cynamonowa1
30.03.12, 07:42
Od czterech lat jestem w związku nieformalnym z mężczyzną. Mieszkamy oddzielnie, ale spotykamy się bardzo często. Było nam ze soba dobrze, kochaliśmy się , ufaliśmy. W styczniu zadzwoniła do mnie kobieta z informacją, ze mój facet się z nią przespał. Było to zaplanowane spotkanie w hotelu . Potem spotkali się jeszcze kilka razy i skończyło się. Trwało to około 2mcy. Gdyby nie ona pewnie bym się o tym nawet nie dowiedziała, bo on nie przyznawał się do niczego, dopiero postawiony przed oczywistymi faktami potwierdził. Oczywiście nadal kocha, pragnie , teskni. Jesteśmy razem, postanowiłam wybaczyć, choć nigdy nie zapomnę. Nie potrafię z tym żyć, jest mi tak trudno, boleśnie. Kocham Go bardzo, ale jego zdrada cały czas jest w mej pamięci. On się stara , zabiega, a mi tak trudno zaufać, uwierzyć na nowo.
Proszę o jakieś rady, jak to przeżyć, jak z tym żyć.