Dodaj do ulubionych

taksówkarz/straganiarz czy manager w korporacji

30.07.12, 14:21
mam dwóch kolegów, obaj pochodzą z Kołobrzegu i razem studiowali ekonomię na SGH w Warszawie. Po studiach jeden z nich zdecydował się zostać w stolicy i jest teraz managerem w korporacji z zarobkami 8 tys netto, drugi z nich postanowił wrócić do siebie i z braku atrakcyjnej pracy w Kołobrzegu został taksówkarzem, a także otworzył stragan z zabawkami, pamiątkami itp- średnio miesięcznie wyciąga ok 4 tys netto (oczywiście większość w wakacje). Mam w związku z tym pytanie jakie są Wasze odczucia czy można powiedzieć że ten który został managerem w korporacji w stolicy jest bardziej ambitny i robi większa karierę niż ten który został taksówkarzem i drobnym biznesmenem straganowym?
Obserwuj wątek
    • headvig Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 14:24
      skąd mamy wiedzieć kto jest bardziej ambitny - może spytaj kolegów?
    • xolaptop Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 14:27
      Obaj nie zarabiają dużo, więc żadnej kariery nie robią. Poza tym w stolicy nieruchomości więcej kosztują, więc po odliczeniu kosztów życia obaj zarabiają podobnie. Ten z korporacji musi gnębić ileś osób, żeby zarobić na pensję. Ten lokalny zapewne oszukuje ludzi na marży albo towarze. Wychodzi na to, że są tacy sami.
      • anaisanais96 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 22:05
        no faktycznie. Co to jest te marne 8 tys.
        • see.berja Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 20:52
          No wiesz, po SGH "powinno" się zarabiać trochę więcej, zwłaszcza w korporacji. Nie mówię, że to obiektywnie mało, ale względnie - bez szału.
          • fuks0 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 23:38
            Ale o ludziach z ilu-letnim doświadczeniem piszesz? Pracuje ze mną sporo osób po SGH (co prawda większość chyba jeszcze przed 30.) i cóż... zdecydowana większość z nich może pomarzyć o zarobkach 8 tys. ... brutto. Zresztą żeby zarabiać 8 tys. netto, to trzeba zarabiać około 11-12 tys. brutto. Powyżej 10 tys. brutto w korporacjach (oczywiście dużo zależy od danej korporacji) zarabia 5, góra 10% pracowników.
    • triismegistos Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 14:29
      Józek, a po co ci tyle nicków? Czkawka ci wróciła?
      • josef_to_ja Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 15:30
        Daruj sobie. Nie mam nic wspólnego z tym tematem. Owszem pisałem pod nim nickiem ma_leszka_leszek , ale dlatego że chciałem zmienić nick, jednak przyzwyczajenie do bycia Józiem zostało.
    • yoko0202 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 15:39
      marija.bar napisała:

      > mam dwóch kolegów, obaj pochodzą z Kołobrzegu i razem studiowali ekonomię na SG
      > H w Warszawie. Po studiach jeden z nich zdecydował się zostać w stolicy i jest
      > teraz managerem w korporacji z zarobkami 8 tys netto, drugi z nich postanowił w
      > rócić do siebie i z braku atrakcyjnej pracy w Kołobrzegu został taksówkarzem, a
      > także otworzył stragan z zabawkami, pamiątkami itp- średnio miesięcznie wycią
      > ga ok 4 tys netto (oczywiście większość w wakacje). Mam w związku z tym pytan
      > ie jakie są Wasze odczucia czy można powiedzieć że ten który został managerem w
      > korporacji w stolicy jest bardziej ambitny i robi większa karierę niż ten któ
      > ry został taksówkarzem i drobnym biznesmenem straganowym?

      ten w wawie jest leszczykiem, bo 8 tyś to w korporacjach zarabiają niektóre asystentki
      • xolaptop Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 16:35
        Nawet łatwo zgadnąć które.
        • senseiek Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 19:10
          A asystentka w agencji to nawet moze 15.. ;)
        • yoko0202 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 22:32
          xolaptop napisał:

          > Nawet łatwo zgadnąć które.

          oczywiście, np. zagraniczne kancelarie prawne, biura zarządu topowych banków, największe korporacje FMCG
          no ale jak ktoś jest ograniczony, to oczywiście na myśl przychodzi tylko jedno
          • xolaptop Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 00:02
            Asystentka to stanowisko paradne, które nie kojarzy się z lotnością umysłu, ale zawsze jest nadzieja, że się mylę i kiedyś będzie mi dane spotkać asystentkę, która zaskoczy mnie swoją wiedzą.
            • best.yjka Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 20:09
              Kiedyś się możesz zdziwić. Bo bycie asystentką/asystentem nie polega tylko na parzeniu kawy i odbieraniu telefonów.
              • xolaptop Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 21:08
                Może tak, chociaż krótkie przygody, skoki w bok, szybkie numerki - jestem na to za leniwy.
          • fuks0 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 23:40
            Ok, a możesz mi wyjaśnić za co taka asystentka jest odpowiedzialna? Jakie ma obowiązki, jakie powinna posiadać umiejętności?
            • six_a Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 23:57
              no ja np. to znałam taką asystentkę, która była odpowiedzialna za absolutnie każdą chwilę w życiu pana prezesa, poza nocą, gdy pan prezes wyrywał kolejnom laskę.

              oprócz organizowania i pilnowania wszystkich terminów spotkań, imprez, uczęszczania na te spotkania i imprezy, zarządzania ekipami wszelakimi, kierowcami bukwiczym, jeszcze mu sprowadzała z drugiego końca świata fikuśne tkaniny, filiżaneczki i inne fiubździu, które mu tam przyszło do łba. pan prezes mógł zadzwonić o dowolnej godzinie dnia i nocy i zażądać dajmy na to zorganizowania dojazdu/dolotu/zakwaterowania. do tego dochodziła praca biurowa i przetwarzanie tego wszystkiego, co się w ciągu dnia działo na raporty/notatki/wnioski bla bla bla. a jak nie było sekretarki, to również robiła za kelnerkę.

              fajna praca? niewiele wymagająca, no nie?
              • fuks0 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 01.08.12, 00:35
                > fajna praca?

                Sądzę, że zależy jak dla kogo. Dla mnie osobiście zdecydowanie nie, ale dla niektórych myślę że tak.

                > niewiele wymagająca, no nie?

                Czy wymagająca? Poza pewnymi zdolnościami organizacyjnymi, to nie jest to praca wymagająca jakichś nadzwyczajnych umiejętności (przynajmniej na tyle na ile to opisałaś) :) Sądzę, że biorąc pod uwagę zarobki mieszczące się w 90 lub 95 percentylu, to znalazło by się wielu chętnych by ją wykonywać i spora część by się zapewne sprawdziła, ponieważ to co opisałaś wykracza co prawda od obowiązków przeciętnej sekretarki, ale te jak zarabiają przeciętną pensję w regionie, to sądzę, że zazwyczaj są z niej w miarę zadowolone.

                Pensja ~8 tys. netto to natomiast ponad dwa razy tyle co wynosi przeciętna pensja w Warszawie.
                • six_a Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 01.08.12, 00:41
                  weź pod uwagę, że większość ludzi nie jest w stanie zorganizować własnego biurka w pracy;)

                  nienoluzik.
                  tylko studia wyższe, min. dwa języki obce biegle, pamięć słonia, przyjemna aparycja + maniery i dyspozycyjność od rana do nocy, i już możesz być asystentką/asystentem zarządu czy tam prezia. faktycznie, byle cieć po podstawówce się nada.

                  o zarobkach się nie wypowiadałam, nie sądzę by połowa tych ośmiu to była prawda.
                  • fuks0 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 01.08.12, 16:30
                    > weź pod uwagę, że większość ludzi nie jest w stanie zorganizować własnego biurk
                    > a w pracy;)

                    Nie każdemu jest to do pracy potrzebne :p

                    > tylko studia wyższe, min. dwa języki obce biegle, pamięć słonia, przyjemna apar
                    > ycja + maniery i dyspozycyjność od rana do nocy, i już możesz być asystentką/as
                    > ystentem zarządu czy tam prezia. faktycznie, byle cieć po podstawówce się nada.

                    Studia wyższe na dzień dzisiejszy to żaden wyznacznik, o 2 językach obcych biegle nic nie pisałaś (do zamówienia biletów czy jakichś błyskotek z zagranicy wystarczyć powinna znajomość jednego na poziomie komunikatywnym), a dyspozycyjność to nie umiejętność :) choć oczywiście nieco wyższa pensja dla osoby, która musi być w takim wymiarze dyspozycyjna jest w pewnym stopniu uzasadniona.
                    • six_a Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 01.08.12, 17:05
                      jesu widzę, że się nie da, to inaczej: zastanów się, czy będąc tym prezesem, wybrałbyś na asystenta pierwszą lepszą osobę bez żadnych kwalifikacji i wykształcenia
                      nie sądzę, chyba że asystentka kojarzy Ci się z rozkładaniem nóg albo parzeniem kawki dla gości.

                      kuśwa co za mentalność. do układania cegieł trzeba mieć pojęcie i kwalifikacje, a asystentką to może lasia po gimnazjum może zostać oderwana od siłom od fejsa i kwejka.

                      naprawdę praca w tym kraju jest trudna i gó...ano płatna, bo nikt jej nie ceni, każdy za to uważa, że się świetnie nadaje na każde stanowisko.

                      hehehehe, no zwykle takie badziewie mentalne koryguje okres próbny i wooooon:)
                      żegnam.
                      • fuks0 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 01.08.12, 19:53
                        > jesu widzę, że się nie da, to inaczej: zastanów się, czy będąc tym prezesem, wy
                        > brałbyś na asystenta pierwszą lepszą osobę bez żadnych kwalifikacji i wykształc
                        > enia

                        Wybrałbym taką, której kwalifikacje są wystarczające do wykonywania obowiązków na danym stanowisku i jednocześnie jakoś znacznie ich nie przewyższają - z prostego powodu - co by mi nie uciekła na "ambitniejsze" czy też odpowiadające bardziej tejże osoby kwalifikacjom stanowisko gdzieś indziej.


                        > kuśwa co za mentalność. do układania cegieł trzeba mieć pojęcie i kwalifikacje,
                        > a asystentką to może lasia po gimnazjum może zostać oderwana od siłom od fejsa
                        > i kwejka.

                        Widzę sixa, że strasznie emocjonalnie tą asystentkę taktujesz :) A czy może wykonywać obowiązki asystentki gimnazjalistka ? Sądzę, że to zależy od konkretnych obowiązków danej asystentki. Ja np. pracując ~4-5 lat temu w centrum operacyjnym jednego z banków wykonywałem obowiązki, które z powodzeniem mógłbym i wykonywać mając lat 12-15.

                        > każdy za to uważa, że się świetnie nadaje na każde stanowisko.

                        Doczytaj dokładnie, nigdzie nie napisałem, że świetnie bym się nadawał na takie stanowisko.

      • rannie.kirsted Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 03:03
        nooo, zalezy jeszcze co rozumiemy przez korporacje;) dla mnie korpy to nie tylko duze kancelarie, banki czy giganci typu procter gamble, czy unilever. gdzie akurat, owszem, zarabia sie przyzwoicie, ale jako np analityk finansowy, ale nie jako asystentka;) jest jednak masa duzo mniejszych przedsiebiorstw np uslugowych, takze miedzynarodowych ale o duzo mniejszych przychodach niz te wyzej wymienione. gdzie, owszem, 8 tysi mozna wyciagnac, ale raczej jako informatyk, prawnik, glowny ksiegowy czy menadzer wyzszego stopnia
    • facettt Bierz tego przystojniejszego 30.07.12, 16:14
      i/lub lepszego w lozku.

      Inne opcje tez sa jednak dozwolone np. tego - ktory ma cieple serce.
      • xolaptop Re: Bierz tego przystojniejszego 30.07.12, 16:37
        Zaznaczmy przy tym, że Jedno drugiego nie wyklucza i że autorka pisała konkretnie, a przystojność albo dobre serce to pojęcia względne.
        • facettt dodam 30.07.12, 16:45
          ze wszystkie wyjscia sa dobre.
          z wyjatkiem tego - przez komin.
          • xolaptop Re: dodam 30.07.12, 17:08
            Trudno wyrokować. Gdyby ktoś założył tu wątek o krematoriach, na pewno różne byłyby koncepcje.
            • facettt to sie zgadza. 30.07.12, 17:14
              na mysli mialem jednak te bardziej makabryczne historie z naszej nie tak dawnej przeszlosci.
              przepraszam za dowcip ponad miare.
              • xolaptop Re: to sie zgadza. 30.07.12, 17:22
                Tak, tych makabrycznych historii z naszej nie tak dawnej przesłości, nie będziemy opowiadać na forum.
    • jeriomina Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 16:41
      Ja bym brała tego w Kołobrzegu. Na plażę blisko.
      • facettt right :) 30.07.12, 16:49
        jeriomina napisała:
        > Ja bym brała tego w Kołobrzegu. Na plażę blisko.

        Tesz tak mysle. Bo we Warszawie, to czlek niby wiecej zarobi
        ale na mieszkanie i dojazdy i tak to potem straci.

        nature pure:
        www.kolobrzeg.com/fologaleria/ko2.jpg
        • jeriomina Re: right :) 30.07.12, 17:14
          Byłam w Kołobrzegu nieraz, chociaż z KRK daleko. Ładnie, lubię :)
    • lena.nocna Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 16:49
      Trudno ocenić na tej podstawie. Wiadomo jak jest ze stanowiskami w korpo - robią ciach (a teraz niemal wszyscy robią) i lecisz nie ważne jak wysoko jesteś. A prawidłowość jest taka, że im wyżej byłeś tym trudniej znajdziesz sobie podobne stanowisko, jeśli nie jesteś ekspertem.

      Pytanie kto co lubi, co komu potrzebne do życia.
    • allatatevi1 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 18:14
      8 tys netto to jak na managera baaardzo słabo.
      Jak się ma wykształcenie ekonomiczne i zna biegle 2 trochę rzadsze języki (typu portugalski, grecki) i do tego angielski to 8 tys netto można zarabiać jako szeregowy pracownik.

    • allatatevi1 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 18:32
      W każdym razie jeden i drugi nieudacznik.

      Ale jak znam życie i "ambitne inaczej" Polki to ich żony pewnie jeszcze większe "gwiazdy".
      Jedna pewnie nędzna urzędniczka za 2 tyś netto, a druga "księgowa" fakturzystka za 3 tyś netto.

      Urody Bóg Polkom nie poskąpił, ale ambicji najczęściej im brak.
      • simply_z Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 18:49
        acha ..8 tyd i znajomość rzadkich języków ( btw kto zna biegle grecki..) to nieudacznik ,księgowy nieudacznik ,a ty kim jesteś z zawodu?
        jak powiesz ,że informatykiem to będę się tarzać ze śmiechu przez 30 min
        • senseiek Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 19:16
          > jak powiesz ,że informatykiem to będę się tarzać ze śmiechu przez 30 min

          Jest za glupia na bycie informatykiem.. ;)
          • simply_z Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 19:31
            ale mniemanie o sobie ma;)
            biedna istota..
            • kochanic.a.francuza Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 02.08.12, 15:17
              Ciekawe jaki fantastyczny zawod wykonuje, bo to nie pierwszy raz kiedy alla cos tam poniza czyjes zawodowe dokonania. Musi byc jakims Murdochem albo ksiezniczka Katttie, kto wie.
        • allatatevi1 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 19:24
          Czytanie ze zrozumieniem się kłania wtórna analfabetko.
          Nieudacznik to zarówno "manager" który zarabia 8 tyś netto jak i straganiarz z 4 tysiącami netto.

          Szeregowego pracownika (bez względu na wykształcenie), który tylko dzięki znajomości rzadkich języków zarabia na wstępie 8 tyś netto nie uważam za nieudacznika.

          Znam parę osób, które znają biegle grecki, znam też takich którzy znają biegle inne, relatywnie rzadkie, języki (flamandzki, norweski, węgierski).
          Ale może ty się obracasz wśród plebsu oglądającego Magdę M., Teraz albo nigdy i inne telenowele dla ćwierćinteligentów - rzeczywiście w takich środowiskach raczej ciężko znaleźć ludzi, którzy znają jakikolwiek rzadki język.
          • simply_z Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 19:30
            zabawne ,bo widzisz ja właśnie pracuję z ludźmi ,którzy znają rzadkie języki ale jakoś nie znam nikogo z greckim ,nie jest to powód do tego ,żeby mnie obrażać kretynie.
            wypad.
          • allatatevi1 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 19:31
            I tak dla jasności - nie śmieję się z zawodu księgowej, tylko z tych księgowych które wyciągają śmieszne 3 tyś netto.
            Niestety jest takich mnóstwo bo ambicja to raczej ostatnia cecha polskich kobiet.
            Wolą mieć niewymagającą pracę za 3 tyś netto, siedzieć całe dnie na facebooku, pić kawę i plotkować niż wziąć się w garść i pójść do poważnej firmy, która płaci 8 tyś netto.

            Tylko niestety tam gdzie płacą 8 tyś netto nie można przesiadywać pół dnia na fb tylko trzeba PRACOWAĆ a tego większość "ambitnych inaczej" Polek boi się bardziej niż diabeł święconej wody.
            • simply_z Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 19:33
              > I tak dla jasności - nie śmieję się z zawodu księgowej, tylko z tych księgowych
              > które wyciągają śmieszne 3 tyś netto.
              > Niestety jest takich mnóstwo bo ambicja to raczej ostatnia cecha polskich kobie
              > t.
              taaaaak? a widzisz ja znam całe mnóstwo i również znam inzynierow budownictwa ,kórzy z racji problemów w branży zarabiają tylko podstawę czyli poniżej 2000zl.
              nadal uważasz ich za nieudaczników?
              Wolą mieć niewymagającą pracę za 3 tyś netto, siedzieć całe dnie na facebooku,
              > pić kawę i plotkować niż wziąć się w garść i pójść do poważnej firmy, która pła
              > ci 8 tyś netto.
              >
              gdzie? w warsiawce?
              b tylko trzeba PRACOWAĆ a tego większość "ambitnych inaczej" Polek boi się bard
              > ziej niż diabeł święconej wody.
              tja
              • allatatevi1 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 19:53
                Tak wiem ja też takich mam takie koleżanki, ktore zarabiająm 3000 netto niby z powodu dekoninktury ale pamietam że to zawsze były takie łajzy, które kierowały się zasadą "zakuć, zaliczyć, zapomnieć" a na studia to chyba poszły tylko za namową rodziców bo potrafiły wertowac tylko avanti, twoj styl i inne gazety dla mało ambitnych kobiet oraz dyskutować zacięcie o wizażu.
                Tych pracowitych jakoś dekoniunktura i marne zarobki nie dotyczą.

                Inżynier czy informatyk za 3 tyś netto??? To chyba jakiś moczymorda co częściej go w pracy nie ma niż jest.

                Do moich znajomych (inżynierów z powołania) piszą na Linku rekruterzy z Oslo, Dubaju, Buenos Aires i stawi zaczynają się od 8 tyś Euro netto plus oczywiście pakiet relokacyjny.
                • senseiek Ale ty masz nasrane w glowie.. 30.07.12, 20:01
                  Ale ty masz nasrane w glowie..
                  Kasa, praca, kasa, tylko to sie dla ciebie liczy zalosny dorobkiewicz.
                  Ty istniejesz (bo trudno nazwac to zyciem) tylko dla pracy.
                  Wyrzucili by cie z pracy, to bys wyskoczyl przez okno, jak maklerzy po krachu..
                • six_a Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 22:41
                  a ty na jakich studiach byłaś, że "tyś" piszesz?
                  "8 tyś" magiczna liczba, od której zaczyna się życie
                  hahahahaha
                  • allatatevi1 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 17:57
                    Tak, tak ,lepiej być taką starą babą jak ty i żyć z tego "co łaska" od męża, rodzicow, teściów, państwa.

                    To dopiero życie jak w Madrycie.
                    • six_a Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 18:03
                      a skąd przyszło ci do głowy, że żyję na czyjejś łasce?
                      też będziesz starą babą, wtedy razem się z tego pośmiejemy.
                      chociaż może nie dożyjesz.
                      hahahahahahaha
                      • allatatevi1 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 19:43
                        A ty może będziesz seniorką wśród bezdomnych żyjących pod mostem...
                        • six_a Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 21:24
                          zajmij się sobą, proponuję, bo po wpisach widać, że wymagasz.
                • simply_z Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 10:13
                  > Do moich znajomych (inżynierów z powołania) piszą na Linku rekruterzy z Oslo, D
                  > ubaju, Buenos Aires i staw
                  taaa akurat mam znajomych w Argentynie ,przy 30 % inflancji to ta ich pensja wynosi jakies polskie 4 000 netto ,powiem wiecej raczej nikt nie szuka inzynierka z Polski
                  • allatatevi1 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 18:02
                    Ale ty durna jesteś!

                    8 tysięcy Euro to tyle co 4 tysiące złotych w Polsce.
                    Wmawiaj takie bajki swojej biednej rodzinie. Ja tam mieszkałam.

                    Za 8.000 Euro to można z całą rodziną jak król żyć i to nie w Recolecie ale w Puerto Madero.
                    • simply_z Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 21:13
                      taaa ,szkoda ,że zanieczyszczałas swoją obecnością takie piękne okolice i piękną Toskanię:/
                      pieprzysz jak potluczona ,szkoda ,że potem trzeba się takich ludzi wstydzić za granicą.
                      pelotuda;)
                      • allatatevi1 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 22:25
                        ja z kolei się wstydzę za takie polskie turystki jak ty, co zababiają 3.000 netto i dziadują na wszystkim zarówno we Włoszech jak i w Argentynie.
                        • simply_z Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 23:31
                          haha laska ,a kto ci powiedział ile ja zarabiam? albo czy byłam w Argentynie?
                          dodam ,że Argentyna jest tańsza od Wloszech dla Polaka.
                          --
                          cuando menos piensas , sale el sol
                    • my_favourite_axe Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 22:44
                      allatatevi1 napisała:

                      > Ale ty durna jesteś!
                      >
                      > 8 tysięcy Euro to tyle co 4 tysiące złotych w Polsce.
                      > Wmawiaj takie bajki swojej biednej rodzinie. Ja tam mieszkałam.
                      >
                      > Za 8.000 Euro to można z całą rodziną jak król żyć i to nie w Recolecie ale w P
                      > uerto Madero.

                      ty masz jakiś poważny problem z liczbami, ustalmy raz na zawsze:

                      8000=8 tys=8k
                      8.000=8 (przynajmniej w krajach w których posługują się euro, nadmienię że argentyna nie jest jednym z nich)
                • my_favourite_axe Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 10:33
                  allatatevi1 napisała:

                  > Tak wiem ja też takich mam takie koleżanki, ktore zarabiająm 3000 netto niby z
                  > powodu dekoninktury ale pamietam że to zawsze były takie łajzy, które kierowały
                  > się zasadą "zakuć, zaliczyć, zapomnieć" a na studia to chyba poszły tylko za n
                  > amową rodziców bo potrafiły wertowac tylko avanti, twoj styl i inne gazety dla
                  > mało ambitnych kobiet oraz dyskutować zacięcie o wizażu.
                  > Tych pracowitych jakoś dekoniunktura i marne zarobki nie dotyczą.
                  >
                  > Inżynier czy informatyk za 3 tyś netto??? To chyba jakiś moczymorda co częściej
                  > go w pracy nie ma niż jest.
                  >
                  > Do moich znajomych (inżynierów z powołania) piszą na Linku rekruterzy z Oslo, D
                  > ubaju, Buenos Aires i stawi zaczynają się od 8 tyś Euro netto plus oczywiście p
                  > akiet relokacyjny.

                  Szpanujesz tym kto pisze do twoich znajomych? Pewnie dlatego że twoje własne osiągnięcia by nas oślepiły :D
                  i na litość boską, tysiące skraca się "tys."
                  • josef_to_ja Kobieta, która zarabia 3000 zł to niezła partia. 31.07.12, 11:03
                    Po co kobiecie zarobki prezesa? Zwłaszcza, że większość facetów nie szuka jakiejś pani prezes, a sympatycznej, ładnej, uroczej dziewczyny, która może i np. zarabiać 1500 zł jako sekretarka.
                    • allatatevi1 Re: Kobieta, która zarabia 3000 zł to niezła part 31.07.12, 17:48
                      A jak kobieta ma już męża?
                      I zależy jej na przyzwoitym życiu i na tym, żeby nie wisieć na mężu jak huba?
                      • josef_to_ja Re: Kobieta, która zarabia 3000 zł to niezła part 31.07.12, 18:18
                        3000 zł to nie jest tak mało. A wielu facetów wybierze atrakcyjną urzędniczkę zarabiająca 2000 zł, niż przeciętna z wyglądu panią inżynier zarabiająca 12000 zł.
    • minasz Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 22:40
      bucie menachu-jem to przewaznie zły wybór co z tego ze kasa jak cały czas zajety i mocno posuniete odmózdzenie
    • thelma.333 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 30.07.12, 22:54
      manager w korporacji w stolicy ktory zarabia 8 tys?
      albo to nie manager, albo nie korporacja albo nie stolica
      na forum asystentki/sekretarki sa dziewczyny, ktore jako asystentki wiecej wyciagaja
      wiec chyba cos innego tu badasz w tym watku, ale jeszcze nie obczailam co
    • mmagi Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 10:41
      nie jest,taki miał pomysł na swoje zycie
    • kitek_maly Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 11:08
      jest
      > teraz managerem w korporacji z zarobkami 8 tys netto,

      Menago i 8 tys? Cienizna.

      drugi z nich postanowił w
      > rócić do siebie i z braku atrakcyjnej pracy w Kołobrzegu został taksówkarzem, a
      > także otworzył stragan z zabawkami, pamiątkami itp- średnio miesięcznie wycią
      > ga ok 4 tys netto

      Straganiarz z 4 tys? Niezły wynik.
      • minasz Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 17:54
        zalezy menager jakiego szczebla np
        key account manager to bardzo dobre zarobki
      • jan_hus_na_stosie2 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 19:58
        kitek_maly napisała:

        > jest
        > > teraz managerem w korporacji z zarobkami 8 tys netto,
        >
        > Menago i 8 tys? Cienizna.


        w stolicy manager rzadko zarabia więcej niż 5 kafli na rękę, chyba że jest to IT Manager :)
        • triismegistos Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 01.08.12, 02:23
          Mój menago z IT ma tyle wspólnego, że ostanio nauczył się obsługiwać fejsbuka, a zarabia znacznie powyżej 8 kafli.
    • josef_to_ja Re: Kobieta, która zarabia 3000 zł to niezła part 31.07.12, 19:36
      Nie obrażaj mnie. Z różnych przyczyn ludzie nie odbyli jeszcze pierwszego razu. Nie wiesz jak wyglądało moje życie. Akurat mogłem mieć różne problemy niezależne ode mnie, a poza tym mogłem się nie widzieć w związku z dziewczyną. Miałem swoje hobby, przyjaciół, czas szybko leciał. Dodatkowo mogłem nie mieć takiej urody, żeby być dla kobiety facetem interesującym jako partner do samego seksu. Jest mnóstwo klubowych przystojniaków i wysportowanych kolesi o wyglądzie modeli, że naprawdę kobiety mają w kim przebierać.
      • see.berja Re: Kobieta, która zarabia 3000 zł to niezła part 31.07.12, 20:59
        daj spokój, przecież to trollica :)

        A do tego jaka brzydka :D
        • josef_to_ja Re: Kobieta, która zarabia 3000 zł to niezła part 01.08.12, 10:51
          A Ty skąd to wiesz? ;)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 22:57
      A kto to jest manager? Czym on się właściwie zajmuje?
      Poza "prowadzeniem projektów"? :)
      • six_a Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 31.07.12, 23:37
        forum legends głoszą, że jest to pan, który w stolycy zarabia gdzieś tak 24 tysiące najmarniej, bo asystentki zarabiajo 8. bawi się w jakichś tam pawilonach, w ostateczności nad wisłą. a zabija spojrzeniem, jak ktoś mu wypomni ile zarabia.

        taka lokalna atrakcja, zaraz za złotą kaczką oraz warsem i sawą.
    • leniwy_pierog Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 01.08.12, 14:17
      Żaden z nich nie zrobił kariery. Kariera to dla mnie coś znacznie więcej niż zwyczajna praca zarobkowa. A oni obaj po prostu zarabiają kasę, w dodatku najprawdopodobniej biorąc pod uwagę siłę nabywczą w miejscach, gdzie mieszkają to ich zarobki nie sa diametralnie odmienne.
      • josef_to_ja Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 01.08.12, 17:59
        A czym jest kariera? ;)
        • leniwy_pierog Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 02.08.12, 14:55
          Dla mnie to ponadprzeciętne osiągnięcia w jakiejś dziedzinie, bycie wybitnym w swojej pracy, wyróżnianie się w niej.
          • sundry Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 02.08.12, 15:06
            Wybitne osiągnięcia w pracy, za którymi nie idzie docenianie za pomocą wynagrodzenia, nie dają się pogodzić z moją definicją kariery:) Jakoś trudno nazwać tego, kto ledwo wiąże koniec z końcem, tym, co zrobił karierę.
            • leniwy_pierog Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 02.08.12, 15:32
              Ja nie bardzo wierzę w prawdziwą wybitność, za którą nie idzie kasa. Ale np. nie powiedziałabym o osobie, która zarabia np. 10 tys. i w ramach pracy parzy kawę i kseruje dokumenty, że robi karierę.
              • sundry Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 02.08.12, 15:42
                W jakiej pracy płacą 10 tys. za parzenie kawy i kserowanie?:D
                • leniwy_pierog Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 02.08.12, 17:03
                  W firmie, gdzie szef chce mieć asystentkę z bonusem;) Na głośnych ostatnio państwowych posadkach dla wybranych pewnie jest podobna zależność między zarobkami a realną pracą.
                  Zresztą to był tylko przykład obrazujący, że zarobki nie oznaczają od razu kariery.
                  • josef_to_ja Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 02.08.12, 17:38
                    Akurat bycie cwaniakiem i pobieranie 10 000 zł za pierdzenie w stołek dzięki znajomościom to jest pewnego rodzaju sprytna kariera.

                    leniwy_pierog napisała:

                    > W firmie, gdzie szef chce mieć asystentkę z bonusem;) Na głośnych ostatnio pańs
                    > twowych posadkach dla wybranych pewnie jest podobna zależność między zarobkami
                    > a realną pracą.
                    > Zresztą to był tylko przykład obrazujący, że zarobki nie oznaczają od razu kari
                    > ery.
                  • sundry Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 02.08.12, 18:03
                    Hmm, jak ja bym miała do wyboru za tą samą pensję leżeć i pachnieć albo wypruwać sobie flaki dla idei ( coś sobie udowodnić?), to nie zastanawiałabym się pewnie długo:) Przypadki, o których piszesz, to pewnie jakiś promil, większość bogatych na swoją kasę zapierdzielać musi/musiała...
                    • leniwy_pierog Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 02.08.12, 18:07
                      No widzisz, a ja wolałabym być np. wybitną reporterką na miarę Kapuścińskiego (tak, znam zarzuty wobec jego twórczości, ale karierę niewątpliwie zrobił) i ciężko pracować na teksty wydawane na całym świecie, niż taką samą kasę dostać za kserowanie dokumentów z możliwością leżenia i pachnienia.
                      • sundry Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 02.08.12, 18:22
                        Cóż, nie jesteś zbyt wiarygodna, choć pięknie to brzmi:)
                        • leniwy_pierog Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 02.08.12, 18:31
                          To znaczy, że ludzie, którzy mają parcie na sukces przez wielkie S to dla ciebie istoty w rodzaju krasnoludków? Naprawdę nie zetknęłaś się z osobami, które chciałyby być KIMŚ, być wybitne, znane na całym świecie? Myślisz, że np. taka Doda byłaby szczęśliwa jako utrzymanka milionera, nikomu nie znana, choć mająca wszystkie luksusy?
                          • sundry Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 02.08.12, 18:39
                            Pieniądze są dla mnie najlepszą i najbardziej konkretną miarą sukcesu, sława nie jest dla mnie żadną wartością.
                            • leniwy_pierog Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 02.08.12, 18:44
                              Dla mnie jesteś niewiarygodna;)
                              Po prostu różnimy się potrzebami.
    • akle2 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 01.08.12, 18:37
      Cóż, widocznie menagerskich stołków jest mniej niż absolwentów wyższych uczelni. Albo panowie nie nadają się na konkretne stanowisko (bycie dobrym studentem nie gwarantuje bycia dobrym pracownikiem), a żyć z czegoś trzeba.
    • sabi989 Re: taksówkarz/straganiarz czy manager w korporac 06.08.12, 20:02
      życie pisze różne scenariusze. Nie koniecznie ten, który został managerem jest lepszy, może miał po prostu lepsze znajomości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka