IP: *.berner-group.com 25.04.12, 11:43
Witajcie. Takich wątków już było pewnie sporo. Piszę jednak bo mnie rozpiera, no właśnie co... Ból, strach, rozpacz, nienawiść i wiele innych emocji. Nie umiem sobie dać rady. Najgorsze? jest to, że to jego prawdziwa przyjaciółka. Nigdy ze mną tak nie rozmawiał jak z nią. Patrzy na nią tak czule, rozmawiając zmienia ton głosu. Niby to koniec ale wiem, że dlatego, że ona tego chce. Ja chcę rozwodu. Nie umiem wybaczyć. Tylko co z naszym 6 letnim synem? Kredytem na działkę (mieliśmy na jesieni budować dom...)? Jak to podzielić? Ta świadomość bycia gorszym, analizowanie przeszłości... Nie mam sił, nie mam przyjaciół. On był moim całym światem. I to koniec. Tyle.
Obserwuj wątek
    • voxave Re: zdrada 25.04.12, 11:51
      Bradzo mi ciebie żal.Ale w zyciu juz tak jest,że zawsze możemy sie spodziewac takiej sytuacji.Ogarnij sie,uspokój i zastanów jak zmienić swoje zycie na swoja korzyść.
      Zalezy teraz co on ci ma zamiar ofiarować,nie daj sie nabierać na przebaczenie i dalsze spokojne zycie----juz tak nie bedzie .Trzymaj sie :)
    • mozambique Re: zdrada 25.04.12, 12:47
      Najgorsze? jest to, że to jego prawdziwa przyjaciółka. Nigdy
      > ze mną tak nie rozmawiał jak z nią. Patrzy na nią tak czule, rozmawiając zmieni
      > a ton głosu.

      przyjaciółka ? prawdziwa ?

      raczej kochanka
      przyjaciele nie sa od wpatrywania sie w oczy ani modulowania głosu
    • Gość: alpepe Re: zdrada IP: *.pools.arcor-ip.net 25.04.12, 12:57
      Przytrafiła ci się właśnie najlepsza rzecz na świecie. Masz szansę odnaleźć siebie, bo jak jedna osoba może być całym światem. Ty się w nim zatraciłaś, on w Tobie nie, może oplotłaś go jak bluszcz i stałaś się przez to nieatrakcyjna? Nie winię ciebie, nie zrozum tego źle.
      • Gość: paula76 Re: zdrada IP: *.berner-group.com 25.04.12, 14:32
        Właśnie go nie oplotlam. Nasz związek był oparty na pryzjaźni i zaufaniu. On wychodził, ja wychodziłam. Mieliśmy czas dla siebie.Tylko on znalazł sobie inną przyjaźń. Był szczery. Wszystko wyznał. Nawet nie czuje się winny. Dawał przecież sygnały. Był przede wszystkim moim przyjacielem. Tylko ja jego nie. Szkoda mi synka. Nie mogę jednak zostać. Nie umiem wybaczyć.
        • mozambique Re: zdrada 25.04.12, 14:47
          "Nasz związek był oparty na pryzjaźni i zaufaniu.

          no wlasnie widac - o kogo sie opierał przez ten caly czas

          i nigdy nei uwierze w przyjazn damsko-męską
          • Gość: gość Re: zdrada IP: 62.87.152.* 26.04.12, 10:32
            Ale co wyznał? Że ją kocha i z nią sypiał? A o was co mówił? Bo rozumiem, że chce szansy? Czy mówi, że cię kocha?
    • Gość: kika Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.12, 08:50

      odnalazlas sie/?DZIEWCZYNO DAJ SPOKOJ KOPNIJ W TYLEK TAK BEDZIE ZAWSZE BYLA JEDNA BEDA NASTEPNE TY BEDZIESZ ZAWSZE W CIENIU I NA SLUZBIE OTRZACHNIJ SIE SAMA ZNAJDZIESZ SWOJA MILOSC A TO JEST DUREN Z KTORYM MASZ DZIECKO I GORSZA KRZYWDE ZROBISZ SYNKOWI JAK POZOSTANIESZ W TYM CHORYM ZWIAZKU.POZDRAWIAM.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka