ganna_risatdinova
11.08.12, 22:50
Jak to jest u was, kobiety, żyjecie z kartami kredytowymi, czy wolicie bez?
Ja już w sumie pół roku bez i o dziwo, nawet jest to możliwe;).
W sumie łatwiej i wygodniej płacić np. za bilety do teatru, czy za wakacje kartą, nie we wszystkich bankach działa już opcja elektronicznych przelewów (w moim nie wszędzie niestety, np. biletu na polskibus nie mogłam zakupić inaczej niż za pomocą kk), ale tak summa summarum stwierdzam, że da się żyć bez kredytówek.
Owszem, fajnie jest zwiedzić na kredyt kawał świata (w moim przypadku były to chociażby Kanary, Baleary, kawałek Afryki i Azji), ale w pewnym momencie zaczęło mnie denerwować to, że mam długi. Więc najpierw spłaciłam i oddałam jedną kartę, potem drugą, i teraz została mi tylko jedna karta debetowa do konta (a jeszcze w ubiegłym roku miałam w sumie 4) i dobrze mi z tym. A za wakacje zapłaciłam normalnie przelewem z konta.
Więc? Czy człowiek obecnie musi mieć karty kredytowe, czy spokojnie może sobie żyć bez?
Jak jest u was?