Dodaj do ulubionych

Nie chce spac w namiocie!

02.06.04, 21:27
Dziewczyny pomozcie mi, prosze. Nie potrafie załatwić pewnej sprawy z moim
chłopakiem. Jesteśmy ze sobą półtora roku i mielismy wieksze problemy, ale
nigdy się tak nie pochamraliśmy o taka bzdurę!
Do rzeczy. W lipcu planujemy wyprawę, calomiesieczną. Zaczniemy od polskich
Mazur, potem Litwa, Łotwa., Estonia, St. Petersburg i konczymy w Helsinkach.
I tu jest problem. Jedziemy tam ze znajomymi mojego chlopca , teraz tez moimi.
Oni juz nie raz jezdzili na takie wojaze razem i zawsze brali namioty. Jak
jest możliwosc to zawsze rozbijaja namioty. tylko w iwkszych miastach spia w
kwaterach cos wynajmuja, a nad morzem czy gdzies w plenerze to nie schroniska
tylko namioty. Ja nie chce! Spalam raz w zyciu w namiocie i to było coś
potwornego. To znaczy nie spalam, bo bałam sie , że mnie cos ugryzie,
szczypawka czy inne tego typu cholerstwo. Nie chce tak spac. A w ogole to w
kwaterze jest bezpieczniej i zawsze można sie schowac przed deszczem. Kazałam
mojemu chlopakowi, juz szukac jakis ogloszeń, ewentualnie namiarów na nocleg w
miejscowosciach w których prawdopodobnie bedziemy. A jak sie da to rezerwować.
On mi powiedział, zebym sie nie wtracała, bo zero wiem na ten temat, a to sa
jego czwarte wakacje tego typu i zawsze bylo dobrze.Ze nie bedzie sobie juz
planował, dogrywał wszystkich szczegółów wakacji bo może czasami coć wypaść
spontanicznie i dlatego bierze namiot, a z resztą on nie wyobraża sobie nad
morzem spac gdzie iindziej niz w namiocie. Nakrzycząłam na niego ,
powiedzialm mu, ze sie ze mną nie liczy i nie potrafi zadbać o dobro kobiety,
ze jest prosty i nie potrafi mi iść na ręke. To On mi puscił swój monolog,
ze jakby kiedykolwiek usłyszał jeszcze mnie nie znając(tylko ze slyszenia), ze
nie lubie tego typu wakacji, to by się za taka "damą" nie oglądał. Powiedział
jeszcze, ze wszystki jego kolezanki preferuja spanie pod namiotem bo wychodzą
z załozenia, ze mieszkaja caly rok w murach wiec ten miesiac w materiale to
frajda. I udało mu sie wzbudzić moja zazdrość, jestem teraz zazdrosna o te
dziewczyny bo pewnie je uważa za lepsze ode mnie. A w czym są lepsze. Ze śpia
w namiotach, paranoja. Z chłopakim sie nie odzywam od wczorajszego wczesnego
popołudnia. Wkurzył mnie, nie sadzialm , ze jest taki, zawsze mi sie wydawało,
ze mężczyzna spełnie uzasadnione prośby kobiet. Poradzcie mi dziewczyny co
zrobic, zby mój facet mnie zrozumiał i posłuchał. Bardzo go kocham.
Obserwuj wątek
    • Gość: .................. Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.dialup.sprint-canada.net 02.06.04, 21:35
      Zrozum, ze tu nie tylko o Twojego faceta chodzi. Pod namiotem chce
      tez spac cala reszta. Lepiej chyba by bylo jakbys sama chciala ich
      zrozumiec.
      • mnuzaria Re: Nie chce spac w namiocie! 02.06.04, 22:18
        Ale Oni tak sie "kwateruję' praktycznie co każde wakacje. Korona by im z głów
        nie spadła jaby troche zrewidowali swoje plany, no jedną gora dwie noce w
        namiocie chyba przetrzymam, ale nie więcej.
        • Gość: .................. Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.dialup.sprint-canada.net 02.06.04, 22:33
          O tej jednej, gora dwoch przetrzymanych nocach pod namiotem powiedz
          lepiej swemu chlopakowi za wczasu, inaczej on moze byc rozczarowany,
          kiedy zaczniesz komplikowac jego (ich) plany.
    • undyna Re: Nie chce spac w namiocie! 02.06.04, 21:36
      ech..., masakra, wiesz uwielbiam spać w namiocie, mój staruszek coś się
      postarzał i mu się nie chce namiotu rozbijać, Twój problem dla mnie to kosmos.
      W tym roku jedziemy na urlop, od dwóch tygodni powolutku, pocichutku szykuję
      grunt pod ten namiot i chyba mi się uda:)))) Hurra!!!
    • Gość: mika Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.crowley.pl 02.06.04, 21:38
      Jak sie zapniesz z nim w spiworze to bedzie przyjemnie,cieplutko,bezpiecznie i
      szczypawki nie przyjda!A tak na marinesie...namiot chroni przed deszczem...:)))
    • tralalumpek Re: Nie chce spac w namiocie! 02.06.04, 21:39
      No to masz pecha bo wpisuje sie jao trzecia i tez uwielbiam urlopy pod namiotem.
      W zasadzie tylko takie wchodza w gre. Kiedy zwiedzam tylko miasta wtedy ok,
      hotel a le urlopy tylko pod chmurka. Kiedy bede bardzo stara i bede miala
      straszny reumatyzm to wtedy bede nocowac w hotelach.
      • Gość: Ida A ja Cię doskonale rozumiem... IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 02.06.04, 21:48
        Namioty uwielbiałam,jak byłam nastolatką i studentką.Było
        tanio,koedykacyjnie..itp Ale teraz za żadne skarby świata nikt by mnie nie
        namówił.Osobiście uwielbiam leżeć w czystym i pachnącym łóżeczku,mieć prysznic
        na wyciągnięcie ręki itd.Ot,taka się zrobiłam wygodnicka dama ;)))Ale wracając
        do twojego problemu:jeśli chcesz być dziewczyną swojego chłopaka,to nie masz
        wyboru i musisz jechać pod namiot;)))Aha,i pomyśl o tym,że tak będzie już co
        roku...:))Pozdrawiam.Ida
    • Gość: nebbia Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 21:43
      a co złego jest w namiocie? tanio, wygodnie, wszędzie można go rozbić. Namioty
      teraz są nowoczesne, żadne robactwo się do nich nie dostanie, myślę, że
      dmuchana karimata rozwiąże sprawę wygodnego spania. Trzeba zaopatrzyć się w
      dobry sprzęt i cieszyć wakacjami. Wrzuć na luuuzzz!!!!!
    • Gość: melmire Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 02.06.04, 21:47
      Ja cie rozumiem, tez nie przepadam za namiotem. A wlasciwie nie tyle co za
      namiotem, co za niedomyciem (zwlaszcza jezeli nie nocuje sie na kempingu),
      deszczem (mam pecha, namiot=deszcz).Ale nie wiem co ci radzic :/
      • tralalumpek Re: Nie chce spac w namiocie! 02.06.04, 21:52
        Gość portalu: melmire napisał(a):

        > Ja cie rozumiem, tez nie przepadam za namiotem. A wlasciwie nie tyle co za
        > namiotem, co za niedomyciem (zwlaszcza jezeli nie nocuje sie na kempingu),
        > deszczem (mam pecha, namiot=deszcz).Ale nie wiem co ci radzic :/



        A gdzie nocowalas pod namiotem z pominieciem kempingu?
        • aankaa Re: Nie chce spac w namiocie! 02.06.04, 22:24
          tralalumpek napisała:

          > Gość portalu: melmire napisał(a):
          >
          > > Ja cie rozumiem, tez nie przepadam za namiotem. A wlasciwie nie tyle co za
          >
          > > namiotem, co za niedomyciem (zwlaszcza jezeli nie nocuje sie na kempingu),
          >
          > > deszczem (mam pecha, namiot=deszcz).Ale nie wiem co ci radzic :/
          >
          >
          >
          > A gdzie nocowalas pod namiotem z pominieciem kempingu?


          są jeszcze takie miejsca gdzie można rozbić namiot na dziko lub u chłopa na
          łące
          na szczęście trasa ich wyprawy obejmuje nowych (tfu) członków UE
    • gibki Re: Nie chce spac w namiocie! 02.06.04, 21:49
      ale z ciebie glupia egoistka i ignorantka
      tak te dziewczyny o ktorych mowa sa lepsze od ciebie
      poniewaz nie sprawiaja klopotow
      a namiot to rzeczywiscie frajda

      szkoda mi twojego chlopaka mam nadzieje ze zmadrzeje
      • mnuzaria Re: Nie chce spac w namiocie! 02.06.04, 22:36
        Jakim prawem tak mnie oceniasz? Jestes niegrzeczny, a może nawet i niewychowany.
        On ma prawo mi dyktować, a ja musze siedzieć cicho? Tez moge wyrazić swoja
        opinie i oczekiwania.
      • Gość: rusałka Namiot jest cooooool :-)))) IP: *.one.pl 02.06.04, 23:38
        Uwielbiam!
        ale w tym roku sobie nie poużywam - jadę do północnego kraju...
        pozdro dla wszystkich
        raz-na-czas-wyspanych-na-ziemi-niedomytych-i-szczesliwych-namiotowych!!!

        a po pewnym czsaie już nic co nie przeszkadza - you know what I mean;-)
        fajno zdziczeć troszke czasem jest
        • Gość: tralalumpek Re: Namiot jest cooooool :-)))) IP: *.35.11.vie.surfer.at 02.06.04, 23:40
          a co to za polnocny kraj ze nie mozna pod namiot!
          • Gość: rusałka Re: Namiot jest cooooool :-)))) IP: *.one.pl 02.06.04, 23:48
            wybrzeże irlandii - tam pada i wieje:(
            poza tym jade pracować, koczowanie odpada. Ale pewnie też będzie ok!
            • tralalumpek Re: Namiot jest cooooool :-)))) 03.06.04, 13:04
              Gość portalu: rusałka napisał(a):

              > wybrzeże irlandii - tam pada i wieje:(
              > poza tym jade pracować, koczowanie odpada. Ale pewnie też będzie ok!




              do pracy jadac to oczywiscie nie do namiotu....rozumiem ale ja spedzilam 3
              tygodnie w szkocji pod namiotem, z rowerami i byla wspaniala pogoda , jeden
              dzien padalo!
    • aankaa Re: Nie chce spac w namiocie! 02.06.04, 21:59
      > Mazury, potem Litwa, Łotwa., Estonia, St. Petersburg i konczymy w Helsinkach.

      Mazury - Gołębiewski
      Litwa - zamek w Trokach
      Łotwa - może tu ?
      www.dzintarjura.lv/
      Estonia - na tej stronie też znajdziesz coś dla siebie
      catalogue.horse21.net/list/hotellist.asp?CountryID=81&City=Tallinn
      a reszty - szukaj sobie sama :DDD
    • tatanka_iotanka Re: Nie chce spac w namiocie! 02.06.04, 22:03
      Musisz zrozumieć, ze takie stawiane sprawy zmusiłoby prawdopodobnie całą grupę
      do zmiany planów (lub mocno utrudniło życie - częśc sypia w hotelu, częśc pod
      namiotem). Poza tym odbiera element przygody.
      Nie bój się spania w namiocie. Bliskie spotkania trzeciego stopnia z robalami
      raczej Ci nie grożą, deszcz również nie jest problemem (zresztą to fantastyczne
      uczucie słuchać jak deszcz dudni o materiał namiotu). Ponieważ jedziecie grupą -
      będzie również bezpieczniej...

      > Wkurzył mnie, nie sadzialm , ze jest taki, zawsze mi sie wydawało,
      > ze mężczyzna spełnie uzasadnione prośby kobiet.
      Nie gniewaj się, ale kobieta też powinna spełniać uzasadnione prośby
      mężczyzny...
      A skoro oni już jeździli na takie wyprawy - to zapewne wiedziałaś co Cię
      czeka... Hmmmm... może opowiedz o swoich wątpliwościach dziewczynom, które były
      na tych wyprawach, one wytłumaczą Ci co i jak :)
      • Gość: .................. Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.dialup.sprint-canada.net 02.06.04, 22:15
        Namiot jest faktycznie przyjemna sprawa. Ja tu mam kemping na kolkach
        (taki cyganek), ale dosc czesto wole z zona spac pod namiotem niz w
        nim. Dzieci zazwyczaj w nim spia (choc wola tez namiot), a ja
        rozbijam z boku namiot (dla siebie i zony), nawet powietrza nie
        pompujac zaduzo do materaca, pomimo ze zona zawsze mi mowi o tym, ale
        na twardym gruncie lepiej.......... Robactwo mozna tez spotkac w
        hotelach i to tych z gwiazdkami nawet. Nie lubie ogolnie zapachu
        hoteli. Ktos tu wspomnial ze pachna. Nie dla mnie, a znam je
        rozne, te drogie jak i te tansze.
    • rusty.lady rozpuszczona laluniu.... 02.06.04, 22:26
      daruj sobie wycieczkę, bo niepotrzebnie zepsujesz ją innym. Tylko pozazdrościć
      takiej trasy...
      No i biedny twój pan - stawiasz go w idiotycznej pozycji, między przysłowiowym
      młotem a kowadłem, zamiast cieszyć się na myśl, jakie niesamowite miejsca
      zobaczysz. Szkoda gadać więcej.
    • aankaa a jak to się ma do Twoich wcześniejszych 02.06.04, 22:38
      deklaracji


      • Re: Uwazam, ze podarowanie kobiecie rozy....
      mnuzaria 14.05.2004 19:34


      Tez lubie dostawac polne kwiatki w ladnym bukiecie.


      Twój chłopak / mężczyzna (bo i takiego określenia używasz) ma wybiec na
      pobliską (??) łąkę i przynieść by ozdobić stół śniadaniowy ? :PP
      • aankaa a deklaracja bycia pustelniczką w Bieszczadach 02.06.04, 22:43
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=10288137&a=10288137
        panno, weź się lepiej za książki
        koniec roku szkolnego tuż, tuż

        a jak przyniesiesz dobrą cenzurkę może rodzice wyślą Cię na kolonie
        • mnuzaria Re: a deklaracja bycia pustelniczką w Bieszczadac 02.06.04, 22:49
          Ty dziewczyno normalna jesteś? Po co wyciagasz moje stare historie? Problemów z
          bulimia juz nie mam, bo pracuje nad tym z terapeutą. Próbuje sie zmienić. Szukaj
          dalej, szukaj. Może znajdziesz jeszcze inne ciekawe newsy, bo z tego adresu
          korzystała też moja przyrodnia siostra, wejdz na forum kuchnia, pieniadze,i
          gdzie ci sie jeszcze chce.
          A linki , które mi podałas, to typowa zlosliwość, taką ksieżniczka to nie jestem.
          • aankaa skorzystaj ze spadku po wujku 02.06.04, 23:08
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=11750849&a=11751656
            i zamów hotele dla całej paczki znajomych :DDD

            aha, więcej wpisów na forum gazety nie ma :((
            żebyś nie musiała się domyślać - lubię być złośliwa
        • undyna Re: a deklaracja bycia pustelniczką w Bieszczadac 02.06.04, 23:38
          bardzo to bylo nie ten..., delikatnie mowiąc, brzydko anka, brzydko, fee...
          • aankaa Re: a deklaracja bycia pustelniczką w Bieszczadac 02.06.04, 23:44
            zerknij do (swojej) sygnaturki
            • undyna Re: a deklaracja bycia pustelniczką w Bieszczadac 02.06.04, 23:51
              Twój post jest trochę od smigła, nie sądzisz?
              • aankaa od śmigła, mówisz ... 02.06.04, 23:56
                znalazłam Twój w "drzewku" o Bieszczadach
                swoje złośliwości wypisałam trochę wyżej

                a jako jedynym słusznym (pewnie myląc się) komentarzem - posłużyłam się Twoją
                sygnaturką
                • undyna Re: od śmigła, mówisz ... 03.06.04, 00:12
                  Anko:), sprecyzuj proszę o co Ci chodzi, przyznam, że nie rozumiem, oświeć mnie.
                  Nie mam nic złego na mysli, powoduje mną czysta ciekawość w tym momencie:)
                  • aankaa Re: od śmigła, mówisz ... 03.06.04, 00:17
                    to Twoja sygnaturka, czyż nie ?
                    "Niektóre dziewczęta przychodzą na świat organicznie dobre, ale nie ja"

                    moje wywlekanie wątków/postów założycielki tego było (z założenia) złośliwe,
                    mające Ją (hmm, tu się muszę przyznać) ośmieszyć

                    nie jestem "organicznie dobra"
                    raczej złośliwa jędza

                    (choć, w miarę upływu czasu, łagodnieję, w skorupie pojawia się szczelina
                    i "dobroć" zaczyna znajdywać ujście)
                    • undyna Re: od śmigła, mówisz ... 03.06.04, 01:03
                      Anko dziękuję za wyjaśnienie, zostaję przy od śmigła, wybacz:)), aha, nie ma w
                      tym żadnej złośliwości. Dobranoc:)
    • Gość: Nelka Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.pl / 193.24.200.* 02.06.04, 22:46
      W takiej sytuacji lepiej faktycznie daruj sobie ten wyjazd. Zaproponuj, że
      spędzicie te wakacje oddzielnie. Ty się nie będziesz dobrze bawić, on też,
      także Wasi znajomi. Po co to komu?

      Nie każdy lubi warunki polowe. W zyciu nie spałam w namiocie i jakos mnie do
      tego nie ciągnie. Wolę łóżeczko z czyściutką poscielą.

      Poza tym pamietaj, że namiot = tani nocleg, przecież Twoich znajomych może po
      prostu nie stać na wynajmowanie pokojów w hotelach i pensjonatach (i to przez
      miesiąc!).
      • Gość: .................. Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.dialup.sprint-canada.net 02.06.04, 22:50
        Czysta posciel mozna tez miec w namiocie, jak tez i czyste powietrze
        w dodatku.
        • aankaa a z kolei 02.06.04, 22:52
          > namiot = tani nocleg
          wcale nie musi oznaczać niewielkich funduszy na spędzenie wakacji :)
          • Gość: Nelka Re: a z kolei IP: *.pl / 193.24.200.* 02.06.04, 22:55
            No oczywiście, ale pozwala zaoszczędzić na spaniu, by wydać na inne
            przyjemności.
        • Gość: Nelka Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.pl / 193.24.200.* 02.06.04, 22:54
          Ale do namiotu nie wstawisz łóżka, szafki nocnej, prysznica, umywalki, toalety
          drzwi itd:))
          • Gość: .................. Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.dialup.sprint-canada.net 02.06.04, 23:16
            Wlasnie w tym jest caly urok i zaleta namiotu, ze sie ucieka od
            szafek, drzwi itp. Nie sposob uciec od toalety, ale te na kempingach
            sa, jak tez i prysznice. Tylko zazwyczaj droga jest troche do nich
            dluzsza niz z lozka do lazienki. Kto ma sraczke niech sie pod namiot
            nie wybiera. Najlepiej takiemu siedziec w domu, a dokladniej w
            lazience.
            • Gość: Nelka Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.pl / 193.24.200.* 02.06.04, 23:21
              Niektórzy są po prostu wygodniccy. Tak przygoda z przenośnym domkiem nie jest
              ich marzeniem i już.
              • Gość: .................. Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.dialup.sprint-canada.net 02.06.04, 23:34
                Tez tak mysle, ze to z racji wygodnictwa dziewczyna nie chce spac
                w namiocie. Musze powiedziec ze ja ja dobrze rozumiem. W niektorych
                przypadkach tez bym z namiotu nie korzystal, szczegolnie zwiedzajac
                miasta. Otoz pod namiotem zazwyczaj spie w "dzikich" terenach. Chodzi
                tu o niektore miejsca nad jeziorami w lasach, gdzie niestety nie
                ma moteli, bo i nie sa konieczne zreszta. W dodatku zdarzaja sie
                tu niedzwiedzie nawet, ale wtedy spie w trejlerze albo zostawiam
                im specjalnie troche jedzenia, tak na wszelki wypadek gdyby
                przyszedl, troche dalej w innym, malenkim namiociku.
    • Gość: Klara Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.crowley.pl 02.06.04, 23:14
      Słuchaj nie chcę cię na siłę przekonywać, ale...Ja też się od zawsze bałam robali. Zawsze pierwsza, druga noc pod namiotem była dla mnie nieprzespana ze strachu..czułam wszędzie swędzenie, ugryzienia itd. Jednak potem pzrestałam o tym poprostu mysleć i żyłam ponad miesiąc w namiocie, w środku lasu, gdzie robaków jest o wiele więcej. To tylko kwestia przełamania się i uświadomienia sobie, że one bardziej się nas boja niż my ich..ale...to jest coś w sumie innego, bo ja kocham las i z własnej woli chciałam spać pod namiotem. Ty będziesz sypiać na kempingach, czyli miejscach bezpiecznych, pod względem robaków (na pewno jest ich bardzo mało), jak i zagrożeń ze strony ludzi. A co do higieny...są prysznice na pewno, zawsze mozesz gdzieś wstąpić do hotelu, czy innego miejsca i spytać czy za jakąś opłatą nie będziesz mogła skorzytać z ich łazienki, jeśli ta na kempingu nie będzie ci odpowiadać...
      Wiesz, z własnego doświadczenia wiem, że zazwyczaj takie wakacje pod namiotem, z łazienką w postaci jeziora itp. są najfajnijesze...Najlepiej się je wspomina, a szczególnie w większej grupie osób. Może więc spróbuj się przekonać, może gdy będziesz na takich wakacjach z kimś kogo kochasz + innymi fajnymi ludzmi to nie bedzie aż tak źle??
      • Gość: .................. Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.dialup.sprint-canada.net 02.06.04, 23:23
        Nie wiem jakie tam macie namioty, ale dobrze zrobiony namiot nawet
        komara do srodka nie wpusci, a juz z pewnoscia robakow. Nie musi
        tez byc szczelnie zamkniety, gdyz taki tez powietrza nie wpusci.
        Poprostu zamyka sie tylko siatke po obu stronach z racji dobrej
        wentylacji.
        • klara-klara Re: Nie chce spac w namiocie! 02.06.04, 23:25
          Ja sypiłam głownie w wojskowych dziesiątkach lub dwunastkach, a nie namiotach typu iglo itp., chociaż też się zdzarzało.
          :)
    • aankaa l'ubow nie kartoszka ... 02.06.04, 23:27
      albo jedziesz pod namiot z ukochanym, albo siedzisz w domu i czekasz na sms'y i
      kartki z opisem jakie wspaniałe wakacje Cię ominęły

      a kończąc złośliwości

      uwierz poprzednikom - namiot to nie jaskinia robali, wszelkiego paskudztwa i
      totalnego braku higieny
      a tak spędzone wakacje mogą się okazać najpiękniejszymi jakie miałaś :)))
      wystarczy raz spróbować
    • Gość: AnaisNin Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 02.06.04, 23:45
      Oj,oj, oj...faktycznie problem. Ja w Twojej sytuacji zrezygnowalabym z takich
      wakacji... Jesli juz od poczatku Twa opinia sie nie liczy, chlopak od razu wie
      co dla Ciebie lepsze... to co bedzie w trakcie wojaży? Natomiast Ty od poczatku
      tak na "nie" dla tego typu wyprawy tylko bedziesz sie zloscic. Co to za
      wypoczyneK???
      • zdzichu-nr1 Re: Nie chce spac w namiocie! 03.06.04, 00:01
        Weź sobie starego zgreda takiego jak ja. Przeszedłem wyłącznie na hotele 4 i 5
        gwiazdkowe z oferty TUI-a i Neckermanna. Do tego preferowany all inclusive
        wersja top.
      • Gość: .................. Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.dialup.sprint-canada.net 03.06.04, 00:05
        A ja mysle ze wlasnie powinna sie wybracna te przejazdzke. Dziewczyna
        nie tylko bedzie poznawac tereny i nowe miasta, ale tez zycie pod
        namiotem. Byc moze bedzie sie zloscic, tego tez nie trzeba wykluczyc.
        Bedzie miala wspaniala okazje zobaczyc swojego chlopaka (a on ja
        rowniez) w "zlosci". Nie ma wiec tego zlego co by na dobre nie wyszlo.
        Kto wie czy jej to sie nie przyda na przyszlosc. Moze faktycznie
        chlopak jest nie dla niej, bo sie sluchac zbytnio nie nauczyl, a moze
        do czyichs rozkazow nie jest przyzwyczajony. Musza sie w tej kwestii
        dopasowac.
        • aankaa masz pan słusznego :) 03.06.04, 00:09
          byłaby to jedna z niewielu okazji, gdzie mogliby zobaczyć się "na żywo"
          • Gość: .................. Re: masz pan słusznego :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 03.06.04, 00:22
            Na zywo to oni z pewnoscia sie widza, ale pewnie w sytuacjach
            przyjemnych gdzie jest wszystko cacy, cacy. Rozumiem, Ty mialas na
            mysli, te inna, nieznana im byc moze jeszcze strone zycia.
            • aankaa Re: masz pan słusznego :) 03.06.04, 00:31
              w "przyjemnych" widzą się "na codzień"

              tragedia zaczyna się w momencie 24 na dobę, bez wanny z pianą, z pichceniem
              śniadania/obiadu w kucki nad ogniskiem
              to dopiero "wyzwanie" ...
        • hanna26 Re: Nie chce spac w namiocie! 03.06.04, 00:22
          W czasach studenckich uwielbiałam wypady pod namiot, teraz od paru lat w ogóle
          mnie to nie pociąga. Rozumiem Cie, ale nie wiem, co poradzić.
        • Gość: anka Re: Nie chce spac w namiocie! IP: 213.199.193.* 03.06.04, 10:11
          może i powinna się wybrać na tę przejażdżkę... ale co z resztą grupy? swoimi utarczkami z chłopem, dąsami, że ów nie spełnia uzasadnionych próśb itp. może im napsuć krwi, że hoho
    • bukfa Re: Nie chce spac w namiocie! 03.06.04, 00:20
      Wiesz co, to faktycznie sie nie dobraliscie pod wzgledem upodoban wyjazdowych.
      Zastanow sie, bo to moze sie okazac problemem w przyszlosci - jesli oczywiscie
      przyszlosc planujecie wspolna. sa takie pary ktore wakacje spedzaja osobna i
      zyja - ale czy Ty wlasnie tego chcesz? Mozna tez isc na kompromis - troche w
      hotelu, troche w namiocie, i zdaje sie ze Twoj chlopak wlasnie taki kompromis
      zaproponowal, co mu sie chwali. Moze docen to bardziej?
      A jeszcze jednej rzeczy nie rozumiem - jesli to Tobie przeszkadza wizja namiotu,
      to dlaczego wymagasz od chlopaka zeby szukal innych noclegow, hoteli itp?? Moim
      zdaniem powinnas Ty poszukac po internecie, podzwonic, i przedstawic chlopakowi
      i jego znajomym wlasna, alternatywna wersje wyprawy z noclegami pod dachem.
      Oczywiscie takich zeby wszystkich bylo na to stac (schroniska mlodziezowe itp.)
      Moze jak zobacza ze to sie da zrobic (i nie przeplacic) to sie dadza przekonac
      do zmiany stylu podrozowania. Natomiast jesli oczekujesz ze wszystko zalatwi sie
      za Ciebie, chcesz przyjsc na gotowe i jeszcze wybrzydzasz, to sorry, ale
      zachowujesz sie jak swieta krowa i wspolczuje Twojemu chlopakowi. Mezczyzna nie
      jest do "spelniania uzasadnionych prosb kobiet" tylko do kochania - a Ty
      twierdzisz ze Go kochasz, wiec wlaczaj Googla i do roboty!
      • Gość: .................. Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.dialup.sprint-canada.net 03.06.04, 00:26
        Oj, jakby kazda tak myslala jak Ty bufka, ze mezczyzna jest do
        kochania, to nam by zyc, nie umierac -raj na ziemi.
    • Gość: kohol Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.crowley.pl 03.06.04, 10:50
      To jakaś podpucha chyba :D
      Ja się nie dziwię Twojemu chłopakowi, bo Ty faktycznie jakas damulka chyba
      jesteś - wydelikacona i roszczeniowa.
      1. Namiot jest bardzo fajną sprawą.
      2. Skoro tak jeździli i tak im się podoba, to są w zdecydowanej większości i
      Tobie pozostaje się dostosować.
      3. Kwatery są zwykle droższe od spania w namiocie.
      4. Twoja prośba jest nieuzasadniona. Nie jestes elastyczna.

      (Ostatnio koleżanki w pracy się dziwiły, że spędziłam świetny urlop na łażeniu
      po górach z plecakiem i śpiworem, sypiając po schroniskach, jedząc chleb z
      oscypkiem i mielonką turystyczną, popijając to piwem z puszki.)
      • Gość: uncja Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.de.ibm.com 03.06.04, 12:53
        > 1. Namiot jest bardzo fajną sprawą.

        Wakacje pod namiotem mogą być fajne dla ciebie osobiście, ale to nie znaczy, że
        dla wszystkich innych również! co do zachwytów nad namiotowaniem i frajdy która
        to ponoć dostarcza, to pozwolę sobie zauważyć, że parę lat temu na polu
        namiotowym w Bieszczadach ciepła woda była dostępna może z pół godziny dziennie
        (na jekieś 200 osób), i jakoś nie wspominam najmilej mycia się w lodowatej
        wodzie, że o zawilgoceniu ciuchów w mokrym namiocie nie wspomnę. Na głowę
        owszem nie pada, ale albo zimno, albo jak słońce grzeje, to duszno, jak się
        namiot zamknie to nie ma czym oddychać, jak się otworzy, to komary lezą...

        > 2. Skoro tak jeździli i tak im się podoba, to są w zdecydowanej większości i
        > Tobie pozostaje się dostosować.

        tu się zgodzę, skoro dołącza się do jakiejś grupy to trzeba się dostosować, a
        nie wywalać plany kilku-kilkunastu osobom

        > 3. Kwatery są zwykle droższe od spania w namiocie.

        Nie dla każdego stanowi to problem, tym bardziej, że nie musi to być od razu
        Hilton, np. w Polsce kwatery można znaleźć za 20 zł...

        > (Ostatnio koleżanki w pracy się dziwiły, że spędziłam świetny urlop na
        łażeniu po górach z plecakiem i śpiworem, sypiając po schroniskach, jedząc
        chleb z oscypkiem i mielonką turystyczną, popijając to piwem z puszki.)

        Ja bym się nie dziwiła (są po prostu różni pasjonaci), ale sama w żadnym
        wypadku bym się nie przyłączyła:)). Wspomnienia z dawnych lat mi wystarczą...





        • Gość: kohol Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.crowley.pl 03.06.04, 13:10
          Gość portalu: uncja napisał(a):

          > > 1. Namiot jest bardzo fajną sprawą.
          > Wakacje pod namiotem mogą być fajne dla ciebie osobiście, ale to nie znaczy,
          że
          > dla wszystkich innych również!

          Oczywiście!
          Póki co, przeważają głosy osób, które się z tym zgadzają.

          > parę lat temu na polu
          > namiotowym w Bieszczadach

          A w ubiegłym roku w Grecji była i ciepła woda, i gniazdka, i kuchnia - w
          zasadzie na wszystkich kempingach. Podobnie w Grecji. W Czechach dwa lata temu
          również - ciepła woda cały dzień, aspekty kuchenne, barek itd. Na Litwie też
          dwa lata temu - ciepła woda i kuchnia.

          > > 3. Kwatery są zwykle droższe od spania w namiocie.
          >
          > Nie dla każdego stanowi to problem, tym bardziej, że nie musi to być od razu
          > Hilton, np. w Polsce kwatery można znaleźć za 20 zł...

          Można. Ale czy byłyby to kwatery, które odpowiadałyby autorce pierwszego postu?

          > Ja bym się nie dziwiła (są po prostu różni pasjonaci), ale sama w żadnym
          > wypadku bym się nie przyłączyła:)). Wspomnienia z dawnych lat mi wystarczą...

          A ja chętnie praktykuję i teraz. I nawet bardziej mi się to podoba niż kiedyś.
          • Gość: uncja Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.de.ibm.com 03.06.04, 15:15
            Widzisz, z całkowicie nieracjonalnych powodów uważam publiczny natrysk za coś
            obrzydliwie niehigienicznego, wizja kilkunastu osób wchodzących jedna po
            drugiej do tej samej kabiny jakoś mnie odrzuca, obsługa nie sprząta po każdej z
            osobna... zdaję sobie oczywiście sprawę, że pobyt na kwaterze nie gwarantuje
            sterylności, ale czego oczy nie widzą...

            • Gość: kohol Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.crowley.pl 03.06.04, 15:23
              Ok :)
              Ja mieszkałam 5 lat w akademiku, to twarda już jestem :D
      • undyna Re: Nie chce spac w namiocie! 03.06.04, 13:20
        Ech..., dokładnie, nie ma to jak dobre buty, plecak, namiot, makaron z
        mielonką, kąpiel w lodowatym strumieniu, deszcz, słońce, kurz, przestrzeń,
        góry, jagody, poziomki, jeżyny, herbata z okami po mielonce, bo kociołka nie
        dało się domyć w strumieniu, rozmarzyłam się, pooglądam sobie zdjęcia na
        pocieszenie:)))
      • diab.lica Re: Nie chce spac w namiocie! 03.06.04, 15:36

        > To jakaś podpucha chyba :D

        tez mam takie odczucia, nawet nie sam problem ale sposob jego przedstawienia


        > 1. Namiot jest bardzo fajną sprawą.

        nie dla kazdego musi byc
        ja lubie, ale nie uwazam, ze kazdemu musi to odpowiadac

        > 2. Skoro tak jeździli i tak im się podoba, to są w zdecydowanej większości i
        > Tobie pozostaje się dostosować.

        tu sie zgadzam, trudno zeby cala grupa zmieniala dla jednej osoby plany

        > 3. Kwatery są zwykle droższe od spania w namiocie.

        to nie musi byc kwestia finansowa
        wiele osob jedzi pod namiot, choc stac je hotel bo po prostu tak wola



        > (Ostatnio koleżanki w pracy się dziwiły, że spędziłam świetny urlop na
        łażeniu
        > po górach z plecakiem i śpiworem, sypiając po schroniskach, jedząc chleb z
        > oscypkiem i mielonką turystyczną, popijając to piwem z puszki.)

        ja bym tez teraz tak nie pojechala :)
        w gorskim schronisku sa na ogol pokoje wieloosobowe i tego nie lubie, namiot
        daje mi wieksza prywatnosc
        • Gość: kohol Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.crowley.pl 04.06.04, 10:11
          diab.lica napisała:

          > w gorskim schronisku sa na ogol pokoje wieloosobowe i tego nie lubie, namiot
          > daje mi wieksza prywatnosc

          Pokój był dwuosobowy, z widokiem na Tatry i łazienką :P
          Cały w drewnie :)
          Burżuje jesteśmy, bo wzięliśmy najdroższy - 26 zł od osoby :D
    • Gość: Zyczliwy wczasy pod namiotem=brud i syf i malaria IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 10:59
      przeciez tak sie nie da spedzac wakacji , nawet sie umyc ciezko a co dopiero
      zwiedzac z plecakim na plecach europe.
      Jesli juz faktycnzie pjedziecie to sie przygotuj ze sie ludzie bedą od ciebie
      odsuwac bo sie doprowadzisz do takie stanu zaniedbania.Po mezczyznie az tak nie
      widac ale kobieta to momentalnie przypomina obraz nedzy i rozpaczy
      • Gość: kohol Re: wczasy pod namiotem=brud i syf i malaria IP: *.crowley.pl 03.06.04, 11:10
        Gość portalu: Zyczliwy napisał(a):

        > przeciez tak sie nie da spedzac wakacji , nawet sie umyc ciezko a co dopiero
        > zwiedzac z plecakim na plecach europe.

        Oj, widać, że Kolega ma małe doświadczenie w tym względzie...
        • tralalumpek Re: wczasy pod namiotem=brud i syf i malaria 03.06.04, 13:07
          Gość portalu: kohol napisał(a):

          > Gość portalu: Zyczliwy napisał(a):
          >
          > > przeciez tak sie nie da spedzac wakacji , nawet sie umyc ciezko a co dopie
          > ro
          > > zwiedzac z plecakim na plecach europe.
          >
          > Oj, widać, że Kolega ma małe doświadczenie w tym względzie...



          ciekawe ma gosc uwagi! ciekawe skad taka opinia o campingach
    • Gość: moboj Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.magma / *.magma-net.pl 03.06.04, 11:11
      chyba wam nie zostało nic innego, jak tylko spędzić wakacje oddzielnie. on
      będzie spał pod namiotem, Ty w wygodnym hotelu. wszyscy będą szczęsliwi i
      zadowoleni.
      a co do wakacji spędzanych pod namiotem - nie wyobrażam sobie innych. w murach
      mieszkam przez cały rok. pierwszy raz pojechałam pod namiot, kiedy miałam pół
      roku i od tamtej pory co roku spędzam wakacje w ten sposób. chyba nigdy nie
      widziałas solidnego namiotu (polecam te z Legionowa) - deszcz naprawdę nie pada
      do środka, nie ma też robali.
      na polach namiotowych są prysznice i nie ma mowy o braku higieny
      czy "niedomyciu".
      • Gość: Zyczliwy ja raz spałem i kichalem przez całą noc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 11:14
        od tamtej pory dziekuje z gory za namioty
    • microtune Re: Nie chce spac w namiocie! 03.06.04, 11:26
      to nie jedz z nim na wakacje - proste, kto powiedzial ze musicie razem jechac -
      on w namiocie z kumplami a ty w drogim kurorcie...
    • angoba Re: Nie chce spac w namiocie! 03.06.04, 12:25
      mnuzaria napisała:

      > Spalam raz w zyciu w namiocie i to było coś
      > potwornego. To znaczy nie spalam, bo bałam sie , że mnie cos ugryzie,
      > szczypawka czy inne tego typu cholerstwo. Nie chce tak spac. A w ogole to w
      > kwaterze jest bezpieczniej i zawsze można sie schowac przed deszczem


      nie spalas bo sie bałas, uruchomilas wyobraźnie i wmawialaś sobie ze coś się
      stanie ... i jak rozumiem nie stało się nic złego ...

      wiec powinnas wyciagnąc z tego wniosek że spanie pod namiotem nie niesie ze
      soba wszystkich możliwych niebezpieczeństw, ze da sie "przeżyć", ale ty dalej
      nie chcesz i znowu uruchamiasz wyobraźnie i wymyślasz negatywne scenariusze

      gdybys tylko nastawiła sie pozytywnie, mogłabyś cieszyć sie z przezywania
      przygody, z obcowania z przyrodą,

      przyroda nie została stworzona po to żeby zrobić ci krzywde...

      > Kazałam mojemu chlopakowi, juz szukac jakis ogloszeń, ewentualnie namiarów na
      > nocleg w miejscowosciach w których prawdopodobnie bedziemy. A jak sie da to
      > rezerwować.


      kazałaś ...

      cóz za roszczeniowa postawa...
      może powinnaś sama poszukać... to w końcu tobie na tym zależy nie jemu...
      a potem to co znajdziesz omówić z nim i reszta grupy...



      > Nakrzycząłam na niego ,powiedzialm mu, ze sie ze mną nie liczy i nie potrafi
      > zadbać o dobro kobiety, ze jest prosty i nie potrafi mi iść na ręke.



      a czy ty liczysz sie z nim?

      sądząc po tym co mu powiedziałas i co uważasz to chyba nie, ma być tak jak ty
      chcesz bo inaczej on jest prosty ...



      > Z chłopakim sie nie odzywam od wczorajszego wczesnego
      > popołudnia. Wkurzył mnie, nie sadzialm , ze jest taki, zawsze mi sie wydawało,
      > ze mężczyzna spełnie uzasadnione prośby kobiet. Poradzcie mi dziewczyny co
      > zrobic, zby mój facet mnie zrozumiał i posłuchał. Bardzo go kocham.


      a czemu uważasz ze twoje prośby sa uzasadnione, abstrahując od stwierdzenia ze
      mężczyzna jest od realizowania uzasadnionych próśb kobiety...

      dlaczego przyjmujesz za pewnik że to ty masz racje a nie on, skoro ty nigdy tak
      nie spędzalaś wakacji a on juz kilkakrotnie

      i dlaczego nie chcesz nawet spróbować?

      odrobine elastycznosci, jeśli potrzebujesz planu awaryjnego to sobie go
      przygotuj, jeśli bedzie potrzeba (na przykład bedzie lało jak z cebra, albo
      bedzie upiornie zimno) to wtedy bedzie można go wykorzystać

      pozdrawiam i życze udanej wyprawy bo plany są świetne

      A

    • dokhyi Re: Nie chce spac w namiocie! 03.06.04, 12:40
      Co w tym dziwnego, ze Mnuzaria nie chce spac pod namiotem?Jednym taka forma
      wypoczynku odpowiada, a innym nie.Zostala zaraz skrytykowana, ze jest damulka,
      ze oni pod namioty a ona do kurortow i hoteli itd. - bezsensu takie
      podsumowania.Ja tez nie lubie spac pod namiotem chociaz kilkakrotnie wakacje w
      ten sposob spedzilam.Jest to czasem malo wygodne i nie ma co tego faktu
      ukrywac.Gdy nie musze to nie spie pod namiotem.
      U Mnuzarii jest inny problem - jest w mniejszosci i musi sie dostosowac do
      calej grupy.Powinna sprobowac..
      • zwierzoczlowiekoupior Re: Nie chce spac w namiocie! 03.06.04, 13:28
        My wyjeżdzamy ze znajomymi pod namiot nawet z dwuletnimi dziećmi. Ale nikogo do
        tej formy nie zmuszamy, co kto lubi. I z jednymi znajomymi jeździmy pod namiot,
        z innymi śpimy w hotelach, różnie bywa, zależy od miejsca i towarzystwa.

        > Korona by im z głów
        > nie spadła jaby troche zrewidowali swoje plany

        Natomiast takie ujęcie sprawy, to co innego. Nie rozumiem jak można wymagać od
        całej grupy zrewidowania planów i wielo(kilku?)letnich przyzwyczajeń, bo nie
        odpowiada to jednej osobie. W dodatku nowej, niejako dosztukowanej do grupy.
        Gdybyście jechali we dwójkę, ok Twoje zdanie też liczy się i jakiś kompromis by
        się przydał. Ale jeśli jedzie więcej osób i wszyscy chcą spać w namiotach to
        obawiam się, że nie masz innego wyjścia jak się dostosować (jeśli chcesz
        jechać). I pamiętaj, że Twoje stwierdzenie można odwrócić, skoro Ty uważasz, że
        im korona by z głowy nie spadła, oni mogą powiedzieć Ci to samo, Tobie równiez
        korona w namiocie z głowy nie spadnie:)
        Pozdrawiam
        Zwierzak
        • Gość: trotula Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.koscielisko.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 14:07
          Ja też nie lubię namiotów, chociaż kilka wypadów wspominam fantastycznie.
          Troszkę chyba wyrosłam i skapcaniałam ;-) i lubię porządny prysznic, samo
          spanie na twardym i robale aż tak mnie nie przerażają.
          Rok temu byłam na fetsiwalu transowym, odbywał się w lesie, w kompletnej
          dziczy - nie było ani jeziorka, ani żadnego pobliskiego hotelu tym bardziej.
          Myłam się wodą mineralną w Toi-Toiach :-) wściekałam się przez pierwszy dzień,
          bo upał 30-stopniowy, a toi-toie jakie sa, to każdy chyba wie. Ale potem
          przywykłam i byłam nawet dumna z siebie :)

          Kiedyś mój (były już) chłopak chciał strasznie jechać pod namiot w głuszę
          bez jeziorka. Ja nie chciałam - chciałam komfortu i jakiejkolwiek łazienki.
          Pokłóciliśmy się i nazwał mnie mimozą. Tak się wkurzyłam o tą mimozę, że
          specjalnie pojechałam żeby mu udowodnić! Za to przez cały wyjazd nie dałam się
          mu dotknąć,twierdząc że taki 'brudny' seks mnie brzydzi.
          Pewnie to było małostkowe i głupie z mojej strony ale trudno :)

          Dodam że muszę mieć na wyjeździe byle jaką, ale jednak łazienkę - tzn. może być
          prysznic, byle bym mogła gdzieś się schować, a nie otwarte jezioro.
    • Gość: majjka zerwij z nim!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 14:49
      hej, laska, czy ty chcesz zostac meczennica? jak sie z toba nie liczy to
      kopas w dupas i bye bye. to kobieta w takich sytuacjach mowi co ma byc i jak.
      a kolezanki, chyba jakies brzydulki, niezadbane cipy, niech sie wypchaja, to
      dla mnie nie kobiety, za to ty myslisz bardzo kobieco , tak trzymaj!!!!
      • Gość: kohol Hahahaha! n/t IP: *.crowley.pl 03.06.04, 15:01
    • Gość: Marlena Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.w82-123.abo.wanadoo.fr 03.06.04, 15:17
      Wcale Ci sie nie dziwie! tez nie chcialabym spac w namiocie. Ale chyba dobrze
      by bylo pojsc na komprmis, ja chyba bym tak zrobila, moze po pierwszej nocy w
      namiocie pokazalabym mu jak zle sie czuje, lzy w oczach, bol glowy itp. nie
      wiem, na co czuly jest twoj chlopak. zastanow sie co go wzrusza.
      • diab.lica Re: Nie chce spac w namiocie! 03.06.04, 15:25
        Gość portalu: Marlena napisał(a):

        > Wcale Ci sie nie dziwie! tez nie chcialabym spac w namiocie. Ale chyba dobrze
        > by bylo pojsc na komprmis, ja chyba bym tak zrobila, moze po pierwszej nocy w
        > namiocie pokazalabym mu jak zle sie czuje, lzy w oczach, bol glowy itp.

        nie tylko jemu pokaz!
        calej grupie zatruj wyjazd, bez przerwy marudz, narzekaj ze zimno,ze brudno, ze
        komary gryza, ze nogi cie bola
        super pomysl, jak na razie najlepsza rada w calym watku !
      • moboj Re: Nie chce spac w namiocie! 03.06.04, 19:23
        Gość portalu: Marlena napisał(a):

        > moze po pierwszej nocy w
        > namiocie pokazalabym mu jak zle sie czuje, lzy w oczach, bol glowy itp.

        taaa, bardzo "dorosłe" są takie gierki. ile Ty masz lat dziewczyno? 16?
        • Gość: m Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.w82-123.abo.wanadoo.fr 03.06.04, 19:28
        • Gość: Marlena Re: Nie chce spac w namiocie! IP: *.w82-123.abo.wanadoo.fr 03.06.04, 19:29
          Skoro on nie rozumie, ze ona nie znosi namiotu, co proponujesz?
          • ela1001 Re: Nie chce spac w namiocie! 04.06.04, 13:57
            Odpuść sobie ten wyjazd dla dobra swojego i grupy. Nie psuj sobie i innym
            wakacji bo wszysccy wrócicie skłóceni.
            Jeżeli forma odpoczynku pod namiotem Ci zdecydowanie nie odpowiada natomiast
            Twój chłopak ją uwielbia to niestety nie wróży to dobrze dla waszej dalszej
            znajomości chyba że się obydwoje postaracie .
            Nie licz natomiast na kompromis ze strony grupy bo wakacje tuż tuż i wszyscy
            pewnie mają sprecyzowane oczekiwania co do ich formy.
            Uważam , że Twoje nastawienie do campingów jest mocno przesadzone.
            Wszystko zależy od warunków w konkretnym miejscu - standard bywa na prawdę
            różny.
            Ja mam to szczęście , że obydwoje z mężem jesteśmy zapalonymi turystami o tych
            samych upodobaniach.
            Nie obce nam było spanie zarówno na dziko jak również w dobrym hotelu.
            Zjeździliśmy całą Europę i nie tylko.
            Forma noclegu zależała głównie od formy wyjazdu ( zwiedzanie, wyjazd rowerowy)
            kasy i od kraju.
            W Holandii spotykaliśmy campingi tonące w kwiatach z super warunkami na
            których pobyt był prawdziwą frajdą.
            W Czechach z kolei spaliśmy z musu na polu namiotowym - klepisku gdzie syf było
            określeniem delikatnym.
            Jest oczywiste, że nie przekonasz się do namiotu dopóki nie trafisz na fajne
            miejsce.
            Jeżeli zależy Ci na chłopaku - odpuść sobie ten konkretny wyjazd z grupą a
            zaplanujcie sobie w innym terminie 2 krótkie wypady ale tylko we dwoje.
            1- pod namiot - warunek to dobry camping w urokliwej okolicy.
            2- do hoteliku
            Może Twój chłopak się przekona , że spanie w łóżeczku na wakacjach też może
            być miłe.
            Może łatwiej Wam będzie się dogadać przy planowaniu kolejnych wspólnych
            wyjazdów.
            Byliśmy kiedyś w Hiszpanii na takim wyjeździe namiotowo-hotelowym.
            Najpierw zwiedzaliśmy Hiszpanię z namiotem ( dzięki temu czuliśmy się
            całkowicie niezależni ) a na koniec zajechaliśmy na tydzień do dobrego hotelu
            na Costa Brava . Były to naprawdę niezapomniane wakacje.
            Wysil się trochę i poszukaj czegoś sama choćby na forum "turystyka" bo jeżeli
            stawiasz wyłącznie wymagania to wasz związek nie przetrwa zbyt długo...
            Pozdrawiam i życzę powodzenia
            Ela

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka