Dodaj do ulubionych

Czas spoważnieć?

11.12.11, 11:40
pisze to z nudów więc temat dosyć głupi, ale do rzeczy. otóż jestem fanką szeroko pojętej muzyki metalowej, stąd tez chodze na koncerty i jezdze na festiwale na których jest grana taka muzyka, wygląd mam na codzień przeważnie dosyć mroczny(lubie czarne suknie) czasem ubieram się subkulturowo tzn. glany skóra, jakaś koszulka zespołu. jestem tez z zachowania dosyć, hmm buntownicza i aspołeczna. Pomyślicie - nastolatka w okresie buntu. Otóż nie. Mam 30 lat a metalu slucham od 15(od 1996 roku). i jaki mam z tym problem? otóż duża część znanych mi ludzi uważa że powinnam "już dawno z tego wszystkiego wyrosnąć" i że podobno "zachowuję się jak nastolatka", traktują mnie jak nieszkodliwa wariatke i generalnie uwazają że powinnam wygladac i zachowywac się jak stara baba, przestać słuchac "młodziezowej muzyki" wyjśc za mąż urodzic dzieci itd. Oczywiście nie ma mowy żebym się zmieniła, ale z nudów zapytam - co o tym sadzicie, powinnam spoważnieć czy nie? jakie jest wasze zdanie na temat takiej osoby jak ja?
Obserwuj wątek
    • xolaptop Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 11:42
      Nie.
    • raohszana Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 11:44
      Nie słuchaj jakichś nawiedzonych pajaców. Lubisz coś? To się tego trzymaj, czemu miałabyś zmieniać się pod wpływem opinii jakichś "wszechwiedzących"?
      Ale ten "aveszatan" w nicku to gópji, chcesz czarnego kota na obiad? :]
      • josef_to_ja Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 15:29
        Mądra wypowiedź! Ja też nie ubieram się zgodnie z kanonami mody, mam gdzieś opinię innych :) Szkoda tylko, że nie mam brania u atrakcyjnych klubowiczek ;)
        Ludzie i opinia publiczna to motłoch, nie są warci tego żeby się zmieniać pod ich dyktando i przejmować ich zdaniem :)
        • raohszana Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 15:35
          Oż chmurwa, Józiek! Ale Ty z sensem gadasz! Polać mu! :)
          • josef_to_ja Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 15:42
            Niestety dla motłochu niepojęte jest, że ktoś nie chce być jak motłoch i dobrze mu z tym albo nie ma na coś powszechnie "obowiązkowego" ogromnego parcia już tu i teraz, na siłę. Np. ja już nie mogę słuchać ludzi wokół siebie kiedy w końcu zrobię prawo jazdy albo znajdę sobie dziewczynę. Najgorsze to na siłę uzależniać się od sugestii osób trzecich
            • raohszana Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 15:44
              Poza mikrowstawką jęczącą - dalej z sensem!
              Ano motłoch ma to do siebie, że prędzej zaakceptuje kobitę w za małych ciuchach i ze zjaranym pyskiem niż w koszulce z czachą i glanach.
              • josef_to_ja Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 15:54
                100% racji. A to nie było jęczenie - to było pokazanie, że mam gdzieś to co mi mówią na ten temat znajomi
    • khadroma Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 11:45
      30-latka w glanach i koszulce z nadrukiem zespołu?
      Yhyhyhy!!! :D
      Hipotetycznie byloby ok, gdybys byla muzykiem, np. gitarzystka basowa, albo perkusistka.
      Ale jesli przychodzisz tak ubrana do pracy np. w ZUS-ie czy w innym biurze, to jest raczej komedia. :)
      • triismegistos Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 13:00
        Uświadomię ci dwa fakty.
        Fakt nr 1. Oprócz bycia muzykiem i urzędnikiem ZUS można wykonywać jeszcze kikla innych zawodów.
        Fakt nr 2. Można mieć nieco inny styl ubioru prywatny i pracowy.
        • khadroma Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 14:30
          triismegistos napisała:

          > Uświadomię ci dwa fakty.
          > Fakt nr 1. Oprócz bycia muzykiem i urzędnikiem ZUS można wykonywać jeszcze kikl
          > a innych zawodów.
          > Fakt nr 2. Można mieć nieco inny styl ubioru prywatny i pracowy

          Ale co, chcesz decydowac o tym, co mnie śmieszy, a co nie?
          Chyba Cie pogieło!
          Skup sie lepiej na swojej konwencji i guście, zamiast na mojej.
          • triismegistos Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 14:33
            ?? A w którym miejscu ja się twoim gustem zajmuje?
            • khadroma Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 14:39
              triismegistos napisała:

              > ?? A w którym miejscu ja się twoim gustem zajmuje?

              Pytasz o miejsce w wątku czy o miejsce w wypowiedzi, ktora jest komentarzem do faktu, ze mnie śmieszy 30-latka ubrana jak 16-latka?
              • ultimate.strike Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 16:30
                Kto decyduje, jak ma się ubierać 16-tka, a jak 30-tka? Ty?
        • josef_to_ja Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 15:31
          Dokładnie. Ja np. po pracy ubieram się zupełnie inaczej
      • josef_to_ja Nikt nie każe nikomu nosić się do pracy tak samo.. 11.12.11, 15:44
        ... jak na koncert. Poza tym ludzie, którzy mają swój styl zwykle głęboko wbijają w tych co uważają, że to "niepoważne"
    • m-i-l-k-a Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 11:46
      Nikogo nie słuchaj, rób swoje. Wychodzę z tego samego założenia i tylko wtedy jest mi dobrze w życiu. Tak trzymaj!
    • triismegistos Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 11:47
      Masz dziwnych znajomych.
    • alpepe Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 11:48
      jesteś idealną partnerką dla mojego męża. Akurat się będę rozwodzić, więc jeśli nikogo nie masz nikogo, to metal z długimi czarnymi wszarami, ciemnoniebieskimi oczami i w kultowej skórze i w glanach może być twój. On jest pod wrażeniem twojego oddania koncertom, a że dzieci już ma (słodkie dziewczynki, mówię ci), to nie będzie naciskał na małżeństwo i dzieci.
      • wicehrabia.julian Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 11:52
        alpepe napisała:

        > jesteś idealną partnerką dla mojego męża. Akurat się będę rozwodzić

        jeju co się stało?
        • kitek_maly Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 11:54
          Bój Ojciec dał Alpepe znak. ;)
        • alpepe Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:11
          nic, po prostu po 10. latach uznałam, że nie jestem w stanie uszczęśliwić męża, aczkolwiek on twierdzi, że jestem, tylko muszę się zmienić.
          W d.upie mu się z dobrobytu poprzewracało i choć teraz próbuje się ze mną pogodzić, to za późno. Póki co, to się odwleka, bo muszę mieć wszystkie papiery przetłumaczone, no i w NIemczech musi być adwokat przy rozwodzie, ale decyzja podjęta.
          • wicehrabia.julian Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:16
            alpepe napisała:

            > nic, po prostu po 10. latach uznałam, że nie jestem w stanie uszczęśliwić męża,
            > aczkolwiek on twierdzi, że jestem, tylko muszę się zmienić.

            a co konkretnie musisz zmienić? jesteś za mało perwersyjna czy po prostu się znudził?
            • alpepe Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:21
              długo by mówić, ale w skrócie to powinnam być troskliwa i wyrozumiała jak mamusia dla syneczka, aczkolwiek właśnie mój niedługo były mąż powiedział właśnie powiedział, że to nie tak i że go dyfamuję. Gott, będzie mi brakowało naszych głupich gadek, to pewne!
              • wicehrabia.julian Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:25
                alpepe napisała:

                > po
                > wiedział, że to nie tak i że go dyfamuję

                co to znaczy "dyfamować"?
                • alpepe Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:58
                  zniesławiam ;) spotwarzam ;)
                • grassant Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 15:01
                  co to znaczy "dyfamować"?

                  od defame :)
              • soulshunter Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 20:12
                > Gott, będzie mi brakowało naszych głupich gadek, to pewne!
                kochanienka, glupich gadek na FK mamy pelny magazyn. Do wyboru, do koloru.
          • miau_weglowy Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:22
            ech, juz sie zaczelam zastanawiac, czy aby nie stanac w szranki ;) ale ta cecha go zdyskwalifikowala:
            > aczkolwiek on twierdzi, że jestem, tylko muszę się zmienić

            juz takiego meza mialam
          • kitek_maly Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 14:42
            > nic, po prostu po 10. latach uznałam, że nie jestem w stanie uszczęśliwić męża,
            > aczkolwiek on twierdzi, że jestem, tylko muszę się zmienić.
            > W d.upie mu się z dobrobytu poprzewracało i choć teraz próbuje się ze mną pogod
            > zić, to za późno.

            Wiesz co, brzmi to trochę jak problem z (_._)y. Może po prostu Tobie się mąż odwidział?

            Bo chyba nie będziesz mówić, że po 10 latach nagle się okazało, że jest innym człowiekiem, albo że udawał przed ślubem? ;)
      • raohszana Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 11:53
        Ej no, bubel wzięłaś, a teraz każdej będziesz wciskać, coby się z okolicy pozbyć? :P
        • alpepe Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:17
          jaki bubel? Kultowy metal z rodowodem!!! O duszy czarnej jak sam diabeł! Kochający death i black metal, w przeszłości pisujący do jakichś tam fanzinów, kreujący kiedyś sceną death metalową, uczący na koncertach mołszingu, cokolwiek to znaczy. Świetnie wywija łbem do muzyki, co się fachowo nazywa head banging.
          • raohszana Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:29
            Ale się nie nadaje do życia. Oddajesz - znaczy bubel :P
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 13:04
        alpepe napisała:

        > jesteś idealną partnerką dla mojego męża. Akurat się będę rozwodzić

        o matko, następna, świat stanął na głowie

    • mammetlikwglowie Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:00
      moim zdaniem mają po częsci racje:) ponieważ faktycznie idiotycznie wyglada 30 latka w koszulce z Slayerem:D no niestety..
      kiedyś rozmawiałaysmy o tym z kolzanka, ze takie przynalezenie do subkultury jest fajne w liceum, wyraz buntu młodzeńczego..to wydaję się naturalne. Jednak w jakimś wieku pajacowato wyglada dorosły 30 letni człowiek w czarnej sukieniorze, koszulka black sabat i jeszce kolczatka na głowie
      myśle ze mozesz ubierac sie "mrocznie" czyt na czarno, akcentujac jakis tam swój styl... nie wygladajac przy tym groteskowo

      • mammetlikwglowie Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:03
        kolczatka na głowie..miało byc na szyji:D:D:
        • raohszana Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:04
          Pieszczocha, to pieszczocha jest. Kolczatka to rodzaj obroży dla psa albo drogowego ustrojstwa do przebijania opon albo zwierzak.
      • raohszana Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:03
        mammetlikwglowie napisała:

        > moim zdaniem mają po częsci racje:) ponieważ faktycznie idiotycznie wyglada 30
        > latka w koszulce z Slayerem:D no niestety..
        *
        A dlaczemu? A trzydziestki w koszulkach z bzdurnymi nadrukami, jak te prezentowane w kolekcjach sklepowych to już wygląda ok?
        • mammetlikwglowie Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:14
          nie wiem, mnie takie rzeczy w ogóle nie jaraja
          chcoiaz sama słucham metalu to raczej jakbys spojrzała z boku to byś powiedziała ze nie widać:P i pomimo ze słucham nigdy nie łaziłam i nie akcentowalam tego. Jak jechąłm na ACDC czy sonisphere festiwal..to sie znajomi smiali ze bede najjasniejszym punktem pśród czarnej masy;)
          załozyłam czarna koszulke obcisłe dziny;) i wygladałam ok
          kolega mój tez 3o paroletni powiedział to samo..ze to było fajne jak miał nascie lat..teraz uwaza ze popierdzeilanie w skórzanej kutrce i czarnym odzieniu za śmiesznie wygladajace..ale sam po dzis dzien chodzi w glanch;) wiec akcent jest

          juz ja widze ta czarna koszulke ... takie koszulki czarne z nadrukiem sa fatalne :) ale jak lubi niech chodzi ja jej nie bronie

          www.musikmachine.com/index.php?main_page=product_music_info&products_id=770
          • miau_weglowy Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:34
            zalezy jakie koszulki, moja droga, zalezy jakie ;P
        • josef_to_ja Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 15:38
          Nic dodać, nic ująć
      • m-i-l-k-a Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:04
        A z jakiego powodu ma się przejmować, jak wygląda, ona ma się dobrze czuć w tych ciuchach, a nie ludziom ma się podobać. No proszę Was, dla kogo my żyjemy, dla ludzi czy dla siebie?
        • mammetlikwglowie Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:16
          myśle ze to nie rozmowa o gustach, co sie komu podoba komu a co nie, raczej co wypada ludziom a co nie:)
          nikt jej nie broni tak łazić jak lubi;)
          • miau_weglowy Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 13:06
            to jest cos, co wypada w okreslonych przedzialach wiekowych?

            normalnie na miecze gotowam walczyc na ten temat
    • meid Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:27
      dlaczego piszesz na forum kobieta a nie metal?

      skoro na forum kobieta, to powiem ci ze tak, spowazniej. w ogole mysle ze jestes trollem bo kazda kobieta predzej czy pozniej znudzi sie czarnymi ciuchami
      • raohszana Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:29
        O, a skąd Ty wiesz co "każda kobieta"? Jasnowidz jaki czy inny ESPER?
        • torado być sobą:) 11.12.11, 12:33
          nie spoważnieć, po prostu być sobą bez względu na społeczne normy i inne takie z zewnątrz narzucane ramy :))
          • raohszana Re: być sobą:) 11.12.11, 12:38
            Podpięłaś się pode mnie - a ja już jestem takowym osobnikiem :]
    • zielona.zgaga Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:32
      Ech, znowu ta kwadratowa mentalnosc. A gdzie ta nasza fantazja ulanska?
      30 lat to nie powod, zeby wbic sie w obczasy. Nie daj sie zwariowac.
    • samuela_vimes Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:38
      Też słucham metalu i jeżdżę na koncerty od 15 lat, ale ubieram się normalnie. Pewnie jestem pozerem, albo wynika to z faklu, że image metalowy nigdy mi się nie podobał i był mało kobiecy.
      No i też mam 30 stkę na karku.
    • miau_weglowy Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:39
      w zyciu sie nie poddawaj jakims wytycznym od znajomych!

      po mnie, co prawda, normalnie nie widac, ze slucham 'szeroko pojetej muzyki metalowej' (zaciekawilo mnie, co sie u Ciebie w tym miesci), ale mam wiecej latek, dzieci (ktore relacjonuja,ze im inne 'takiej' matki zazdroszcza ;)p.s. uprzedzajac ewentualne dogryzki: nie tylko dlatego, ze metalu slucham, sa wazniejsze elementy naszych relacji), w perspektywie juz rewelacyjny koncert pod koniec 2012, na ktory ide z dzieckiem (bilety nabyte)

      zachowanie? dostosujesz do sytuacji, ubior tez i nie widze problemu (jednak nie wszedzie mozna pozwolic sobie na wlasny styl, ja nie wszedzie przy mojej pracy moge). posiadanie czesciowo duszy nastolatka nie jest 'przeklenstwem' :)

      mala dygresja na temat wypada, nie wypada: otoz w innych krajach Europy ludzie zazwyczaja maja jakies tam wymogi co do stroju w pracy, ale po pracy hulaj dusza i to widac. i nikt okiem nie mrugnie. pora przestac upychac wszystkich do jednego szablonu. jesli nie uchybia moralnosci paradujac z gola d* po ulicy, czego sie czepiac?!

      widzialam onegdaj kobitke na motorze, fajna figura, niezly motor - zdjela kask, na plecy splynely dlugie siwe (zadbane) wlosy, odwrocila sie - na bank okolo 60tki
      pomyslalam wtedy - tez tak bede :D, i na pewno bede sluchac metalu wtedy tez (progresywnego ;)), co nie znaczy, ze do metalu li jedynie sie ograniczam.

      zapamietaj: generalnie nie 'powinnas' rownac do szeregu, jesli tylko nikomu nie robisz krzywdy ;)

      p.s. moja mama zawsze miala problem z moim podejsciem do zycia, biedna ;) ('bo co ludzie powiedza')
    • berta-death Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:45
      Żyjemy w takim a nie innym świecie, gdzie pewne rzeczy są zarezerwowane dla pewnych grup społecznych i wiekowych. I niestety jak cię widzą tak cię piszą. Black metalowy styl kojarzy się z młodzieżą, podobnie jak różowe przyodziewki czy hippisowska albo emowska kreacja. I każdy kto nie jest młodzieżą a ubiera się w tym stylu to postrzegany jest jako artysta, kloszard, dzidzia piernik albo świr. Podobnie nieciekawie kojarzy się każdy kto nie jest dzieckiem a ubiera się w śpiochy, nosi pieluchę, ssie smoczka, czy bawi się lalkami, samochodzikami, klockami i grzechotkami.

      Nikt ci nie broni słuchać metalu, ani jeździć na koncerty czy zloty fanów. Ale obnoszenie się na co dzień z dziwacznym strojem i akcesoriami to moim zdaniem jest lekką przesada.
      • raohszana Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:50
        Yaaay!<zawył świr w bluzie z czachą>
        • josef_to_ja Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 15:39
          Jak nosisz bluzę z czachą to zostań moją żoną!
          • raohszana Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 15:43
            A pierścionek z czachą dla mnie masz? Inaczej oświadczyny nieważne!
            • josef_to_ja Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 15:51
              Może być z jadowitym pająkiem?
              Za to glany z czaszkami, z kauczukową podeszwą typu commando z dodatkowym wysokim obcasem daje w gratisie do sukni ślubnej!
              • raohszana Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 15:56
                Nie, z pająkiem to nie. Ale smoki czy inne takie - mogą być :]
                • josef_to_ja Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 16:00
                  A jakie pieszczochy do kompletu? Suknia oczywiście czarna, bo białe są dla dziewic, a jak wiadomo dziewice ślubów nie biorą, gdyż do niego nie dożywają, są składana w ofierze rogatemu panu, więc suknia tylko i wyłącznie czarna :)
                  • raohszana Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 16:02
                    Doskonałe wyjaśnienie braku dziewic :D
                    Pieszczochy - jak najbardziej! Ze srebrnymi kolcami!
                    • josef_to_ja Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 16:08
                      Ale po cichu liczę, że Ty jesteś dziewicą ukrytą i żeby nikt Cię nie złożył w ofierze na czarnej mszy dla niepoznaki w ciemną suknię się wystroisz :D
                      A bielizna na noc poślubną to np. pantalony z namalowanymi diabłami? :D
                      • josef_to_ja Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 16:28
                        Jako, że na ślubie musi być tanie wino, a ja lubię tanie wina to jestem jak jabol punk z Jarocina. Jednak nie jabol punk, a szatan punk! Więc:
                        www.youtube.com/watch?v=w7TOaPenPso
                        • raohszana Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 19:34
                          Ave Szmataaan!
                          To będzie mhoooczne weselicho :D
                          • josef_to_ja Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 20:25
                            I dziewice poćwiartowane na ołtarzu będą do stołu podane, polane sosem z krwi kota
                            • raohszana Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 20:31
                              I pasztet z kota! Bez pasztetu z kota się nie liczy!
                              • josef_to_ja Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 20:59
                                Zamówiłem już również w masarni tuszkę z księdza, jeszcze niepatroszoną. Zdam się na kobiecą intuicję i pozostawię Ci wybór jak to przyrządzić, bo nie znam się na tym gatunku mięsa, mianowicie kler-owinie
      • miau_weglowy Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 12:50
        I każdy kto nie jest młodzieżą a ubiera się w
        > tym stylu to postrzegany jest jako artysta, kloszard, dzidzia piernik albo świr

        nie przez wszystkich, tylko przez tych, ktorym trudno pogodzic sie z faktem, ze inni maja INNE zycie

        tolerancja nadal puste slowo

        jak czytam takie teksty, to pozostaje tylko miec nadzieje, ze czesc mlodziezy, z ktora pracowalam (i nad ktorej zmiana nastawienia do innych pracowalam) cos z tego zrozumiala... i nie wrocila do jedynie slusznego pogladu stada
        :/
        • berta-death Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 13:07
          Wróci do słusznego poglądu stada, bo taka jest natura rzeczy. Brutalna rzeczywistość oraz chęć zysku i posiadania wysokiej pozycji społecznej zabije każdy idealizm. Zauważ, że wśród polityków, którzy współcześnie odpowiadają za kryzysy, wojny, wyzyski i parę innych ciekawych rzeczy i którzy stoją na czele prawicowych partii, nie brakuje takich, którzy za młodu uczestniczyli w woodstok, palili skręty, byli hippisami i trzymali na demonstracjach transparenty z napisem make love not war.

          Młodzieżą jest się kilka lat a dorosłym kilkadziesiąt. Kilka lat a potem zmiana warty, przychodzą następni a starsi muszą stawić czoło dorosłości ze wszystkimi tego konsekwencjami. To zdecydowanie za krótko, żeby zdziałać coś konstruktywnego i trwałego. Zwłaszcza, że w tym wieku nie ma się jeszcze ani pieniędzy, ani know how, można jedynie się wyrażać poprzez utopijne idee i oryginalne stroje. Czyli rzeczy, które nie mają szans przetrwać zderzenia z profesjonalnie zorganizowanym światem, rządzonym przez pieniądze.
          • jael53 Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 13:20
            Różnie z tym jest. Czasem tak, jak w tej historyjce sprzed lat: młody Szwed żuje prymkę albo pali fajkę, bo nie stać go na (potwornie drogie) papierosy. Potem pali papierosy, żeby pokazać, że należy do tych, którzy sobie na nie mogą pozwolić. A potem, gdy naprawdę go na to stać, znowu pali fajkę albo żuje prymkę.

            Inna rzecz, że wysokiej pozycji wcale nie daje "podzielanie pogladów stada", ale instrumentalne używanie poglądów stada. Taki Jacek Kurski: gra behawiorem "swojaka", bo świetnie wie, co ciemny lud kupi. Ale swojakiem nie jest.
            • berta-death Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 13:26
              Bardziej mi chodziło o sytuację, kiedy ktoś w wieku 15 lat jest zdeklarowanym pacyfistą, hippisem i demonstruje przeciwko nierównościom i wojnom a kiedy mu stuknie 50 i dorwie się do jakiegoś wysokiego stołka to bez mrugnięcia okiem podpisuje ustawy uderzające w najsłabszych, wysyła wojska do Afganistanu i chodzi w garniturach od najlepszych stylistów, bo ten image dobrze się sprzedaje.
              • grassant Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 14:53
                50ka?

                obniżyłbym do 40ki
    • ka-mi-la789 Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 13:55
      Nikt nic nigdy nie powinien.
    • sweet_pink Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 13:59
      Pewnie że nie powinnaś poważnieć...a po jaką cholerę w zasadzie...i gdzie sprzeczność między muzyką i koncertami, a związkiem i dziećmi..bo ja nie widzę.
      Dla mnie takie dorastanie na siłę, porzucanie pasji, bo wypada z poważnieć np po ślubie lub jak się dzieci pojawią to jest prosta droga do tego, żeby w okolicach 50 użerać się z gigantyczna depresją.
    • six_a Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 14:01
      może faktycznie nie wychodź z tych ciuchów

      www.youtube.com/watch?v=w0o9MZsKAVg
    • 2szarozielone Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 14:12
      Eee tam... Mam (prawie) 28 lat, w szafie koszulki z nadrukami (m.in. moją ulubioną z Wacken), glany, skórzane kurtki (uwielbiam skóry) i kiecki. Metal lubię, zwłaszcza na koncertach - ale nie jestem jakąś zagorzałą fanką. Oprócz tego sukienki, szpilki, koronkową bieliznę, bojówki, bluzy z kapturem i pończochy. Zakładam na siebie to, co mi akurat do danego nastroju pasuje. W typowym stroju biurowym nikt mnie nigdy nie widział i bardzo się postaram, żeby nie zobaczył ;)

      Mam przyjaciół i znajomych, którzy mają tak około 50-ki - a ubierają się głównie na koncertach metalowych (w koszulki i bluzy z nadrukami). Mają też pracę, rodziny, dzieci - a w czasie wolnym śmigają na koncerty, festiwale, albo sami robią próby i grają. Jeżdża nie najlepszymi samochodami, mają przedpotopowe komórki, nie mają ultradrogich garniturów ani kiecek od projektantów i nie latają 2 razy w roku na karaiby albo do Tajlandii - ale za to mają fajny sprzęt muzyczny, byli na dziesiątkach wielkich koncertów, mają masę ciekawych wspomnień. Kwestia wyboru, na co się przeznacza czas i kasę.

      Chyba bez sensu jest zrywać z czymś, co się lubi, co sprawia radość i przyjemność, tylko z tego powodu, że się skończyło ileś tam lat, albo takiego, ze otoczenie by wolało inaczej. Tak zupełnie szczerze - ja znam naprawdę mało ludzi, którzy są autentycznie szczęśliwi, zadowoleni ze swojego życia i spełnieni. A ci, których znam - akurat nie zajmują się ustawianiem życia innym. Więc nie bardzo widzę powód, żeby się kierowac zdaniem ludzi, którzy swoim własnym życiem kierują w sposób niezadowalający dla nich samych. I zamiast robić to, co naprawdę kochają - robią to, co dobrze wygląda w oczach sąsiadów i znajomych na fejsie.
    • sumire Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 14:18
      a po co?
      noś na zdrowie :) ja właśnie siedzę w koszulce z Ramones, a mam jeszcze więcej lat :) dla równowagi mam też w szafie taką z Kermitem Żabą...
      • josef_to_ja Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 16:47
        Ramones dobry zespół
    • czadroman Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 14:49
      wytatuuj sobie przynajmniej na pożegnanie ze trzy szóstki na pipce
    • kapselodtymbarka Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 14:49
      A nie czujesz się głupio w tłumie małolatów na tych festiwalach?

    • grassant Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 14:50
      jaki zawód wykonujesz?
    • szanim Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 15:09
      ja mam nawroty np teraz wrociłem znów na metalowa sciezke
      ale tylko muzycznie nie bede przeciez łaził w glanach czy grubej kurtce
      taka kurtka obciaza kregosłup buty sa srednio wygodne

      uwazam ze fajnie tak isc na koncert ale po 30ce tak chodzic na codzien to faktycznie troche dziecinne i niepraktyczne
      ps
      oczywiscie w koszulce mozna łazic bo zdrowotnie jest ok
    • kobieta_z_polnocy Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 15:28
      Zależy jak rozumiesz to "spoważnienie".

      Stylu ubierania ze względu na wiek zmieniać nie musisz, rzecz jasna. Natomiast trzydziestka to najwyższy czas na uświadomienie sobie konsekwencji własnych zachowań. Każdy względnie spostrzegawczy człowiek wie mniej więcej, że społeczeństwo znacznie lepiej odbiera tych co się wpisują w normy niż tych, którzy od nich odstają.
      Zatem, noś sobie czarne koszulki z czaszkami i gotycki makijaż, ale nie bądź zaskoczona negatywną reakcją większości otoczenia. Jeżeli wciąż się tym dziwisz, to rzeczywiście brzmisz nieco dziecinnie, jak nastolatka oburzona "niesprawiedliwością świata".
    • facettt nie 11.12.11, 15:50
      od malego lubie szlagiery z okresu II. RP ,
      czy musze sie komus z tego tlumaczyc i pytac o zdanie ?
      • khadroma Re: nie 11.12.11, 16:00
        facettt napisał:

        > od malego lubie szlagiery z okresu II. RP ,
        > czy musze sie komus z tego tlumaczyc i pytac o zdanie ?

        Od małego w góre czy w dól? ;)
        I będąc po 50-tce nosisz do pracy glany i kurtke skórzaną nabijaną ćwiekami? :)
        • ultimate.strike Re: nie 11.12.11, 16:08
          > I będąc po 50-tce nosisz do pracy glany i kurtke skórzaną nabijaną ćwiekami? :)

          Będąc po 34-ce tak właśnie czynię, a pracuję na stanowisku jak najbardziej kierowniczym. I nie tylko w ramonesce zdarza mi się w pracy pojawiać, współpracownicy mieli okazję zobaczyć np, jak wygląda facet w spódnicy. :)
          • khadroma Re: nie 11.12.11, 16:44
            ultimate.strike napisał:
            współpracowni
            > cy mieli okazję zobaczyć np, jak wygląda facet w spódnicy. :)

            No prosze, ile tu sie mozna o ludziach dowiedziec ciekawych rzeczy. :)
            Domyślam sie, ze nie jestes Szkotem?
            Bylam niedawno na polsko-walijskim weselu. Pan mlody byl własnie w pieknej kraciastej spodnicy. I pod spodem oczywiscie, tradycyjnie miał majtki niewidoczne gołym okiem dla zwykłego śmiertelnika. ;)
            • ultimate.strike Re: nie 11.12.11, 17:05
              > Domyślam sie, ze nie jestes Szkotem?

              Słusznie się domyślasz. Ani Irlandczykiem, Walijczykiem, Kornwalijczykiem, Anglikiem z północnej Anglii, Galem (Francuzi na kilt mówią spódnica galijska, całkiem zresztą słusznie, bo w Galii ten strój znano znacznie wcześniej), za to podobno mam coś wspólnego ze Skandynawami, a słowo kilt pochodzi ze staroskandynawskiego. :)

              > I pod spodem oczywiscie, tradycyjnie miał majtki niewidoczne g
              > ołym okiem dla zwykłego śmiertelnika. ;)

              Kilt jest tak sprytnie skonstruowany, że zwykły śmiertelnik nie ma praktycznie żadnych szans dowiedzieć się, co jest pod nim. :)
              • khadroma Re: nie 11.12.11, 17:12
                ultimate.strike napisał:
                > Kilt jest tak sprytnie skonstruowany, że zwykły śmiertelnik nie ma praktycznie
                > żadnych szans dowiedzieć się, co jest pod nim. :)

                Ależ on nam pokazał! :D
                I faktycznie, nie udało sie tam dostrzec zadnych majtek. ;)
                • ultimate.strike Re: nie 11.12.11, 17:17
                  > Ależ on nam pokazał! :D

                  Czyli nie jesteś zwykłą śmiertelniczką. :)
                  • khadroma Re: nie 11.12.11, 17:23
                    ultimate.strike napisał:
                    > Czyli nie jesteś zwykłą śmiertelniczką. :)

                    No własnie jestem zwykłą, bo te majtki byly widoczne tylko dla niezwyklych, a ja ich nie dostrzegłam. :)
                    • ultimate.strike Re: nie 11.12.11, 17:39
                      Ja się skutecznie zabezpieczam przed groźbą pokazania majtek. Zabezpieczenie jest idiotoodporne, tzn. nawet jakby mi się zachciało ze zwykłej głupoty, tudzież pijaństwa majtki pokazać, nie jest to możliwe. :P
                      • khadroma Re: nie 11.12.11, 17:44
                        Rozumiem. Tych majtek po prostu tam nie ma! :D
                        A nie przeziębiłes sobie oprzyrządowania nigdy? ;)
                        • ultimate.strike Re: nie 11.12.11, 17:46
                          > A nie przeziębiłes sobie oprzyrządowania nigdy? ;)

                          Nie, wbrew obiegowym opiniom w zimie w kilcie jest całkiem ciepło. O ile kilt jest odpowiednio ciężki.
        • facettt Re: nie 11.12.11, 16:19
          khadroma napisała:

          > I będąc po 50-tce nosisz do pracy glany i kurtke skórzaną nabijaną ćwiekami? :)


          Nie wiem niestety, co to glany... (chyba nie to srodowisko...?)
          Natomiast istotnie, nosze brazowa kurtke skorzana, podobna do tych,
          jakie nosili piloci mysliwcow w czasie II. WS...
          • khadroma Re: nie 11.12.11, 16:38
            facettt napisał:
            > Natomiast istotnie, nosze brazowa kurtke skorzana, podobna do tych,
            > jakie nosili piloci mysliwcow w czasie II. WS...

            Aaaa, to zupełnie inny styl.
            Dojrzały mezczyzna w takiej kurtce to rarytas. ;)
            Pod warunkiem, ze ma dobrą sylwetke. :)
            • ultimate.strike Re: nie 11.12.11, 16:40
              > Aaaa, to zupełnie inny styl.
              > Dojrzały mezczyzna w takiej kurtce to rarytas. ;)

              Inaczej mówiąc, wychodzi, że w całym tym wątku przedstawiasz swoje osobiste odczucia jako gust uniwersalny?
              • khadroma Re: nie 11.12.11, 16:47
                ultimate.strike napisał:
                > Inaczej mówiąc, wychodzi, że w całym tym wątku przedstawiasz swoje osobiste odc
                > zucia jako gust uniwersalny?

                Uniwersalny wyłacznie dla mnie, poniewaz gusty jak wiadomo nie podlegaja ocenie. ;)
                A jesli nawet podlegają, to nic z tego nie wynika. Coś nie staje sie bardziej ładne dla Ciebie tylko dlatego, ze komus sie bardzo podoba.
                Chociaz, obserwujac kreowanie trendow w modzie, mozna pomyslec, ze tak właśnie jest. :)
                • ultimate.strike Re: nie 11.12.11, 17:06
                  > Uniwersalny wyłacznie dla mnie, poniewaz gusty jak wiadomo nie podlegaja ocenie
                  > . ;)

                  I to jest bardzo mądre stwierdzenie. Po co więc niektórzy zaczynają zdania od "społeczeństwo uważa..."?
                  • khadroma Re: nie 11.12.11, 17:16
                    ultimate.strike napisał:
                    Po co więc niektórzy zaczynają zdania od "
                    > społeczeństwo uważa..."?

                    Nie wiem.
                    Ja sie wypowiadam tylko i wyłacznie we własnym imieniu. :)
                    Chociaz jest cos takiego przeciez jak dresscode i cała psychologia spoleczna, ktora zbadala jak funkcjonuja komunikaty wysyłane przy pomocy wizerunku, gestow itd., czyli komunikaty niewerbalne.
                    • ultimate.strike Re: nie 11.12.11, 17:22
                      > Chociaz jest cos takiego przeciez jak dresscode

                      Bluźnisz!
                      Nie coś, tylko ktoś, Dress Code - Stworzyciel Wszelkiego Profesjonalizmu, jedyna istota nadprzyrodzona, na której istnienie są tysiące dowodów. Profesj0onalizm jest darem dawanym nam przez DC w nagrodę za wierność Jego rytuałom. Tyle tylko, że na przestrzeni wieków, podczas przepisywania i tłumaczenia korporacyjnych regulaminów zafałszowano treść słów Dress Code'a. W firmach szerzy się sekciarstwo i bałwochwalstwo, czci się złotego cielca występującego pod postacią garnituru, spodni, szpilek itp. Tymczasem imię Syna Dress Code'a brzmi Wolność (ang. Freedom).
                      • khadroma Re: nie 11.12.11, 17:27
                        ultimate.strike napisał:
                        > Nie coś, tylko ktoś, Dress Code - Stworzyciel Wszelkiego Profesjonalizmu, jedyn
                        > a istota nadprzyrodzona, na której istnienie są tysiące dowodów.
                        Tymczasem imię Syna Dress Code'a brzmi Wolność (ang
                        > . Freedom).

                        A yaaaaaa....
                        Jestes wyznawcą? :)
                        • ultimate.strike Re: nie 11.12.11, 17:41
                          Jestem prorokiem, otrzymałem od Stworzyciela Wszelkiego Profesjonalizmu misję ukrócenia panującej obecnie Sodomy i Gomorii.

                          A co do psychologii, z nauką ma mniej więcej tyle samo wspólnego, co nauki Wojtyły.
                          • khadroma Re: nie 11.12.11, 17:47
                            ultimate.strike napisał:
                            > A co do psychologii, z nauką ma mniej więcej tyle samo wspólnego, co nauki Wojt
                            > yły.

                            W każdym razie ma wiele wspolnego z człowiekiem i jego zachowaniami. :)
                            • khadroma Re: nie 11.12.11, 17:47
                              I nosisz wełniane skarpety do kolan? :)
                              • ultimate.strike Re: nie 11.12.11, 17:53
                                > I nosisz wełniane skarpety do kolan? :)

                                Żeby nie było zimno w nogi. W czasie upałów z tego elementu kiltowego outfitu rezygnuję.
                            • ultimate.strike Re: nie 11.12.11, 17:52
                              > W każdym razie ma wiele wspolnego z człowiekiem i jego zachowaniami. :)

                              Obecny stan wiedzy na temat człowieka i jego zachowań nie kwalifikuje psychologii do miana nauki. O ile obecną psychiatrię można nazwać już nauką, poziom wiedzy jest mniej więcej na tym etapie, na którym była chirurgia w XVIIIw. (wiadomo było, że w człowieku są jakieś organy i w razie choroby można coś wyciąć, czasem to pomagało, częściej zabijało, umiano już zatamować krwawienie po amputacji), o tyle psychologię można nazwać psychiatrią estetyczną. W XVIII w. operację poprawiania nosa były bezzasadne i zbyt ryzykowne.
                              • khadroma Re: nie 11.12.11, 18:00
                                Nie wiem jakie kryteria stosujesz w ustalaniu czy dany kierunek nalezy uznac za naukowy czy nie.
                                Jesli chodzi Ci o mozliwosc przeprowadzenia badań empirycznych, to rowniez watpliwosciom nalezaloby poddac naukowosc filozofii, socjologii, religioznawstwa czy teologii.
                                • ultimate.strike Re: nie 11.12.11, 18:11
                                  > Nie wiem jakie kryteria stosujesz w ustalaniu czy dany kierunek nalezy uznac za
                                  > naukowy czy nie.

                                  Stosowane narzędzia badawcze i efekty owych badań. Narzędzia stosowane w dziedzinie psychiatrii estetycznej zwanej psychologią nie przynoszą, jak dotąd, efektów w postaci poznania ludzkich motywacji. Ma to szczególne znaczenie przy omawianym temacie. Psychologowie sami wymyślili kod ubraniowy i inne niewerbalne formy przekazu i forsują je jako uniwersalne. Tworzą szkodliwą modę. Bo same przekazy niewerbalne rzeczywiście istnieją, tyle, ze najprawdopodobniej nie są uniwersalne, a do tego zmienne w czasie. Kontekst kulturowy zmienia się znacznie szybciej niż by to niektórym pasowało.

                                  > filozofii

                                  ???
                                  Uważasz filozofię za naukę?

                                  > socjologii,

                                  Niekoniecznie, socjologia stosuje naukowe narzędzia do opisywania zjawisk, czyli nauką jest.

                                  > religioznawstwa

                                  j.w.

                                  > teologii.

                                  Słuszna uwaga, dyskusja na temat cech wymyślonego bytu też nie ma zbyt dużo z nauką wspólnego.
                                  • khadroma Re: nie 11.12.11, 18:27
                                    ultimate.strike napisał:
                                    > Stosowane narzędzia badawcze i efekty owych badań. Narzędzia stosowane w dziedz
                                    > inie psychiatrii estetycznej zwanej psychologią nie przynoszą, jak dotąd, efekt
                                    > ów w postaci poznania ludzkich motywacji.

                                    Psychologia przeciez zajmuje sie szerszym spektrum funkcjonowania człowieka niz okreslanie motywacji.
                                    Poza tym jest wiele dzialow psychologii. Psychologia kliniczna, spoleczna, rozwojowa, wychowawcza, psychologia reklamy, a nawet sądowa.
                                    Pewnie jeszcze wiecej niz wymieniłam.
                                    • ultimate.strike Re: nie 11.12.11, 18:31
                                      > Psychologia przeciez zajmuje sie szerszym spektrum funkcjonowania człowieka niz
                                      > okreslanie motywacji.

                                      Każdy aspekt funkcjonowania człowieka związany jest z motywacją. Jest to wiec istotny czynnik wpływający na zachowanie człowieka. No i już w tym podstawowym zakresie psychologia daje ciała.

                                      > Poza tym jest wiele dzialow psychologii. Psychologia kliniczna, spoleczna, rozw
                                      > ojowa, wychowawcza, psychologia reklamy, a nawet sądowa.

                                      A wszystkie rozbijają się o to, co wyżej napisałem. Wyjątkiem może być psychologia reklamy, bo ta bazuje na materiale doświadczalnym dość łatwym do zebrania. Pozostałe działy mają niewiele do zaoferowania poza słowem otuchy, które albo zadziała, albo nie.
                                      • khadroma Re: nie 11.12.11, 18:47
                                        ultimate.strike napisał:
                                        > Każdy aspekt funkcjonowania człowieka związany jest z motywacją.

                                        Ale poza badaniem motywacji jest wiele innych ciekawych obszarow, jak sądze.
                                        Bada sie przeciez wplyw zjawisk na funkcjonowanie człowieka, albo sposob reagowania na bodzce, na okreslone warunki środowiska itp.

                                        > Pozostałe działy mają niewiele do zaoferowania poza słowem otuchy, które albo z
                                        > adziała, albo nie.

                                        A co chciałbys by Ci oferowały?
                                        • ultimate.strike Re: nie 11.12.11, 19:00
                                          > A co chciałbys by Ci oferowały?

                                          Pytanie powinno raczej brzmieć: czego w ich ofercie bym nie chciał?

                                          Nie chciałbym, by nadal usiłowali stworzyć uniwersalnego człowieka. Uniwersalny człowiek ma wiele zalet, tzn. jest łatwy w obsłudze, przewidywalny w zachowaniu, ma tylko jedną paskudną cechę charakteru - nie istnieje.

                                          > Bada sie przeciez wplyw zjawisk na funkcjonowanie człowieka, albo sposob reagow
                                          > ania na bodzce, na okreslone warunki środowiska itp.

                                          I tu jest psia mogiła. O którego człowieka chodzi? O mnie? O Ciebie? Patrz punkt wyżej. Medycyna w dawniejszych czasach też sobie upraszczała zadanie unifikując człowieka. Ze skutkiem dość śmiertelnym dla pacjentów.
                                          • khadroma Re: nie 11.12.11, 19:12
                                            ultimate.strike napisał:
                                            > I tu jest psia mogiła. O którego człowieka chodzi? O mnie? O Ciebie?

                                            Nie, no mam na mysli konkretne eksperymenty np. Zimbardo czy Aronsona.
                                            Pozwolily one pokazac pewne cechy czlowieka wyzwalajace sie w okreslonych warunkach.
                                            • ultimate.strike Re: nie 11.12.11, 19:38
                                              > Pozwolily one pokazac pewne cechy czlowieka wyzwalajace sie w okreslonych warun
                                              > kach.

                                              Właściwie bez poznania przyczyn tych zachowań. Poza tym, badania Aronsona wyraźnie wskazują, że próby unifikacji są szkodliwe, podobnie jak operowanie stereotypami (a tym właśnie jest omawiany w niniejszym wątku kod ubraniowy).
                                              • khadroma Re: nie 11.12.11, 19:45
                                                ultimate.strike napisał:
                                                > Właściwie bez poznania przyczyn tych zachowań.

                                                Bo przyczyna własciwie jest wciaz jedna: unikanie przykrosci i dążenie do przyjemnosci. :)
                                                Tak, wiem co zaraz napiszesz, ze generalizuje. :)
                                                Pewnie, ze to sa zbyt subtelne sprawy, by je tak upraszczac. Ale czy nie o to chodzi ludziom, by byc szczesliwymi? :)
                                                • ultimate.strike Re: nie 11.12.11, 19:58
                                                  > Pewnie, ze to sa zbyt subtelne sprawy, by je tak upraszczac. Ale czy nie o to c
                                                  > hodzi ludziom, by byc szczesliwymi? :)

                                                  Ale tu już wkraczamy w świat filozofii. :)
                                                  problem w tym, że ludzie w różny sposób szczęście postregają. Mozna pokusić się o Twoją generalizację ale na bardziej szczegółowych poziomach taka generalizacja zamieni sie w uszczęśliwianie na siłę. Albo wręcz próbę unifikacji, mundurowania ludzi. Mundurowanie ma znaczenie na lotniskowcu. Tam na niewielkiej powierzchni zgromadzono setki ludzi wykonujących zadania wagi państwowej z użyciem materiałów wybuchowych. Kod ubraniowy ma więc istotne znaczenie, pozwala szybko ocenić sytuację, czyli decyduje o powodzeniu działań i szansach przeżycia zakodowanych ubraniowo ludzi. W biurze czy sklepie nie ma to sensu, niepotrzebnie obniża jakość życia, komfort ludzi, zmniejsza więc efektywność. No i rozsiewa stereotypy. Stereotypy te obecnie znajdują się w stanie agonalnym, a armia psychologów ubioru chce je reanimować i przywrócić tradycję mundurowania całego społeczeństwa.
                                                  • khadroma Re: nie 11.12.11, 20:05
                                                    ultimate.strike napisał:
                                                    > eotypy. Stereotypy te obecnie znajdują się w stanie agonalnym, a armia psycholo
                                                    > gów ubioru chce je reanimować i przywrócić tradycję mundurowania całego społecz
                                                    > eństwa.

                                                    To nie psychologowie kreują świat, jesli juz, to bardziej politycy czy specjalisci od reklamy, tworcy trendow, a najbardziej media.
                                                    To dziennikarze mowia nam, co jest popularne, co sie podoba czy powinno podobac, a co nalezy napietnowac.
                                                    Rzecz powtarzana tysiace razy zalega w podswiadomosci i staje sie czescia naszych przekonan.
                                                    Nie chce Cie martwic, ale prawdopodobnie od dawna podlegasz manipulacji, jesli tylko ogladasz tv, sluchasz radia i czytasz prase. ;)
                                                  • ultimate.strike Re: nie 11.12.11, 20:55
                                                    > To nie psychologowie kreują świat, jesli juz,

                                                    Twórcami dresscodowego sekciarstwa sa właśnie specjaliści od HR, głównie psychologowie. Bez nich nigdy byśmy się nie dowiedzieli, że pracownik w szortach lekceważy swoje obowiązki, myślelibyśmy nadal, że to dlatego, że jest ciepło i szorty są wygodniejsze.

                                                    > Nie chce Cie martwic, ale prawdopodobnie od dawna podlegasz manipulacji, jesli
                                                    > tylko ogladasz tv, sluchasz radia i czytasz prase. ;)

                                                    NA pewno podlegam manipulacji. Niektórym jej przeawom pewnie się poddaje, świadomie lub nie, innym się nie poddaję, również świadomie lub nie. Tylko co wspólnego mają aktywne mikrogranulki z mundurowaniem ludzi?
    • ultimate.strike Re: Czas spoważnieć? 11.12.11, 15:59
      Ave. :)

      > co o tym sadzicie, powinnam spoważnie
      > ć czy nie?

      Nie powinnaś.

      > jakie jest wasze zdanie na temat takiej osoby jak ja?

      Różnię się tym, że zamiast czarnych sukni chodzę w kolorowych kiltach. Ale ja facetem jestem. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka