Dodaj do ulubionych

czy jesteście optymistami?

29.12.11, 08:25
Tak się właśnie z rana zastanawiam, jak to jest. Wychodzi mi, że ja chyba jestem. Tzn. kiedyś we wczesnej młodości dokuczało mi straszne malkontenctwo, ale teraz mi się chyba chemia w mózgu inaczej poukładała i jak życie czasem trzepnie, to się zbieram i idę dalej. Zastanawia mnie, na ile jest to pomocne, że się patrzy na życie przychylniej, a na ile wiąże się z rozczarowaniami. Znam te wszystkie teorie o samospełniających się proroctwach i jest w tym na pewno dużo prawdy. Tak, wychodzi mi, że mój optymizm, to jest mój mechanizm obronny. Nie chcę się smucić i już. Ciekawe tylko, jaki na dłuższą metę będzie bilans zysków i strat. W bańce nie można przecież żyć wiecznie ;)
Obserwuj wątek
    • 1nowemieszkanie Re: czy jesteście optymistami? 29.12.11, 09:11
      nie jestem. Jestem realistką ale bardziej skłaniam się już ku pesymizmowi
    • anna_sla Re: czy jesteście optymistami? 29.12.11, 09:17
      bardziej realistką skłaniając się ku optymizmowi. Co nie znaczy, że nigdy nie załącza mi się pesymizm ;)
      • forma_przejsciowa Re: czy jesteście optymistami? 29.12.11, 09:34
        anna_sla napisała:

        > bardziej realistką skłaniając się ku optymizmowi. Co nie znaczy, że nigdy nie z
        > ałącza mi się pesymizm ;)

        Hmm. Ja chyba jestem taką realistyczną optymistką, bo całkiem o rzeczywistości nie zapominam. Zwykle mam w głowie wizję, w jaki to konkretny sposób będzie dobrze. Ale odczucie, ze będzie dobrze, jakoś tak się unosi ogólnie nad głową ;)
    • jan_hus_na_stosie2 Re: czy jesteście optymistami? 29.12.11, 10:30
      to zależy od fazy księżyca ;)

      • grzeczna_dziewczynka15 Re: czy jesteście optymistami? 29.12.11, 18:58
        Wara od księżyca, to kobiece bóstwo. Męskie to słońce;>
        • jan_hus_na_stosie2 Re: czy jesteście optymistami? 30.12.11, 12:48
          no pacz pani co za kobieta, nawet ciała niebieskie sobie przywłaszcza
    • a_nonima Re: czy jesteście optymistami? 29.12.11, 12:05
      Ja podobnie jak Janek.. zależy kiedy.
      • forma_przejsciowa Re: czy jesteście optymistami? 29.12.11, 12:13
        a_nonima napisała:

        > Ja podobnie jak Janek.. zależy kiedy.

        A ja zawsze myślałam, że to jest cecha stała :)
        • marguy Re: czy jesteście optymistami? 29.12.11, 12:50
          Jestem optymistycznie nastawiona do zycia realistka i, jak do tej pory, dobrze na tym wyszlam.
    • caloka Re: czy jesteście optymistami? 29.12.11, 18:13
      forma_przejsciowa napisała:

      > Tak się właśnie z rana zastanawiam, jak to jest. Wychodzi mi, że ja chyba jest
      > em. Tzn. kiedyś we wczesnej młodości dokuczało mi straszne malkontenctwo, ale t
      > eraz mi się chyba chemia w mózgu inaczej poukładała i jak życie czasem trzepnie
      > , to się zbieram i idę dalej.
      >Zastanawia mnie, na ile jest to pomocne, że się
      > patrzy na życie przychylniej, a na ile wiąże się z rozczarowaniami.
      >Znam te wszystkie teorie o samospełniających się proroctwach i jest w tym na pewno dużo
      > prawdy. Tak, wychodzi mi, że mój optymizm, to jest mój mechanizm obronny. Ni
      > e chcę się smucić i już.
      >Ciekawe tylko, jaki na dłuższą metę będzie bilans zysków i strat.
      >W bańce nie można przecież żyć wiecznie ;)

      Myślę, że optymista nie nazwałby swojego postrzegania świata bańką..:))
      Tym samym, jakby z samego już ,założenia nie będzie się nad tym zastanawiał:)))
      Ja dlatego nie potrafię tego tak przeanalizować:)
      A co powoduje, że już się nad tym myślisz?I prowadzisz bilans zysków i strat?:)

      Jestem optymistką:)i realistką:)
      Pewnie, że nie raz dostałam"po głowie":)i zapewne nie raz jeszcze dostanę:)
      Tyle, że tak jak napisałaś, cała rzecz polega na tym, żeby sobie z tym radzić:)
      Więc jak (w dużym skrócie) wyglądam moja postawa życiowa?:)
      Realizm- uznaję, że mogę dostać
      Optymizm- na pewno dam sobie z tym radę
      :)

      Nie warto korzystać z takiego sposobu myślenia?:)
      • forma_przejsciowa Re: czy jesteście optymistami? 30.12.11, 09:23
        caloka napisała:

        > Myślę, że optymista nie nazwałby swojego postrzegania świata bańką..:))

        Nie tylko optymistka, ale ja tez cyniczna jestem ;). Człowiek jest pełen kontrastów..
        > Tym samym, jakby z samego już ,założenia nie będzie się nad tym zastanawiał:)))

        Dlaczego- dla mnie optymizm to nie jest synonim bezrefleksyjnej wiary, że będzie dobrze :)
        > Ja dlatego nie potrafię tego tak przeanalizować:)
        > A co powoduje, że już się nad tym myślisz?I prowadzisz bilans zysków i strat?:)

        Bo ja chyba z założenia mam taki mocno analityczny umysł, a ta chemia optymistyczna w moim mózgu jest jakoś z przypadku ;)
        > Jestem optymistką:)i realistką:)
        > Pewnie, że nie raz dostałam"po głowie":)i zapewne nie raz jeszcze dostanę:)
        > Tyle, że tak jak napisałaś, cała rzecz polega na tym, żeby sobie z tym radzić:)
        > Więc jak (w dużym skrócie) wyglądam moja postawa życiowa?:)
        > Realizm- uznaję, że mogę dostać
        > Optymizm- na pewno dam sobie z tym radę
        > :)
        >
        > Nie warto korzystać z takiego sposobu myślenia?:)

        Podoba mi się Twoja filozofia ;)
        • caloka Re: czy jesteście optymistami? 30.12.11, 17:06
          forma_przejsciowa napisała:

          > Nie tylko optymistka, ale ja tez cyniczna jestem ;)
          A tak coś czułam, że to o to chodziło..:)
          >A człowiek jest pełen kontrastów
          To prawda,że pełen kontrastów..oj prawda:)
          Chociaż, nie potrafię tego kontrastu odnieść do pesymizmu i optymizmu:)I zrozumieć, że są w człowieku takie skrajności:)
          > Dlaczego- dla mnie optymizm to nie jest synonim bezrefleksyjnej wiary, że będzi
          > e dobrze :)
          Dla mnie też nie:) Co było zresztą wspomniane poniżej:)
          Jednocześnie nijak nie mogę optymizmu porównać do bańki:)A może inaczej:) Skoro bańka miała by być przejawem filozofii życiowej, optymista już z założenia musiałby przyjąć, że jego postawa jest nietrwała i pęknie:) A to wtedy jest to sprzeczne z jego jestestwem na tym świecie:) Wtedy bowiem uznałby, że jego istnienie nie ma sensu..:)To miałam na myśli:)
          Taka postawa nie wydaje (wg mnie)wówczas synonimem bezrefleksyjnej wiary:)
          Popatrz, pesymista może przyjąć założenie, że jego życie nie ma sensu życie, bo przecież ono się i tak kiedyś skończy...:D
          A optymista nie przyjmie takiego założenia...?:D
          Wiesz co, szczerze mówiąc, to mam wrażenie, że takie rozmowy są na przeróżnych poziomach, bytu i niebytu oraz na jakiś bardziej przyziemnych...:)Tylko nijak nie potrafię tego rozróżnić:)) Czuję jedynie, że to już wyższa filozoficzna matematyka:)))
          Ale kurcze,męczy mnie jeszcze ta bańka..:D
          Ogólnie to chyba wydumałabym tak, że optymizm czy pesymizm jest sposobem tłumaczenia rzeczywistości. Czyli czegoś co już istnieje. A przyrównanie rzeczywistości do banki sprawiło, że odczytałam to jako podważenie istnienia...ufff..
          Hmm...Trochę się zaplątałam..:D
          Chyba muszę odpocząć:D
          > Bo ja chyba z założenia mam taki mocno analityczny umysł, a ta chemia optymisty
          > czna w moim mózgu jest jakoś z przypadku ;)
          :))
          > Podoba mi się Twoja filozofia ;)
          Dzięki:)
          Śmiało można korzystać:))Polecam:))
    • charles_chaplin Re: czy jesteście optymistami? 29.12.11, 18:19
      Tak, jesteśmy optymistami. Gdybyśmy nie byli, dawno byśmy oszaleli;-)
      • jan_hus_na_stosie2 Re: czy jesteście optymistami? 29.12.11, 18:20
        a ilu was jest? ;)

        • charles_chaplin Re: czy jesteście optymistami? 29.12.11, 18:23
          Zależy od dnia, dziś dwoje;-)
    • charles_chaplin Re: czy jesteście optymistami? 29.12.11, 18:21
      A jeszcze sprzedam zasłyszany niedawno dowcip w tym temacie:-)

      Czym się różni optymista od pesymisty?
      - Optymista wierzy, że życie stoi przed nim otworem, natomiast pesymista wie dokładnie którym;-)

      • jan_hus_na_stosie2 Re: czy jesteście optymistami? 29.12.11, 18:49
        dobre :)
      • forma_przejsciowa Re: czy jesteście optymistami? 30.12.11, 09:29
        charles_chaplin napisała:

        > Czym się różni optymista od pesymisty?
        > - Optymista wierzy, że życie stoi przed nim otworem, natomiast pesymista wie do
        > kładnie którym;-)


        :))
    • triismegistos Re: czy jesteście optymistami? 30.12.11, 09:56
      Jestem optymistką, z wyjątkiem okresów kiedy mam doły.
    • twojabogini Re: czy jesteście optymistami? 30.12.11, 12:53
      Nie jestem ani optymistką, ani pesymistką - jedna i druga postawa polega na zaburzonej wizji rzeczywistości.
      • forma_przejsciowa Re: czy jesteście optymistami? 30.12.11, 13:08
        twojabogini napisała:

        > Nie jestem ani optymistką, ani pesymistką - jedna i druga postawa polega na zab
        > urzonej wizji rzeczywistości.

        Można i tak do tego podejść. Ale z drugiej strony, dla mnie optymizm, to jest motywacja do działania i wiara w jego celowość. A pesymizm jest tego przeciwieństwem. Jak można w ogóle za cokolwiek się brać, bez przekonania, że może się udać?
      • jan_hus_na_stosie2 Re: czy jesteście optymistami? 30.12.11, 13:14
        w skrajnie trudnych sytuacjach życiowych czasem trzeba być optymistą, wierzyć że będzie lepiej aby nie zwariować i nie dać się złamać

    • ciastko_z_kota Re: czy jesteście optymistami? 30.12.11, 13:45
      Ja stanowczo nie jestem optymistką.
      Staram się być realistką, ale zbaczam w stronę pesymizmu.
    • moonogamistka Re: czy jesteście optymistami? 30.12.11, 14:10
      Optymistka:-) Nieuleczalna:-)
      Ale ja z tej ekipy, co twierdzi, ze i tak bedzie co ma byc, albo, ze los tak chcial- wiec co sie bede przejmowac;-))) Wszystko ma swoj cel;-))) A poki tfu, tfu wszyscy zdrowi i zywi, ktos kocha, komus zalezy, praca jest- to czym sie przejmowac?:-)))
    • facettt nie, nie jestesmy. 30.12.11, 14:14
      lepiej - to juz bylo.
      • moonogamistka Re: nie, nie jestesmy. 30.12.11, 14:16
        Ty to w ogole powinienes isc do psychoterapeuty;-)
        • facettt Re: nie, nie jestesmy. 30.12.11, 14:20
          za skapy jestem. chyba , ze w ramach promocji.
          • moonogamistka Re: nie, nie jestesmy. 30.12.11, 14:21
            Poszukaj poczatkujacych;-) Czasem sa zdolni i tani:-)
            • jan_hus_na_stosie2 Re: nie, nie jestesmy. 30.12.11, 14:25
              moonogamistka napisała:

              > Poszukaj poczatkujacych;-) Czasem sa zdolni i tani:-)

              a czasem nie ;)
              • moonogamistka Re: nie, nie jestesmy. 30.12.11, 14:46
                Dajmy koledze szanse;-) Lubimy go, mimo jego problemow;-)
                Alez ktoz ich nie ma;-)
            • facettt Re: nie, nie jestesmy. 30.12.11, 14:42
              moonogamistka napisała:
              Poszukaj poczatkujacych;-) Czasem sa zdolni i tani:-)


              ale moj stan jest zaawansowany, to przecie nie bede sie z dzieciarnia zadawal.
              chyba, ze ktora wolontariat lubi.
    • cala_w_kwiatkach Re: czy jesteście optymistami? 30.12.11, 14:33
      jak spotka mnie cos nieprzyjemnego to przezyje to poswojemu - nawkurzam sie, posmuce, wygadam i przechodzi, trzeba isc dalej, juz potem nie rozpamietuje, nie analizuje, nie wnikam (chyba ze to była moja wina, wowczas staram sie wyciagnac wnioski zeby sytuacja nie potwórzyla sie). Natomiast mam kolezankę, ktora analizuje w szczegolach WSZYSTKO - kazde słowo ktore ktos powiedzial, albo czego nie powiedział i dlaczego i po co i kiedy, a moze mysli tak, a moze cos knuje a moze... Z góry zakłada, ze wszystko nie wyjdzie, ze nic milego jej nie spotka, ze wszyscy wokol są na NIE. A układa jej sie w zyciu OK - zadnych chorób, praca spoko, pieniadze nie takie złe jak na ten wiek i czasy;), kochajacy wierny mąż, nowe mieszkanie, z rodziną spokój... Ale takie pesymistyczne typy zawsze znajdą powod do narzekan- czasem az uszy więdną - wtedy mowie jej pare słów ostrzej i przyznaje mi racje, obiecuje juz nie narzekac....po kilku dniach to samo:D Mówi, ze chcialaby tak jak ja miec dystans do wielu spraw - a ja wiem, ze nie ma co sie scierac, jesli pewne rzeczy nie zaleza od nas.
    • soulshunter Re: czy jesteście optymistami? 30.12.11, 14:46
      jesli w tym roku w zimie nie stane na Goryczkowej i nie zjade do wyciagu to przechodze na pesymizm.
      • caloka Re: czy jesteście optymistami? 30.12.11, 17:10
        soulshunter napisał:

        > jesli w tym roku w zimie nie stane na Goryczkowej i nie zjade do wyciagu to prz
        > echodze na pesymizm.

        Noo, to już zapewne jesteś w trasie...:D
        Powodzenia!:D
        ( będę zazdrościć widoków):))
      • jan_hus_na_stosie2 Re: czy jesteście optymistami? 30.12.11, 18:50
        tylko nie spadnij ;)

        • caloka Re: czy jesteście optymistami? 30.12.11, 19:43
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > tylko nie spadnij ;)
          >
          ja ?:)
          • jan_hus_na_stosie2 Re: czy jesteście optymistami? 30.12.11, 20:11
            nie umiesz czytać drzewka? ;)
            • caloka Re: czy jesteście optymistami? 30.12.11, 22:47
              jan_hus_na_stosie2 napisał:

              > nie umiesz czytać drzewka? ;)
              Właśnie tego już do końca nie wiem...bo mi przeskakują różne gałązki:)I naprawdę mam z tym problem:)
              Stąd też najczęściej na początku cytowałam to, na co odpowiadałam:)
              A dzisiaj to już w ogóle internet się buntuje..Hmm..może się przemęczył i wyeksploatował..:)
              Więc jeśli do mnie było spadanie,to dotyczyło zapewne z chmurki wyobraźni widoków:) Niee,nie spadnę..:)Wyobraźnia jest zawsze:)
              A teraz poza tym dowiedziałam się, że nie ma nigdzie śniegu...Zdziwiłam się..Myślałam, że jest:)
              Chociaż myślę, że jak soulshunter pojechał to coś spadnie:)Mniej czy więcej, ale będzie:)
              I tego mu jak najbardziej życzę:)
              Poza tym ja w tym roku narty odpuszczam, więc miło, że inni mogą :)
    • miaukontent Zgodnie z definicją 30.12.11, 17:22
      Pesymista to optymista, który zobaczył jak świat naprawdę wygląda.
      • caloka Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 17:28
        miaukontent napisał:

        > Pesymista to optymista, który zobaczył jak świat naprawdę wygląda.

        :D
        Chyba czytałeś od innej strony:D
        odwrotnie:D
        • miaukontent Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 17:31
          Nie, widocznie jeszcze masz zamknięte oczy.
          • caloka Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 17:36
            miaukontent napisał:
            > Nie, widocznie jeszcze masz zamknięte oczy.

            Czekaj niech otworzę...
            :D
            I patrz!Nadal tak samo:))

            • miaukontent Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 17:43
              "Mają oczy <otwarte> a nie widzą".
              To nie z byle kogo cytat.
          • caloka Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 17:38
            miaukontent napisał:

            > Nie, widocznie jeszcze masz zamknięte oczy.

            PS.
            To chyba nie w tym rzecz:))
            • miaukontent Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 17:45
              Właśnie w tym. Weźmy taką listę refundacyjną. Kpina, niekompetencja wołająca o dymisję trzy pokolenia wstecz :0 ale przecież optymista powie - nic się nie stało, Polacy nic się nie stało.
              Tak jak kibice na Euro2012. No przecież mogło być gorzej.

              • miau_weglowy Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 17:50
                o, przepraszam bardzo, ale optymista to nie jest prosie w deszcz ;P
                • miaukontent Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 17:53
                  Optymistycznie uznałaś, ze znam ten związek frazeologiczny? A tu zonk.
                  • miau_weglowy Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 17:57
                    optymistycznie przejde nad tym do porzadku dziennego
                    • miaukontent Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 17:58
                      Słusznie - wszak optymisty nie obchodzi rzeczywistość w tym wypadku polegająca na niezrozumieniu przez rozmówcę :P
                      • miau_weglowy Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:03
                        optymista zaklada,ze jak rozmowca zechce, to poprosi o wskazowki, wierzy tez w jego inteligencje, ze sam potrafi je znalezc ;P
                        • miaukontent Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:13
                          Rzeczywistość calling: rozmówca oczekuje wyjaśnienia na tacy.
                          • miau_weglowy Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:21
                            taca zzazwyczaj w niedziele
                            • miaukontent Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:26
                              nie wiem, nie znam się, nie uczęszczam
                              • miau_weglowy Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:31
                                ja pamietam, ze tak bywalo
                                ludzie pisza, ze nadal
                                taca piatkowa: oda do rozpaczy
                                • miaukontent Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:33
                                  A taca Środa. Co o niej sądzisz?
                                  • miau_weglowy ? 30.12.11, 18:41
                                    jak zobacze, to sie zastanowie
                                    • miaukontent Re: ? 30.12.11, 18:56
                                      Magdalena taka, Środa Magdalena.
                                      • miau_weglowy Re: ? 30.12.11, 20:29
                                        no to jak sie ona ma w kontekscie optymizm/pesymizm?
                                        • miaukontent Re: ? 30.12.11, 21:17
                                          A dlaczego zaraz w kontekście? Że doktorka to zaraz w kontekście musi być? Normalnie, cokolwiek w temacie.
                                          • miau_weglowy Re: ? 30.12.11, 21:22
                                            urodzilam sie w srode
                                            (uwazam, ze wypowiedz spelnila kryteria: cokolwiek)
                                            • miaukontent Re: ? 30.12.11, 21:26
                                              Pomijając lekką niegramatyczność, ale to norma w dzisiejszych czasach, jest jednak błąd kardynalny. Nazwisko matki małą literą?!
                                              • miau_weglowy Re: ? 30.12.11, 23:34
                                                to nie kardynalny tylko objaw buntu
                                                • miaukontent Re: ? 30.12.11, 23:39
                                                  Bunt?! NA Wyżalnię!
                                                  • miau_weglowy Re: ? 30.12.11, 23:40
                                                    nie nie, to zgola dwa rozne rodzaje emocji
                                                  • miaukontent Re: ? 30.12.11, 23:48
                                                    Terefere. A skąd się bierze bunt jak nie z żalu na stan obecny?
                                                  • miau_weglowy Re: ? 30.12.11, 23:53
                                                    niezadowolenie niekoniecznie musi miec zwiazek z jeczeniem
                                                    i czesto nie ma
                                                  • miaukontent Re: ? 31.12.11, 00:12
                                                    A ja nie postulowałem Jęczalni tylko Wyżalnię.
                                                  • miau_weglowy =/nt 31.12.11, 00:13

                                                  • miaukontent Re: =/nt 31.12.11, 00:14
                                                    Następna z młodego pokolenia, co nie umie rozwinąć wypowiedzi? :)))
                                                  • miau_weglowy Re: =/nt 31.12.11, 00:22
                                                    nieskalanie czyste niebo
                                                    co bylo wczoraj
                                                    odeszlo w cien
                                                    niepamieci
                                                    niech sie swieci
                                                    cu-u-u-u-ud niep[amieci
                                                    cuuuuud
                                                    niepamieci

                                                    starczy, czy jeszcze?
                                                  • miaukontent Re: =/nt 31.12.11, 00:22
                                                    Jeszcze.
                                                  • miau_weglowy Re: =/nt 31.12.11, 00:25
                                                    swiata nie ma
                                                    czasu nie ma
                                                    mnie nie ma
                      • caloka Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:08
                        miaukontent napisał:

                        > Słusznie - wszak optymisty nie obchodzi rzeczywistość w tym wypadku polegająca
                        > na niezrozumieniu przez rozmówcę :P

                        Ale namieszales..:DI teraz już nie wiem co jest do czego..:D
                        Cos odczuwam, że usilnie próbujesz obalić moją filozofię:D

                        I oczywiście, idąc tym tokiem rozumowanie, to powiesz jak mogę w to wątpić skoro jestem optymistką, tak?:D

                        • miaukontent Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:14
                          Patrząc na obiektywnie istniejący rzeczywisty wątek to po prostu pomyliłaś położenie postów w drzewku :P
                    • caloka Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:01
                      miau_weglowy napisała:

                      > optymistycznie przejde nad tym do porzadku dziennego

                      optymistycznie widzę, że Tobie też nieobcy jest cynizm:D
                      I optymistycznie nie nadążam za Twoimi wpisami:D
                      Mam za wolny komp:)))Optymistycznie przyjąłeś że mamy taką samą prędkość?:D
                      • miau_weglowy Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:07
                        ja i cynizm?
                        przyznaje sie do humoru ironicznego tylko
                        ktorym tak samo traktuje innych, jak i siebie
                        • caloka Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:40
                          miau_weglowy napisała:

                          > ja i cynizm?
                          > przyznaje sie do humoru ironicznego tylko
                          > ktorym tak samo traktuje innych, jak i siebie


                          A czym różni się, wg Ciebie, : ironia sarkazm i cynizm?:)
                          • miau_weglowy Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 20:28
                            tym samym, co wg definicji
                      • miaukontent Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:15
                        A teraz to nawet pomyliłaś rozmówców. Ale spokojnie, przecież mogło być gorzej!
                  • caloka Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:04
                    miaukontent napisał:

                    > Optymistycznie uznałaś, ze znam ten związek frazeologiczny? A tu zonk.

                    :D:D
                    No to mnie rozbawiłeś:D
                    • miaukontent Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:17
                      Zawsze do usług.
              • caloka Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 17:58
                miaukontent napisał:

                > Właśnie w tym. Weźmy taką listę refundacyjną. Kpina, niekompetencja wołająca o
                > dymisję trzy pokolenia wstecz :0 ale przecież optymista powie - nic się nie stało, Polacy nic się nie stało.
                Dobrze, to weźmy dalej tą sytuację...:)
                O.k ,ale ich decyzje(zarządzających) nie wynikają z optymizmu...Jak słusznie powiedziałeś kpina i niekompetencja.
                Pesymista powie: dramat, Polacy powiedzą: dramat. I co w związku z tym dalej?:)posiedzimy dalej i ponarzekamy, bo będzie czwarte pokolenie...?Takie mam skojarzenie z postawą pesymistyczną.
                > Tak jak kibice na Euro2012. No przecież mogło być gorzej.
                Słaba jestem w sporcie...I nie bardzo wiem w czym rzecz:)
                • miaukontent Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:01
                  Ano dzięki tym pesymistom i wrzasku jaki narobili już mini-ster listę pouzupełniał.
                  A za rok - powtórka z rozrywki powie pesymista. Optymista będzie wierzył, że rząd odebrał naukę i nic takiego się nie powtórzy :)

                  A lepsza jesteś w drogach? Swego czasu rząd przedstawił co to nie zbuduje na Euro.
                  Taaa, powiedzieli pesymiści
                  Już rok temu oficjalnie powiedział, że przynajmniej połowy nie zbuduje. Ktoś przeprosił pesymistów? :)))

                  • caloka Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:11
                    miaukontent napisał:

                    > Ano dzięki tym pesymistom i wrzasku jaki narobili już mini-ster listę pouzupełn
                    > iał.

                    Skąd wiesz,że to byli pesymiści?:)))bo się z tym nie zgodzili?:))
                    To optymista niby zgadza się ze wszystkim?:)))

                    > A za rok - powtórka z rozrywki powie pesymista.
                    Mhm:)
                    >Optymista będzie wierzył, że rząd odebrał naukę i nic takiego się nie powtórzy :)
                    Optymista będzie wierzył, że nawet jak będzie inaczej, to sobie da z tym radę:)

                    > A lepsza jesteś w drogach? Swego czasu rząd przedstawił co to nie zbuduje na Eu
                    > ro.
                    > Taaa, powiedzieli pesymiści
                    > Już rok temu oficjalnie powiedział, że przynajmniej połowy nie zbuduje. Ktoś p
                    > rzeprosił pesymistów? :)))

                    :D:D
                    Ja nie mogę tak rozmawiać:D:D
                    • caloka pytanie zasadnicze 30.12.11, 18:16
                      czy Was jest dwóch?
                      tzn od miau:)
                      bo już nie wiem też z kim rozmawiam:))
                      • miau_weglowy miau LOL/nt 30.12.11, 18:20

                        • caloka Re: miau LOL/nt 30.12.11, 18:21
                          miau_weglowy napisała:

                          >
                          Sie nie śmiej ,bo dalej nie mogę się połapać...:D
                      • miaukontent Re: pytanie zasadnicze 30.12.11, 18:20
                        Węglowy jest czarną stroną naszej osobowości a Kontent - optymistyczną.
                        • miau_weglowy i miau ROTFL/ nt 30.12.11, 18:22

                        • caloka Re: pytanie zasadnicze 30.12.11, 18:23
                          miaukontent napisał:

                          > Węglowy jest czarną stroną naszej osobowości a Kontent - optymistyczną.
                          :D:D
                    • miaukontent Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:19
                      > Ja nie mogę tak rozmawiać:D:D

                      No i sama widzisz, poruszyliśmy ledwo 2 tematy rzeczywistości i już nie dajesz rady.
                      • caloka Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:25
                        miaukontent napisał:

                        > > Ja nie mogę tak rozmawiać:D:D
                        >
                        > No i sama widzisz, poruszyliśmy ledwo 2 tematy rzeczywistości i już nie dajesz
                        > rady.

                        Dobra dobra..:D
                        Daję daję, wszystko w swoim czasie:D
                        • caloka Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:25
                          caloka napisała:

                          > Dobra dobra..:D
                          > Daję daję, wszystko w swoim czasie:D

                          Tzn. tematy:)))
                          • miaukontent Re: Zgodnie z definicją 30.12.11, 18:29
                            Tak się szybko zreflektowałaś jakby to jaki wstyd był. W końcu rozśmieszył - to zawsze niezły pretekst, by dać. Wiadomo, najpierw pokochać.
                          • caloka poddaję się..:D 30.12.11, 18:29
                            możemy zacząć w tym drzewku rozmowę od początku?

                            Poza tym nie wiem, dlaczego tak mam,już któryś raz.
                            Ale dodatkowo znikają odpowiedzi, a później się pojawiają..
                            Nie, tłumacze się, bynajmniej:)
                            Po prostu nie potrafię oganrąć rozmowy:)
                            • miaukontent Re: poddaję się..:D 30.12.11, 18:32
                              Jednej rozmowy nie ogarniasz a twierdzisz, że widzisz jaki jest cały świat?!

                              <teraz pogram cynicznego twardziela>
                              • caloka Re: poddaję się..:D 30.12.11, 18:35
                                miaukontent napisał:

                                > Jednej rozmowy nie ogarniasz a twierdzisz, że widzisz jaki jest cały świat?!
                                :))
                                Nie twierdze,że widzę cały swiat:) Wiem jaki jest on dla mnie i co ta postawa(bądź skrajna) może powodować:)

                                > <teraz pogram cynicznego twardziela>
                                :))
                                O.k
                                • miaukontent Re: poddaję się..:D 30.12.11, 18:38
                                  Mam nadzieję, że ładna jesteś.
                                  • caloka Re: poddaję się..:D 30.12.11, 18:41
                                    miaukontent napisał:

                                    > Mam nadzieję, że ładna jesteś.

                                    :D
                                    • miaukontent Re: poddaję się..:D 30.12.11, 18:42
                                      :D
                                  • caloka Re: poddaję się..:D 30.12.11, 18:42
                                    miaukontent napisał:

                                    > Mam nadzieję, że ładna jesteś.

                                    Bardzo to ciekawe... :D Wiesz?:))
                                    • miaukontent Re: poddaję się..:D 30.12.11, 18:50
                                      Co w tym ciekawego? W końcu dobrze ludziom życzę.
                                  • caloka Re: poddaję się..:D 30.12.11, 18:48
                                    miaukontent napisał:

                                    > Mam nadzieję, że ładna jesteś.

                                    I rozumiem, że to koniec rozmowy?:D
                                    Bardzo ciekawą puentę sobie wymyśliłeś:D
                                    Pozdrawiam:D
                                    • miaukontent Re: poddaję się..:D 30.12.11, 18:52
                                      Przecież to Ty się zaczęłaś uśmiechać bez słów. No to ja też, a co, spolegliwy też umiem być.
                                      • caloka Re: poddaję się..:D 30.12.11, 19:35
                                        miaukontent napisał:

                                        > Przecież to Ty się zaczęłaś uśmiechać bez słów. No to ja też, a co, spolegliwy
                                        > też umiem być.
                                        Dokładnie to roześmiałam, a poza tym przed monitorem to wyobraź sobie, że dodatkowo ze słowami:)))
                                        Nie widziałam natomiast możliwości powiązania tego z tematem. Stwierdzenie,że masz nadzieję, że jestem chociaż ładna, jest jak wiadomo bardzo zabawną prowokacją, którą podłapałam, bo mam poczucie humoru:)
                                        I już:)
                                        To bardzo dobrze, że umiesz być spolegliwy:)




                                        • caloka Re: poddaję się..:D 30.12.11, 19:40
                                          wróć,nie doczytałam, nie było słowa "chociaż":)
                                          To trochę zmienia postać rzeczy:):):)
                                          A jak mi tak dobrze życzysz, to dziękuję, radzę sobie:))
                                          • miaukontent Re: poddaję się..:D 30.12.11, 20:09
                                            było, czy nie było. oto jest pytanie
                                            ironia a cynizm.
                                            Tak po prostu teraz coś powiem: jesteś cudownie chaotyczna.
                                            • caloka Re: poddaję się..:D 30.12.11, 22:51
                                              miaukontent napisał:

                                              > było, czy nie było. oto jest pytanie
                                              > ironia a cynizm.
                                              :)
                                              Mhm:)
                                              > Tak po prostu teraz coś powiem: jesteś cudownie chaotyczna.
                                              :)
                                              To ja teraz też po prostu powiem, dziękuję:):)
    • wersja_robocza Re: czy jesteście optymistami? 30.12.11, 19:42
      Bliżej mi do optymistów. Dobrych ludzi jest więcej.;)
      • caloka Re: czy jesteście optymistami? 30.12.11, 19:58
        wersja_robocza napisała:

        > Bliżej mi do optymistów. Dobrych ludzi jest więcej.;)

        A tak swoją drogą..były gdzieś kiedyś takie badania w Polsce? np jak ludzie się deklarują w różnych województwach?:)
        Pamiętam, że kiedyś miałam takie zadanie na studiach, żeby zrobić sondę uliczną na temat poczucia szczęścia wśród ludzi:)Wyniki bardzo na plus:)

        • muszczek77 Re: czy jesteście optymistami? 31.12.11, 17:22
          Mi chyba też bliżej do optymistów, chociaż u mnie się to mocno waha :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka