Dodaj do ulubionych

Piekny dzien...

25.06.04, 09:20
Piekny dzien dzisiaj mamy... Widac to na ulicach gdzie bardzo duzo mlodych
kobiet w koncu jest ladnie ubranych... No coz.. Dzien konczacy szkole
zobowiazuje, imho jednak wiecej takich dni mogloby byc.. Troche mniej
szarzyzny byloby :)

PaJacek
Obserwuj wątek
    • lukrecja8 Re: Piekny dzien... 25.06.04, 09:26
      "bardzo duzo mlodych kobiet w koncu jest ladnie ubranych... "

      śliczny eufemizm! :)
      • pajacek Re: Piekny dzien... 25.06.04, 09:33
        lukrecja8 napisała:

        > "bardzo duzo mlodych kobiet w koncu jest ladnie ubranych... "
        >
        > śliczny eufemizm! :)

        Wiem.. zdolny jestem! :))
        Ale prawda jest taka, ze dobrze dobrany elegancki stroj, dodaje kobiecie
        jeszcze wiecej uroku, a nawet tajemniczosci... Moja wina, ze chcialbym ogladac
        jak najwiecej eleganckich kobiet na naszych ulicach? Po prostu brakuje tego na
        ulicach :)

        PaJacek
    • blanchet Re: Piekny dzien... 25.06.04, 09:30
      ubrałam kraciasta koszulę i skarpetki w paski
      włożyłam szampon do włosow do lodówki
      założyłam stringi w sposób że dół mam na boku
      ......dzień jest cholerny i cholernie się zaczął.:(((
      • lukrecja8 Re: Piekny dzien... 25.06.04, 09:33
        biedna blanchet. może chociaż idź do kibla i te gacie usytuuj zgodnie z
        instrukcją?
        ja miałam straszny sen. nieprzyjmne wrażenie dopiero zaczyna znikać. brrrr
        • blanchet Re: Piekny dzien... 25.06.04, 09:45
          gacie przełozyłam-najśmieszniej że one nie są jedorodne tzn. oprócz różnej
          szerokości pasków jest jeszcze kokardka "przy pępku_ jeszcze wyskocze do sklepu
          po skarpety.
          • blanchet ideały 25.06.04, 11:10
            wyskoczyłam do sklepu po skarpety
            sklep bliski i nijaki - ze wszystkim co odzieżowe
            weszłam w moment gdy pani kupowała sobie ciuch na wesele
            pani uchyliła zasłony przymierzalni bo prowadziła dyskuję ze sprzedawcą
            była potężna, gruba ( mniej więcej 130), ok. pięćdziesięcioparoletnia
            i ...brzydka, rostaczała też zapach
            mówi: no tak, czerwony mnie odmładza ale za to w tej czarnej jestem
            szczuplejsza nie, jak pani uważa, co jest teraz modne, takie coś jest modne?
            sklepowa: ale jak na wesele to lepsza bedzie tamta
            ja się zamyślam -zastanawiam się czy to możliwe aby cokolwiek tej kobiecie
            pomogło- ona myśli pozytywnie, wiec ja dalej rozmyślam ile do nas dociera z
            otoczenia, rozmyślam o jaźni odzwierciedlonej i megalomani...pięć trzydzieści,
            pięć trzydzieści- dociera nagle do mnie, widzę wpatrzone we mnie oczy
            sklepikarki
            • lukrecja8 Re: ideały 25.06.04, 11:22
              obrazek obyczajowy pt. estetyka w polskich realiach. tylko dlaczego u diabła ty
              sie blanchet zastanawiasz nad formami pomocy dla tej kobiety, skoro ona ich w
              najmniejszym stopniu nie potrzebuje? nie wykracza poza pytanie czy lepsza
              czerwona czy czarna, czy ogórkową zrobić czy rosół, czy wyrosło już z
              zeszłorocznych trampek, czy w biedronce tańszy pasztet czy w tesco i czy
              esmeralda w końcu odzyska wzrok i dowie się, że huan marco to antonio po
              operacji strun głosowych? twoje tory i jej nie krzyżują się. ot i co.
              • blanchet Re: ideały 25.06.04, 11:27
                :))))))))) myślałam o tym czy jest coś co pomogłoby poprawić jej wizerunek- ona
                myśli np. że kolor , a ja uważam że w takim stanie nic jej nie pomoże- równie
                dobrze mogłaby ubrać worek niestety.
                więc myślałam jak to jest żyć z takim ciałem- czy polega to na ciągłym
                przekraczaniu granic dopuszczalności jeśli chodzi o zaniedbywanie się,
                .....no i porownania z innymi- o wiele lepszymi fizycznie...
                • lukrecja8 Re: ideały 25.06.04, 12:12
                  mimo wszystko trochę jednak ma znaczenie, co ubierze. czasami widuje się na
                  ulicy grube kobiety wyglądające atrakcyjnie lub chociaż estetycznie. ważne też
                  z jakiego materiału będzie ta kreacja, no bo jak z takiego, w którym pani łatwo
                  sie spoci, to no dzięki ... :)
                  ja jak się zastanawiam co bym zrobiła gdybym była taka gruba (w tym miejcu
                  jeszcze pragnę nadmienić, że nie mam nic do grubych, to ich życie, mówię o
                  SOBIE JAKO GRUBEJ i tylko mnie się to tyczy) to zawsze myślę że po prostu bym
                  się zabiła. moja psychika, potrzeba akceptacji społecznej i autoakceptacji nie
                  zniosłaby takiego stanu.
      • pajacek Re: Piekny dzien... 25.06.04, 09:37
        blanchet napisała:

        > ubrałam kraciasta koszulę i skarpetki w paski

        To moze chyba sie zdazyc tylko Szkotom :)

        > włożyłam szampon do włosow do lodówki

        Ja wczoraj kupilem cukier... Wsypalem do cukiernicy i torebke zostawilem na
        stole, a cukiernice schowalem w szafce :)

        > założyłam stringi w sposób że dół mam na boku

        Tyle seksu w nocy bylo, ze az tak schudlas, ze wchodzisz w jedna "dziure" w
        stringach? :)))

        > ......dzień jest cholerny i cholernie się zaczął.:(((

        Czyli... czyli na 100% bedzie juz lepiej! :)

        PaJacek
        • blanchet Re: Piekny dzien... 25.06.04, 09:46
          możliwości stringów są nieobliczalne
          całonocne było- ale nie kochanie ani też spanie.
    • Gość: ona Re: Piekny dzien... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 11:18
      ale mi kolorowo czarno biało chyba
    • le.fay może piękny 25.06.04, 11:37
      za oknem słońce i pięknie rozebrane dziewczyny, koniec roku ludzie szczęśliwi
      usmiechnięci, a ja znowu obudziłam się i rzeczywistość rozciągnęła się
      maksymalnie, okazuje się, że bycie niezależną silną i wiedzącą czego się chce,
      mającą trochę poukładane w głowie nie warto być, ja nawet zaczynam rozumieć tę
      Panią ze sklepu, po co coś ruszać i zmieniać skoro łatwiej żyć na poziomie
      wyborów czerwona czy czarna, ogórkowa czy rosół. pozdr.
      • blanchet Re: może piękny 25.06.04, 11:55
        jak zyjesz na poziomie takich wyborów to znaczy że masz problemy z
        zaspokojeniem podstawowych potrzeb (więc nie jest łatwo) Jak je zaspokoisz to
        pojawią się te które teraz gnębią ciebie- i też źle- ach- "ludzie drogi" co?
        ps.
        a propos patrzenia przez okno
        paliłam sobie w kibelku z kolezanką z pracy której nie lubię
        ona wypatruje facetów
        ja pytam co ją tak zmogło-niezaspokojona?
        ona że to dobrze bo gdyby napalała sie na baby to byłaby przecież katastrofa-
        ....dla niektórych pewne rzeczy nie przechodzą nawet do przemyslenia, zresztą-
        ona tez brzydka i nie miałaby szans ani u facetów ani u babek
        • lukrecja8 Re: może piękny 25.06.04, 12:14
          najgorsza nerwica to nerwica egzystencjalna...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka