zawsze-aveszatan
11.12.11, 11:40
pisze to z nudów więc temat dosyć głupi, ale do rzeczy. otóż jestem fanką szeroko pojętej muzyki metalowej, stąd tez chodze na koncerty i jezdze na festiwale na których jest grana taka muzyka, wygląd mam na codzień przeważnie dosyć mroczny(lubie czarne suknie) czasem ubieram się subkulturowo tzn. glany skóra, jakaś koszulka zespołu. jestem tez z zachowania dosyć, hmm buntownicza i aspołeczna. Pomyślicie - nastolatka w okresie buntu. Otóż nie. Mam 30 lat a metalu slucham od 15(od 1996 roku). i jaki mam z tym problem? otóż duża część znanych mi ludzi uważa że powinnam "już dawno z tego wszystkiego wyrosnąć" i że podobno "zachowuję się jak nastolatka", traktują mnie jak nieszkodliwa wariatke i generalnie uwazają że powinnam wygladac i zachowywac się jak stara baba, przestać słuchac "młodziezowej muzyki" wyjśc za mąż urodzic dzieci itd. Oczywiście nie ma mowy żebym się zmieniła, ale z nudów zapytam - co o tym sadzicie, powinnam spoważnieć czy nie? jakie jest wasze zdanie na temat takiej osoby jak ja?