Dodaj do ulubionych

Nasze lodówki, czyli

14.07.12, 09:32
co macie w lodówce zawsze, a czego nigdy (no chyba, ze dla gości)?

My zawsze mamy:
- warzywa
- owoce (sezonowe, albo całorocznie grejfruty)
- jogurt grecki
- maślanka
- sery (rózne od tych do smarowania chleba, po pleśniowe)
- ryby
- filety z kurczaka/indyka (mój facet to jada i koty nasze też)
- piwo

no i może nie w lodówce, ale w domu
- chleb graham
- oliwa z oliwek
-mąka
- ciemny ryż
- wino wytrawne
- kawa (naturalna)
- herbata
- woda mineralna
- miód
Nie mamy natomiast (chyba, ze dla gości)
- masła
- śmietany
- cukru
- wieprzowiny

A jak u Was? Są takie produkty, które macie zawsze i mieć musicie i takie, które mogłyby nie istnieć?

-
Obserwuj wątek
    • georgia241 Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 09:46
      Zrób drugą listę - ile masz kont w banku i co na nich jest.
      • highly.sceptical Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 10:00
        > Zrób drugą listę - ile masz kont w banku i co na nich jest.

        Na ogół pieniądze. Chociaż mój ulubiony użytkownik Potworski twierdzi, że w mBanku można przelewać kwaszoną kapustę. Ja jednak podchodzę do tych rewelacji z pewną rezerwą, ponieważ jestem sceptykiem, a sceptycy podchodzą z rezerwą do takich rewelacji.
        • six_a Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 10:04
          nie wiem, dlaczego ludzie nazywają sałatę kapustą.
          może regionalizm.
          • swiete.jeze Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 10:31
            Kwaszoną sałatę można w mBanku?
            • six_a Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 10:40
              pewnie można, jak tak wchodzę na ich stronę, to mam wrażenie, że tam wszystko można.
              możliwe, że zakupy też dostarczają w zamian za sałatę lub kapustę, trzeba by się wczytać.
          • highly.sceptical Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 10:41
            > nie wiem, dlaczego ludzie nazywają sałatę kapustą.
            > może regionalizm.

            Pewnie tak. Coś jak borówki i jagody.
    • highly.sceptical Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 09:46
      > co macie w lodówce zawsze

      Czego jak czego, ale piwa braknąć nie może. :) I chyba musztarda... co prawda mogłaby ona dla mnie nie istnieć, ale jakoś często tak jest, że mam w lodówce tylko piwo i musztardę, więc wychodziłoby na to, że to są w moim przypadku produkty, o które pytasz.

      > wino wytrawne

      O tak, tu się zgodzę, tego nie może braknąć. :) Nie chciałbym zdradzać swojego gustu, ale trzeba przyznać, że wytrawne czerwone to trunek przedni.

      > Nie mamy natomiast - wieprzowiny

      Jak mawiał pewien wybitny polski filozof i logik: Żydzi atakują nas z każdej strony! Okazuje się, że nawet na forum. Ha! ha! :D
      • josef_to_ja Jak wino to tylko wytrawne. 14.07.12, 15:58
        A ten żart z żydami (bo Żyd (nazwa narodowości) niejedzący mięsa to żyd (wyznawca judaizmu, a nazwę wyznawcy religii piszemy ) niesmaczny.
        • highly.sceptical Re: Jak wino to tylko wytrawne. 14.07.12, 18:25
          > A ten żart z żydami (bo Żyd (nazwa narodowości) niejedzący mięsa to żyd (wyznaw
          > ca judaizmu, a nazwę wyznawcy religii piszemy ) niesmaczny.

          To był raczej żart z antysemityzmu jeśli już, ale mniejsza o to... Zresztą gdzie ten żart był niesmaczny, to nie wiem: że skojarzyłem niejedzenie wieprzowiny z żydowskością, to aż takie nieprzyzwoite? Dość prawdę mówiąc oczywiste skojarzenie. Josef, jestem tolerancyjnym człowiekiem, ale nadmierna poprawność polityczna mnie drażni.

          Co do uwagi językowej – masz oczywiście rację; sam zresztą parę razy pouczałem innych w kwestii różnicy pomiędzy żyd a Żyd, a teraz sam się na tym niuansie przejechałem. Cóż, bywa. :)
          • josef_to_ja Re: Jak wino to tylko wytrawne. 14.07.12, 21:49
            Spoko, też nie lubię poprawności politycznej, a w Polsce się przyjęło że z Żydów się nie żartuje, o Żydach się mówi albo dobrze albo wcale, a najlepiej w ogóle słowa Żyd nie używać. :P
    • pamplemousserose Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 09:51
      > - ryby
      > - filety z kurczaka/indyka (mój facet to jada i koty nasze też)


      Codziennie do sklepu biegasz? Świeża ryba jest tylko przez jeden dzień:)
      • senseiek Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 09:57
        > > - ryby
        > > - filety z kurczaka/indyka (mój facet to jada i koty nasze też)
        > Codziennie do sklepu biegasz? Świeża ryba jest tylko przez jeden dzień:)

        Filety z kurczaka tez sa swieze jeden dzien...
    • senseiek coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 09:53
      zawsze mam:
      - coca cola
      - piwo
      - wodka
      - syropy Herbapolu (do drinkow)
      - ser bialy chudy 0% tluszczu

      ps. wlasnie ide spac i poszedlem po piwo przed polozeniem sie, zeby bylo zimne jak sie obudze.. :D
      • triismegistos Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 10:00
        Sensiej, po co jadasz ser biały bez tłuszczu? To już chyba taniej trociny jeść. I błonnik mają...
        • senseiek Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 10:13
          > Sensiej, po co jadasz ser biały bez tłuszczu? To już chyba taniej trociny jeść.

          Ma 22% bialka.. :)

          22% z 250 g kosteczki codziennie = 55 gramow czystego bialka..
          dodaje do niego 4 lyzeczki cukru, czasami smietane 12%.

          Najgorszy jest owczy (choc tak pyszny ;) - 20 g tluszczu w 100 g owczego serka..
          • triismegistos Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 10:21
            Kurde, dorosły chłop a tłuszczu się boi...
            • senseiek Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 10:31
              > Kurde, dorosły chłop a tłuszczu się boi...

              Droga Pani - to czysta matematyka - 250 gramowa kostka pelnotlustego serka ma 8% = 250 g * 0,08 = 20 g tluszczu, czyli 33% calego mojego dziennego spozycia tluszczu... I po cholere to komu?

              Poza tym moj serek jest za 2,8 zl za kostke * 30 dni = 84 zl
              podczas gdy pelnotlusty jest za 3,5-4 zl * 30 dni = 105-120 zl

              Ja jem serek z powodu jego walorow bialkowych, zamiast placic za odzywke wysoko bialkowa.
              • six_a Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 10:36
                idź już spać, dobra?
                ;)
                bo się wątek rozrasta.
                • senseiek Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 10:41
                  to chodz do lozka i sie mna zajmij nalezycie, zebym blogo sobie zasnal.. :p
                  • six_a Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 10:44
                    spoko, warszawa kraków pokonuję góra w piętnaście minut i to pieszo.
                    powinnam zdążyć na kaczkę.
                    aha, i wyglądam na 40 lat młodziej. przygotuj pampersy.
              • triismegistos Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 10:56
                Niesamowite. Wyliczasz drobnoszczególnie normy tłuszczu i białka, w chlasz colę... Ty się próbujesz odżywiać zdrowo czy te procenty obliczasz hobbystycznie?
                Tak na marginesie. Ja dzisiaj na śniadanie jadłam twaróg. Pełnotłusty, ze śmietaną osiemnastką. Nie mam pojęcia ile zawierał białka, za to był trochę smaczniejszy niż trociny..
                • highly.sceptical Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 11:00
                  > Ja dzisiaj na śniadanie jadłam twaróg.

                  Właśnie! Wiedziałem, że o czymś zapomniałem. Przecież miałem śniadanie zjeść!
                • swiete.jeze Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 11:03
                  > Tak na marginesie. Ja dzisiaj na śniadanie jadłam twaróg. Pełnotłusty, ze śmiet
                  > aną osiemnastką. Nie mam pojęcia ile zawierał białka, za to był trochę smacznie
                  > jszy niż trociny..

                  W smaku najlepszy jest pełnotłusty, ale dla pakerów chyba najlepsze są dania typu tuńczyk z serkiem wiejskim albo serek wiejski z tuńczykiem.
                  • triismegistos Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 11:06
                    Zapite colą :D
                    • senseiek Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 11:09
                      > Zapite colą :D

                      Sory mala, ale dzis serek bialy zapijalem mlekiem z kakao Nestle a w drugiej rece bylo piwo.. :p
                      • triismegistos Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 11:12
                        Ej, jaka mała, wypraszam sobie. W kapeluszu mam prawie metr pindziesiat.
                  • senseiek Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 11:07
                    > W smaku najlepszy jest pełnotłusty, ale dla pakerów chyba najlepsze są dania ty
                    > pu tuńczyk z serkiem wiejskim albo serek wiejski z tuńczykiem.

                    Nazywasz mnie pakerem? ;)

                    Moje BMI to 22,5..
                    • triismegistos Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 11:13
                      Nie, ona nazwała cię inaczej, ale to między wierszami było.
      • highly.sceptical Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 10:02
        > - piwo
        > - wodka
        > - syropy Herbapolu (do drinkow)

        Człowiek nie wielbłąd.

        > ps. wlasnie ide spac i poszedlem po piwo przed polozeniem sie, zeby bylo zimne
        > jak sie obudze.. :D

        Rozsądnie! :)
      • six_a Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 10:10
        no prosz, a ja właśnie wstałam, zakupy się spóźniają.
        kora, podaj adres, przyjdę na śniadanie.
        sprawdzę przy okazji świeżość tych filetów.
        • swiete.jeze Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 10:32
          A na obiad na kaczkę w 20 minut:]
          • six_a Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 10:35
            wliczając w to czas polowania na kaczkę.
            • senseiek Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 10:37
              a ja bardzo lubie kaczusie po tonkińsku.. :)

              ktos wie jak to sie robi?
      • headvig Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 10:46
        Najlepszy ser to półtłusty, tak samo mleko 1,5%. Przy zerowej ilości tłuszczu, nie wchłanianiaja się przecież niektóre witaminy. W serach i mleku 0% oprócz tego białka to nie ma praktycznie nic.
        • triismegistos Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 11:17
          Ciii, nie strasz sensiejka tłuszczem, jeszcze się biedak schowa za kanapą,...
          • headvig Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 11:28
            triismegistos napisała:

            > Ciii, nie strasz sensiejka tłuszczem, jeszcze się biedak schowa za kanapą,...

            Bez tłuszczu mózg też podobno nie funkcjonuje odpowiednio ;) ale ok już będę cicho.
            • six_a Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 11:52
              Bez tłuszczu mózg też podobno nie funkcjonuje odpowiednio ;) ale ok już będę cicho.
              do funkcjonowania to wystarczy oliwa do sałatki, smażenia albo masło na kanapkę
              nie trzeba jeść smalcu z twarogiem pełnotłustym i śmietaną 36%.
              bez przesady.
              • senseiek Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 12:00
                > do funkcjonowania to wystarczy oliwa do sałatki, smażenia albo masło na kanapkę
                > nie trzeba jeść smalcu z twarogiem pełnotłustym i śmietaną 36%.
                > bez przesady.

                Moja polroczna dzienna srednia zjadanego tluszczu to dokladnie 62 gramy.
                Czyli 0,8 g przypadajacy na kilogram masy ciala.
                • berta-death Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 15:00
                  Na kg masy ciała to 1g tłuszczu, nie 0,8. Wszelkiej maści odżywaniowe podręczniki mówią o proporcjach 1:4:1, czyli po 1g tłuszczu i białka i 4g węglowodanów na 1kg prawidłowej masy ciała. Za mało tłuszczu, to wiele witamin się nie wchłonie, nie nastąpi wiele procesów metabolicznych i parę narządów, z mózgiem na czele nie odżywi się tak jak trzeba. I nie jest prawdą, że tłuszcze roślinne są takie zdrowe jak wieść gminna głosi. Za mało węglowodanów to nery siądą z nadmiaru białka. Innym narządom zapewne takie zachwianie proporcji też nie posłuży. Za mało białka to już w ogóle katastrofa.
                  A jak ktoś od tego tyje, to jest to sygnał, że trzeba się więcej ruszać a nie mniej jeść czy proporcje zmieniać.
                  • senseiek Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 20:06
                    > Na kg masy ciała to 1g tłuszczu, nie 0,8.

                    No ja mam srednia 0,8 g.

                    > Wszelkiej maści odżywaniowe podręczni
                    > ki mówią o proporcjach 1:4:1, czyli po 1g tłuszczu i białka i 4g węglowodanów n
                    > a 1kg prawidłowej masy ciała.

                    Tyle, ze to nie ma sensu, bo np. dziewczyna wazaca 50 kg:
                    50 kg * 1 = 50 g bialka?! kto je tak malo bialka dziennie?! to jest tyle ile ma 200 gramowy filet z kurczaka..
                    50 kg * 4 = 200 g weglowodanow..
                    50 kg * 1 = 1 g tluszczu
                    a teraz policzmy ile to kalorii:
                    50*4=200
                    200*4=800
                    50*9=450
                    200+800+450=1450 kcal dziennie
                    i to miala by byc norma dzienna zywnosci dla dziewczyny co ma 50 kg wagi?

                    Dzienna norma kcal powinna wynosic tyle ile ona zuzywa, co zalezy od tego jak duzo cwiczy/rusza sie, a nie tylko od jej aktualnej wagi.
      • anaisanais96 Re: coca cola i piwo.. ;) 14.07.12, 18:18
        O żesz , masz to samo co ja. Z tym, że cola jest zero.Dodatkowo prawie zawsze nieświeżego kurczaka
    • facet_on_line Re:kora3 ? 14.07.12, 10:10
      ile Ci płaca za tak głupie posty ?
      • georgia241 Re:kora3 ? 14.07.12, 18:02
        Kora dorabia do bezrobocia tutaj.
    • samuela_vimes Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 10:27
      w lodówce

      piwo zawsze 'mi niestety teraz nie wolno'
      masło
      sery
      majonez
      owoce
      warzywa
      otwarte wino 'też nie wolno :('
      kosmetyki
      ciasto francuskie
      wędlinę
      kabanosy
      czekolady
      sos do lodów
      otwarte drzemy własnej roboty 'maminej i teściowinej znaczy'
      jakieś wcześniej przygotowane żarło
      jogurty
      śmietany
      mleko
      kefir
      woda niegazowana
      niektóre leki
      miód napoczęty
      jajka
      kiełki słonecznika, rzodkiewki


      W zamrażarce
      mielone
      piersi
      schab
      cielęcina
      wołowina
      karczek
      łosoś i halibut
      pierogi 'samodzielnie zrobione'
      kopytka 'tak samo'
      bułki do gotowania na parze
      mrożonki warzywne
      mrożone truskawki i jaogdy
      lód
      jakaś wódka też tam leży?!
      zamrożony rosół
      zamrożony koper i pietrucha

      Nie w lodówce
      ryże
      kasze
      mąki
      kus kus
      makarony wszelkiego rodzaju
      jakieś konserwy rybne 'niemąż jest amatorem'
      oliwa z oliwek
      olej
      sos sojowy
      olej sezamowy
      mleczko kokosowe
      sos rybny
      olej arachidowy
      ocet balsamiczny
      sos klonowy
      miód
      slodycze
      cukier
      grzyby mun
      kiełki marynowane
      marynowany imbir
      papier ryżowy
      zestaw do sushi 'nigdy nie otwarty'
      sos słodko kwaśny
      sos chilli
      tabasco
      pasta curry


      przyprawy

      Na tarasie

      papryka chilli
      bazylia
      mięta
      estragon
      oregano
      kolendra


      Nie wiem czy nie mogłabym bez nich istnieć bo po prostu niektóre z nich starczą na bardzo długo i jak się skończą to się kupuje. Ja nie znoszę gotować, więc muszę mieć dużo wszystkiego, żeby obiad na kilka dni zrobić a potem jakoś go zmodyfikować bez wyłażenia po zakupy.
      Zalupy zawsze robi niemąż, więc nie chce go też po pierdoły wysyłać więc listę robimy :-)
      • senseiek wole nie pytac jak bedziesz wygladac po 9 miesiacu 14.07.12, 10:36
        jesli tak wyglada Twoje lodowkowe "must have" to wole nie pytac jak bedziesz wygladac po 9 miesiacu ciazy...
        • samuela_vimes Re: wole nie pytac jak bedziesz wygladac po 9 mie 14.07.12, 10:36
          ona tak wygląda od x lat, ważę 47 kg :-)
          • samuela_vimes Re: wole nie pytac jak bedziesz wygladac po 9 mie 14.07.12, 10:37
            poza tym ty jesz wszystko na raz co jesz w lodówce? yhm....
            • senseiek Re: wole nie pytac jak bedziesz wygladac po 9 mie 14.07.12, 10:40
              Lubie jesc swieze, nie mrozone..

              Nie ogladasz Kuchennych Rewolucji jak to Magda wpada i wyrzuca wszystkie mrozonki restauratorom?!

              Twoj spis mrozonek to by chyba byl na obiady dla mnie przez miesiac.. :p
              • samuela_vimes Re: wole nie pytac jak bedziesz wygladac po 9 mie 14.07.12, 10:44
                no to też jest, one tam po kilka miesięcy siedzą. Na tyle ile można je tam chować.
                Nieststey przyznaję się bez bicia, że dużo żarcia wywalamy albo dajemy osiedlowym kotą :-)
                Nie wiem. Nie oglądam Geslerowej, bo nie znoszę programów o gotowaniu.
                • senseiek Re: wole nie pytac jak bedziesz wygladac po 9 mie 14.07.12, 10:55
                  > no to też jest, one tam po kilka miesięcy siedzą. Na tyle ile można je tam chować.

                  Buahahaha..

                  > Nieststey przyznaję się bez bicia, że dużo żarcia wywalamy albo dajemy osiedlowym kotą :-)

                  Nawet nie pamietam kiedy wyrzucilem jedzenie..

                  Ah, chyba resztke chleba pol roku temu, bo miala 2 dni (tzn niejadalne).. :p

                  > Nie wiem. Nie oglądam Geslerowej, bo nie znoszę programów o gotowaniu.

                  A ja ogladam kazdy ktory sie nadazy.. :P

                  Czy to "Makłowicz w podróży", czy ten francuz, czy gesslerowa, albo gordon..

                  jak ktory wpadnie podczas przelaczania kanalow to zostaje do konca.
                  • samuela_vimes Re: wole nie pytac jak bedziesz wygladac po 9 mie 14.07.12, 11:27
                    tak w ogóle to mrożone warzywa wcale nie są niezdrowe, nadmiernie nierozgotowane wcale nie tracą wartości odżywczych.
                    Wiadomo, że jak jest sezon na świeże warzywa to się je zjada, ale zwykle nie mam czasu wymyć i obrać kalafiora i rozczłonkować więc ten mrożony u mnie lepiej się sprawdza.
                    A teraz możecie pisać, że leniwa jestem i zła gospodyni domowa. :-)
                    • senseiek Re: wole nie pytac jak bedziesz wygladac po 9 mie 14.07.12, 11:41
                      > tak w ogóle to mrożone warzywa wcale nie są niezdrowe, nadmiernie nierozgotowan
                      > e wcale nie tracą wartości odżywczych.
                      > Wiadomo, że jak jest sezon na świeże warzywa to się je zjada, ale zwykle nie ma
                      > m czasu wymyć i obrać kalafiora i rozczłonkować więc ten mrożony u mnie lepiej
                      > się sprawdza.

                      Ja bardziej mialem na mysli wszystkie gatunki mies jakie tylko istnieja, zamrozone i przez miesiac tam chodowane..

                      Ale prawda jest taka, ze podczas zamrazania woda zmienia sie w lod- ktory zajmuje wieksza objetosc anizeli woda w stanie cieklym, co powoduje pekanie komorek i ich uszkadzanie.
                      • samuela_vimes Re: wole nie pytac jak bedziesz wygladac po 9 mie 14.07.12, 13:00
                        > Ja bardziej mialem na mysli wszystkie gatunki mies jakie tylko istnieja, zamroz
                        > one i przez miesiac tam chodowane

                        jemy tak od lat i nie zaszkodziło nam. Pracujemy po 10 godzin więc nie da rady robić zakupów po pracy, bo za bardzo zmęczeni jesteśmy. Robimy zakupy raz w tyg i to zwykle w niedziele inaczej nie da rady.
                        • senseiek Re: wole nie pytac jak bedziesz wygladac po 9 mie 14.07.12, 20:12
                          > jemy tak od lat i nie zaszkodziło nam. Pracujemy po 10 godzin więc nie da rady
                          > robić zakupów po pracy, bo za bardzo zmęczeni jesteśmy. Robimy zakupy raz w tyg
                          > i to zwykle w niedziele inaczej nie da rady.

                          To juz taniej i zdrowiej byloby codziennie jesc u wietnamczyka..
                          kurczaczek po chinsku wlasnie wcinam.. :)
                          13,2 zl * 30 dni = 400 zl na osobe.. to przeciez nieduze pieniadze.. zrobienie tego w domu by kosztowalo z 200 zl na skladniki + 50 zl na gaz.
                          a przynajmniej maja swieze (jak codziennie maja setki gosci, to jakim cudem maja miec mrozone)
                          • samuela_vimes Re: wole nie pytac jak bedziesz wygladac po 9 mie 14.07.12, 21:13
                            życiu głupszej teorii nie słyszałam, że mrożone mięso jest niezdrowe. Jakieś źródła tego genialnego newsa posiadasz, bo coś mi się zdaje że to twoje urojenie :-)
                            Jakoś jedzenie u chińczyka do mnie nie przemawia, niezmieniany olej, najgorszej jakości mięso buk wie gdzie i ile trzymane i pewnie ogólnie mało czysto tam i sterylnie.
                    • kseniainc Re: wole nie pytac jak bedziesz wygladac po 9 mie 15.07.12, 13:08
                      samuela_vimes napisała:

                      > tak w ogóle to mrożone warzywa wcale nie są niezdrowe, nadmiernie nierozgotowan
                      > e wcale nie tracą wartości odżywczych.
                      > Wiadomo, że jak jest sezon na świeże warzywa to się je zjada, ale zwykle nie ma
                      > m czasu wymyć i obrać kalafiora i rozczłonkować więc ten mrożony u mnie lepiej
                      > się sprawdza.
                      > A teraz możecie pisać, że leniwa jestem i zła gospodyni domowa. :-)

                      A tam zła zaraz;-p
                      Ale z mrożonego kalafiora sałatkem zrobić?Hmmm, chyba nie ten smak jednak.Może i nie tracą właściwości odżywczych, ale na smaku tracą ogromnie moim skromnym zdaniem, skromnej gospodyni;-)
                  • josef_to_ja Niektóre szlachetne ryby tylko mrożone można... 14.07.12, 16:03
                    dostać. Np. szlachetne ryby z Pacyfiku. Natomiast taki halibut świeży to ponad 100 zł za kg, więc dziękuję. Mrożone filety z halibuta są pyszne.
                    • josef_to_ja A ośmiornica wręcz lepsza mrożona. 14.07.12, 16:04
                      Bo mrożenie sprawia, że pękają w niej włókna. Rozbicie tłuczkiem nie zawsze może być w pełni skuteczne.
      • six_a Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 10:39
        na razie wygrywasz w rankingu na najbardziej wypasioną lodówkę.
        a jakie kosmetyki masz w lodówce? jogurt grecki?;)
        • samuela_vimes Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 10:40
          hehehe kwas hialuronowy i kolagen ;-)
        • samuela_vimes Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 10:42
          ale to z lenistwa wynika. Nie che nam się robić co tydzień wielki zakupów, więc tylko dokupujemy co najpotrzebniejsze.
          • six_a Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 10:47
            a jak musicie rozmrozić, to tragedia pewnie? :)
            • senseiek Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 11:10
              > a jak musicie rozmrozić, to tragedia pewnie? :)

              Musza wszystko zjesc na szybko.. :P
            • samuela_vimes Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 11:20
              sama się rozmraża :-) ma dwie sprężarki nasza lodówka
    • headvig Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 10:34
      U mnie obecnie w lodowce i zamrażarce światło i powietrze. Od czwartku stoi popsuta, rozmrażałam i już się nie zamroziła z powrotem
      • senseiek Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 10:43
        > U mnie obecnie w lodowce i zamrażarce światło i powietrze. Od czwartku stoi pop
        > suta, rozmrażałam i już się nie zamroziła z powrotem

        Poszukaj takiej rurki metalowej z tylu zamrazalnika. Jak u mnie jest pod zlym katem albo styka sie z obudowa, to tez nie wlacza sie zamrazanie..
        • headvig Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 10:49
          Heh, takich metalowych rurek mam tam kilka. .. w serwisie powiedzieli mi że mógł ulotnić się gaz ale już po 4 latach?
          • senseiek Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 10:58
            > Heh, takich metalowych rurek mam tam kilka. .. w serwisie powiedzieli mi że mógł ulotnić się gaz ale już po 4 latach?

            Jesli doprowadzilas do przelodzenia, to lod mogl rozsadzic rurki, tak ze sa pekniete, i tamtedy moglby teoretycznie sie ulotnic..
            • headvig Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 11:04
              Miałam trochę lodu, ale wydawało mi się żę standardowo. Natomiast przy rozmrażaniu wstawilam naczynie z gorąca woda do środka, żeby było szybciej ... w instrukcji pisało ze ma być ciepła. Nie wiem czy w taki sposób tej lodówki nie załatwiłam..
              • six_a Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 11:15
                nieee. na pewno nie.
                • senseiek Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 11:17
                  Nigdy nie slyszalem o wsadzaniu cieplej wody do lodowki...
                  • headvig Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 11:22
                    Zamrazalki. Miałam to napisane w instrukcji. Tylko zamiast ciepłej wstawilam gorącą
                    • kochanic.a.francuza Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 12:10
                      Ojej a nie ma takich lodowek, ktorych nie trzeba rozmrazac? Ostatnio takie chece robilam 20 lat temu.
    • wez_sie cukier w lodówce 14.07.12, 12:41
      wygrywa.
      jeszcze brakuje mąki tylko.

      moja babcia np trzyma w lodówce lakiery do paznokci. i co teras?
      • mona_mayfair Re: cukier w lodówce 15.07.12, 14:18
        wez_sie napisał:

        > wygrywa.
        > jeszcze brakuje mąki tylko.
        >
        > moja babcia np trzyma w lodówce lakiery do paznokci. i co teras?

        Też trzymam lakiery w lodowce;p
    • wez_sie a ryby... 14.07.12, 12:45
      to pewnie karp z wigilii :-)
    • mamalgosia Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 13:23
      :) daj spokój:))
    • berta-death Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 14:52
      Zazwyczaj jest pusta. Czasem aż się zastanawiam czy warto było w ogóle inwestować w jej zakup. Życie współczesnej starej panny nie różni się niczym od życia starego kawalera.
      • senseiek Macie wibratory... ;( 15.07.12, 06:46
        > Zazwyczaj jest pusta. Czasem aż się zastanawiam czy warto było w ogóle inwestow
        > ać w jej zakup. Życie współczesnej starej panny nie różni się niczym od życia s
        > tarego kawalera.

        Jako? Macie wibratory... ;(
        • tfu.tfu Re: Macie wibratory... ;( 15.07.12, 09:46
          a one w lodówce przebywają? ;-)
          ja mam suszarkę do włosów i nie trzymam jej w lodówce ino w łazience. hmmm.
        • berta-death Re: Macie wibratory... ;( 15.07.12, 12:51
          Widzisz jak mało wiesz o starych pannach. Wibratorów nie trzyma się w lodówce, bo im niskie temperatury szkodzą. Trzyma się je w podgrzewanej szafce nocnej obok łóżka. Odwrotnie niż facetów, którym przegrzewanie nie służy.
          • senseiek Re: Macie wibratory... ;( 15.07.12, 20:31
            > Widzisz jak mało wiesz o starych pannach. Wibratorów nie trzyma się w lodówce,
            > bo im niskie temperatury szkodzą. Trzyma się je w podgrzewanej szafce nocnej ob
            > ok łóżka. Odwrotnie niż facetów, którym przegrzewanie nie służy.

            A skoro juz jestesmy w temacie wibratorow- mogla bys zrobic jakas mala (albo duza ;) prezentacje demo ich uzycia.. ? ;)
    • przeciez.wiem Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 15:30
      Zawsze:

      żelki
      cola
      tonic
      chipsy
      popcorn
      frytki w zamrażarce
      whisky dla męża
      gin dla mnie
      kostki lodu
      z owoców - cytryny
      zupki chińskie
      gorące kubki
      • mamalgosia Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 15:34
        przeciez.wiem napisała:



        > gorące kubki

        Ja sprawiasz, ze w lodówce utrzymują się gorące?;)
        >
        >
        >
        • przeciez.wiem Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 15:38
          To jest lodówka przerobiona na szafkę. Nie sądzisz chyba, że trzymam w działającej lodówce chipsy??
          • mamalgosia Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 18:13
            sądzę
      • wez_sie Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 15:35
        goracych kubkow lepiej nie trzymac w lodowce, bo sie moze lodowka zespsuć
        • przeciez.wiem Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 15:40
          Jusz się popsóła, spoko.
          • wez_sie Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 15:45
            zepsuty telewizor tez trzymasz w domu?
            • przeciez.wiem Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 15:48
              Tak. Stary wymontował lampę i trzymamy tam skarpetki.
              • wez_sie Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 15:59
                a z zepsutym piekarnikiem i mikrowelo co robisz?
    • wez_sie dziwne, ze nikt... 14.07.12, 15:38
      ...nie wymienil kielbasy, salcesonu i mortadeli :/
      • przeciez.wiem Re: dziwne, ze nikt... 14.07.12, 15:43
        Jak lodówka działała to pasztetową trzymalim.
        • wez_sie Re: dziwne, ze nikt... 14.07.12, 15:46
          a nie masz moze ochoty na chlopska kielbase?
          • przeciez.wiem Re: dziwne, ze nikt... 14.07.12, 15:49
            A co? Masz na zbyciu? Wolę metkę cebólową.
            • wez_sie Re: dziwne, ze nikt... 14.07.12, 15:58
              na zbyciu to nie, ale mogę podać (do stołu)
    • tfu.tfu światło - zawsze, 14.07.12, 18:28
      czyli póki się żarówka nie przepali albo prądu nie odłączą ;-P
      • azjaodkuchni Re: światło - zawsze, 14.07.12, 19:49
        Światło cola jajka i chleb. Z głodu nie umrę.
    • varia1 Re: Nasze lodówki, czyli 14.07.12, 22:02
      u mnie muszą być obowiązkowo:
      -jajka
      -mleko
      -kiełbasa podwawelska
      dla jednej córki musi być zawsze świeże pieczywko, a dla drugiej ksylitol i mleko kokosowe
      chłopu wystarcza że w domu jestem ja... ;)


      Niezależnie o której wracam do domu, mogę być po pięciu kolacjach i nad ranem, nie zasnę jak nie zjem ułamanego "kawałeczka" kiełbachy , popijając lodowatym mlekiem :D




    • ines.de Re: Nasze lodówki, czyli 15.07.12, 11:50
      hahahahah hahahahah widze, ze duzo czasu wolnego masz.... masakra jakas, kogo obchodzi, co masz w lodowce??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka