kochanic.a.francuza
20.05.12, 15:20
Siedza w biurze: pan 35 at zonaty i panna lat 30. Nagle ON: Basia, ale dzisiaj masz jakis inny makijaz, taki jakis "nieznaczny". ONA: serio???oja ja, nie patrz na mnie. I sie smieje. Wcale nie sa jakimis zzytymi kumplami. Ona unika procowych popijaw, jest nowa (drugi rok). Mnie to razi. Jakby mi powiedzial to bym zazartowaa na temat jego zakol, dzis inaczej przyczesanych.
Czy ta panna udaje poczucie humoru, czy tez faktycznie uwaza to za fajny temat do posmiania sie?