Dodaj do ulubionych

stres bez powodów

26.05.12, 18:38
Codziennie jestem zmęczona zestresowana i zła.
Wysoki poziom adrenaliny, zmęczenie i niechęć do wszystkiego odczuwam od razu po wstaniu z łóżka.
Codziennie jestem zdołowana, wszystko mnie przerasta i mam ochotę zabić wszystko co do mnie próbuje mówić.
Nie, nie, bynajmniej nie jestem przepracowana. Mój obecny tryb życia można powiedzieć, że przypomina wakacje. Śpię długo, nic nie robię, udaję że studiuję i piszę dyplom.
W domu wszyscy zdrowi, jeść co mam, nogi ręce mam, facet raczej grzeczny, dzieci nie mam.
Czy powinnam iść od razu do psychiatry, czy są może jakieś domowe metody na wstrząśnięcie sobą i zabranie się do pracy?
Proszę o rady, gdyż czas mi ucieka.

Ps. Wszystkich zapracowanych, mających dzieci, z prawdziwymi problemami z góry przepraszam :P
Obserwuj wątek
    • piataziuta Re: stres bez powodów 26.05.12, 18:39
      marzę o ucieczce na zabitą dziurami wieś i pracy fizycznej
    • happy_time Re: stres bez powodów 26.05.12, 18:42
      Może to z braku obowiązków? Wstajesz i tak naprawdę nie masz nic do zrobienia, żadnych planów. Nudzisz się więc jesteś zła.
      • piataziuta Re: stres bez powodów 26.05.12, 18:53
        Umiem sobie zorganizować wolny czas, gdy naprawdę jest wolny.
        Powinnam pisać pracę, nie robię tego, bo nie mogę się skupić, jednocześnie nie robię nic innego, bo powinnam pisać pracę.
        I tak się wykańczam nic nie robiąc.
        • happy_time Re: stres bez powodów 26.05.12, 19:15
          Skoro priorytetem jest napisanie pracy to idź do biblioteki i nie wychodź z niej dopóki nie napiszesz tego co sobie zaplanowałaś. Ja też tak miałam. Jak pracowałam to nie miałam problemu z pisaniem pracy, jak przez jakiś czas nie pracowałam to nie mogłam się zabrać za pisanie.
          • piataziuta Re: stres bez powodów 26.05.12, 19:21
            wyjście i nie wracanie dopóki czegoś nie zrobię jest chyba dobrym pomysłem :)
    • mumia_ramzesa Re: stres bez powodów 26.05.12, 19:01
      Moze masz niedobor magnezu?
      • piataziuta Re: stres bez powodów 26.05.12, 19:06
        biorę od wczoraj
        za ile czasu zadziała? :P
        • mumia_ramzesa Re: stres bez powodów 28.05.12, 13:57
          W 1-2 dni chyba nie. Zreszta powodow moze byc >1 i trzeba je wszystkie zlikwidowac.
    • wersja_robocza Re: stres bez powodów 26.05.12, 19:14
      Mój nos mówi: frustracja. A więc długotrwałe niezaspokojenie potrzeby. Uswiadomionej lub nieuswiadomionej. W tym przypadku stawiam na to drugie. Z czyjąś pomocą lub sama możesz dojść o co chodzi i czego ci brak. Warunek: bezwzględną szczerość. ;)
      • piataziuta Re: stres bez powodów 26.05.12, 19:29
        :D
        To była jedna z pierwszych rzeczy o których pomyślałam i od tego czasu ciągle się zastanawiam gdzie może tkwić problem, ale jak na razie bezskutecznie.
        Chodzą mi po głowie dwie rzeczy, z czego jedna to po prostu frustracja tym że nic nie robię, a powinnam, a druga jest zbyt banalna żeby aż tak się nią męczyć.
        • wersja_robocza Re: stres bez powodów 26.05.12, 19:57
          Ziuta, ty się nie chichraj, bo ja tu poważnie. ;) Czasem z pozoru błahe sprawy maja główny a nawet decydujący wpływ na różne sprawy. Nie lekceważ tego. Musisz to określić ;)
          • piataziuta Re: stres bez powodów 27.05.12, 17:20
            no to wygląda na to, że jestem beznadziejnie, monotematyczna i problemy, których od zawsze nie potrafię rozwiązać, spycham w tył głowy z etykietką "to już za mną" :P

            myślę, że pół roku na bezludnej wyspie z łopatą i tunelem do wykopania załatwiłoby sprawę :D
    • akle2 Re: stres bez powodów 26.05.12, 19:14
      Do psychiatry nie, ale radziłabym zmienić promotora, skoro ten Cię w żaden sposób nie motywuje. Potem, jak zaczniesz pracować, to wszystkie obecne fanaberie pójdą w kąt.
      • piataziuta Re: stres bez powodów 26.05.12, 19:30
        promotor daje mi zawsze energetycznego kopa, ale żeby do niej pójść muszę coś mieć
        bez niczego nie pójdę bo się boję :)
    • moonogamistka Re: stres bez powodów 26.05.12, 19:58
      Polecam wysilek fizyczny.
      Wyrzut endorfin polepszy Ci samopoczucie.
      • po-trafie Re: stres bez powodów 28.05.12, 13:17
        O, to to wlasnie.

        Regularny wysilek fizyczny:
        - rozladowuje stresy;
        - rozciaga, rozgrzewa, dotlenia miesnie co w efekcie je relaksuje;
        - daje strzal endorfin;
        - dotlenia tez umysl dzieki czemu lepiej sie mysli i moze ta praca tez pojdzie latwiej.

        Zrob sobie pare dni takich, ze faktycznie wstajesz i idziesz na basen i saune, albo pobiegac, albo na jakis taniec, zajecia grupowe, moze joge czy inny pilates - co lubisz i co dla ciebie najlepsze. Powinnas zauwazyc roznice w samopoczuciu.
    • anna_sla Re: stres bez powodów 26.05.12, 23:47
      niedobór żelaza..
      • jest_cudnie Re: stres bez powodów 27.05.12, 11:21
        Kilka dni temu sama broniłam moją pracę magisterską, ale ostatnie dwa miesiące przed obroną to był jakiś koszmar. Cały czas byłam zestresowana i zmęczona, więc może to jest taki etap życia, który wiąże się z obniżeniem nastroju. Pomyśl o tym, że za jakiś czas będzie już po obronie i zaczniesz układać po swojemu życie. Ta myśl dodawała mi chęci do pracy. A powiem szczerze, że ulga jest olbrzymia i dostajesz naturalnego kopa do życia. Biblioteka natomiast świetnie pomaga w zorganizowaniu sobie dnia. Wyjście z domu, zmiana otoczenia daje jakąś większą otwartość umysłu.
        Powodzenia :)
    • samuela_vimes Re: stres bez powodów 27.05.12, 17:26
      hormony zbadaj, jajniki i tarczycę. Ja zmienne nastorje i ataki agresji miałąm przez policystyczne jajniki onchorą tarczycę
      • piataziuta Re: stres bez powodów 27.05.12, 17:33
        poważnie? agresja przez jajniki??
        już od dłuższego czasu żartowałam, że gdyby nie to, że wiem, że nie jestem w ciąży, pomyślałabym że jestem, bo się sama nie poznaję

        mam niedługo badania, bo boli mnie tu i tam
        • samuela_vimes Re: stres bez powodów 27.05.12, 17:37
          serio buzujące hormony robią z mózgu jesień średniowiecza. Ja też się nie poznawałam i dopiero mój gin mnie oświecił.
      • reniferek2010 Re: stres bez powodów 27.05.12, 17:38
        O tym samym pomyslalam tarczyca i to nie tylko tsh jeszcze anty tpo ft3 i ft4 zbadaj bo tarczyca lubi sie maskowac i samo tsh niczego nie wykaze.
        A tarczyca potrafi niezle namieszac od nastroju do samopoczucia.
    • maitresse.d.un.francais A jakie jest kryterium prawdziwości problemów? 27.05.12, 18:52
      Cóś z tobą jest. Na razie idź do psychologa.
      • piataziuta Re: A jakie jest kryterium prawdziwości problemów 27.05.12, 19:15
        kryterium tworzą własne doświadczenia+umiejętność obserwacji+empatia

        kurde, to wychodzi na to że kilka lekarzy powinnam odwiedzić
        kosztowne te moje pseudoproblemy :D
        • maitresse.d.un.francais Re: A jakie jest kryterium prawdziwości problemów 27.05.12, 19:21
          piataziuta napisała:

          > kryterium tworzą własne doświadczenia+umiejętność obserwacji+empatia

          używając powyższego kryterium uważam, że osoba cierpiąca na depresję ma WIĘKSZE problemy niż ta mająca męża
        • maitresse.d.un.francais Re: A jakie jest kryterium prawdziwości problemów 27.05.12, 19:21
          piataziuta napisała:

          > kryterium tworzą własne doświadczenia+umiejętność obserwacji+empatia
          >
          > kurde, to wychodzi na to że kilka lekarzy powinnam odwiedzić

          Kilku.

          Niekoniecznie wychodzi, może psycholog nie skieruje cię dalej do psychiatry.
    • kochanic.a.francuza Re: stres bez powodów 28.05.12, 10:53
      No jak to "bez powodu". Masz konkretny powod:pisanie magisterki. Jest to wielki stres, bo robisz to pierwszy raz w zyciu, trwa dlugo, bo nie sposob napisac w miesiac czy dwa i do tego bedziesz musiala bronic przed obliczem szacownych psorow. Jak dla mnie wystarczajaco duzo by sie zestresowac.
      Jedyna rada: po prostu podziel prace na mniejsze kawalki i codziennie wykonaj ten maly kawalek.Nie pracuj dluzej niz 4 godziny, zawsze na koniec zaplanuj mala radosc: ulubiony posilek, ruch czy serial w TV. Po tygodniu bedziesz miala kupe pracy zrobionej w siedmiu kawalkach. I tak kolejne tygodnie.
      PS: Jak pojdziesz do pracy umiejetnosc dlugofalowego planowania bedzie jak znalazl.
    • trusia29 Re: stres bez powodów 28.05.12, 11:02
      "Nie, nie, bynajmniej nie jestem przepracowana. Mój obecny tryb życia można powiedzieć, że przypomina wakacje. Śpię długo, nic nie robię, udaję że studiuję i piszę dyplom."

      I w tym problem - NUDA. Zmień to, znajdź sobie jakieś zajęcie, dorywczą pracę, cokolwiek a wszystko się zmieni. Tez tak miałam dawno temu w okresie pisania magisterki - jak wzięłam się do roboty to przeszło :)
      • agaoki Re: stres bez powodów 28.05.12, 11:38
        badania badaniami, nie zaszkodzi zrobić, ale spróbuj najpierw skojarzyć wysiłek pisania pracy z przyjemnością - zrób sobie kubek wspaniałej kawy lub herbaty, a może kieliszek wina, włącz fajną muzykę, rozpyl jakieś ładne perfumy... możesz postawić w okolicy komputera ładny kwiat w doniczce lub kwiaty cięte. stwórz sobie przyjemne miejsce i warunki do pracy, a potem... do roboty!
    • stephanie.plum Re: stres bez powodów 28.05.12, 13:27
      też tak miałam, jak pisałam dyplom.
      a raczej, jak udawałam, że piszę, bo nie miałam pojęcia, jak się do rzeczy zabrać...

      potem jakoś poszło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka