zlewozmywak1
14.06.04, 14:12
Jaką kobietę uwazacie za nadopiekuńczą w stosunku do swojego dziecka.
Konkretnie chciałbym wiedzieć tzn najlepiej po objaśnieniu na przykładach,
bo juz sam nie wiem, gdzie kończy sia ta podobno naturalnie wyostrzona
opiekuńczosc a gdzie zaczyna się skok w irracjonalizm, brak zaufania
nasuwajacy wątpliwośc czy aby rodzicielka w pełni zna mozliwości i
ograniczenia swojego dziecka.