09.12.09, 08:09
Wiem, że niejedno z Was ma lub miało taki problem. Na dzień dzisiejszy koszt
podwyższonego nastroju to 10 500zł. Jak macie patenty na powstrzymanie się od
nadmiernego wydawania pieniędzy?
Obserwuj wątek
    • 38takatam Re: długi 09.12.09, 08:54
      Tez chetnie poslucham.Ostatnia manie mielam 2,5 roku temu...poszlo jakies 30
      000sad(( Do dzis to splacamy i dlugo jeszcze bedziemy. Nie umiem dobrze
      gospodarowac domowym budzetemsad,albo za malo mamy kasy-sama juz nie wiem.
      Pozdrawiam.
    • matrioszka42 Re: długi 09.12.09, 09:32
      Przekazanie kontroli nad finansami komuś. A jeśli nie ma komu, to wprowadzenie ograniczeń na koncie. Limity na wszystko, poblokowane karty kredytowe. A kredyty? Jedyna możliwość, że w pewnym momencie przekroczysz swoją zdolność kredytową. Można też zastrzec w pracy, żeby nie wydawali Ci zaświadczeń o zarobkach. U mnie był problem, bo jako szefowa sama je sobie wystawiałamsad
      No i oczywiście zwiększenie dawek leków, by skończył się napęd do motoru wydatków.
    • perfekcjonizm Re: długi 09.12.09, 10:06
      Ja przez styczeń i luty b.r. zadłużyłam się na 6.000. Kupowałam ciuchy głównie i
      produkty spożywcze, po czym gotowałam jakieś wymyślne dania ludziom z mojego
      pokoju w pracy. Każdego dnia szłam do pracy obładowana pojemnikami z żarciem.
      Kiedy powiedziałam mojemu terapeucie, że chcę oddać kartę koleżance, z którą
      mieszkam, był temu przeciwny. Był za tym, żebym uczyła się kontrolować wydatki
      mimo tego co robię (tylko, że to wtedy nie była mania, może hipo). Kiedyś mi już
      raz tak pomógł i zadziałało.

      Teraz od grudnia postanowiłam zapisywać wszystkie swoje wydatki. Na wszelki
      wypadek, bo jesień i zima jednak wyzwala we mnie jakiś pęd. Na razie idzie mi
      dobrze. Długi jeszcze spłacam. Zostało jakieś 1.500 pln.


    • skwr2 Re: długi 09.12.09, 11:05
      skaka_anka napisała:

      > Jak macie patenty na powstrzymanie się od
      > nadmiernego wydawania pieniędzy?
      Nie znam takiego problemu.smile
      • chin_chilla Re: długi 09.12.09, 12:34
        O szczęśliwa.
        Ja po ostatniej górce mam prawie 7 tyś z kredytu, 500 zł na debecie i 500 zła na
        karcie kredytowej.
        Dzięki bogom jak zakładałam debet i kartę to byłam na tyle przytomna, że wzięłam
        najmniejszy możliwy limit, chociaż chcieli mi dać więcej. Może to jest właśnie
        metoda? Wziąć jak najmniejsze limity. Niestety nic nas nie uchroni przed
        zdolnością kredytową sad
        • skwr2 Re: długi 09.12.09, 14:39
          Czytam sobie ten wątek i pocieszam się, że zawsze może być gorzej.wink
          • 36.a Re: długi 14.12.09, 11:35
            Cynicznie...
            • skwr2 Re: długi 14.12.09, 11:58
              Mam czasem taki uśmiech na gębie...
    • ergo_pl Re: długi 09.12.09, 14:40
      Na mnie jedynym sposobem było włączenie depakiny w wysokiej dawce.
      • stardusts Re: długi 09.12.09, 18:32
        Limity na koncie i w ogóle gdzie się da, z kredytami nie ma problemu u mnie bo
        po ostatnich wyczynach długo będę wisieć w BIKU i w krajowym rejestrze
        dłużników, czy jakoś tak.

        Obecnie długów nie mam, ale mieszkania i kasy też nie....Plus depakine 300
        chrono i wsparcie bliskiej osoby i nie szaleje za bardzo....
    • 36.a Re: długi 14.12.09, 11:33
      Oprócz kategorycznego odmawiania posiadania karty kredytowej (mój
      bank wydzwania do mnie od kilku miesięcy w tej sprawie, nienawidzę
      ich), limit na dzienne zakupy, limit tygodniowy na wypłaty z
      bankomatu (do banku pofatygować się trudniej).

      Ale przyznaję, że powstrzymać się trudno. Hamowałam się mocno, aby
      nie kupić sobie aparatu tel. za ponad 5 tys. (cudeńko) i zadowolę
      się takim za niecałe 400.

      Plus wmawianie sobie, że nie muszę tych wszystkich gadżetów tak
      naprawdę posiadać...
    • balbina_alexandra Re: długi 15.12.09, 10:51
      Ja nie umiem się powstrzymać. Przez kilka lat żyłam bez limitów na koncie i kart
      kredytowych, ale jednak w codziennym życiu się przydają, żeby zabukować jakiś
      lot czy hotel, ściągnąć książkę z Amazona czy perfumy z końca świata (no to
      ostatnie to już jakby mniej ważne). Niby zmniejszam limity, ale potem potrzebuję
      na coś pieniądze szybko i zwiększam, jestem zakupoholiczką z nadmierną
      skłonnością do luksusu sad Wystrzegam się tylko kredytów, mam tylko jeden
      hipoteczny i jak na dzisiejsze czasy to raczej nieuciążliwy, i to mnie ratuje.
      No i cały czas pracuję, i spłacam kartę i zmniejszam limit w koncie...
      Nie umiem się powstrzymać. Najgorzej jest jak włącza mi się depresja i tak jak
      ostatnio, wróciła mi dysmorfobia. Nie mogłam (i nadal zresztą nie nie mogę)
      znieść swojej brzydoty i niedoskonałości i wydałam masę pieniędzy na kosmetyki,
      zabiegi, ubrania, buty, torebki... To mnie przeraża. Mam wrażenie, że z wieloma
      rzeczami udaje mi się jakoś sobie radzić, że jest lepiej, ale ta obsesja na
      punkcie własnej urody, ciała, figury... to ciągle wraca, już od tylu lat!
      • madena5 Re: długi 18.12.09, 18:43
        Balbina, "Najgorzej jest jak włącza mi się depresja i tak jak
        ostatnio, wróciła mi dysmorfobia. Nie mogłam (i nadal zresztą nie
        nie mogę)
        znieść swojej brzydoty i niedoskonałości i wydałam masę pieniędzy na
        kosmetyki,
        zabiegi, ubrania, buty, torebki... "

        Ja wzmozony apetyt na poprawianie urody i zakup nowych ciuchow
        przejawim w hipo. W depresji jest mi wsio rawno w czym chodze. Nie
        chce mi sie nawet myc wlosow.
        • balbina_alexandra Re: długi 20.12.09, 13:21
          Ja też najwięcej wydaję w manii, ale to jest inne wydawanie, takie radosne i
          beztroskie, bez wyrzutów i martwienia się o konsekwencje.
          Dysmorfobikiem jest od zawsze, lekkim co prawda i mam fazy uśpienia. Wróciło mi
          jakieś półtora roku temu i trzyma mnie dość mocno. W najciężej fazie depresji
          mam w d* jak wyglądam, nie mam sie umyć ani ubrać ale w fazie sub, nie mogę się
          pozbyć tych dręczących myśli o tym jaka jestem beznadziejnie odrażająco
          odpychająca...
    • czubata Re: długi 18.12.09, 17:35
      wczoraj sie dowiedziałam o 4000zł do spłacenia w ciągu 14 dni.se la vi
      • poetkam Re: długi 18.12.09, 17:54
        Może da się odroczyć spłatę?
    • skaka_anka Re: długi 19.12.09, 23:32
      tak celem uzupełnienia i ku przestrodze. w piątek zostałam dyscyplinarnie
      zwolniona z pracy. pojutrze spotykam się z prawnikiem, mam DUŻĄ nadzieję, że uda
      mi się wywalczyć w sądzie polubowne załatwienie sprawy. stąd długi wzrosną o
      odsetki i kary z powodu ich niespłacania.
      • ergo_pl Re: długi 20.12.09, 11:40
        Skakanko, trzymam kciuki. I mocno przytulam.
      • poetkam Re: długi 20.12.09, 12:45
        O rany.... Trzymaj się mocno słoneczko..
      • balbina_alexandra Re: długi 20.12.09, 13:23
        O rany, dyscyplinarka, mam nadzieję, że racja jest po Twojej stronie i załatwisz
        sprawę w sądzie po swojej myśli. Trzymam kciuki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka