zorralda
02.09.12, 12:58
Z serii love story, niech czytają tylko zainteresowani ...
Więc tak, poznałam faceta jakieś przeszło 3 lata temu, juz po pierwszym spotkaniu wiedziałam że z tą osobą połączy mnie coś wyjątkowego, miłość prawie od pierwszego wejrzenia, wierzę w przeznaczenie i moja intuicja mówi mi że to jest moja druga połowa. To jest facet, który podoba mi się pod każdym względem i wiem że nigdy nie spotkam już kogoś kto zrobi na mnie takie wrażenie. Bo jak można spotkać swoją drugą - drugą połowę ???? Spotkałam się z nim parę razy, był sex, po czym on stwierdził że do siebie nie pasujemy. Niestety dla mnie to nie jest wystarczający argument żeby o nim zapomnieć, chociaż staram się, w ciągu tych paru lat poznałam paru facetów, ale nic z tego nie wyszło na dłużej, i szybko o nich zapominam, natomiast ON cały czas jest w mojej głowie, czasem mniej czasem więcej a im więcej czasu mija tym częściej o nim myslę. Mamy jakiś tam kontakt, podobno wciąż jest sam, tak twierdzi. Nie wiem co dalej ze mną będzie, nie radzę sobie z tym, i żałuję że go w ogóle poznałam, bo po co skoro to sie tak potoczyło, ale z drugiej strony nie wierze żeby to był przypadek. Nie wiem jak inni ludzie radzą sobie z takimi odczuciami że potrafią zapomnieć i żyć normalnie dalej, bo podobno czas pozwala zatrzeć ślady, a u mnie jest wręcz odwrotnie. Może coś ze mną jest nie tak, to chyba nie jest normalne żeby nie móc zapomnieć skoro i tak prawie sie nie widujemy. Cały czas mam nadzieję że on zmieni zdanie.