marija.bar
30.07.12, 14:21
mam dwóch kolegów, obaj pochodzą z Kołobrzegu i razem studiowali ekonomię na SGH w Warszawie. Po studiach jeden z nich zdecydował się zostać w stolicy i jest teraz managerem w korporacji z zarobkami 8 tys netto, drugi z nich postanowił wrócić do siebie i z braku atrakcyjnej pracy w Kołobrzegu został taksówkarzem, a także otworzył stragan z zabawkami, pamiątkami itp- średnio miesięcznie wyciąga ok 4 tys netto (oczywiście większość w wakacje). Mam w związku z tym pytanie jakie są Wasze odczucia czy można powiedzieć że ten który został managerem w korporacji w stolicy jest bardziej ambitny i robi większa karierę niż ten który został taksówkarzem i drobnym biznesmenem straganowym?