci wjazdu do komory. Hałas nie był wcale jakiś okropny, ot, w sumie taki szum. To nie jest wcale takie straszne, choć po kwadransie człowiekowi zaczyna się nudzić.
          • jan_hus_na_stosie Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 23:56
            a ja dziś przesiedziałem w pracy 10 godzin i 20 minut
      • vandikia Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 18:11
        proponuję ciepłą kąpiel - bo zastanawiać się i tak będziesz, a tak chociaż ciało rozluźnisz
        pomyśl sobie, że i tak nie masz wpływu na ten wynik - ja w kryzysowych sytuacjach tak myślałam i wiesz co? robiłam się spokojniejsza i zakładałam odrazu najgorsze, żeby się ewentualnie mile rozczarować
        najgorsze się niestety spełniało ale byłam na to jakoś przygotowana
        trzymam kciuki za jutro :)
        • salma75 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 18:23
          Długiej, ciepłej kąpieli w planach nie miałam. Ale już mam :D.
          Olejku relaksującego sobie poleję :).

          Wyniki będą w środę, koło południa dopiero.
          Pewnie do środy ocipieję.

          A Wasze kciuki sie przydadzą, już kiedyś mi pomogły, jak tomografię robiłam :).
          • siostra.bronte Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 18:30
            Nie jest tak źle, to tylko jeden dzień. Kiedyś czekałam na wyniki histopat. 2 tygodnie, to był dopiero koszmar. Trzymaj się!
          • vandikia Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 18:39
            :)
            jak czekałam na wyniki, to wychodziłam z domu, chodziłam po sklepach
            albo obsesyjnie grałam w kulki na komputerze - takie lecą i się zbija, kolorowe - to jakoś było w stanie mnie chwilowo odmóżdżyć
            ale już na przykład filmy i książki odpadały, nie mogłam się skupić
            do środy spamuj śmiało forum :D
            • vandikia Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 18:39
              albo wymyśl reklamę Netii, w zdjęciach robisz, to trochę otrzaskana z tematem jesteś
              20tysi można wygrać, a zgłoszenia do 15 grudnia przyjmują :)
            • salma75 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 18:44
              Vandzia, ja czekam na Twój przepis na pierniki!
              Dawaj, może jutro zrobię.
              • vandikia Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 20:22
                zapomniałam kurde
                na pewno raz robiłam z tych, a bubasio robi od lat rewelacyjne i warto z jej przepisów skorzystać
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,87727232,87727232,0.html
                no i muszę ogarnąć przepis z "przepisów czytelników" - pewnie o tym Ci pisałam, nie mam tego w domu ale lada chwila będę mieć, bo już kupiłam przyprawy i też się przymierzam
                w tym tygodniu
                • vandikia Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 20:27
                  a jak chcesz na odstresowanie, to zrób może to?
                  fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,119799356,119799356.html
                  u mnie siedzi w piekarniku, robi się bardzo szybko w sumie, kupiłam udziec indyczy i zamarynowałam wcześniej, potem zmieliłam.. to moja pierwsza potrawa, w której jest quinoa, bardzo fajnie pachniała gdy się gotowała i ciekawa jestem efektu końcowego
                  poza tym naczytałam się, że mięso indyka w połączeniu z węglowodanami daje pozytywnego kopa i pozytywnie wpływa na nastrój, a że mi się zaczyna już dłużyć jesień, to sobie podogadzam i potestuję różne teorie kulinarne
                  • salma75 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 22:41
                    O nie, mam odwyk od indyka, ostatnio się przeindyczyłam :/.
                    Coś słodkiego muszę jutro upiec... hmm...
                    • vandikia Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 06.12.11, 16:17
                      może takie? :) mojewypieki.blox.pl/2011/12/Czekoladowe-pierniczki.html
          • koham.mihnika.copyright to ty uzalezniona jestes 06.12.11, 07:33
            *A Wasze kciuki sie przydadzą, już kiedyś mi pomogły, jak tomografię robiłam :).*
            • salma75 Re: to ty uzalezniona jestes 06.12.11, 10:25
              Niii... Ale wierzę w pozytywne myśli, które ślą życzliwi mi ludzie ;).
              Zaszkodzić nie zaszkodzi, ale może pomoże ;).
      • kwieto Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 18:30
        > Boję się nie tyle samego badania co wyniku.

        90% tego, co ludzie sobie wymyślają w głowach (czego się boją lub na co liczą) i tak się nie sprawdza.
        Będziesz się jeszcze miała czas pomartwić i zastanawiać, jeśli się okaże, że jest źle.
      • six_a Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 18:32
        ja potrzymam. ofkors przeczytałam pół postu, a w zasadzie kawałek, stont gupoty piszę.
        sorry.
      • samuela_vimes Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 19:13
        salma75 napisała:

        > Nie chcę pisać tutaj szczegółowo, ale wskazania mam bardzo konkretne. Wyniki, k
        > tóre robiłam do tej pory nie są za fajne i ten rezonans jest konieczny.
        >
        > Mam nadzieję, że nie mam klaustrofobii.
        > Podobno huk podczas badania jest straszny.
        > I tyle czasu leżeć w tej rurze, w ciasnocie, bez ruchu :(.
        >
        > Boję się nie tyle samego badania co wyniku.
        > Nie mam ochoty na grzebanie w mózgownicy i ewentualne usuwanie jakiegoś badziew
        > ia :(.
        >
        > Jeszcze mi coś poprzestawiają ;).
        >
        > Popijam melisę.
        > Drinka to jednego przed snem sobie walnę.
        > Potrzymajcie kciuki, cooo?
        >

        O jak ja Cie rozumiem. Ale ja nie mam jaj, żeby zrobić to badanie. Po prostu nie mam.
      • 3artka Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 21:30
        To jak już będziesz leżała w tej rurze to pomyśl np. o swoich przyszłych wnukach albo o przyszłorocznych wakacjach na Karaibach, bo na pewno trafisz w 6 za miesiąc lub dwa.

        I oczywiście trzymam kciuki!
      • piataziuta Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 23:51
        Potrzymamy.
        Tymczasem polecam seks.
        Seks jest dobry na wszystko.
      • sootball Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 07.12.11, 17:58
        stukupuki, szumy i cała gama innych, przedziwnych dźwięków. Żaden tam huk. Ja podczas badania prawie zasnęłam.
        • salma75 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 07.12.11, 18:03
          Ja powiedziałabym, że to raczej pełna gama silnych wibracji (czułam jak mi skóra drży) i głębokich, niskich dźwięków. Męczące.
      • margie Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 07.12.11, 19:01
        a tam, huk, nic takiego, wiem, bo mialam:) Ja zasnelam:) Badanie trwa pol godziny.
    • lew_ [...] 05.12.11, 18:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • qw994 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 19:04
      No ja na przykład zaraz sobie zrobię sałatkę z tuńczykiem :)
      • kseniainc Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 19:11
        teraz to i ja mam smaka
        • qw994 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 19:38
          To leć do sklepu, jak składników ci brak :) Jeszcze wcześnie.
          • anais_66 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 07.12.11, 03:24
            qw994 napisała:

            > To leć do sklepu, jak składników ci brak :) Jeszcze wcześnie.

            A co do tego tuńczyka dodajesz? :)
    • czadroman jasnymi 05.12.11, 19:15
      pełnymi
    • zetka50 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 19:30
      Praca, porządki przedświąteczne no ale o tej porze to się nie chce, prawda ?
      Może jakaś dobra komedia pomoże, no i trzymam kciuki, oczywiście :)
    • salma75 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 05.12.11, 22:41
      Dziękuję wszystkim na ciepłe myśli :). Się jeszcze jutro przypomnę ;). Badanie mam o 17:00.

      Byłam na rosyjskim, w czasie którego mój dzielny chłopina narobił w domu pierogów z jagodami :D.
      Pojadłam... mhhmmm... :).
      Zapijam ginem z tonickiem i zaraz biegnę do wanny :).
      • grassant Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 06.12.11, 00:12
        Zapijam ginem z tonickiem i zaraz biegnę do wanny :).

        nie zatop się. po co Ci ruski?
        • salma75 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 06.12.11, 01:02
          Spać oczywiście nie mogę. Seks nie pomógł, drink też nie. "Drwala" czytam.


          grassant napisał:

          >
          > nie zatop się.

          Jak Kursk, c'nie? ;)

          > po co Ci ruski?

          Po pierwsze - bardzo lubię ten język, uczyłam się go 9 lat i co tu dużo gadać, byłam bardzo dobra.
          Po drugie - współpracujemy z rosyjskimi programistami i świetna znajomość rosyjskiego jest mi teraz bardzo potrzebna. Odświeżam zatem mój рyccкий язык.
          • black_anorak Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 06.12.11, 11:32
            крacивый язык :)
            Ja tam czarnych myśłi nie odganiam, głównie raczej białe. Czarne pozwalaja mi sie skupić na pracy i innych przyjemnościach. Co do samej maszyny... to nie wiem czy w czymś pomoże, ale ja to bym chętnie do takiej wjechał, zamarł, wsłuchał w skutanie (Trent Reznor twierdzi i ja się z nim zgadzam, że Muzyka jest wszędzie), a potem jakiś Amon Amarth czy inny Beethoven :)
            ---
            Find a Better Way of Life!
            • salma75 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 06.12.11, 11:43
              Będę się wsłuchiwała, lubię Trenta Reznora :).
          • grassant Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 06.12.11, 12:03
            Jak Kursk, c'nie? ;)

            Tam też byli sami zdrowi ;)
            >

    • rannie.kirsted wez na rezonans zatycznki do uszu 06.12.11, 00:38
      aparat do rezonansu wydaje glosne dzwieki i koniecznie trzeba miec zatyczki do uszu najlepiej z gabki. bo inaczej bedziesz podskakiwac przerazona tymi dzwiekami, a tam trzeba lezec bez ruchu
      • salma75 Re: wez na rezonans zatycznki do uszu 06.12.11, 10:24
        Nie doczytałam wczoraj - dzięki, to jest bardzo przydatna informacja.
        Czy na rezonansie leży się w swoich ciuchach i trzeba zadbać żeby nie było w nich nic metalowego czy dają szpitalne, wie ktoś coś?
        • six_a Re: wez na rezonans zatycznki do uszu 06.12.11, 11:36
          we własnych ciuchach

          opis + przygotowanie do badania
          www.zdrowie.med.pl/bad_obraz/rezonans.html
          • salma75 Re: wez na rezonans zatycznki do uszu 06.12.11, 11:45
            Właśnie mi kumpela napisała, że dawali jej bluzę i spodnie szpitalne - takie zielone :/. Pewnie to od szpitala zależy...
            • salma75 Re: wez na rezonans zatycznki do uszu 06.12.11, 11:48
              I babka przy rejestracji mówiła, że nie muszę być na czczo, specjalnie pytałam. Hmm...
              • grassant Re: wez na rezonans zatycznki do uszu 06.12.11, 12:07
                moja rada: jednak nie obżeraj się. i uwazaj, aby nie wpaść w rezonans z tym aparatem. :)
                • siostra.bronte Zatyczki odpadają 06.12.11, 14:43
                  Trzeba być w kontakcie z lekarzem, prowadzącym badanie. Co jakiś czas pytają czy człowiek żyje :)
                  • salma75 Re: Zatyczki odpadają 06.12.11, 14:48
                    Ale jak mam odpowiedzieć skoro ruszać się nie można??

                    Stoję już w blokach, chociaż jeszcze 2h :/.
                    • siostra.bronte Re: Zatyczki odpadają 06.12.11, 14:52
                      Pamiętam, że co jakiś czas lekarz mówił co mam robić, zadawał też pytania i odpowiadałam. To chyba jest tak, że są krótkie przerwy w badaniu i wtedy można się porozumiewać. Trzymaj się!!
                      • grassant Re: Zatyczki odpadają 06.12.11, 14:57
                        w niektórych szpitalach pacjent jest po prostu monitorowany:ekg, puls,...
                    • eat.clitoristwood Re: Zatyczki odpadają 06.12.11, 14:54
                      Może dadzą Ci jakiś fajny kontrast wciągnąć nosem. ;)

                      Ja na narkozę reaguję jak na jakieś głupawkogeny. Podobno po gastroskopii gadałem bzdury i tańczyłem na ulicy.
                  • anais_66 Re: Zatyczki odpadają 07.12.11, 03:30
                    siostra.bronte napisała:

                    > Trzeba być w kontakcie z lekarzem, prowadzącym badanie. Co jakiś czas pytają czy człowiek żyje :)

                    Jezusie, a czemu miałby nie żyć? :)
                  • rannie.kirsted bzdura zatyczki moga byc 07.12.11, 22:12
                    mimo zatyczek doskonale slyszalam co ludzie do mnie mowia. a nie slyszalam tak glosno buczenia aparatu, ktore jest NAPRAWDE glosne i b niemile - zaskakujace dzwieki roznej wysokosci
                • salma75 Re: wez na rezonans zatycznki do uszu 06.12.11, 14:54
                  Się nie obżeram. Jak mam stresa to w ogóle nie jem :/.
                  • grassant Re: wez na rezonans zatycznki do uszu 06.12.11, 14:59
                    powinnien mąż Ci towarzyszyć.
                    • salma75 Re: wez na rezonans zatycznki do uszu 06.12.11, 15:04
                      Nie wiem czy mi to w jakiś sposób pomoże, ale będzie siedział za drzwiami.
        • berta-death Re: wez na rezonans zatycznki do uszu 06.12.11, 12:33
          To chyba zależy od tego, czy placówka chce tworzyć wokół siebie image światowości i profesjonalizmu, czy ma to w dupie. Jak chce, to być może bawią się w takie rzeczy jak przebieranie pacjentów. Na ogół nikomu się nie chce. Ja miałam swoje ciuchy, chociaż na regale leżały takie jednorazowe niby szlafroczki. Ale tak jak mówiłam wcześniej, tam jak na dworcu było, sala przeszklona i nawet miejsca na przebranie się nie mieli. W związku z tym nie wiem po co te przebrania mieli. Może to nie były ciuchy dla pacjentów tylko jakieś ochronne fartuchy dla np stażystów którzy się tam mogli pętać od czasu do czasu.
          Zadzwoń do rejestracji to ci wszystko wyjaśnią.
        • rannie.kirsted Re: wez na rezonans zatycznki do uszu 07.12.11, 22:11
          z tego co pamietam to rozbierasz sie do koszulki i majtek, biustonosz trzeba zdjac jesli ma metalowa zapinke. zdejmujesz bizuterie rowniez. moga cie przykryc kocem bo w srodku aparatu jest dosyc zimno a badanie potrafi dlugo trwac w zaleznosci od tego co sie przeswietla
          • kseniainc Re: wez na rezonans zatycznki do uszu 07.12.11, 22:17
            Pouczające-nigdy nie miałam robionych takich badań.Oprócz zębów nie prześwietlano mi nic innego.
    • koham.mihnika.copyright nie martw sie, ja tez mialem MR, ale echo bylo tak 06.12.11, 02:27
      ie, ze hohoho.
      znaczy pusto. w kilka tygodni siadl mi wech.
      wiecej czekolady.
      do jutra zapomnisz, nie martw sie ;-{)
    • minasz Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 06.12.11, 10:16
      jak to niektorzy zakładaja watki po tym co przeczytali w gazecie to zenujace sami juz myslec nie potraficie?????????? trzeba wam dac papu
    • wez_sie ej spoko, nie przejmuj sie az tak, bo 06.12.11, 13:14
      to nie ma sensu.
      prawie zawsze sie konczy na strachu.
      ja jak mialem miec wycinany wyrostek, to sie prawie poplakalem.
      oczywiscie przed operacja nie bylo do konca wiadomo, czy to na pewno wyrostek, bo nikt nie potrafil postawic trafnej diagnozy. mieli mnie otworzyc i dopiero zobaczyc...
      strach jest normalny, ale w nadmiarze zupelnie niepotrzebny.

      uszy do gory!
    • funny_game Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 06.12.11, 15:06
      Byłaś już?
      Będzie dobrze :)
      • salma75 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 06.12.11, 15:10
        Na 17:00 jadę...
        • kseniainc Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 06.12.11, 15:19
          zagięłabym kciuki, ale akurat będę kerownicę czymała. Dołączam do postu pozytywną energię, która Cię wzmocni;-)
        • grassant Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 06.12.11, 15:33
          salma75 napisała:

          > Na 17:00 jadę...
          >
          >pisz, dzwoń, jakby co.
          >
          • salma75 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 06.12.11, 16:06
            Spoko, bądź pod telefonem ;).
        • funny_game Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 06.12.11, 16:12
          Hej, szable w dłoń!
          M. miał niedawno i jest super okej i u Ciebie też będzie, to oczywiste :)
    • senseiek Solarium.. 06.12.11, 15:07
      > Może jakieś czary-mary? Podzielicie się metodami na przegnanie złych myśli?

      Solarium..
      • salma75 Re: Solarium.. 06.12.11, 15:09
        Nie chodzę :).
        • senseiek Re: Solarium.. 06.12.11, 15:18
          > Nie chodzę :)

          I dlatego masz depresje..
          • salma75 Re: Solarium.. 06.12.11, 16:04
            senseiek napisał:

            > > Nie chodzę :)
            >
            > I dlatego masz depresje..

            Że co mam? :)
            Ja rozumie, że teraz w modzie tłumaczenie wszystkiego ADHD, dysleksją lub depresją, ale to chyba lekkie nadużycie ;). Ja nie narzekam na swój nastrój :). Strach, stres, który mnie nęka przez ostatnie kilka dni - owszem. Mam nadzieję, że jutro kamień z serca mi spadnie i będzie po sprawie :).
        • 3artka Re: Solarium.. 06.12.11, 15:19
          Ej, ale solarium podobno naprawdę działa. Bywam w takim przybytku raz na rok, ale rzeczywiście jakaś taka bardziej zadowolona wychodzę. Hmmm... Może trzeba się przejść??
          • grassant Re: Solarium.. 06.12.11, 15:31
            monitor promieniuje podobnie do solarki.
          • anais_66 Re: Solarium.. 07.12.11, 03:38
            3artka napisała:

            > Ej, ale solarium podobno naprawdę działa. Bywam w takim przybytku raz na rok, ale rzeczywiście jakaś taka bardziej zadowolona wychodzę. Hmmm... Może trzeba się przejść??

            I to tak działa aż przez rok? :)
    • salma75 Już po. 07.12.11, 17:51
      Dlaczego mi nikt nie powiedział, że na starcie powitają mnie wenflonem? ;(
      Nie wiedziałam, że kontrast podają z marszu :/.
      Całą dłoń mam siną i obolałą :(.

      Jakoś poszło.
      Dostałam słuchawki na uszy, więc nie było aż tak głośno.
      Dali mi jakieś okulary na oczy, ale i tak jak wjechałam do środka to powieki zacisnęłam mocno i do końca badania oczu nie otwierałam.
      Najgorszy był moment gdy powiedzieli, że za chwilę popłynie kontrast. Normalnie widziałam oczami wyobraźni jak rozpływa mi się po mózgu :/ .
      Jakieś 20-30 minut i było po wszystkim.
      Aaa! I nieźle się strachu najadłam jak już wyjechałam i babka zapytała się czy wszystko dobrze. Otwieram oczy i... podwójnie widzę. Wszystko podwójne i pomniejszone, serce mi stanęło . Myślałam, że to kontrast jakimś cudem mózg mi uszkodził, a tu się okazało, że mi jeszcze okularów nie zdjęli, a ja zapomniałam, że je mam :D.

      Wynik już jest, ale nie mogłam go dzisiaj odebrać :( .
      Jutro rano powinnam zdążyć podjechać do szpitala, byle do jutra...
      • wicehrabia.julian Re: Już po. 07.12.11, 17:55
        salma75 napisała:

        > Myślałam, że to kontrast jakimś cudem mózg mi uszkod
        > ził, a tu się okazało, że mi jeszcze okularów nie zdjęli, a ja zapomniałam, że
        > je mam :D.

        boszz, ale z ciebie panikara
        • salma75 Re: Już po. 07.12.11, 18:01
          No niestety, stres mnie zjada gdy medycy pochylają się nade mną :/.
          Za to jestem dzielna i reaguję szybko oraz racjonalnie gdy chodzi o choroby innych, nawet te nagłe i niebezpieczne przypadki (np. zaksztuszenia). Sprawdziłam się kilka razy :/.
          • wicehrabia.julian Re: Już po. 07.12.11, 18:02
            salma75 napisała:

            > No niestety, stres mnie zjada gdy medycy pochylają się nade mną :/.

            w takim razie dużo pocierpisz, bo każdy hipochondryk zadręcza lekarzy
            • salma75 Re: Już po. 07.12.11, 18:09
              Yyy... A dlaczego hipochondryk? Ja nie chadzam do lekarzy.
              Z rezonansem zwlekałam ponad rok, dopiero przy okazji corocznej wizyty kontrolnej lekarz mnie postraszył i w końcu się stawiłam.

              Przy okazji oddawania krwi obowiązkowa morfologia, raz do roku cytologia, mammografia oraz usg to wg. Ciebie hipochondria?
              Oby więcej takich hipochondryków było.
              • siostra.bronte Re: Już po. 07.12.11, 18:41
                Fajnie, że masz to już za sobą :) A badanie jest nieprzyjemne i jak człowiek wyjeżdża z komory, to naprawdę czuję się oszołomiony. Także, żadna panika...
                Wynik badania może być niezrozumiały dla laika, będziesz miała jutro możliwość konsultacji z lekarzem?
                • salma75 Re: Już po. 07.12.11, 18:49
                  Od czego jest net! Wrzucę opis w googla i znajdę co trzeba ;).
                  Żartuję ;).
                  Będę dzwoniła do lekarza.

              • myaka Re: Już po. 07.12.11, 19:02
                salma75 napisała:

                > Przy okazji oddawania krwi obowiązkowa morfologia, raz do roku cytologia, mammo
                > grafia oraz usg to wg. Ciebie hipochondria?

                Tak na marginesie ile masz lat, że co roku robisz mammografię?
                Każdy porządny lekarz [przede wszystkim onkolog] rezygnuje z mammografii na rzecz USG. Mammografię wykonuje się ją tylko u kobiet starszych gdyż promienie mogą być niebezpieczne - mogą nawet uaktywnić komórki nowotworowe.
                U młodych kobiet mammografia bywa też mało miarodajna.
                • salma75 Re: Już po. 07.12.11, 20:45
                  W kwietniu skończę 36 lat.
                  Jestem w grupie ryzyka.
                  Raz w roku robię kompleksowe badanie - najpierw USG, potem mammografia, chwila czekania na wynik i idę na kosultację z badaniem palpacyjnym do onkologa.
                  I nie zrezygnuję z tych badań.
                  Nie ma 100% pewnych dowodów na to, że dawka promieni używana podczas mammografii uaktywnia komórki rakowe. Moja mama regularnie robiła samobadanie - niczego nigdy nie znalazła. Robił je również ginekolog - nic nie wyczuł. Guzka znaleziono dopiero po badaniu mammograficznym. Na USG również był niewidoczny.
                  Mam taką budowę piersi, że ich struktura najlepiej widoczna jest na mammografii.
                  • margie Re: Już po. 07.12.11, 20:48
                    salma, ty lepiej powiedz jaki wynik, bo ja sie tu denerwuje.....
                  • myaka Re: Już po. 07.12.11, 22:02
                    Ok. Rozumiem.

                    Sama jestem z grupy ryzyka "rakowego". Mama zmarła z powodu nowotworu. Sama przechodzę regularne kontrolne badania i mój onkolog zakazał mi wykonywania mammografii - USG u mnie jest miarodajne i nie ma potrzeby "promieniowania".
                    • funny_game Re: Już po. 08.12.11, 10:19
                      Jak mi ostatnio wytłumaczyła pani radiolog:
                      z wiekiem zmienia się budowa naszych piersi, co jest związane z gotowością organizmu do wykarmienia potomstwa. Jak jesteśmy młode: przewaga tkanki gruczołowej, później wypiera ją stopniowo tkanka tłuszczowa (nie ma to nic wspólnego z wagą :)).
                      USG nie wykaże zmian w obrębie tkanki tłuszczowej, dlatego od ok. 40 roku życia należy robić mammografię.
                      • salma75 Re: Już po. 08.12.11, 10:40
                        Jestem "ok. 40 r.ż.", a w każdym opisie sporządzonym po badaniu mam "piersi w przeważającej części o utkaniu gruczołowym" (może cyc mi się nie postarzał? ;)). Ciężko wyłapać w badaniu palpacyjnym zmiany w takiej piersi. Dlatego robię USG. I mammografię również, ponieważ guzek mojej mamy był kompletnie płaski i na USG niewidoczny. I boję się, że mi również taki się trafi :/.
                        • funny_game Re: Już po. 08.12.11, 11:13
                          <plask>
                          Salma, izi!
      • kseniainc Re: Już po. 07.12.11, 17:59
        No widzisz-strach ma wieeeelkie oczy. Wynik też będzie dobry;-)
        • grassant Re: Już po. 07.12.11, 18:32
          kseniainc napisała:
          No widzisz-strach ma wieeeelkie oczy. Wynik też będzie dobry;-)

          nie umiesz czytać ze zrozumieniem?

          "Wynik już jest,..
          • kseniainc Re: Już po. 07.12.11, 22:06
            A Ty potrafisz?
            • grassant Re: Już po. 08.12.11, 13:59
              Nie wiedziałem, ze seplenisz. ;)
      • berta-death Re: Już po. 07.12.11, 18:46
        > Dlaczego mi nikt nie powiedział, że na starcie powitają mnie wenflonem? ;(

        Jak to nikt, ja napisałam. I szkoda, że nie otworzyłaś oczu, bo może jakiś fajny obrazek był w tej piekielnej machinie namalowany albo coś się wyświetlało, możliwe do oglądania w tych okularach.
    • margie Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 07.12.11, 18:56
      intensywne zajecia fizyczne, duzo ludzi wokol mnie..

      A tak wogole to nie nie martw, bo nic nie wykaze, co najwyzej brak mozgu:))
      • salma75 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 07.12.11, 20:54
        margie napisała:

        > intensywne zajecia fizyczne, duzo ludzi wokol mnie..
        >
        > A tak wogole to nie nie martw, bo nic nie wykaze, co najwyzej brak mozgu:))

        No, dlatego osobiście odbieram wyniki, żeby nikt się nie zorientował ;).
    • funny_game Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 08.12.11, 10:24
      Salmencja, już coś wiesz?
      Wszystko dobrze?

      Trzymaj dziś za mnie kciuki po 16.00, bo wtedy ja idę do swojego weterynarza ;) i cykam jak jasna cholera, dłonie spocone od rana :/
      • salma75 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 08.12.11, 10:41
        Wynik czeka na mnie. A ja nie mam 2-3h czasu żeby po niego podjechać :(. Chłop też dzisiaj nie ma jak, urwanie głowy w robocie.
        Może jak się trochę obrobię w pracy, koło 16:00...
        No mogliby przez telefon zdradzić co tam jest :(.
        • funny_game Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 08.12.11, 11:14
          A to nie jest tak, że gdyby tam COŚ było, to dostałabyś prikaz natychmiastowego kontaktu z wetem?
          • salma75 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 08.12.11, 11:18
            Akurat :/. Pytałam, o to - nie informują. Z opisem należy udać się do lekarza prowadzącego.
            Tylko dlatego, że to było płatne badanie, wynik mam do odebrania po 24h. Normalnie czekałabym ok. 3 tygodni... :/.

            R. pojechał po te wyniki.
            Chyba denerwuje się tak samo jak ja.
            • funny_game Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 08.12.11, 11:29
              Kurde. Wiem, że jak z cytologią coś nie tak, to od razu jest kontakt z pacjentką, myślałam, że to norma przy jakichkolwiek badaniach.

              Salmita, 3maj się i nie martw na zapas, bo to też niedobre dla organizmu :)
              Będzie dobrze, musi być :)
      • salma75 Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 08.12.11, 10:51
        funny_game napisała:

        > Trzymaj dziś za mnie kciuki po 16.00, bo wtedy ja idę do swojego weterynarza ;)
        > i cykam jak jasna cholera, dłonie spocone od rana :/


        Czymam http://s19.rimg.info/19b364a818158eec8bd8f028ccb760b9.gif
        • funny_game Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 08.12.11, 11:14
          Sęks :)
          • a_nonima Re: Czarne myśli, czym przeganiacie? 08.12.11, 13:26
            3mam kciuki mocno Salma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka