23.06.04, 14:58
A było to ponad dwa miesiące temu.
Dwa dni ciężko pracowałem negocjując od rana do nocy, wspólnie z
kierownictwem naszego oddziału kontrakt na budowę praktycznie nowego zakładu.
Negocjacje były bardzo skomplikowane i szalenie męczące ale zakończyły się
sukcesem. W zarządzie tego odziału pracuje szalenie atrakcyjna i równie
inteligentna oraz wykształcona pani stanu wolnego (ona ma 35 lat a ja 40). W
tym przypadku była głównym negocjatorem ze strony naszego oddziału a ja ze
strony firmy-matki. Podpisaliśmy umowę wieczorem a następnie w składzie
całego zespołu negocjującego zjedliśmy kolację. Wróciłem do domu przed
północą i w trakcie gdy myłem się przyszedł SMS od tej pani o
treści: „Dobranoc i dziękuję, jestem w pełni usatysfakcjonowana”. SMS został
odczytany przez moją drugą, lepszą połowę. No i zaczęło się, lepiej nie mówić
co i trwa do dziś. Zostałem oskarżony o zdradę, jestem poddany ciągłej
inwigilacji, sprawdzany jest ciągle telefon komórkowy – jednym słowem pełna
histeria i jak na razie brak jakiejkolwiek możliwości porozumienia się.
Zabroniono mi wszelkich kontaktów z tą panią.
Faktem jest, że przez ostatnie kilka lat na ogół wracam późno do domu i
często wyjeżdżam, co oczywiście może rodzić podejrzenia, że jest ktoś na
boku. Ale nie ma.
Wydaje mi się, że za jakiś czas sytuacja się nieco unormuje ale trudno
liczyć, że wróci pełne zaufanie. Trudno to wytrzymać, żadne argumenty nie
trafiają.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kopov Re: problem 23.06.04, 15:02
      jak jest atrakcyjna to proponuje ja naprawdę usatysfakcjonować, po co cierpieć
      za niewinność?
    • Gość: Nelka Re: problem IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 15:06
      Twoja żona powinna się spotkać z moim mężem. Przypuszczam, że rozumieliby się
      bez słów i wspólnie opracowali strategie kontroli nad nami:)))

      Twój problem jest niemal nierozwiazywalny, chyba że zazdrość da się jakoś
      leczyć. Ja już się dawno poddałam, a wszelkie akty zazdrości traktuję jak
      dowody miłości, poprzytulam, udobrucham i znów jest dobrze.
    • lena_zienkiewicz Re: problem 23.06.04, 15:06
      rzeczywiście masz nieciekawą sytuację, współczuję :-/ sama nie wiem co ci
      poradzić, zresztą rady nawet nie oczekujesz.Szczerze powiedziawszy to nie wiem
      jakbym zachowała się na miejscu twojej żony, nie znam waszej sytuacji
      emocjonalnej, nie wiem jak wam się do tej pory układało.Może narazie wstrzymaj
      się z tłumaczeniami, bo niewiele dadzą, niech jej przejdzie histeria-bo wtedy
      sznasa na wyjaśnienie wzrośnie.
    • Gość: charlie_x Re: problem IP: *.tvgawex.pl 23.06.04, 15:07
      ..no tak dwuznaczna sytuacja, a czy wcześniej aby nie dałeś żonie powodów dla
      których kobieta uruchamia swoją słynną kobiecą intuicję?
      • kobieta_na_pasach Re: problem 23.06.04, 15:12
        Gość portalu: charlie_x napisał(a):

        > ..no tak dwuznaczna sytuacja, a czy wcześniej aby nie dałeś żonie powodów dla
        > których kobieta uruchamia swoją słynną kobiecą intuicję?


        trafne pytanie charlie. jako facet, dobrze wiesz, co masz na myli.
        moj zachowuje sie wobec kobiet bardzo szarmancko, jest dla nich mily, uczynny,
        prawi komplementy. dla mnie jest to powod , by zrobic awanture w sytuacji, jaką
        opisal autor , no i jaka sama miala u mnie niedawno miejsce.
        • charlie_x Re: problem 23.06.04, 15:19
          kobieta_na_pasach napisała:
          >
          >
          > trafne pytanie charlie. jako facet, dobrze wiesz, co masz na myli.
          > moj zachowuje sie wobec kobiet bardzo szarmancko, jest dla nich mily,
          uczynny,
          > prawi komplementy. dla mnie jest to powod , by zrobic awanture w sytuacji,
          jaką
          >
          > opisal autor , no i jaka sama miala u mnie niedawno miejsce.


          ..to miłe co mówisz.8)..prosta sprawa to są częste sytuacje w
          wielu małżeństwach kiedy partner zbyt dosłownie angażuje się w sprawy zawodowe
          i pozwala na wnikanie ich w życie rodzinne..pozdrawiam.8)
          • kobieta_na_pasach Re: problem 23.06.04, 15:23
            charlie_x napisał:

            > wielu małżeństwach kiedy partner zbyt dosłownie angażuje się w sprawy
            zawodowe i pozwala na wnikanie ich w życie rodzinne..pozdrawiam.8)


            dokladnie. w tej sytuacji wine ponosi Karol, bo powinien komorke wylączyc po
            przyjsciu. nic mnie tak nie wkurza, jak wlaczona komorka na stoliku w sypialni.
    • kobieta_na_pasach Re: problem 23.06.04, 15:09
      a czy ona musiala tak głupio napisać? i czy w ogole musiala tak poźno wieczorem
      wysylać smsa bądź co bądź do faceta żonatego? co ma pomyslec żona, ktora siedzi
      w domu, wie ze jestes na jakiejs kolacji, nawet wie z kim, a kiedy wracasz do
      domu odbiera "takiego" smsa?
      powiem ci na moim przykładzie, chociaz tutaj sytuacja byla odwrotna.
      mąz zapomnial skasowac smsa, ktorego wyslal do kolezanki z pracy. rzeczywiscie,
      z tresci wynikalo, ze chodzilo o jakies sprawy sluzbowe, ale zakonczyl go
      slowami: "caluje gorąco". kolezanka duzo mlodsza ode mnie, stanu wolnego,
      podobno nieatrakcyjna i ma narzeczonego. no i co z tego? i tak wscieklam sie do
      granic oblędu. wyobraźnia zaczęła podsuwac rozne obrazki. to samo stalo sie u
      twojej żony. uwazam, ze tamta kobieta zachowala sie nietaktownie. kto wie, czy
      nie byl to z jej strony jakis sygnal.
      • Gość: radek Re: problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 15:21
        Po pierwsze!
        Telefon jest osobistą rzeczą i jak partner go dotyka, to już jest coś nie tak.

        Wyjątki:
        Jak biorę prysznic i dzwoni telefon, to partnerka sprawdza kto i wchodzi do
        łazienki oznajmia co jest napisane na wyświetlaczu i pyta: "odebrać? odrzucić
        na pocztę głosową? czy tylko dzwonek wyciszyć?" (w zasadzie nic nie pyta tylko
        czeka na odp., bo pytanie jest oczywiste).

        Jeśli przyjdzie SMS, to czeka aż będą mógł go przeczytać.

        Taki mamy układ i oczywiście działa w dwie strony.
        • kobieta_na_pasach Radku 23.06.04, 15:25
          nawet nie dotknęłam jego telefonu. zreszta opisalam sytuacje Lukrecji. poczytaj.


          Gość portalu: radek napisał(a):

          > Po pierwsze!
          > Telefon jest osobistą rzeczą i jak partner go dotyka, to już jest coś nie tak.
          >
          > Wyjątki:
          > Jak biorę prysznic i dzwoni telefon, to partnerka sprawdza kto i wchodzi do
          > łazienki oznajmia co jest napisane na wyświetlaczu i pyta: "odebrać? odrzucić
          > na pocztę głosową? czy tylko dzwonek wyciszyć?" (w zasadzie nic nie pyta
          tylko
          > czeka na odp., bo pytanie jest oczywiste).
          >
          > Jeśli przyjdzie SMS, to czeka aż będą mógł go przeczytać.
          >
          > Taki mamy układ i oczywiście działa w dwie strony.
    • lukrecja8 jedenaste 23.06.04, 15:16
      nigdy nie zaglšdaj do komórki/poczty męża swego i żony swojej

      o ile mniej byłoby kłopotów
      amen
      • kobieta_na_pasach sluchaj Lukrecja 23.06.04, 15:19
        nie zagladam nigdy do jego komorki, i moj maz nie zaglada do mojej.
        ciesze sie, ze tego nie robie, bo nie chce wiedziec, co bym tam jeszcze
        przeczytala (liste telefonow znam, bo kiedys dzwoniac z meza komorki szukalam
        nr i przejrzalam wszystkei). nie chce po prostu znac tresci smsow.
        sytuacja, ktora mi sie przytrafila byla zaskoczeniem dla mnie i dla meza.
        komorka po prostu sobie lezala obok moich kluczy do mieszkania i byl na niej
        nieskasowany sms. to samo pewnie przrytrafilo sie Karolkowi.


        lukrecja8 napisała:

        > nigdy nie zaglšdaj do komórki/poczty męża swego i żony swojej
        >
        > o ile mniej byłoby kłopotów
        > amen
        • lukrecja8 Re: sluchaj Lukrecja 23.06.04, 15:36
          kobieto na pasach (fajny nick) - nie przeczytałam twojego postu przed
          napisaniem swojego. dopiero twoja reakcja kazała mi się cofnąć do twoich
          postów. moja uwaga była charakteru ogólnego, tycząca się wszystkich i
          wystosowana w odpowiedzi do głównego problemu tego wątku.
          no to wszystko wyjaśnione, możemy otrzepać się z bitewnego kurzu, pozdrawiam
          gorąco, Lukrecja
    • twoj_aniol_stroz Re: problem 23.06.04, 15:23
      Widzisz jeśli jesteś pewien, że nie jesteś wielbłądem to nikomu nie
      udowadniasz, że nim nie jesteś. Jeśli masz absolutnie czyste sumienie, bo nigdy
      nie dałeś żonie powodów do zazdrości, to możesz przestać udowadniać, że nie
      jesteś wielbłądem. To ona ma problem, z którym musi sobie poradzić. Jeśli
      jednak jej zaufanie kiedyś nadwyrężyłeś to niestety Panie Szanowny, teraz
      zbierasz owoce (kwaśnie jak licho :)) Truizm teraz będzie: raz zawiedzione
      zaufanie jest bardzo trudno odbudować (czasami nigdy to się nie udaje).
      Mimo wszystko powodzenia życzę :)
      • byhanya Re: problem 23.06.04, 15:31
        ja znam wszystkie sms y meza i odwronie. odbieram telefon jak tylko jestem
        blize tlf niz on.(mamy dokladnie taki sam model i taki sam dzwonek. czesto leza
        obok siebie)

        radzilabym zapytac sie zony co ona sobie wyobrazila, kiedy przyszedl ten SMS.
        zapytac sie czy jej wiara w twoje slowa wroci. nie przepraszaj tylko powiedz,
        ze pani nietaktownie wylala SMS moze i jest toba zainteresowana, ale przeciez
        ty masz ta jedna jedyna - twoja zone! jak nie wiezy ci to jej sprawa....podaj
        jej kilka pzrykladow na sytuacje w ktorych ty moglbys podejrzewac ja...
        • Gość: radek Re: problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 16:04
          Taki sam dzwonek!
          Dobra wymówka hehehe.

          Właśnie po to każdy telefon komórkowy ma dużo dzwonków do wyboru, aby się nie
          myliły.

          Też mamy identyczne aparaty, a gdy wybieraliśmy dzwonki dla różnych grup, to
          uzgadnialiśmy między sobą, aby nie wybrać identycznych i nie mylić się.
          • byhanya Re: problem 23.06.04, 16:13
            do czego wymowka??? moj maz odbiera moje telefony tak samo. nie mamy nic przed
            soba do ukrycia...czytamy wzajemnie maile co w tym zlego????
        • kopov Re: problem 23.06.04, 16:09
          zrobcie sobie przekierowania na swoje numery, to juz bedzie pełnia jajcarstwa:)
          • byhanya Re: problem 23.06.04, 16:11
            tez mamy.
            • kopov Re: problem 23.06.04, 16:19
              szanuje takich ludzi :))
    • losiu4 Re: problem 23.06.04, 16:23
      ciężka sprawa... zazdrosć to dziwne uczucie, a jeśli ktos jest przeczulony...
      no i jeszcze jedno pytanie: nie dałeś aby swego czasu podstaw do pewnych
      podejrzeń? Niekoniecznie związanych z opisywaną przez Ciebie kobietą? Jeśli
      nie, to chyba tylko czas i Twoja cierpliwosć (plus pozytywne dowody uczuć;))
      mogą pomóc.

      Pozdrawiam

      Losiu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka