Dodaj do ulubionych

uroda nie przemija

20.03.12, 22:38
był przed chwilą taki wątek o tym, że facet powiedział swojej dziewczynie,że jest brzydka. kilka osób napisało tam, że uroda nie jest istotna, bo i tak przemija. a ja uważam, że to nie do końca prawda. każda kobieta z wiekiem się zmienia, cudów nie ma, ale są takie, które mimo zmian nadal są atrakcyjne. to przede wszystkim te, które nie mają tendencji do tycia i nawet jako 50, 60 latki mają całkiem ładną figurę. kobieta szczupła wydaje się młodsza, bardziej dziewczęca. może bardziej zaszaleć z ciuchami, dobrze wygląda w dżinsach itp.. wyjątkowo ładne kobiety zachowują też ładne rysy twarzy, mimo kilku zmarszczek nadal są obiektywnie atrakcyjne. a jak jeszcze kobieta ma pieniądze, żeby trochę wspomóc naturę...
niby najważniejszy jest charakter, ale jednak miło jest (facetowi), kiedy w parze z dobrym charakterem idzie atrakcyjny wygląd. znam chyba z trzy takie pary, gdzie mężczyzna nadal z uwielbieniem patrzy na swoją żonę, mimo że oboje mają już 50+.
zgadzacie się, że uroda nie zawsze przemija?
Obserwuj wątek
    • hotally Re: uroda nie przemija 20.03.12, 22:41
      Zgadzam się :) kwestia zadbania o siebie :)
    • kseniainc Re: uroda nie przemija 20.03.12, 22:41
      Jedno wiem, u szczupłych bardziej zmarszczki widać;-p
      Jak jest miłość, to i akceptacja,Czyli faktycznie dla ukochanego/ukochanej partner zawsze jest piekny, czyli urodziwy;-)
    • moonogamistka Re: uroda nie przemija 20.03.12, 22:46
      No taka Madonna ma do tego botoks, plus HGH czyli hormon wzrostu;-) U nas nielegalny;-) Mozna byc pieknym i szczuplym, i mlodym;-) Kij ze skutkami ubocznymi:-)
      • kseniainc Re: uroda nie przemija 20.03.12, 22:50
        Madonna piękna?Hmmmmmmmmmmm
        • simply_z Re: uroda nie przemija 20.03.12, 22:52
          przemija ,zwlaszcza u kobiet z krajow poludniowych.
          niektore trzymaja sie lepiej ,inne gorzej.
        • moonogamistka Re: uroda nie przemija 20.03.12, 23:09
          Co by o niej nie gadac, wyglada mlodziej, niz rowniesnice;-)
          Kasa jednak daje mozliwosci:)
    • ka-mi-la789 Re: uroda nie przemija 20.03.12, 23:08
      Szczupłe mają zwykle więcej zmarszczek niż kilka (co nie znaczy, że należy mieć wszerz więcej niż wzwyż, po prostu po czterdziestce przydaje się parę deko więcej tkanki tłuszczowej niż przed). A co do nieprzemijania, to dyskutowałabym - znam przypadki bardzo brzydkiego zestarzenia się prześlicznych niegdyś kobiet (z tym, że nie zawsze jest to wina wychudzenia, otyłości czy innych czynników biologicznych - czasem szpeci je malujący się na ich twarzach wyraz permanentnej wściekłości, pretensji do całego świata czy inny foch). Mężczyzn też to dotyczy, choć dla nich czas zwykle jest łaskawszy.
      • kseniainc Re: uroda nie przemija 20.03.12, 23:12
        kami-faceci nie są pod takim obstrzałem co babki;-p
        Starzeją się również różnie.
        "Jej Romek to Ty?Pamiętam Cię miałeś taką śliczną bujną blond czuprynę;-) 20 lat temu;-p
        • rekreativa Re: uroda nie przemija 20.03.12, 23:25
          Ja bym powiedziała, że uroda nie tyle nie przemija, co po prostu się zmienia.
          Inna jest uroda dwudziestolatek, inna pięćdziesięciolatek. Dlatego urodę konkretnej pani należy oceniać w jej grupie wiekowej, a nie porównywać do pań 20 lat młodszych.
          Panów zresztą też to dotyczy.
        • ka-mi-la789 Re: uroda nie przemija 21.03.12, 00:15
          Faceci mają tę przewagę, że cycki im nie obwisają :P.
          • rekreativa Re: uroda nie przemija 21.03.12, 00:18
            Za to łysieją hurtowo.
      • zuzanna5.0 Re: uroda nie przemija 21.03.12, 19:52
        Kurcze,wiele starszych babek ma taki grymas...moze to nawał chorób i problemów na starość?
        • ka-mi-la789 Re: uroda nie przemija 21.03.12, 20:10
          Może... Spotkałam się również z takimi, którym po prostu obrzydliwy charakter wylazł na twarz.
          • kochanic.a.francuza Re: uroda nie przemija 24.07.12, 14:24
            A mi mama wyjasnila, ze to smutem z powodu zawiedzionych nadziei pokladanych w zyciu: w mezach, dzieciach pracach itp.
      • rannie.kirsted Re: uroda nie przemija 22.03.12, 21:09
        mnie sie wydaje ze pieknosci za mlodu, o takiej delikatnej urodzie (jasne wlosy, jasna delikatna skora, niebieskie oczy) dosyc szybko i mocno sie starzeja. np 2ga zona englerta - beata scibakowna. mlodsza od niego o nascie, jesli nie wiecej lat. za mlodu byla mega atrakcyjną laską, teraz nadal ma piekne rysy twarzy, ale cera poleciala jej straszliwie - zmarszczki, linie, podbrodek i szyja - babka wyglada na duzo wiecej lat niz ma.
    • lacido Re: uroda nie przemija 20.03.12, 23:32
      a w życiu, 60latka dla mnie piękna nie będzie, baby to nie antyki :)
      • rekreativa Re: uroda nie przemija 20.03.12, 23:42
        Może będzie dla Ciebie piękna 60tka kiedy sam będziesz miał 90.
        Naprawdę, postrzeganie urody czy przystojności innych ludzi zmienia się z wiekiem i to czasem bardzo.
        Zresztą rozejrzyj się dookoła. Ludzie z reguły dobierają się w pary we własnej kategorii wiekowej. Par, gdzie jedno jest mocno młodsze od drugiego nie ma wiele.
        Jest za to mnóstwo ludzi, którzy się "parują" w wieku lat 50, 60 z partnerami w tym samym wieku i wyobraź sobie, że uprawiają seks. Zatem znajdują siebie nawzajem atrakcyjnymi, nie?
        • lacido Re: uroda nie przemija 20.03.12, 23:46
          nie, nie będzie, może znaczenie tez ma fakt, że nie jestem lesbijką ale facet po 60 też ciachem dla mnie nie jest

          Nie mówię o parowaniu, czy wspólnym życiu tylko patrzeniu i ocenianiu stare nie jest piękne no chyba że to antyk, zabytek itp :)
          • kseniainc Re: uroda nie przemija 20.03.12, 23:56
            Dla mnie piękne są osoby patrzące wesoło-w oczach mają wesołość.Ciało czasem odmawia posłuszeństwa , ale oczy odzwierciedlaja duszę;-) Nie brzydzę się starości , a zgorzkniałych pryków.
            • lacido Re: uroda nie przemija 21.03.12, 00:02
              dla mnie zmarszczki, obwisłości piękne nie są :)
          • rekreativa Re: uroda nie przemija 21.03.12, 00:00
            Jeżeli pod pojęciem "ciacha" masz na myśli coś gładkiego, jędrnego i sprężystego, to fakt, nikt po 60tce ciachem nie jest.
            Tyle że w wątku użyto słowa "uroda", a to jest słowo znaczeniowo bardzo pojemne.
            • lacido Re: uroda nie przemija 21.03.12, 00:03
              w wątku padło tez pytanie:

              zgadzacie się, że uroda nie zawsze przemija?

              nie zgadzam się, przemija :)
              • kseniainc Re: uroda nie przemija 21.03.12, 00:11
                Moim zdaniem nie;-) Kazdy widzi/postrzega inaczej;-p
                Ja z każdą swoją zmarszczką się godzę, a mój partner kocha mnie o każdą następną tak samo.
                Innym zmarszczek i obwisłości nie liczę, ważne by byli sobą, by się kochali w sobie-tak w sobie. Wtedy piękno nie przemija;-)Serio!!!
                • minasz Re: uroda nie przemija 21.03.12, 00:16
                  jasne im jestes bardziej pociagła tym jestes bardziej pociagaja dla partnera -kogo ty oszukujesz twoj facio jakby mpogł wskoczył by na nastke-wszyscy jestesmy podobni hehe
                  • rekreativa Re: uroda nie przemija 21.03.12, 00:24
                    W sumie ja też bym wskoczyła na jakiegoś szczupłego, gładkiego osiemnastolatka, he he.
                    Jasne, że fajnie być pięknym i młodym i mieć sterczące cycki, ale jakoś trza się pocieszyć, nie?
                    Więc powiadam, że uroda to na szczęście nie tylko te sterczące cycki.
                    • kseniainc Re: uroda nie przemija 21.03.12, 00:26
                      a co jeszcze Twoim zdaniem?
                      • rekreativa Re: uroda nie przemija 21.03.12, 00:32
                        Co jeszcze? Dla mnie to np. język ciała, mimika, gesty, sposób mówienia, ogólnie wszystko to, czego nie zobaczysz na fotografii, a co stanowi o atrakcyjności osoby w równym, a czasem większym stopniu niż owe nieśmiertelne sterczące cycki.
                        • kseniainc Re: uroda nie przemija 21.03.12, 00:42
                          podobno szata nie zdobi człowieka, ale oszpecić potrafi;-p
                          Myślę ,że fryzura, ubranie co do atrakcyjności także ma znaczenie.....
                  • kochanic.a.francuza Re: uroda nie przemija 21.03.12, 15:09
                    A ona o niczym nie marzy, tylko zeby na nia ktos wskakiwal...Le chlopy to mysla, ze baby tylko o gwaltach marza.
                • marguy Re: uroda nie przemija 21.03.12, 00:31
                  Co wy tak sie uparlyscie na te zmarszczki u szczuplych!
                  Jesli ktos ma cere tzw. pergaminowa cere i na dodatek wyniszczona to gruba czy szczupla bedzie miala zmarszczki.
                  Wszystko to kwestia grubosci dermy a nie wagi. Znam kobiety z doopskiem jak wialnia, ktore zaczely sie marszczyc po 25 roku zycia.
                  • rekreativa Re: uroda nie przemija 21.03.12, 00:36
                    A bo wiesz, panie wielkodupiaste muszą się jakoś podbudować, to wymyśliły, że chude się bardziej marszczą.
                  • kseniainc Re: uroda nie przemija 21.03.12, 00:38
                    marguy-też znam takowe, ale w większości jednak u otyłych zmarszczek widocznych zaobserwowałam mniej;-) Ale bić się nie bedę o cudze zmarszczki;-p
                    • lady-z-gaga Re: uroda nie przemija 21.03.12, 08:20
                      w większości jednak u otyłych zmarszczek widocznych
                      > zaobserwowałam mniej;-)

                      Zgoda, ale mniej zmarszczek to nie znaczy młodszy wygląd, jesli w parze nie idzie dobra figura.
                      Jeszcze nie widziałam grubej kobiety, która wyglądałaby młodziej, niż metryka wskazuje.
                      Mozna być piękną i atrakcyjną kobietą, nie będąc szczupłą, ale nie da się wyglądac młodo z nadwagą.
                      • bella_roza Re: uroda nie przemija 21.03.12, 11:47
                        lady-z-gaga napisała:

                        > Jeszcze nie widziałam grubej kobiety, która wyglądałaby młodziej, niż metryka w
                        > skazuje.

                        o, to nie znasz mojej mamy. ma 62 lata, wszyscy jej dają 55 max. jest gruba a twarz ma gładką jak brzoskwinia przez ten tłuszcz :-)
                • lacido Re: uroda nie przemija 21.03.12, 20:24
                  to nie jest wątek o kochaniu tylko urodzie
                  jak już któraś tu wspomniała, można być brzydulą ale kochaną :)
              • lidka449 Re: uroda przemija 21.03.12, 18:24

                > w wątku padło tez pytanie:
                >
                > zgadzacie się, że uroda nie zawsze przemija?
                >
                > nie zgadzam się, przemija :)
                jak najbardziej tak niestety ;)
                tak jest kolej rzeczy i pogodzic sie z tym faktem to wielka sztuka....
                nalezy o siebie dbac w kazdym wieku
                jednak z umiarem,kobieta 60 nie moze wygladac jak 30
                narazi sie tylko na smiesznosc
                tak samo mezczyzna
                przykladow wiele czy podoba wam sie Krzysztof I. ?
                fuj karykatura faceta :(
    • potworski A to ci heca 21.03.12, 00:42
      Srali muchy. Uroda to uroda - piękne ciało plus ładna buzia i brak defektów. No ale ludzie lubią sobie wmawiać, że osoby 60-cioletnie są piękne bo to trochę łagodzi obawy przed starością. Owszem - mogą być zadbane, mogą emanować urokiem osobistym, ale piękne? Na swój sposób może i tak, ale z pewnością będąc młodszymi były piękniejsze więc takie twierdzenia, że uroda nie przemija można sobie między bajki włożyć.
      • rekreativa Re: A to ci heca 21.03.12, 00:48
        No to przecież mówię, że to poetyzowanie zmian starczych, które tutaj uprawiamy, służy polepszeniu samopoczucia. I jako takie niech żyje!
      • kseniainc Re: A to ci heca 21.03.12, 00:49
        potworski
        myślę,że różnie to jest, Ja czuję się piękniejsza teraz mając 30+ niż wcześniej i potwierdzenie mojej tezy mam w wielu wypowiedziach. Wszystko zależy od poczucia estetyki, ale i czasem osoba wizualnie" brzydka "jest bardzo piękna i pociąga bardziej niż niejedna piknie stylizowana przesadnie przy pomocy operacji pani/pan.
        • rekreativa Re: A to ci heca 21.03.12, 00:54
          No to pewnie, że ta korelacja piękna z wiekiem nie zawsze występuje. W końcu chyba sie panowie zgodzą, że nie każda nastolatka zaraz taka urodziwa . Szczególnie w obecnej dobie otyłości galopującej.
          Ja jako osiemnastka byłam maszkarnie chuda i nie miałam cycków.
          A teraz jestem w sam razik. I cycki mam wzorcowe.
        • potworski Re: A to ci heca 21.03.12, 00:57
          O jaa. Wiedziałem, że teraz będą przykłady pod tytułem: "Jak byłam w podstawówce to nikt mnie kijem nie tykał a teraz to sąsiad w windzie okiem mruga i chce mi pomagać w noszeniu siatek z zakupami". Może najzwyczajniej w świecie nauczyłaś się używać kosmetyków i masz lepsze rozeznanie co na grzbiet wrzucić, żeby lepiej się prezentować, albo schudłaś lub coś w tym rodzaju. To są elementy, które mogą poprawić urodę, ale starości nie zatrzymasz i w nieskończoność pięknieć nie będziesz. Skoro jesteś 30+ (przy założeniu, że blisko 30) to osiągasz właśnie szczyt swoich możliwości i nie ma bata - młodsze koleżanki należycie cię wygryzą. W nieskończoność pięknieć nie będziesz.

          ale i czasem osoba wizualnie" brzydka "jest bardzo piękna i pociąga bardziej niż niejedna piknie stylizowana przesadnie przy pomocy operacji pani/pan.

          Przykłady poproszę.
          • kseniainc Re: A to ci heca 21.03.12, 01:03
            nie mam pozwoleństwa by dołączać zdjęcia osób , które mogłabym przedstawić;-)
            Piękno-rzecz gustu;-p Niejednej 20 podoba się facet(nie ze względu na zawartość portfela) prawie 50letni........
            Ja nie wnikam już......ale ważne dla mnie jest to, że mój facet akceptuje zmiany, a nawet dostrzega i +sy
            • potworski Re: A to ci heca 21.03.12, 01:12
              A to na tej zasadzie ja ci mogę powiedzieć, że mam zdjęcie Poncjusza Piłata jak jechał autobusem linii 400 z reklamówką Media Marktu, ale nie wkleję bo mi zrobi wjazd na chatę.
              Co do twojego przykładu - wchodzisz na inny grunt. Kobiety inaczej postrzegają urodę facetów niż faceci-urodę kobiet. Tu liczą się zgoła odmienne kryteria.
              Oczywiście, że twój facet akceptuje zmiany=przyjmując teorię roboczą, że jest w tobie zakochany - a to ze względu na to, że on widzi w tobie osobę jako całość a nie tylko powierzchowność. Jest jednak wysoce prawdopodobne, że z każdym dniem coraz bardziej będą mu się podobały twoje młodsze koleżanki (o ile już to nie nastąpiło). Oczywiście nie musi się to z niczym wiązać, ba - przy odrobinie szczęścia nawet tego faktu nie odnotujesz.

              kseniainc napisała:

              > nie mam pozwoleństwa by dołączać zdjęcia osób , które mogłabym przedstawić;-)
              > Piękno-rzecz gustu;-p Niejednej 20 podoba się facet(nie ze względu na zawartość
              > portfela) prawie 50letni........
              > Ja nie wnikam już......ale ważne dla mnie jest to, że mój facet akceptuje zmian
              > y, a nawet dostrzega i +sy
              • kseniainc Re: A to ci heca 21.03.12, 01:24
                Jak już wiesz uwielbiam Twoje posty, zazwyczaj zgadzam się z opiniami;-p Nie wiem jak jego większy brzuch ma się do moich szerszych bioder np. Oboje widzimy zmiany w wyglądzie własnym, każde z osobna i każde u drugiego, co nie zmienia naszych stosunków-jakkolwiek by to nie zabrzmiało;-p
                Na pewno mój partner widzi te jędrne ciała na co dzień, ale ja, to ja-nie jestem postrzegana przez pryzmat jędrnej skóry.Widząc swoje niedoskonałości będąc empatycznym jakoś chyba "cuda natury", nie robią na nim wrazenia.Ja także mam oczy, ale jakoś chyba z szacunku do "układu" nie interesują mnie młode ciałka;-p Im dłużej jesteśmy razem tym bardziej się akceptujemy i podobamy się sobie wraz ze swoimi niedoskonałościami.
              • xolaptop Re: A to ci heca 21.03.12, 21:54
                Linia 400, a nie 401? Tez go widzialem, ale w 401, Al. Lotnikow.
          • rekreativa Re: A to ci heca 21.03.12, 01:06
            A czy ja gdzieś twierdzę, że będę pięknieć w nieskończoność?
            Jasne, że nie.
            Natomiast zaznaczam fakt, że bycie nastolatką nie jest równoznaczne z byciem laseczką. No ale to w sumie oczywiste jest.
            • potworski Re: A to ci heca 21.03.12, 01:13
              rekreativa napisała:

              > A czy ja gdzieś twierdzę, że będę pięknieć w nieskończoność?
              > Jasne, że nie.


              Przecież to nie do ciebie było.
          • kochanic.a.francuza Re: A to ci heca 21.03.12, 15:19
            "Skoro jesteś 30+ (przy założeniu, że blisko 30) to osiągasz właśnie szczyt swoich możliwości i nie ma bata - młodsze koleżanki należycie cię wygryzą. "

            Eee, zycia nie znasz Potworski. Ja tam wyladnialam pod czterdzieche. 30+ to jest zasuwanie w pracy dobijanie sie o pozycje, bieganie wokol dzieci itp. Czlowiek nie ma czasu w lustro zajrzec.
            Jestem przykladem na to, ze twarz moze ladniec z wiekiem (ba mam czas na sen i na dbanie o to). A dwudziechy to mi sadza dowcipy "a to juz klimakterium masz?", bo nie ma gdzie indziej zdyskredytowac.
            • potworski Re: A to ci heca 21.03.12, 19:22
              kochanic.a.francuza napisała:

              > Eee, zycia nie znasz Potworski. Ja tam wyladnialam pod czterdzieche. 30+ to jes
              > t zasuwanie w pracy dobijanie sie o pozycje, bieganie wokol dzieci itp. Czlowie
              > k nie ma czasu w lustro zajrzec.


              Nie wyładniałaś pod czterdziechę, tylko koło trzydziestki nie byłaś zadbana - ot co.
              • kochanic.a.francuza Re: A to ci heca 23.03.12, 05:47
                Na jedno wychodzi.
                • potworski Re: A to ci heca 23.03.12, 21:31
                  kochanic.a.francuza napisała:

                  > Na jedno wychodzi.


                  Nie do końca.
          • kochanic.a.francuza Re: A to ci heca 24.07.12, 14:37
            Skoro jesteś 30+ (przy założeniu, że blisko 30) to osiągasz właśnie szczyt swoich możliwości i nie ma bata - młodsze koleżanki należycie cię wygryzą. W nieskończoność pięknieć nie będziesz.

            Ech potworski zycia nie znasz. Mam 40 lat a mezowie 30-latek i partnerzy 20-latek wodza za mna oczami. Moze to i kosmetyki, ale te 20tki maja dostep do tych samych kosmetykow plus wiecej czasu na dbanie o urode. Moja uroda jak na razie jest ze mna. i nigdzie sie nie wybiera.
            • potworski Re: A to ci heca 24.07.12, 18:06
              kochanic.a.francuza napisała:

              > Ech potworski zycia nie znasz. Mam 40 lat a mezowie 30-latek i partnerzy 20-lat
              > ek wodza za mna oczami. Moze to i kosmetyki, ale te 20tki maja dostep do tych s
              > amych kosmetykow plus wiecej czasu na dbanie o urode. Moja uroda jak na razie j
              > est ze mna. i nigdzie sie nie wybiera.


              No i co z tego, że wodzą? Ja czasem wodzę wzrokiem za daną kobietą bo ma np ciekawe ubranie, albo oryginalną fryzurę, a do urodziwych wcale należeć nie musi.
              • kochanic.a.francuza Re: A to ci heca 26.07.12, 21:27
                Ale ja mam standardowe ubrania i fryzure, zadne tam ciekawe. Po drugie rodzaj wodzenia wyczuwa sie bez patrzenia nawet na delikwenta.
                Apropos, a twoje wlosy, o pardon, twoja uroda jak tam? Mija juz czy jeszcze?
          • black-cat Re: przykłady pięknych niepięknych 24.07.12, 14:59
            Tilda Swinton, Agata Buzek, Anja Rubik. Dla mnie o wiele piękniejsze od napompowanej Dżoany Krupy czy Dody.
            • anaisanais96 Re: przykłady pięknych niepięknych 26.07.12, 23:19
              agata buzek? piękna? no to teraz dałaś
        • zuzanna5.0 Re: A to ci heca 21.03.12, 19:57
          Zawsze można być najpiękniejszą wśród babć;)
      • marguy Re: A to ci heca 21.03.12, 00:50
        potworski,
        punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia!
        Wina z mojego rocznika sa juz naprawde bardzo drogie, a wczoraj taki jeden chcac blysnac elokwencja powiedzial mi, ze jestem taka sliczniocha, z gdybym usmiechnala sie do ich wodza to Hunowie najazdu by nie zrobili.
        Na dodatek facet jest ode mnie mlodszy wiec wedlug wszelkich forumowych teorii powinien stac pod gimnazjum a nie przewracac oczami do piecdziestki :)
        • rekreativa Re: A to ci heca 21.03.12, 00:55
          Przed gimnazjum stać nie może, bo się nim policja zainteresuje.
        • potworski Re: A to ci heca 21.03.12, 01:01
          marguy tylko nie mów mi, że ten cały mit zbudowałaś na podstawie opinii jakiegoś kolesia co to ci komplementem zajechał. Nie chcę burzyć twojego wspaniale poukładanego w głowie idealnego świata, ale powiem ci, że 70% komplementów mówionych przez facetów to bzdury wierutne mające na celu podlizanie się/stworzenie miłej atmosfery/zaliczenie/wyciągnięcie informacji o tajnych agentach i sto innych powodów.
          • rekreativa Re: A to ci heca 21.03.12, 01:08
            No dobrze, ale jeśli, jak piszesz, chce zaliczyć, to znaczy, że się spodobała, nie? Więc może ten komplement taki całkiem od czapy nie był.
            • potworski Re: A to ci heca 21.03.12, 01:17
              rekreativa napisała:

              > No dobrze, ale jeśli, jak piszesz, chce zaliczyć, to znaczy, że się spodobała,
              > nie? Więc może ten komplement taki całkiem od czapy nie był.


              Zgrywasz się czy tak mało o życiu wiesz? Wielu facetów idzie do łóżka z kobietą nie dlatego, że jest ładna, albo, że im się jakoś specjalnie podoba, lecz dlatego, że jest "inna", z chęci spróbowania. Facet ma zakodowane w swoim ROM-ie, że ciągnie go do coraz to nowych kobiet i uroda nie ma tutaj często jakiegoś decydującego znaczenia.
              • rekreativa Re: A to ci heca 21.03.12, 01:23
                A Ty się zgrywasz, czy naprawdę uważasz, że to absolutnie niemożliwe, by facet powiedział Marguy komplement szczerze?
                • potworski Re: A to ci heca 21.03.12, 01:31
                  rekreativa napisała:

                  > A Ty się zgrywasz, czy naprawdę uważasz, że to absolutnie niemożliwe, by facet
                  > powiedział Marguy komplement szczerze?


                  Czytaj uważnie i wyciągaj prawidłowe wnioski. Gdybym sądził, że to absolutnie niemożliwe to napisałbym, że 100% facetów kłamie prawiąc komplement. Napisałem 70% (co jest moim roboczym założeniem), a to oznacza, że koleś mógł się mieścić w tych 30%, którzy mówią szczerze. Jednakowoż nawet jeśli był szczery, to budowanie mitu, że "uroda nie przemija" na podstawie tylko jednego przykładu to iście karkołomna wyprawa.
                  • kseniainc Re: A to ci heca 21.03.12, 01:43
                    jak wyczytałam z komentarza, mój przypadek dołączysz do jedynie drugiego;-pCzyli uroda Twoim zdaniem przemija;-p Tak?
                    A Ty za jakiego się uważasz berzydalu forumowy diable potforski?
                    • potworski Re: A to ci heca 21.03.12, 09:16
                      kseniainc napisała:

                      > A Ty za jakiego się uważasz berzydalu forumowy diable potforski?


                      Ja się nie uważam=ja jestem - zaje...ście przystojny.
                      • amanda-lear Re: A to ci heca 21.03.12, 09:34
                        oczywiscie ;D
                      • kseniainc Re: A to ci heca 21.03.12, 12:07
                        czytałam to potworze tyle razy, ze już bezdyskusyjnie wierzę;-p
                        • potworski Re: A to ci heca 21.03.12, 13:16
                          kseniainc napisała:

                          > czytałam to potworze tyle razy, ze już bezdyskusyjnie wierzę;-p


                          Wierzyć nie musisz, to nie imperatyw. To jest jedna z bardzo nielicznych rzeczy, które jestem w stanie powiedzieć o sobie na publicznym forum. Między innymi po to, aby osoby czytające moje posty miały świadomość, że przedstawiony w nich punkt widzenia to nie punkt jakiegoś zakompleksionego josefa czy kombinerek-koniobija, ale faceta z krwi i kości, przy którym w realu kobiety tracą język w gębie ze stresu.
                          • kseniainc Re: A to ci heca 21.03.12, 13:23
                            Nie czułam się przymoszona, a lepiej się czyta przystojniaka;-p
                            Zakompleksionym można być i będąc nieprzeciętnie urodziwym;-)
                            Nie martw się o te kobity, wiecznie tak reagować nie będą, no chyba że jeszcze oprócz sprawnego języka i nienagannej postury i ładnego pyska masz radiowy głos;-)
                            • potworski Re: A to ci heca 21.03.12, 13:27
                              O kobiety nigdy się nie martwiłem, a teraz tym bardziej nie muszę=spokojna twoja rozczochrana.
                      • rikol Re: A to ci heca 21.03.12, 15:31
                        Wrzuc zdjecie. Piszesz jak rozgoryczony stary facet, ktorego nikt nie chce.
                        • potworski Re: A to ci heca 21.03.12, 15:38
                          rikol napisała:

                          > Wrzuc zdjecie. Piszesz jak rozgoryczony stary facet, ktorego nikt nie chce.


                          Hahaha=czekałem który pierwszy jeleń wyskoczy z takim tekstem i się nie zawiodłem. A powiedz mi na cholerę mam tu wrzucać swoje zdjęcie? Myślisz, że zależy mi czy jedna z drugą rikol z forum gazeta.pl wierzy w to co piszę bądź nie?
                          • rhysmeyers22 Re: A to ci heca 23.03.12, 02:52
                            typowa wymowka paszteta
                            • potworski Re: A to ci heca 23.03.12, 09:19
                              rhysmeyers22 napisała:

                              > typowa wymowka paszteta


                              Dla ciebie to mogę być nawet krakowską suchą, albo paprykarzem szczecińskim.
                              • rhysmeyers22 [...] 24.03.12, 18:17
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • rekreativa Re: A to ci heca 21.03.12, 01:43
                    Dobra, sorry, umknęły mi te procenty.
                    Natomiast hasło "uroda nie przemija" niekoniecznie jest mitem- zależy, co pod tę urodę włożysz.
          • marguy Re: A to ci heca 21.03.12, 01:46
            potworski,
            wiesz, gdyby on mi tak wyskoczyl za pierwszym razem, to nie cytowalabym tego tutaj. Jednak gdy facet od tzrech miesiecy pozycza od sasiadki psa zeby miec pretekst do pogaduszek to cos jest "na rzeczy", bo sasiadka zdrowa jak byk i na dodatek wygadala sie.
            A po drugie, to wierz mi, ze po dwoch mezach i kilkju narzeczonych oraz dlugoletniej pracy prawie tylko z mezczyznami troche znam ten gatunek homo sapiens.

            Co jednak najbardziej mnie smieszy, to upor i... prawie nastoletnia nieporadnosc. Naprawde nieglupi, a jednak zglupial.
            Czesciowo musze tobie przyznac racje, bo jednym z powodow oglupienia jest jak to okreslil "moje niebanalne podejscie" do jego zalotow czyli poganianie go jak rudego kota i kategoryczne odrzucenie zaproszen na obiadki, do kina czy teatru.
            Nie obrazil sie nawet wtedy gdy mu powiedzialam, ze mentalnie za stary jest, slucha kiepskiej muzyki i oglada kiepskie filmy.
            No ale przynajmniej sie nie nudze.
            Tak, ze damsko-meskie podchody nie sa zarezerwowane tylko dla nastolatkow czy dwudziestolatkow.
            Przynajmniej tutaj, gdzie zycie nie konczy sie po 30 , a starosc nie zaczyna po 40.
            To tylko w pl pokutuje jeszcze mit starej panny i jemu podobne.
            • marguy Re: A to ci heca 21.03.12, 01:54
              Zeby bylo na temat!
              Uroda, owszem, przemija ale urok osobisty zostaje i chyba o tym mowa.
              Za bardzo ladnie nabierajaca lat kobiete uwazam Claudie Cardinale.
              Owszem, nieco pomogl jej chirurg, ale tylko nieco,. Bez przesady jak u Loren.
              • rekreativa Re: A to ci heca 21.03.12, 02:05
                Wszystko zależy od tego, co rozumiemy wypowiadając słowo "uroda". Jeśli mamy na myśli wyłącznie fizyczną kondycję ciała i twarzy, czyli gładkość, jędrność, obecność włosów na głowie itp., to tak, uroda przemija, a młode jest lepsze od starego.
                Ale jeśli pojęcie urody rozszerzymy na rzeczy typu urok osobisty, sexappeal itp., to już niekoniecznie przemija, a wręcz może z wiekiem przybywać.
    • a_nonima Re: uroda nie przemija 21.03.12, 08:51
      Z ta urodą bywa różnie. Jedne kobiety w wieku młodzieńczym urodą nie grzeszą, a z wiekiem nabierają cech, które czynią je pięknymi. Inne za młodu cudne brzydko dojrzewają. Jeszcze inne całe życie są atrakcyjne. Z wiekiem oczywiście przybywa zmarszczek i ciało już nie takie jędrne, ale trudno odmówić im urody.
      Chodzę na ćwiczenia do mojej przyjaciółki. Ma taką przydomową siłkę.
      Ćwiczy nas 5 babek w tym dwie młode dziewczyny wiek ok 22 lata.
      Jedna szczuplutka, figura modelki, piękna. Jej przyjaciółka otyła bardzo (może z powodów zdrowotnych, nie wnikałam) włosy jak siano, ogólnie mało atrakcyjna. Z wiekiem może się wszystko zmienić...
      A i tak ani jedna ani druga nie dotrzymywały tempa nam, dojrzałym 35+
    • six_a Re: uroda nie przemija 21.03.12, 09:19
      przemijanie rozumu jest znacznie bardziej uciążliwym doznaniem niż przemijanie urody.
      poza tym nie rozumiem ciągłego przeglądania się w oczach innych ludzi.
    • chat_calin Re: uroda nie przemija 21.03.12, 11:29
      Tak. No i co z tego?

      Wiekszosc z nas ma mimimalny wplyw na to jak wyglada kolo 60-tki, bo decyduja geny (starzenie sie, skora, tycie). Malo kobiet potrafi sie STALE glodzic zeby ladnie wygladac w tym wieku, wiekszosc ma zniszczone stawy i ruch jest bolesny.

      Karmieni zdjeciami mega gwiazd z wiekimi fortunami, spedzajacymi cale dnie na dbaniu o swoj wyglad pod okiem najlepszych na swiecie trenerow, dietetykow, masazytow i kosmetyczek, mamy tendencje to oczekiwania od siebie i od innych, ze bedziemy piekni do smierci. To jest wlasnie najstraszniejsze - przerost oczekiwan wobec starszych oraz patrzenie na tych ludzi z gory.

      Przypominam, ze jeszcze raptem czterdziesc lat temu starych ludzi otaczano szacunkiem, dzis sie nimi gardzi, a wszelkie fizyczne objawy starosci sa ulomnoscia i pietnem. To calkowite nowum w ludzkim spoleczenstwie.
      • ka-mi-la789 Re: uroda nie przemija 21.03.12, 13:25
        chat_calin napisała:


        > Przypominam, ze jeszcze raptem czterdziesc lat temu starych ludzi otaczano szac
        > unkiem, dzis sie nimi gardzi, a wszelkie fizyczne objawy starosci sa ulomnoscia
        > i pietnem. To calkowite nowum w ludzkim spoleczenstwie.

        Bo przez długie tysiąclecia starzec (do którego to tytułu miały prawo już czterdziestolatki) był ewenementem - gdzieś tak do drugiej połowy XIX wieku średnia długość życia wynosiła jakieś 35 lat. Zresztą, z tym szacunkiem bardzo różnie bywało - wśród szlachty i w miastach owszem, ale już na wsi starzec był traktowany jak kula u nogi z powodu nieproduktywności (czytałaś "Chłopów"? Agata, Jagustynka i Bylica to jaskrawe przykłady powyższego).
        • chat_calin Re: uroda nie przemija 22.03.12, 19:36
          Ja bym tak wolala - umrzec piekna i mloda, niz majac lat 60 byc zawada, zbednym pracownikiem i przezroczysta kobieta, chorowac, niedowidziec i miec polska opieke medyczna.

          Wiem, czarnowidztwo, ale mam wlasnie w rodzinie wysp problemow z wiekowymi ciotkami, wujkami i... wlos mi sie jezy z przerazenia.
          • sundry Re: uroda nie przemija 22.03.12, 20:57
            60-latkowie raczej nie są zgrzybiałymi staruszkami, daleko im do bycia wiekowymi. Po 80-tce zazwyczaj dopiero można mówić o byciu niedołężnym, przynajmniej tak jest w moim otoczeniu.
            • kseniainc Re: uroda nie przemija 22.03.12, 21:04
              60latkowie jeszcze pracują(nie są nawet emerytami)
              • sundry Re: uroda nie przemija 22.03.12, 21:06
                Wiem, mam masę znajomych w tym wieku i są całkiem aktywni, nie pasuje mi do nich określenie "staruszkowie".
        • rannie.kirsted Re: uroda nie przemija 23.03.12, 21:28
          a mnie ciekawia 2 przeciwstawne fakty: ten ze w krajach bogatych - skandynawia, niektore kraje zachodniej europy, wyzsze klasy spoleczne w stanach, australii - coraz czestsze jest maciezynstwo po 40ce. maciezynstwo w 2giej polowie 30stki to juz tam jest norma, ale wlasnie przybywa matek po 40ce. mowie oczywiscie o pierwszym dziecku.
          a przeciez medycyna zachodnia wyraznie mowi ze wiek rodzicow wyraznie zwieksza ryzyko chorob genetycznych u dziecka. z tego co kojarze im starsza matka tym wieksze prawdopodobienstwo zespolu downa, a wiek ojca moze podnosic ryzyko wystapienia autyzmu.
      • marguy Re: uroda nie przemija 21.03.12, 19:17
        chat_calin napisała:

        > Wiekszosc z nas ma mimimalny wplyw na to jak wyglada kolo 60-tki, bo dec
        > yduja geny (starzenie sie, skora, tycie). Malo kobiet potrafi sie STALE glodzic
        > zeby ladnie wygladac w tym wieku, wiekszosc ma zniszczone stawy i ruch jest bo
        > lesny.


        Chyba sobie zartujesz?
        Bo trudno uwiezyc w to, ze cos takiego mozna napisac na serio.
        Starzenie sie, owszem, proces regeneracji komorek spowalnia sie z wiekiem ale tusza i zniszczone stawy wiekszosc ludzi zawdziecza samym sobie.
        Powodem tycia jest nieodpowiednie odzywianie sie. Ktos kto je wszystko w normalnych ilosciach nie zatuczy sie. Jesli jednak ludzie zamiast jesc opychaja sie, to nic dziwnego, ze tyja czego konsekwencja jest zniszczenie stawow, ktore te gore nieodpowiedzialnego tluszczu musza nosic.
        • chat_calin Re: uroda nie przemija 22.03.12, 19:30
          Ile masz lat, ze tak uwazasz? 15????
          • lacido Re: uroda nie przemija 22.03.12, 21:21
            bo to jak w tym skeczu Stuhra

            "I na tej imprezie był taki Marek. No, Marek no. Kryśka błagam cie, Marek! no jak to który? Taki co się kiedyś na Monikę tak dziwnie popatrzył. No jak to kiedy? W podstawówce. No on się tak na nią dziwnie popatrzył, że ona myślała że on ją tak strasznie kocha, no. no, no, no a potem się okazało, że on miał rozwolnienie"

            :D:D:D
            --
            Tylko dzieci potrafią zatknąć kij w piasku, uznać, że jest królową i obdarzyć go miłością. (A.S.E)
          • simply_z Re: uroda nie przemija 23.03.12, 10:22
            a twoi rodzice ile maja lat?
            zdaja sobie soprawe z tego ,ze nazywasz ich zgrzybialymi staruszkami?
            • lacido Re: uroda nie przemija 23.03.12, 21:20
              a myślisz, że premier zdaje sobie sprawę za kogo go ludzie mają? :D
            • chat_calin Re: uroda nie przemija 05.04.12, 21:40
              > a twoi rodzice ile maja lat?
              Ty sie nie martw o moich rodzicow.
          • marguy Re: uroda nie przemija 23.03.12, 21:42
            chat,
            W przeciwienstwie do ciebie wystarczajaco duzo na to zeby naprawde wiedziec o czym pisze.
            I pisze bez bolacych stawow, otluszczonego zadka i meandrow zmarszczek.
            Gdy mialam 20 lat wazylam 50 kg, w wieku 50 o 5 kg wiecej.
            Bez diet, ograniczen, odzywiajac sie normalnie.
            • rannie.kirsted Re: uroda nie przemija 23.03.12, 21:50
              ale to tez oznacza ze jesli nie zmienilas sposobu odzywiania przez 30 lat a przytylas tylko 5 kg , to masz b. dobra przemiane materii:) u wiekszosci kobiet po 30ce przemiana materii mocno zwalnia (chyba ze ktos uprawia regularnie sport, to nakeca przemiane materii)
              • chat_calin Re: uroda nie przemija 05.04.12, 21:41
                Madrze mowisz.
      • sundry Re: uroda nie przemija 22.03.12, 21:00
        chat_calin napisała:

        > Tak. No i co z tego?
        >
        > Wiekszosc z nas ma mimimalny wplyw na to jak wyglada kolo 60-tki, bo dec
        > yduja geny (starzenie sie, skora, tycie). Malo kobiet potrafi sie STALE glodzic
        > zeby ladnie wygladac w tym wieku, wiekszosc ma zniszczone stawy i ruch jest bo
        > lesny.

        Nie wiem, jak zaburzoną trzeba by mieć przemianę materii, żeby musieć się głodzić po to, by ładnie wyglądać. Tak btw, moim zdaniem ładniej wyglądają staruszki o normalnej budowie, niż wychudzone i "zasuszone".
    • khadroma Re: uroda nie przemija 21.03.12, 18:38
      Nie ma sie co podniecać. I tak wszyscy umrzemy. :)
      • lidka449 Re: uroda nie przemija 21.03.12, 18:52
        pownie tak to jedyna sprawiedliwosc na tym swiecie :)
    • lena.nocna Re: uroda nie przemija 21.03.12, 21:48
      Żeby wyglądać atrakcyjnie w starszym wieku trzeba o siebie dbać. Dobre geny nie pomogą. Poza tym w tym wieku ważny jest też gust i wyczucie smaku - aby się nie postarzać i wyglądać świeżo.

      Czyli bez pracy nie ma kołaczy.

      Mało która zwykła żona zwykłego męża może sobie pozwolić na to, żeby o siebie dbać. Prędzej czy później większość zostaje przytłoczona domowymi obowiązkami.

      Moim zdaniem uroda to nie tyle jędrne piersi czy twarz pozbawiona zmarszczek. Można ładnie wyglądać w wieku z widocznymi wszystkimi oznakami starzenia, mając gust, styl i uśmiech. ;-)
      Mam przykład takiej osoby w pracy.
    • rannie.kirsted Re: uroda nie przemija 22.03.12, 21:37
      uroda urodą, ale mlodosc niestety przemija, stad te literackie pakty z diabłem,aby mlodosc zatrzymac, przywrocic:) to moja subiektywna opinia ale dla mnie nawet pryszczata nastolatka z nadwaga ma po prostu lepsza skore niz ostrzyknieta kwasami , zadbana 50latka. mlodosci, gladkosci skory po prostu nie da sie na zawsze zatrzymac. tesknota za mlodoscia to po prostu tesknota za zyciem i strach przed smiercia, do ktorej coraz nam blizej hyhyhy
      • lady-z-gaga Re: uroda nie przemija 23.03.12, 08:32
        >dla mnie nawet pryszczata nastolatka z nadwaga ma po prostu lepsza skore niz ostrzyknieta kwasami , zadbana 50latka. mlodosci, gladkosci skory po prostu nie da sie na zawsze zatrzymac.

        To oczywiste, co piszesz, tyle, że nie gładkości, a jędrności - bo nie każda młoda dziewczyna ma gładką i ładną skórę, a w damskiej przebieralni widać wyraźnie, że niektóre 40latki mają lepsze ciało niż 20tki. To jest efekt wizualny, nie macałam ich :P :) może w dotyku brak jędrności u tych starszych, ale tu mówimy o wyglądzie :)
        • rannie.kirsted Re: uroda nie przemija 23.03.12, 21:24
          zle sie wyrazilam, fakt. nie chodzilo mi o gladkosc, a o jedrnosc o ktorej piszesz. nastolatka jak przytyje pare kilo i je potem zrzuci, nie zostanie ze zwisami skory. skora jest lepiej napieta, sprezysta. chyba chodzi o kolagen ktory z wiekiem zanika. na pewno mozna to jakos przystopowac jedzac produkty zawierajace przyswajalny kolagen, no ale jednak zuzywamy sie- po skorze jakos szybko to widac:/
          • sabrilla Re: uroda nie przemija 23.03.12, 21:34
            To oczywiste. Nawet najbardziej zadbane, wytrenowane ciało 40 czy 50 latki nie ma tej młodości i świeżości jak u 20 latki.
            Co piszę z perspektywy moich 40 lat :-) i uprawiania sportu i korzystania z medycyny estetycznej. Ale ja wierzę w to, że mimo lat można być atrakcyjnym i pięknym, a zwłaszcza wtedy, gdy przeglądamy się w oczach kogoś, kto nas kocha :-)
            • rannie.kirsted Re: uroda nie przemija 23.03.12, 21:37
              no jak 20stka to na pewno juz nie bedziesz wygladac i dobrze ze to akceptujesz;;) ale ogolne zadbanie i optymizm moga odjac wizualnie naprawde z nascie lat. jak i odwrotnie zaniedbanie i pesymizm malujacy sie na obliczu strasznie postarzaja...
              • sabrilla Re: uroda nie przemija 23.03.12, 21:38
                To święta prawda!
    • mrs.solis Re: uroda nie przemija 24.03.12, 01:28
      niektore maja szczescie albo duzo forsy :)
      www.casttv.com/video/29x6dr/miss-brazilian-grandma-pageant-video
    • nolus Re: uroda nie przemija 05.04.12, 22:37
      Urody nie pozbawia kobietę tylko proces starzenia,ale życiowe doświadczenia- trudno pozostać piękną jak życie dostarczało frustracji poprzez nieudane związki,kiepską pracę,brak kasy...Często już u 30-letnich kobiet można spotrzec wyzierające z twarzy zmęczenie życiowymi doświadczeniami,które na pewno nie dodaje urody.
      Kiedyś się śmiałam,jak czytałam, że charakter ma wpływ na wygląd,ale coś w tym jest.Wieczne narzekanie,zrzędzenie i nakręcanie się we frustracji z niejednej ładnej kobiety zrobiły brzydką odrażającą jedzę.Chociaż właśnie-doświadczenia to jedno,a charakter drugie...Spójrzcie na Annę Dymną- kobietę doświadczoną życiową,która pomimo lat,zachowała w sobie dawny urok i wdzięk.Albo taka Charlize Theron-jak na nią patrzę,to wierzę tym banałom,że "piękno wypływa z wnętrza".

    • wojskowe_sluzby_informacyjne Re: uroda to bzdura dla głupich ludziow 05.04.12, 22:46
      wazniejsze dla wsechswiata jest szukanie bozonu Higgsa
    • 10iwonka10 Re: uroda nie przemija 24.07.12, 15:02
      Kobiety bardzo roznie sie starzeja.
      To chyba geny.

      Mialam taka kolezanke w podstawowce bardzo ladna, delikatna blondynka a patrzac na nia teraz ewidentnie zbrzydla. Natomiast na niektorych zab czasu ma jakos taki mniejszy wplyw i prawie sie nie zmieniaja....

    • anija1231 Re: uroda nie przemija 26.07.12, 11:10
      Ja się z tym zgodzę, że Uroda Odkrywaj i zbieraj swoje inspiracje z Stylowi.pl nigdy nie przemija tak naprawdę. Moja ciotka wygląda nadal jak nastolatka czasem wydaje mi się, że ma dalej 18 lat. Racja jej skóra się trochę zestarzała ale jest młoda duchem i pełna rozrywki:)
      • olewka100procent Re: uroda nie przemija 26.07.12, 13:31
        zgadzam się z tym, np. porównując taką wolszczak do ,,normalnych,, pań w jej wieku, kwestia zadbania o siebie
    • anna_sla zgadzam się 26.07.12, 23:25
      ale nie zgadzam się z tym

      > , cudów nie ma, ale są takie, które mimo zmian nadal są atrakcyjne. to przede w
      > szystkim te, które nie mają tendencji do tycia i nawet jako 50, 60 latki mają c
      > ałkiem ładną figurę. kobieta szczupła wydaje się młodsza, bardziej dziewczęca.

      nie wiesz dziewczę co gadasz. Moja mama choć po 50tce i z tuszą wciąż jest ładną kobietą. U urodzie nie świadczy wyłącznie figura.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka