mnuzaria
02.06.04, 21:27
Dziewczyny pomozcie mi, prosze. Nie potrafie załatwić pewnej sprawy z moim
chłopakiem. Jesteśmy ze sobą półtora roku i mielismy wieksze problemy, ale
nigdy się tak nie pochamraliśmy o taka bzdurę!
Do rzeczy. W lipcu planujemy wyprawę, calomiesieczną. Zaczniemy od polskich
Mazur, potem Litwa, Łotwa., Estonia, St. Petersburg i konczymy w Helsinkach.
I tu jest problem. Jedziemy tam ze znajomymi mojego chlopca , teraz tez moimi.
Oni juz nie raz jezdzili na takie wojaze razem i zawsze brali namioty. Jak
jest możliwosc to zawsze rozbijaja namioty. tylko w iwkszych miastach spia w
kwaterach cos wynajmuja, a nad morzem czy gdzies w plenerze to nie schroniska
tylko namioty. Ja nie chce! Spalam raz w zyciu w namiocie i to było coś
potwornego. To znaczy nie spalam, bo bałam sie , że mnie cos ugryzie,
szczypawka czy inne tego typu cholerstwo. Nie chce tak spac. A w ogole to w
kwaterze jest bezpieczniej i zawsze można sie schowac przed deszczem. Kazałam
mojemu chlopakowi, juz szukac jakis ogloszeń, ewentualnie namiarów na nocleg w
miejscowosciach w których prawdopodobnie bedziemy. A jak sie da to rezerwować.
On mi powiedział, zebym sie nie wtracała, bo zero wiem na ten temat, a to sa
jego czwarte wakacje tego typu i zawsze bylo dobrze.Ze nie bedzie sobie juz
planował, dogrywał wszystkich szczegółów wakacji bo może czasami coć wypaść
spontanicznie i dlatego bierze namiot, a z resztą on nie wyobraża sobie nad
morzem spac gdzie iindziej niz w namiocie. Nakrzycząłam na niego ,
powiedzialm mu, ze sie ze mną nie liczy i nie potrafi zadbać o dobro kobiety,
ze jest prosty i nie potrafi mi iść na ręke. To On mi puscił swój monolog,
ze jakby kiedykolwiek usłyszał jeszcze mnie nie znając(tylko ze slyszenia), ze
nie lubie tego typu wakacji, to by się za taka "damą" nie oglądał. Powiedział
jeszcze, ze wszystki jego kolezanki preferuja spanie pod namiotem bo wychodzą
z załozenia, ze mieszkaja caly rok w murach wiec ten miesiac w materiale to
frajda. I udało mu sie wzbudzić moja zazdrość, jestem teraz zazdrosna o te
dziewczyny bo pewnie je uważa za lepsze ode mnie. A w czym są lepsze. Ze śpia
w namiotach, paranoja. Z chłopakim sie nie odzywam od wczorajszego wczesnego
popołudnia. Wkurzył mnie, nie sadzialm , ze jest taki, zawsze mi sie wydawało,
ze mężczyzna spełnie uzasadnione prośby kobiet. Poradzcie mi dziewczyny co
zrobic, zby mój facet mnie zrozumiał i posłuchał. Bardzo go kocham.