wez_sie
13.06.12, 15:17
co ma myslec facet, gdy nowo poznana kobieta niemal na wstepie informuje go, ze ona nie jest desperatka i nie szuka narzeczonego.
on oczywiscie sie o to nawet nie spytal i nigdy by tego nie zrobil, gdyz nie jest wscibski, a dobrze wychowany i grzeczny.
on, to niestety nie ja, a bliski kolega.
kolega z tak zwanego dobrego, inteligenckiego patrarchatycznego domu.
wyksztalcony, z mieszkaniem, autem i perspektywiczna ;) praca.
ona - fajna, ale tesz nic specjalnego. troche dziwna i glupolkowata.
ttm? (nie wiem co to znaczy, ale wiekszosc tak konczy watek)