amanda-lear 27.03.12, 01:26 kurde wytlumaczcie mi to bo za cholere nie zrozumiem co powoduje ze ladne mlode wolne inteligentne kobiety godza sie na uklad z zonatym? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kseniainc Re: motywacje kochanek 27.03.12, 01:28 Z wygody niektóre moim zdaniem.Te które nie chcą stałych związków, mają większe bezpieczeństwo, że facet nie bedzie upierdliwie dążył do poważnych posunięć w kierunku uwiązania jej przy swoim boku. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: motywacje kochanek 27.03.12, 01:31 kseniainc napisała: > Z wygody niektóre moim zdaniem. z naciskiem na "niektóre" :) Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: motywacje kochanek 27.03.12, 10:24 Po prostu - on jej sie podoba. Ona jemu tez. Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: motywacje kochanek 27.03.12, 01:52 czasem tak szaleńczo się zakocha, ze uciażliwym potrafi być, dla dziewczyny która ceni sobie wolność. Domniemywywuję;-p Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Re: motywacje kochanek 27.03.12, 02:21 Od razu nie, to jednak wymaga czasu, ale jest znacznie większe zagrożenie, że będzie zawracał dupę ślubami, dziećmi, wspólnym mieszkaniem, wspólnym kredytem i obiadkami u mamusi. Odpowiedz Link Zgłoś
karielcia Re: motywacje kochanek 27.03.12, 01:32 Pomijam jakies merkantylne Interesy, bo pan bogaty, czy ustosunkowany i prace moze zalatwic, a takze w lepsze towarzystwo wciagnac. Ale taki jeden dla mnie zrozumialy, to ze kobieta )w danym momencie zycia) czuje sie sama i samotna, nie ma nikogo na widoku, kto by ja pociagal i zrozumial. A tu zjawia sie ktos "kto rozumie, pocieszy i przytuli". Taki ersatz Idealu, ale niekiedy lepszy rydz , niz nic... Odpowiedz Link Zgłoś
amanda-lear Re: motywacje kochanek 27.03.12, 01:35 nie ogarniam tego. wolalabym byc sama niz w takim zwiazku. Odpowiedz Link Zgłoś
karielcia Re: motywacje kochanek 27.03.12, 14:34 amanda-lear napisała: > nie ogarniam tego. wolalabym byc sama niz w takim zwiazku. Sa takie, ktore nie lubia byc same. Nie kazda ma taka silna osobowosc, by samotnosc znosic. Nawte czesc malzenstw - tych bez wielkich uczuc i nie dla ukrytego sponsoringu - to ucieczka przed samotnoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
glamourous Re: motywacje kochanek 27.03.12, 02:33 Czasami zdarza sie tez zwykle zaczadzenie hormonalne, ktoremu trzeba ulec, bo to takie fajne motylki ;) Wystarczy, ze kobieta jest w lekkiej desperacji, ze sama i ze to sie przedluza, trafia sie wtedy taki zonaty czarus, a tacy znudzeni malzenstwem faceci potrafia byc wyjatkowo uroczy dla obcych (w sensie nie-zon) atrakcyjnych babek. I wtedy spirala w glowie pani juz sie sama nakreca, ze on taki wyjatkowy, cudowny, ach-och i w ogole porozumienie dusz i cial, no i z zona mu sie przeciez nie uklada bo wcale ze soba nie spia, wiec na pewno sie niedlugo rozwiedzie i nastapi happy end ;) Odpowiedz Link Zgłoś
amanda-lear Re: motywacje kochanek 27.03.12, 09:40 No ja wlasnie obstawiam taka naiwnosc w postrzeganiu faceta. On rzuci zone i ciepelko i przyleci do cudnej panci i bedzie jej sniadania do lozka nosil...;) Odpowiedz Link Zgłoś
damka9 Re: motywacje kochanek 27.03.12, 09:53 amanda-lear napisała: On rzuci zone i ci > epelko i przyleci do cudnej panci i bedzie jej sniadania do lozka nosil...;) oj amanda, amanda :) W tym momencie to ty jesteś trochę naiwna, nawet nie spodziewasz się jak często ta wersja okazuje się być prawdziwa. Naprawdę nie trzeba daleko szukać tych, co swego czasu były tak samo pewne swego. Odpowiedz Link Zgłoś
damka9 Re: motywacje kochanek 27.03.12, 10:04 nie mam faceta to raz, a dwa, że odpowiadam kontrargumentem na wątek wyjściowy, który sam w sobie jest już tezą - że kochanki to są te gorsze, bo to one uwiodły i że na pewno prędzej czy później spotka je zło zasłużone. Więc chcąc nieco poszerzyć twoją perspektywę rzucam hasło 'a co, jeśli tak głęboko się mylisz'? No bo właśnie, co ? Jeśli np. obydwoje się w sobie zakochają i dojdą do wniosku, że chcą ze sobą być? To facet nie ma prawa odejść ? Czy może ona nigdy nie miała prawa się zakochać? :) Odpowiedz Link Zgłoś
amanda-lear Re: motywacje kochanek 27.03.12, 10:44 ok podalas swoje argumentacje niemniej mylisz sie myslac ze uwazam kochanki za te gorsze. to ze mnie dziwi ich postepowanie nie oznacza ze sa gorsze niemniej jasno wyrazam swoje zdziwienie. facetow rzucajacych zony jest niewielu w stosunku do tych bzykajacych kochanki do czasu pojawienia sie nastepnej wiec prawdopodobienstwo tego ze kochanka i kochanek zaczna zyc ze soba dlugo i szczesliwie duzo mniejsze niz w przypadku gdy obydwoje sa wolni. faceci manipuluja takimi kobietami dla osiagania swoich celow a mniue po prostu dziwi ze one lykaja to jak mlode pelikany. to wszystko:) Odpowiedz Link Zgłoś
damka9 Re: motywacje kochanek 27.03.12, 10:48 no jasne, że tak jest. I pomimo, że nie znam danych, to pewnie odsetek tych wiążących się ze sobą jest niższy niż ten wskazujący na relację opartą tylko na obopólnych korzyściach. Przy czym warto pamiętać, że nieodmiennie cechą ludzi wchodzących w takie relacje jest brak, niedosyt czegoś. Może niedosyt to złe określenie, bo chodzi tu o niespełnienie na jakimś gruncie, czego czasem mąż/żona nie potrafi nadrobić. Natomiast czy jest to godne potępienia? Ciężko mi jednoznacznie opowiedzieć się po którejś stronie, bo zdaję sobie sprawę, że gdyby wina zawsze leżała po jednej stronie to nie istniałoby coś takiego jak dylemat, rozterka, wyrzut sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright Re: motywacje kochanek 27.03.12, 02:43 > kurde wytlumaczcie mi to bo za cholere nie zrozumiem co powoduje ze ladne mlode > wolne inteligentne kobiety godza sie na uklad z zonatym? moze dodatkowo wyrachowane, a moze tylko ladne mlode wolne? albo lubia sprawdzony towar, dawno temu to dobre samochody byly sprzedawane z dotartym silnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
sofitell Re: motywacje kochanek 27.03.12, 08:39 Chęć dowartościowania się, udowodnienia wyższości nad jego żoną. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.sarabella Re: motywacje kochanek 27.03.12, 08:44 a mi się wydaje że taki żonaty kochanek to dla kochanki zrobi WSZYSTKO, więcej, niż taki zwykły zakochany chłopak (czyli o niebo więcej niz robi dla żony). I w dodatku nie będzie miał pretensji o nic. Tak sobie myślę. Po prostu bardziej się stara. Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: motywacje kochanek 27.03.12, 09:03 a co to znaczy bardziej się stara ? droższe fanty znosi, czy milej opowiada, czy dłużej bzyka ? Odpowiedz Link Zgłoś
amanda-lear Re: motywacje kochanek 27.03.12, 09:15 ano wlasnie wcale nie. wcale bardziej sie nie stara, ba nawet sie z tym nie kryje ze sie starac nie zamierza, ot chce sobie milo spedzac czas. mysle sobie, ok gosciu, twoja motywacje rozumiem, uciekasz od nudy, przewidywalnosci, rutyny. na chwile przy mlodszej kochance poczujesz sie na powrot atrakcyjny, tylko jaki bym miala miec powod zeby w to brnac? marnowac swoj cenny czas, ktory ucieka i jest dobrem nieodnawialnym, godzic sie na bycie ta druga,dostosowywac swoje plany do twojego grafiku, nawet harmonogram bzykania sporzadzac, bo przeciez jesli mi sie zachce o 3 w nocy to ty nie przyjedziesz. No i mi moj rachunek zyskow i strat pokazuje mniej niz zero. No ale ja mam skrzywienie zawodowe;)Wiec pytam grzecznie, czy nie lepiej szukac wolnego faceta skoro samemu sie jest wolna? Odpowiedz Link Zgłoś
damka9 Re: motywacje kochanek 27.03.12, 09:55 szukać to i pewnie lepiej, ale w życiu nic nie jest tylko czarne lub tylko białe. Podobnie jak powody, dla których kobiety decydują się spotykać z żonatymi / i odwrotnie nie są oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: motywacje kochanek 27.03.12, 09:18 Ładne młode wolne inteligentne kobiety godzą się na jeszcze gorsze układy, niż z żonatym. Miłość wyłącza instynkt samozachowawczy, ot i cała filozofia. Odpowiedz Link Zgłoś
amanda-lear Re: motywacje kochanek 27.03.12, 09:29 raczej potrzeba bycia kochana przez kogokolwiek wydaje mi sie. niemniej z tego wynika ze czegos z tego zestawu cech juz widocznie nie posiadam. obstawiam ze tej mlodosci, chociaz gada sie tez : stara a glupia, wiec musze glebiej poszukac;) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: motywacje kochanek 27.03.12, 09:23 co powoduje? przekonanie, że są młode, ładne i mogą wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
amanda-lear Re: motywacje kochanek 27.03.12, 09:32 Hmmm, moga wiele z pewnoscia, nikt nie moze wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: motywacje kochanek 27.03.12, 09:37 PRZEKONANIE o czymś to nie możliwość. poza tym koło inteligencji też nigdy nie stały, o czym się przekonają, gdy inna pani młoda i piękna w taki sam sposób załatwi im związek. Odpowiedz Link Zgłoś
amanda-lear Re: motywacje kochanek 27.03.12, 09:46 A moze one po prostu chca na zapas sie odegrac za przyszle krzywdy ze strony nastepnych pokolen?;) Odpowiedz Link Zgłoś
damka9 Re: motywacje kochanek 27.03.12, 09:57 six_a napisała: > > poza tym koło inteligencji też nigdy nie stały, o czym się przekonają, gdy inna > pani młoda i piękna w taki sam sposób załatwi im związek. > > większej głupoty dawno nie czytałam :) Powiedz mi, w którym dokładnie momencie zawiązuje się ta żelazna zależność, że skoro jedna wiąże się z żonatym, to zostanie jej to odebrane ? Bo z twojego postu nie wynika, że może się tak zdarzyć, tylko, że właśnie tak się stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: motywacje kochanek 27.03.12, 10:30 a ciooooo, jesteś może czyjąś kochanką? to jak urośniesz, sama zobaczysz. niebójsie:) na wszystko przyjdzie czas. Odpowiedz Link Zgłoś
damka9 Re: motywacje kochanek 27.03.12, 10:38 uwielbiam te domysły:) tak, jestem, tylko tylu tych facetów mam, że sama się już pogubiłam i ciężko mi podać nawet przybliżoną liczbę. nie boję się zbytnio o siebie, ale dzięki za troskę :) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: motywacje kochanek 27.03.12, 10:47 nie ma za co w sumie, chociaż podziękowania zawsze miłe. a to, o czym mówię, nazywa się karma, lub jak kto woli, związek przyczynowo-skutkowy. polecam gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
damka9 Re: motywacje kochanek 27.03.12, 10:51 six_a napisała: związek przyczynowo-skutkowy. polecam gorąco. > hahahaha sixa idź popielić zagony kapusty Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: motywacje kochanek 27.03.12, 10:53 i myślisz, że jak nazwiesz wszystkie użytkowniczki gdaczącymi kwokami to zrobi to z ciebie mniejszą kwokę? no wystarczy chyba popatrzeć, gdzie się udzielasz, praaaawda? nodopsz, pożartowałyśmy, możesz już iść. i nie wracaj. Odpowiedz Link Zgłoś
damka9 dlaczego 27.03.12, 10:44 opowiedzenie nie po szykanowanej przez autorkę stronie od razu wywołuje falę domysłów, że skoro tak mówię to na pewno jestem zdzirowatą kochanką, która uwiodła czyjegoś męża ? Czy aby na pewno wiecie na czym polega forum i potraficie wymieniać się poglądami pozostając na neutralnym gruncie ? Oczywiście są to pytania teoretycznie, bo wystarczyłoby przejrzeć tylko ten wątek by przekonać się, że niektórzy nie potrafią nawet w internecie zachować się przyzwoicie, tylko jak kwoczki na grzędzie siedzą i gdaczą szafując domniemaniami:) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: dlaczego 27.03.12, 10:48 właśnie, przestań gdakać i zajmij się garderobą kasi tusk czy czym tam. Odpowiedz Link Zgłoś
damka9 Re: dlaczego 27.03.12, 10:49 haha to się popisałaś, właściwie to na miarę swoich mozliwości :) poczekaj, wyłączę stoper - no jest - 96 sek. Swietny czas sixa, by zrobić z siebie idiotkę :) Odpowiedz Link Zgłoś
amanda-lear Re: dlaczego 27.03.12, 10:59 z tym sie nie zgodze, ze szykanuje. nie popieram, nie rozumiem to i owszem, ale daleka jestem od szykanowania. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: motywacje kochanek 27.03.12, 17:27 O, kolejna zwolenniczka teorii biednego, uwodzonego misia. Bo to ta paskudna zołza niszczy związek, a nie pan, który ma wobec swojej żony zobowiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: motywacje kochanek 27.03.12, 20:51 powielę-swój do swego.... świnia znajduje świnię i się "prosią" , a potem któreś zaczyna miec żądania, albo świnia powie by się z nią związał na serio, albo świnia powie, że wraca do żony;-p Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: motywacje kochanek 28.03.12, 22:26 to do mnie? chwilowo jesteśmy przy motywacjach kochanek. jak będziemy w temacie zoo, to przejdziemy do omawiania historycznej roli misiów w tym bajzlu. dziękuję za uwagę Odpowiedz Link Zgłoś
male_pytanie Re: motywacje kochanek 27.03.12, 09:43 amanda-lear napisała: > kurde wytlumaczcie mi to bo za cholere nie zrozumiem co powoduje ze ladne mlode > wolne inteligentne kobiety godza sie na uklad z zonatym? bo sie w nim zakochują i nie potrafia myslec obiektywnie i sie zastanawiac co sie stanie z zona bo jest wazne tu i teraz. wtedy to jest zwiazek jesli pan rozwniez darzy pania uczuciem. bo widza korzysci wtedy to jest układ, bo on ma seks i mlode cialko a ona np prace czy kase w kazdym razie te mlode ladne nie maja na utrzymaniu rodziny a panowie tak wiec to oni powinni myslec głową nie głowką... i nie wciskac młodym ladnym ze zona go nie rozumie i wcale ze soba nie spią i robia im wode z mozgu... Odpowiedz Link Zgłoś
amanda-lear Re: motywacje kochanek 27.03.12, 09:53 male_pytanie napisała: > w kazdym razie te mlode ladne nie maja na utrzymaniu rodziny a panowie tak wiec > to oni powinni myslec głową nie głowką... i nie wciskac młodym ladnym ze zona > go nie rozumie i wcale ze soba nie spią i robia im wode z mozgu... wlasnie. robia te wode, ale tylesie trabi o tym ze to kanon banalnych wymowek, ze to nieprawda, sciema dla naiwnych. O ile te z ukladem jestem w stanie zrozumiec, w koncu cos za cos...o tyle te zakochane bez pamieci zrozumiec nie potrafie, ale to oznaka mojego starczego sceptycyzmu chyba;) Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: motywacje kochanek 27.03.12, 10:49 jeśli masz jakąś taką w swoim otoczeniu to ją zapytaj... tylko nie generalizuj , co? bo naprawdę ludzie są różni i różne ich motywacje Odpowiedz Link Zgłoś
amanda-lear Re: motywacje kochanek 27.03.12, 11:10 gdzie generalizowalam, co? pytanie to nie generalizacja, a forum z tego co wiem sluzy miedzy innymi zadawaniu pytan;) Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: motywacje kochanek 27.03.12, 15:37 tam, gdzie zadałaś pytanie, tam było już uogólnienie.... ile osób tyle motywacji Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: motywacje kochanek 27.03.12, 11:22 ilu ludzi tyle ukladow, generalnie jednak uwazam ze to glupota jest. Chociaz istnieja pewnie tacy zonaci ktorzy naprawde utrzymuja tylko fikcyjny zwiazek z zona, a kochance nie zalezy na legalizacji i przeszkadza jej taki uklad. Chociaz mysle ze w wiekszosci wypadkow to jednak po prostu glupota jest, kobieta liczy na to ze facet sie rozejdzie, a korzysta na tym glownie facet ktory nie ma skrupolow i jest wychowany w kulturze patriarchalnej gdzie po prostu uwaza sie za jasne ze mezczyznie takie romanse uchodza plazem i nie przeszkadza to w byciu dobrym tatusiem. Za to jakby jego zonka zaczela mu rogo doprawiac to by zostala okrzyknieta ostatnia k.wa i suka a nie matka. Odpowiedz Link Zgłoś
chcesztomasz Re: motywacje kochanek 27.03.12, 16:00 To samo co powoduje młodą, wolną, inteligentną kobietę, która godzi się spotykać z wolnym mężczyzną? Odpowiedz Link Zgłoś
szklanka.mleka Re: motywacje kochanek 27.03.12, 19:30 Amando - a ja mysle ze chodzi o ambicje po prostu moze chora ale jednak- jak ktos tu juz slusznie napisac- trzeba udowodnic ze jest sie lepsza od zony taki wyscig wagin :) Odpowiedz Link Zgłoś
sabrilla To skomplikowane :-) 27.03.12, 19:58 Wydaje mi się, że nie ma jednej odpowiedzi. Sądzę, że może być między innymi tak: 1. Pani "zdobycie" żonatego faceta traktuje jak wyzwanie. Zagina na niego parol, jest dla niej zdobyczą potwierdzającą coś tam, np. atrakcyjność. 2. Pani potrzebuje wyłącznie seksu od czasu do czasu bez mieszania się w związek. Żonaty facet jest w takim wypadku opcją nader bezpieczną. 3. Nasz zdradzający zonę miś wie, że jak powie danej pani, że małżonki nie opuści i dla niego to chwilowa rozrywka dostanie kopa w dooopę. Więc działa na emocje, obiecuje gruszki na wierzbie, że żonę zostawi i będą żyli długo i szczęśliwie, a jak pani kochanka już się zakocha to po ptokach. A i oczywiście: "żona go nie rozumie i wcale ze sobą nie śpią". 4. Pani nie wie, że pan jest żonaty. A jak już się dowie, to bardzo trudno jest go posłać do wszystkich diabłów, bo nad emocjami nie da się zapanować. Nad myślami tak, nad emocjami nie. Mnie się coś takiego przytrafiło jak byłam smarkatą singielką. Pan starannie ukrywał, że jest żonaty, z tą radosną wieścią poczekał do momentu, w którym się już zakochałam. To było możliwe, było bardzo dawno temu, nie mieliśmy jeszcze komórek, internet to jeszcze nie było, to co teraz i obydwoje pracowaliśmy kilka miesięcy nad projektem z dala od swoich stałych miejsc zamieszkania. Miło, nie? Do dziś żałuję, że się z jego żoną nie skontaktowałam i uprzejmie nie doniosłam jak szlachetną jednostką jest jej mąż. Gdyby faceci mieli świadomość, że takie zabawy na boku zawsze będą miały konsekwencje, to kilka razy by pomyśleli. Nie grali by na emocjach kochanki, nie oszukiwali żon. 5. Obydwoje trafia piorun, szaleńcze zakochanie i tym podobne. Reasumując: pomijając sytuacje 1 i 2, no i 5 ta motywacja to manipulacja naszych uroczych, żonatych misiów, którzy chcą sobie pobzykać na boku. Bo żona jest bardzo pożytecznym wynalazkiem, ale kochanka to sama przyjemność. Odpowiedz Link Zgłoś
sabrilla Re: motywacje kochanek 27.03.12, 22:45 Też prawda. to ostatnio ponoć trendy :-) I gdzie tu stare, dobre "czy te oczy mogą kłamać". A dla przypomnienia tradycji: www.youtube.com/watch?v=bzg9mICO74E Odpowiedz Link Zgłoś
siostra.bronte Re: motywacje kochanek 28.03.12, 17:53 Bo nie ma żadnego wolnego i fajnego faceta w pobliżu? Odpowiedz Link Zgłoś
amanda-lear Re: motywacje kochanek 28.03.12, 18:04 a moze zle szukaja po prostu? Odpowiedz Link Zgłoś
siostra.bronte Re: motywacje kochanek 28.03.12, 18:20 Ale co to znaczy dobrze szukać? Wbrew pozorom nie tak łatwo spotkać fajnego i wartościowego partnera. Oczywiście to nie jest żadne wytłumaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
sabrilla Re: motywacje kochanek 28.03.12, 21:31 Ale żonaty facet, chętny do romansu, to jakby z definicji nie jest wartościowy partner. W tego rodzaju imprezę wpisuje się prawie z automatu ból i złamane serce :-) Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: motywacje kochanek 28.03.12, 18:35 Znam taką jedną. Ładna, inteligentna, wykształcona. Twierdzi, że się zakochała akurat w nim, bo żaden dotąd nie spełniał jej oczekiwań, a teraz spełnia. A tylko wcale nie jest szczęśliwa i częściej płacze z tego powodu niż się cieszy, nie rozumiem kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
sabrilla Re: motywacje kochanek 28.03.12, 21:34 "trafiło" ją, pewnie się zakochała i przegapiła moment, kiedy można było się z tego w miarę bezboleśnie wyplątać. Ja akurat kobiety na ogół rozumiem. Nie rozumiem zaś facetów, którzy oszukują żony i igrają z kochankami. samuela_vimes napisała: > Znam taką jedną. Ładna, inteligentna, wykształcona. Twierdzi, że się zakochała > akurat w nim, bo żaden dotąd nie spełniał jej oczekiwań, a teraz spełnia. A tyl > ko wcale nie jest szczęśliwa i częściej płacze z tego powodu niż się cieszy, ni > e rozumiem kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: motywacje kochanek 28.03.12, 21:48 sabrilla napisał: Ja akurat kobiety na ogół rozumiem. Nie rozu > miem zaś facetów, którzy oszukują żony i igrają z kochankami. Dla mnie i facet i kobieta w tym układzie to dno. Odpowiedz Link Zgłoś
sabrilla Re: motywacje kochanek 28.03.12, 21:52 Jesli pani wie od początku, że pan żonaty (i jeszcze na dodatek dzieciaty) i świadomie się w rzecz pakuje, to faktycznie za dobrze nie wygląda. Chociaż ja (może ze względu na własne smarkate doświadczenia) niejako z automatu, zakładam żonatego misia manipulatora, który zrobi wszystko, żeby sobie na boku pobzykać. Żałosne to, ale chyba częste... Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: motywacje kochanek 28.03.12, 22:03 no jasne, mówimy o sytuacji kiedy obydwoje wiedzą o swoich zobowiązaniach. Znajoma nabrała się natomiast na gadkę o nieszczęśliwym małżeństwie owego pana, związku dla dzieci i z przyzwyczajenia. Pan ponoć codziennie opowiada jak to mu źle i jak głupi był i młody był wybierając sobie żonę, karmi laskę marnymi bajeczkami o rzekomym rozwodzie lub separacji, ale od roku dziwnie nie podjął żadnej decyzji. Dziewczyna zakochana próbuje to skończyć, ale on ponawia kontakt i tak w kółko. Moja ocena- ona niedowartościowana, choć jak wspomniałam wyksztalcona i inteligentna. On kawał drania, bo wykorzystuje niepewność laski i oszukuje rodzinę, zapewniając kochankę, że przecież kocha tylko ją. Namawianie laski onegdaj by wybrała się na terapie nie pomogło, teraz zerwałąm z nią kontakty jak większość znajomych 'pewnie inaczej by było, gdby to była moja przyjaciółka, tak trudniej było mi podjąć radykalną decyzję'. A zakładanie, że każdy facet jest oszustem i draniem to też pewnego rodzaju 'niedowartościowanie' niestetety, ale po to jest okres próbny znajomości, aby to wybadać ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
sabrilla Re: motywacje kochanek 28.03.12, 22:22 No, ale spójrz pan ją jednak zmanipulował. Te gadki o nieszczęśliwym małżeństwie, pewnie jakaś tam obietnica wisi w powietrzu. On nie odejdzie od żony to pewne, ale trzyma ją-już zakochaną- na zapleczu. Bo pewnie gdyby jej powiedział jasno-jeszcze na początku-o co mu faktycznie chodzi, to wywaliłaby go na zbity pysk. Szkoda dziewczyny. I żony. Jednej i drugiej dziad marnuje życie. Twoje namawianie na terapię to był dobry pomysł, ona to pewnie pojmie jak z przeproszeniem obudzi się z ręką w nocniku. Wiesz, co jest najgorsze? że facetom to bardzo często uchodzi na sucho, a konsekwencje ponoszą kobiety. Tak jak napisałam w innym poście, żałuję że nie skontaktowałam się z żoną "mojego" uroczego misia. Idę o zakład, że on do dziś ją zdradza. Odpowiedz Link Zgłoś