Dodaj do ulubionych

na dluzsza metke

28.07.12, 13:03
moze ten watek nie na to forum,bo tu sami mlodzi,ale co mi szkodzi.
a wiec, na dluzsza metke nie da sie po 20paru latach zwiazku udawacm,ze jest sie dobra zona i kochanka (bo matka to juz sie przewaznie bywa,kiedy dzieci z domu sie wyprowadza). Trzeba wtedy wybrac - albo jestem dobra kucharka albo kochanka. wybor tego pierwszego jest obarczony ryzykiem,ze maz sobie znajdzie kochanke poza domem (ale wowczas mam spokoj w nocy). wybor opcji drugiej zaoszczedzi nam wizyt w kuchni,ale moze spowodowac ,ze stracimy szacunek do siebie.
Obserwuj wątek
    • iwona334 o dobra metke to nietrudno. 28.07.12, 13:56
      bez_przekazu napisał(a):
      wybor opcji drugiej zaoszczedzi nam wizyt w kuchni, ale moze spowodowac ,ze stracimy szacunek do siebie.

      A dlaczego, niby ?
      Jabym tam wybrala jednak te druga, a w metke zaopatrywala sie w sklepie:
      www.frazpc.pl/b/199311
      • minasz Re: o dobra metke to nietrudno. 28.07.12, 15:19
        no jak nie kumasz seks to zło
        obciagania limety i anal -toz to gorsze zezwierzecenie niz u zwierzat
        jak porzadna kobieta moze sie na to godzic???????????
    • raohszana Re: na dluzsza metke 28.07.12, 14:08
      A co Ty masz do metek? Dłuższe faktycznie mogą uwierać, ale żeby od razu wątas na forum o tym?
    • six_a Re: na dluzsza metke 28.07.12, 14:10
      >wybor opcji drugiej zaoszczedzi nam wizyt w kuchni,ale moze spowodowac ,ze stracimy szacunek do siebie.

      ludzie mają jakiegoś zajoba z tym gotowaniem. całe wieki kucharzy i usługiwania, a dziś nikt nie może zasnąć spokojnie, jeśli w tygodniu nie upiecze pasztetu z 12 gatunków mięs, w tym z dzika upolowanego własnymi ręcami, oraz nie poda na deser po 5-daniowym obiedzie tortu robionego bite 12 godzin, a żywienie się bułkami ze sklepu to grzech śmiertelny.
      • bez_przekazu Re: na dluzsza metke 28.07.12, 14:45
        zaczynam cie lubic.ale czy zdajesz sobie sprawe,ze znienawidza cie mezczyzni?

        six_a napisała:

        > >wybor opcji drugiej zaoszczedzi nam wizyt w kuchni,ale moze spowodowac ,ze
        > stracimy szacunek do siebie.
        >
        > ludzie mają jakiegoś zajoba z tym gotowaniem. całe wieki kucharzy i usługiwania
        > , a dziś nikt nie może zasnąć spokojnie, jeśli w tygodniu nie upiecze pasztetu
        > z 12 gatunków mięs, w tym z dzika upolowanego własnymi ręcami, oraz nie poda na
        > deser po 5-daniowym obiedzie tortu robionego bite 12 godzin, a żywienie się bu
        > łkami ze sklepu to grzech śmiertelny.
        >
        >
        • sundry Re: na dluzsza metke 28.07.12, 14:52
          Żaden z mężczyzn, jakiego znam, nie znienawidziłby kobiety tylko dlatego, że nie dostanie od niej 5-daniowego obiadu:)
          • bez_przekazu Re: na dluzsza metke 28.07.12, 15:06
            smutne,

            sundry napisała:

            > Żaden z mężczyzn, jakiego znam, nie znienawidziłby kobiety tylko dlatego, że ni
            > e dostanie od niej 5-daniowego obiadu:)
            • sundry Re: na dluzsza metke 28.07.12, 15:13
              Co w tym smutnego? Znasz definicję słowa nienawiść?
              • bez_przekazu Re: na dluzsza metke 28.07.12, 15:21
                definicje znam,ale uczucie jest mi obce. a tobie?
                sundry napisała:

                > Co w tym smutnego? Znasz definicję słowa nienawiść?
                • sundry Re: na dluzsza metke 28.07.12, 17:38
                  Mnie też, tym trudniej mi wyobrazić sobie, żeby kogoś nienawidzić z powodu tego, że nie gotuje (?), w sklepach mamy pełne półki, a na każdym rogu ulicy knajpa:)
                  • bez_przekazu Re: na dluzsza metke 28.07.12, 18:09
                    czego nie mozna powiedziec o kochankach


                    ndry napisała:

                    > w sklepach mamy pełne półki, a na każdym rogu ulicy knajpa
                    > :)
                    • sundry Re: na dluzsza metke 29.07.12, 08:16
                      Hmm, jakoś nie zauważyłam, żeby kochankom ręce upieprzyło:)
      • kalllka Re: na dluzsza metke 28.07.12, 14:50
        dobra kucharka to dobra kochanka. kwestia uzycia wyobrazni, tak w lozku jak na stole
        dlatemu zalozenie watku mimo wieloletnosci autorki (?) zle sformulowane

        bulki z supermarketu za dlugo byly jedyna opcja, sikso.
        • six_a Re: na dluzsza metke 28.07.12, 14:56
          > dobra kucharka to dobra kochanka.

          tak, to nawet widać po aparycji większości kucharek oraz czasie, jaki spędzają w kuchni.
          nawet w porno takiego kitu nie wciskają.
          • bez_przekazu Re: na dluzsza metke 28.07.12, 15:09
            ha ha, kocham cie! z moich obserwacji wynika,ze kobiety po 50tce sa dlatego grube,bo dogadzaja mezom (i rodzinie) w kuchni,ja, dzieki bogu, staram sie byc szczupla.
            six_a napisała:

            > > dobra kucharka to dobra kochanka.
            >
            > tak, to nawet widać po aparycji większości kucharek oraz czasie, jaki spędzają
            > w kuchni.
            > nawet w porno takiego kitu nie wciskają.
            >
            • mariuszg2 Re: na dluzsza metke 28.07.12, 21:24
              bez_przekazu napisał(a):

              > ha ha, kocham cie! z moich obserwacji wynika,ze kobiety po 50tce sa dlatego gr

              fiu fiu....sixa ogląda porno, bez przekazu ją kocha i obserwuje kobiety po 50 tce.... wesoło tu u Was dziewczyny ;) ...można się dołączyć?
            • swiete.jeze Re: na dluzsza metke 28.07.12, 22:51
              bez_przekazu napisał(a):

              > ha ha, kocham cie! z moich obserwacji wynika,ze kobiety po 50tce sa dlatego gr
              > ube,bo dogadzaja mezom (i rodzinie) w kuchni,ja, dzieki bogu, staram sie byc sz
              > czupla.

              Chodzą plotki, że z wiekiem przemiana materii zwalnia, ale co oni tam wiedzą.
          • mariuszg2 Re: na dluzsza metke 28.07.12, 21:22
            oglądasz Pani porno? fiu fiu....
        • bez_przekazu Re: na dluzsza metke 28.07.12, 15:07
          niestety, konkluzja oderwana od rzeczywistosci.chyba,ze kobieta jest japonskim robotem.
          kalllka napisała:

          > dobra kucharka to dobra kochanka. kwestia uzycia wyobrazni, tak w lozku jak na
          > stole
          > dlatemu zalozenie watku mimo wieloletnosci autorki (?) zle sformulowane
          >
          > bulki z supermarketu za dlugo byly jedyna opcja, sikso.
          • kalllka Re: na dluzsza metke 28.07.12, 16:20
            w takim razie bierzesz tylko swoj punkt siedzenia za rzeczywistosc, bez.
            • bez_przekazu Re: na dluzsza metke 28.07.12, 16:28
              a czyj mam brac?
              kalllka napisała:

              > w takim razie bierzesz tylko swoj punkt siedzenia za rzeczywistosc, bez.
              • kalllka Re: na dluzsza metke 28.07.12, 16:45
                a nie wiem, ale chyba twoj wlasny nazbyt przeslonil - swiat.
                (dzielisz kobiete na kucharke i kochenke)
                • bez_przekazu Re: na dluzsza metke 28.07.12, 18:11

                  i jeszcze sprzataczki

                  kalllka napisała:

                  > a nie wiem, ale chyba twoj wlasny nazbyt przeslonil - swiat.
                  > (dzielisz kobiete na kucharke i kochenke)
                  • kalllka Re: na dluzsza metke 28.07.12, 18:28
                    z ciebie jak widac l.mnoga


                    (mam nadzieje ze znajdzie sie lykendowy, ktory litosciwie sprawdzi twoje statystyki, bos za mocno pyskata)
        • iwona334 Ciagnie ja na metke ? 28.07.12, 15:39
          kalllka napisała:
          > dobra kucharka to dobra kochanka. kwestia uzycia wyobrazni, tak w lozku jak na
          > stole

          Jak ona o 8.42 wraca w sobote z siatka pelna zakupow, to napewno w kuchceniu jest szybka.
          A co do seksu, to jeszcze sie nie pochwalila.
          • bez_przekazu Re: Ciagnie ja na metke ? 28.07.12, 15:58
            seksilam sie na stole. fajnie bylo.
            iwona334 napisała:

            > kalllka napisała:
            > > dobra kucharka to dobra kochanka. kwestia uzycia wyobrazni, tak w lozku j
            > ak na
            > > stole
            >
            > Jak ona o 8.42 wraca w sobote z siatka pelna zakupow, to napewno w kuchceniu je
            > st szybka.
            > A co do seksu, to jeszcze sie nie pochwalila.
            • iwona334 GRUNT - to miec dobra metke 28.07.12, 18:36
              bez_przekazu napisał(a):
              > seksilam sie na stole. fajnie bylo.

              Jasne, ze kazden by chcial (taka metke) na dluzej
    • anaisanais96 Re: na dluzsza metke 28.07.12, 14:42
      bardzo się pomyliłeś. Tu są same młode ale tylko duchem
      • bez_przekazu Re: na dluzsza metke 28.07.12, 14:47
        jestem kobieta (przynajmniej tak sie czuje)
        anaisanais96 napisała:

        > bardzo się pomyliłeś. Tu są same młode ale tylko duchem
    • bibe08 Re: na dluzsza metke 28.07.12, 14:45
      Po co więc wychodziłaś za mąż? Ja tego nie rozumiem, czy nie chcesz być żoną nie będąc żoną. Nie można mieć cukierka i zjeść cukierka.
      • bez_przekazu Re: na dluzsza metke 28.07.12, 14:48
        glupszego pyatnia juz dawno nie slyszlam. ale odpowiem-bo kochalam.
        bibe08 napisał:

        > Po co więc wychodziłaś za mąż? Ja tego nie rozumiem, czy nie chcesz być żoną
        > nie będąc żoną. Nie można mieć cukierka i zjeść cukierka.
    • raohszana I znowu 28.07.12, 14:51
      nie rozumiem problemu. Kto mi wyjaśni o co chodzi tej pani?
      Bo na razie wychodzi, że albo się seksujesz z mężem albo gotujesz - i nie ma inaczej, cały czas tylko jedno albo drugie i absolutnie nie można raz tak, a raz inaczej.
      • stara-a-naiwna Re: I znowu 28.07.12, 15:05
        chyba autorka wątku w jakimś świecie stereotypów żyje (niepopartych doświadczeniem)

        można by sądzić, ze gotowanie i robienie coś dla faceta (czy dla dzieci) uwłacza godności
        a wyłacznie sex daje wolność i bóg wie jaką satysfakcję z życia (czy współżycia)

        to tak nie działa
        faceci (i kobiety) szukają kogoś na boku jak im się w związku nie układa - jeśli nie dostają tego czego potrzebują (wsparcia, szacunku, poświęconego czasu i zainteresowania itp)
        tak naprawdę od kochanki/a bardzo rzadko kiedy oczekuje się tylko sexu


        ps. gotowanie jest fajne i jeśli ktoś ma wyobraźnie w kuchni i potrafi improwizować potrafi tez w łóżku
        • raohszana Re: I znowu 28.07.12, 15:15
          stara-a-naiwna napisała:

          > chyba autorka wątku w jakimś świecie stereotypów żyje (niepopartych doświadczen
          > iem)
          *
          Najpewniej - ma jakieś dziwne przekonanie o tym, co godne, a co nie.

          > ps. gotowanie jest fajne i jeśli ktoś ma wyobraźnie w kuchni i potrafi improwiz
          > ować potrafi tez w łóżku
          *
          Heh, jak ktoś ma wyobraźnię to zawsze coś wyduma ciekawego :)
      • bez_przekazu Re: I znowu 28.07.12, 15:10
        ty jestes ona czy on?
        raohszana napisał:

        > nie rozumiem problemu. Kto mi wyjaśni o co chodzi tej pani?
        > Bo na razie wychodzi, że albo się seksujesz z mężem albo gotujesz - i nie ma in
        > aczej, cały czas tylko jedno albo drugie i absolutnie nie można raz tak, a raz
        > inaczej.
        >
        • raohszana Re: I znowu 28.07.12, 15:14
          bez_przekazu napisał(a):

          > ty jestes ona czy on?
          *
          A Ty umiesz czytać? Nie tego dotyczył mój post.
          • bez_przekazu Re: I znowu 28.07.12, 15:22
            wyswietla sie "napisal", czyli cham?
            raohszana napisał:

            > bez_przekazu napisał(a):
            >
            > > ty jestes ona czy on?
            > *
            > A Ty umiesz czytać? Nie tego dotyczył mój post.
            >
            • raohszana Re: I znowu 28.07.12, 17:44
              To mężczyzna jest z urzędu chamem?
              • bez_przekazu Re: I znowu 28.07.12, 18:12
                zapytaj w urzedzie

                raohszana napisał:

                > To mężczyzna jest z urzędu chamem?
                >
              • facettt Re: I znowu 28.07.12, 18:24
                raohszana napisał:
                > To mężczyzna jest z urzędu chamem?

                Z urzedu , to nie, ale z wiekiem - to widac tak.
    • good_morning Re: na dluzsza metke 28.07.12, 15:17
      bez_przekazu napisał(a):

      wybor opcji drugiej zaoszczedzi n
      > am wizyt w kuchni,ale moze spowodowac ,ze stracimy szacunek do siebie

      mozesz rozwinac te ryzykowna teze?
      bo nie rozumiem toku twoich mysli
      • bez_przekazu Re: na dluzsza metke 28.07.12, 15:26
        dzieki za zainteresowanie. otoz,wydawalo mi sie,ze gotuje dosc dobrze. w lozku tez jestem niezla. ale od kiedy syn nie mieszka z nami nie chce mi sie dla dwojga gotowac, bo nigdy tego nie lubilam (ale jestem ambitna i pteferije zdrowa kuchnie wiec staralam sie to robic dobrze). niestety, moj 52 letni maz stoluje sie u matki, wiec loze odcielam. dodam,ze tesciowa gotuje bardzo niestrawnie.
        stad moj dylemat:)
        good_morning napisała:

        > bez_przekazu napisał(a):
        >
        > wybor opcji drugiej zaoszczedzi n
        > > am wizyt w kuchni,ale moze spowodowac ,ze stracimy szacunek do siebie
        >
        > mozesz rozwinac te ryzykowna teze?
        > bo nie rozumiem toku twoich mysli
        • good_morning Re: na dluzsza metke 28.07.12, 15:45
          nie wyjasnilas, czemu konsekwencje opcji nr 2 mialyby skutkowac utrata szacunku do samej siebie
          • bez_przekazu Re: na dluzsza metke 28.07.12, 15:58
            tak sie czuje.
            good_morning napisała:

            > nie wyjasnilas, czemu konsekwencje opcji nr 2 mialyby skutkowac utrata szacunku
            > do samej siebie
            >
            • good_morning Re: na dluzsza metke 28.07.12, 16:04
              seks=utrata szacunku?!
              upaly zaszkodzily? ;)
              • bez_przekazu Re: na dluzsza metke 28.07.12, 16:28
                dzien ranek.
                good_morning napisała:

                > seks=utrata szacunku?!
                > upaly zaszkodzily? ;)
        • aroden skonczyly sie zarty ? 28.07.12, 15:46
          bez_przekazu napisał(a):
          > otoz,wydawalo mi sie,ze gotuje dosc dobrze. w lozku
          > tez jestem niezla. ale od kiedy syn nie mieszka z nami nie chce mi sie dla dwoj
          > ga gotowac,

          - rozumiemy.

          , moj 52 letni maz stoluje sie u matki, wiec loze odcielam.

          - chyba nic dziwnego, skoro nie moze stolowac sie w domu ?
          a to odciecie loza, to dlaczego ?

          dodam,ze tesciowa gotuje bardzo niestrawnie.
          > stad moj dylemat:)

          - chyba go miec nie powinnas ,skoro loza nie ma, a na tej kuchni tesciowej szybciej zejdzie ?

          Znaczy - skonczyly sie zarty i czekasz na schody ?
          • bez_przekazu Re: skonczyly sie zarty ? 28.07.12, 16:00
            rozkminiles mnie:)

            aroden napisał:

            > - chyba go miec nie powinnas ,skoro loza nie ma, a na tej kuchni tesciowej szyb
            > ciej zejdzie ?
            >
            > Znaczy - skonczyly sie zarty i czekasz na schody ?
            • aroden Re: skonczyly sie zarty ? 28.07.12, 16:25
              bez_przekazu napisał(a):
              > rozkminiles mnie:)

              klopoty - to moja specjalnosc - ze zajodluje:

              www.flickr.com/photos/40353487@N00/3399390877
    • anna_sla Re: na dluzsza metke 28.07.12, 16:30
      nie wiem jak to jest w 20letnim związku. My jesteśmy w związku lat 16 a 10 po ślubie. Wciąż jest ok z nami i wcale nie udaję, że jestem dobrą kucharką, bo nie jestem :D
      • bez_przekazu Re: na dluzsza metke 28.07.12, 18:13
        16 lat temu bylo bardzo fajnie jeszcze.....
        anna_sla napisała:

        > nie wiem jak to jest w 20letnim związku. My jesteśmy w związku lat 16 a 10 po ś
        > lubie. Wciąż jest ok z nami i wcale nie udaję, że jestem dobrą kucharką, bo nie
        > jestem :D
    • headvig Re: na dluzsza metke 28.07.12, 17:16
      autorka wątki założyła kolejny wątek bez przekazu.

      problem jak zwykle z d..py wyssany.
      • bez_przekazu Re: na dluzsza metke 28.07.12, 18:14
        smacznego wiec zycze.

        headvig napisała:

        > autorka wątki założyła kolejny wątek bez przekazu.
        >
        > problem jak zwykle z d..py wyssany.
      • facettt Byly gorsze 28.07.12, 18:26
        headvig napisała:
        > autorka wątki założyła kolejny wątek bez przekazu.

        Byly gorsze, jak :
        - Co Mis, (ktory nie ma Misia na klacie) chcial przez to powiedziec, co powiedzial ?
        • raohszana Re: Byly gorsze 28.07.12, 20:35
          Być były, ale pani tak pierniczy bez sensu i jeszcze sili się na dowcip tak suchy, że nawet moje 5 litrów mineralki wsiąkło.
          Troll to jakiś.
          • kalllka Re: Byly dorsze? 28.07.12, 21:05
            wcale sie nie sili, wystarczy, ze siedzi w beczce.


            • maly.jasio Byly dorsze? - byly , ale je zjedli. 28.07.12, 22:07
              wroga atakuje sie spode dna.
              a nie naprzeciw.
          • lady-z-gaga Re: Byly gorsze 29.07.12, 08:41
            raohszana napisał:

            > pani tak pierniczy bez sensu i jeszcze sili się na dowcip tak suc
            > hy, że nawet moje 5 litrów mineralki wsiąkło.

            Jakbys piła to, co ona, to też bys tak pisała :D
            • raohszana Re: Byly gorsze 29.07.12, 11:45
              lady-z-gaga napisała:

              > Jakbys piła to, co ona, to też bys tak pisała :D
              *
              Pewnikiem. Ale to bardzo nieładnie, że nie podzieliła się - wtedy byśmy się wszyscy z nią dogadali, a tak to o, widać rezultaty :D
    • sid_sid Re: na dluzsza metke 29.07.12, 11:54
      A mężczyzna w tym związku też coś powinien, oczywiście oprócz przyniesienia pieniędzy do domu, żeby kucharko-dziwka miała za co kupić produkty na zupę i fikuśną bieliznę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka