vectormagic2
07.04.12, 19:24
Mam koleżankę. Dziewczyna jest energiczna i inicjatywna, dużo robi, wszędzie jej pełno. Problem (?) jest taki, że ile razy chce się czymś pochwalić, to zawsze robi to jakoś tak po partyzancku. Przykład: wygrała jakiś tam konkurs i została zaproszona na galę. Zamiast jakoś po ludzku to obwieścić światu, to rozpytuje: "Słuchaj, jakie są teraz kolory modne, muszę sobie kupić nową sukienkę, BO WIESZ, WYGRAŁAM XYZ I IDĘ NA GALĘ". Okej, wiadomo, że nie chodzi o sukienkę tylko o to, żeby pogratulować, pochwalić, wyrazić podziw. Spoko, każdy potrzebuje żeby go czasem mentalnie pogłaskać po głowie, ale takie zachowanie jest u niej nagminne. Dodajmy do tego fakt, że generalnie jak się ma dobrych znajomych, to można z nimi pogadać o problemach, radościach, wzlotach, upadkach. Z tą dziewczyną tak nie jest. Można z nią pogadać tylko o radościach i wzlotach i tylko tych dotyczących jej samej, co tworzy jakąś taką barierę. Nigdy też nie słyszałam, żeby kiedykolwiek kogokolwiek pochwaliła.
Co się robi z takimi ludźmi?
Zanim ktoś spyta: nie, nie mam innych problemów, mazurek w piekarniku a mieszkanie wysprzątane na wysoki połysk.