bez_przekazu
28.07.12, 13:03
moze ten watek nie na to forum,bo tu sami mlodzi,ale co mi szkodzi.
a wiec, na dluzsza metke nie da sie po 20paru latach zwiazku udawacm,ze jest sie dobra zona i kochanka (bo matka to juz sie przewaznie bywa,kiedy dzieci z domu sie wyprowadza). Trzeba wtedy wybrac - albo jestem dobra kucharka albo kochanka. wybor tego pierwszego jest obarczony ryzykiem,ze maz sobie znajdzie kochanke poza domem (ale wowczas mam spokoj w nocy). wybor opcji drugiej zaoszczedzi nam wizyt w kuchni,ale moze spowodowac ,ze stracimy szacunek do siebie.