amanda-lear 31.01.12, 08:29 Jakie macie i czy w ogole macie. Bijecie sie czasem z myslami po co to robicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
karielcia Re: dylematy natury moralnej 31.01.12, 08:32 amanda-lear napisała Bijecie sie czasem z myslami po co to robicie? Bijemy, ale nie przy takim mrozie do cholery Nie tylko pluskwy i komary, ale mysli tez nam zamarzaja. Odpowiedz Link Zgłoś
soulshunter Re: dylematy natury moralnej 31.01.12, 10:11 Ja wogle nie mysle wiec nie mam dylematow. Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: dylematy natury moralnej 31.01.12, 10:55 Akurat mam sam środek takich dylematów. Jak zwykle w sesji. Z tym, że nie tyle objawiają mi się w postaci dlaczego to robię; częściej przyczyniają rozterek typu: czy bardzo zdolnego lenia nie warto by (mimo że 3,0 spokojnie wpisać można) odesłać do poprawki. Niby niesprawiedliwie - bo na tę "państwową" ocenę zasługuje, ale... Odpowiedz Link Zgłoś
soulshunter Re: dylematy natury moralnej 31.01.12, 11:11 Nie majac zadnych skrupulow tylko im pomagasz. Inaczej beda sie slizgali cale zycie. Co wiecej ich brak lub powierzchowna wiedza moze miec oplakane skutki dla osob trzecich (niedouczeni lekarze, architekci, prawnicy, nauczyciele itp). Powiadam Pani, Show No Mercy! Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: dylematy natury moralnej 31.01.12, 11:26 Toteż nieraz bywam cynicznie niesprawiedliwa - i zamiast z bylejaką (choć formalnie zasłużoną) oceną odsyłam delikwenta z dodatkowym zadaniem na poprawkę. Ale decyzja bywa jednak poprzedzona ta moralną rozterką - jako że nie mam się za wyrocznię, więc co rusz wątpię, czy aby nie za wysoko szacuję możliwości takiego gagatka; i czy warto wobec tego "przyduszać". Odpowiedz Link Zgłoś
soulshunter Re: dylematy natury moralnej 31.01.12, 11:41 Nie kazdy musi byc magistrem a w dobie spoleczenstwa ctrl+c, ctrl+v tym bardziej nalezy poprzeczke trzymac na wysokim poziomie. Dosc mamy dyletanctwa, ignorancji oraz bylejakosci i to na najwyzszych szczeblach. Kiedys te tame trzeba postawic bo inaczej gnój nas zaleje. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: dylematy natury moralnej 31.01.12, 12:41 Mam co tydz takie dylematy. Zazwyczaj kolo weekendu zaczyna się takie "bicie" i ściąga mnie do dołu. Jak już ściągnie wystarczająco głęboko, muszę usiąść w wannie albo iść na jogging i przemyśleć swoje życie. Zazwyczaj jest to analiza: co sprawiło, że jestem w takim a nie innym momencie, do czego to prowadzi, czy tego chcę i czy mam nad tym kontrolę. Do poniedziałku mi przechodzi. I nie ma tu odp. na "po co?", to się samo dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
bosa_stokrotka Re: dylematy natury moralnej 31.01.12, 14:24 oczywiście ,ze mam i nie weim co z tym dylematem zrobić (?) Odpowiedz Link Zgłoś
georgia241 Re: dylematy natury moralnej 31.01.12, 14:29 To jest walka z podświadomością. Trzeba jej wytłumaczyć, że nie ma racji, albo zrozumieć, że świadomość nie ma racji. Człowiek jak Bóg jest trójcą. Odpowiedz Link Zgłoś