16.09.12, 21:23
Jeszcze niedawno byłam szczęśliwa. Pomiędzy mną a moim partnerem dobrze się układało. Byłam gotowa przeprowadzić się z nim do innego miasta. Nagle z dnia na dzień wszystko zmieniło się o 180 stopni. Mój partner się oschły, nieobecny. Próbowałam z nim o tym rozmawiać, ale nic z niego nie wyciągnęłam. Uznałam, że za parę dni mu przejdzie. Ale nie przechodziło. Sytuacja mnie niepokoiła, ale nie podejrzewałam zdrady. Aż do dzisiaj. Zawsze sprawdzam kieszenie przed włożeniem rzeczy do pralki. Dzisiaj też tak zrobiłam i znalazłam rachunek z herbaciarni. Znam to miejsce, chętnie umawiam się tam na spotkania z przyjaciółkami. Mój partner nie jest smakoszem herbaty, ani nie ma znajomych w tamtych okolicach. Nie wiem, po co miałby jechać na drugi koniec miasta. Raczej nie po to, żeby napić się herbaty z marcepanem, zjeść ciastka z anyżkiem i popatrzeć na kwiaty, i świece. Zapytałam go o tę herbaciarnię. Jego odpowiedź nie była zbyt wiarygodna.

Kocham go, ale jeśli kogoś poznał, to wolałabym przerwać naszą znajomość niż być oszukiwaną. Gdyby mi uczciwie powiedział, jak się sprawy mają, to na pewno by zabolało, ale po pewnym czasie by przeszło i miałabym okazję ułożyć sobie życie od nowa. Moja przyjaciółka twierdzi, że przesadzam, że on mnie nie zdradza. Ale moja intuicja podpowiada mi co innego...
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Zdrada? 16.09.12, 21:29
      anetegha napisała:

      > Jego odpowiedź nie była zbyt wiarygodna.

      a co powiedział?

      • six_a Re: Zdrada? 16.09.12, 21:29
        że pił herbatę i paczał na świece.
        • irenka.pucikova Re: Zdrada? 17.09.12, 11:12
          :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

          six_a napisała:

          > że pił herbatę i paczał na świece.
          >
          >
    • six_a Re: Zdrada? 16.09.12, 21:29
      > Zawsze sprawdzam kieszenie przed włożeniem rzeczy do pralki.
      1. a ja dziś wyczyściłam filtr ten od pralki i znalazłam dwa razy po 50 groszy.
      2. i kotu kuwetę. tam akurat kasy nie było, ale i tak jestem megaszczęściara (patrz punkt 1.)

      + fajny fragment z herbaciarnią, jakaś konkretna?
      • eat.clitoristwood Re: Zdrada? 16.09.12, 21:31
        a oddałaś kiedyś torepke do kosza?
        • six_a Re: Zdrada? 16.09.12, 21:33
          tak, oddaję koszu, co koszowe
          a cesarzowi co sałatkowe
          czy jakoś tak
      • potworski Re: Zdrada? 16.09.12, 21:39
        six_a napisała:

        > > Zawsze sprawdzam kieszenie przed włożeniem rzeczy do pralki.
        > 1. a ja dziś wyczyściłam filtr ten od pralki i znalazłam dwa razy po 50 groszy.


        Ani chybi jest to znak, że twój facet daje dupy hinduskim imigranom w berlińskiej dzielnicy Pankow. Dostał 3000 rupii a oni mu wcisnęli kit, że w Polsce kupi za to dwie krowy. On wrócił, zamienił te rupie na peeleny i tyle mu zostało=dwa razy po pięćdziesiąt groszy. Jełop=hahahaha=kursu nie znał. I tak łatwo wpadł. Przecież mógł sobie te dwie pięćdziesięciogroszowe monety zaszyć w nogawce.
        • six_a Re: Zdrada? 16.09.12, 22:16
          to ja mam faceta?
          dobrze, że ktoś mi wreszcie powiedział.
          tak czułam, że o czymś zapomniałam.
          i prosz.
          • potworski Re: Zdrada? 16.09.12, 22:21
            six_a napisała:

            > to ja mam faceta?
            > dobrze, że ktoś mi wreszcie powiedział.
            > tak czułam, że o czymś zapomniałam.
            > i prosz.


            To jak zatem rozwiązałaś kwestię seksu? (potworski uśmiecha się porozumiewawczo do widowni).
            • six_a Re: Zdrada? 16.09.12, 22:41
              seks? chyba kupię tę rybkę z wyłupiastymi gałami. pono lepsza od klamki.
              • potworski Re: Zdrada? 16.09.12, 22:47
                Skąd słyszałaś? Od Słodowego?
                • six_a Re: Zdrada? 16.09.12, 22:53
                  od pankracego akurat.
                  ale prawie trafiłeś.
    • six_a Re: Zdrada? 16.09.12, 21:31
      >Moja przyjaciółka twierdzi, że przesadzam,

      powiem szczerze, on też się umawia w herbaciarni
      z twoimi przyjaciółkami
      nie z wszystkimi na raz
      pojedynczo
    • dziewczyna_rzeznika Re: Zdrada? 16.09.12, 21:32
      Dżizas, tę zdradę to Ty chyba z fusów (herbacianych) wywróżyłaś :P
      • gulcia77 Re: Zdrada? 19.09.12, 09:36
        W fusach herbacianych to się widzi tego...nooo... Czarnego psa. Przypomnijcie mi jak to się nazywało, bo młody wyrósł z Harrego Pottera :)
    • good_morning przytocz jego odpowiedz 16.09.12, 21:38
      rozbierzemy na czynniki pierwsze
    • jeriomina Re: Zdrada? 16.09.12, 21:43
      Pierwsze słyszę żeby picie herbaty oznaczało zdradę.
      Ale może ja za krótko na tym świecie żyję.
      • six_a Re: Zdrada? 16.09.12, 22:18
        nawet nie wiesz, co się pod tymi stolikami wyprawia.
        sodomia i kamfora
        dlatego lepiej nie zaglądać, tylko siorbać ten czaj i gryźć marcepana. żeby choć trochę zagłuszyć.
    • maly.jasio W ktorej pralni chemicznej monsz czysci marynarki? 16.09.12, 21:47
      Z pewnoscia dasz rade sie o tym dowiedziec.
      Wejdz w uklady z szefem/szefowa (pare uslug roznej provieniencji moze wystarczyc)

      I postaraj sie znalezc na niej slady spermy, ostatecznie obcych/kobiecych perfum.
      Wtedy bedziesz w koncu miec wymarzone dowody.
      • six_a Re: W ktorej pralni chemicznej monsz czysci maryn 16.09.12, 22:19
        na marynarce te ślady?
        jesteś pewny?
        • maly.jasio Tys doswiadczona kobitka, six-a ... 16.09.12, 22:25
          six_a napisała:
          > na marynarce te ślady?
          > jesteś pewny?

          Tys doswiadczonna kobitka, six-a ...
          A nie doswiadczylas, ze jak sie komu spieszy, to czasem i marynarki nie zdazy zdjac ?

          • six_a Re: Tys doswiadczona kobitka, six-a ... 16.09.12, 22:43
            a spodnie zdążył? czy też nie? to może od spodni trzeba zacząć poszukiwania.
            ja bym zaczęła.
            • maly.jasio Re: Tys doswiadczona kobitka, six-a ... 16.09.12, 22:50
              six_a napisała:
              > a spodnie zdążył? czy też nie? to może od spodni trzeba zacząć poszukiwania.
              > ja bym zaczęła.

              nosz spodnie wlasnie zdazyl !
              i dlatego znalazla w nich tylko kwity :)
              • six_a Re: Tys doswiadczona kobitka, six-a ... 16.09.12, 22:54
                no wiiisz, jaki gupi, miałby kwity na bitą śmietanę, to by jakoś wyszedł nawet z tej marynary poplamionej.
                • maly.jasio Re: Tys doswiadczona kobitka, six-a ... 19.09.12, 12:27
                  six_a napisała:
                  > no wiiisz, jaki gupi, miałby kwity na bitą śmietanę, to by jakoś wyszedł nawet
                  > z tej marynary poplamionej.

                  z bita smiezana tez sie mozna zabawic, wiec na marynare bym dalej uwazal :
                  www.pudelek.pl/artykul/43334/gimnazjalisci_liza_kolana_ksiedza_zdjecia/
    • irenka.pucikova Re: Zdrada? 17.09.12, 11:11
      A chowa komórkę?

      Anyway, po co byc z kims, kto interesuje sie nami tylko troche, a kims innym bardziej? Czy to nie narzucanie sie?
      Rozstania, poki nie ma dzieci, sa banalnie proste. Poza tym, mozna rozpoczac poszukiwania szczescia jeszcze przed wyprowadzka, co by "miekciej wyladowac".

      A tak poza tym, to wierzysz w istnienie ludzi, ktorzy szczerze przyznaja sie do oszukiwania? Po co mieliby to robic? Skoro oszukuja, to juz wiadomo, ze nie ma co sie po nich spodziewac czegokolwiek podobnego do honoru.
    • wez_sie ja juz wiem! 17.09.12, 11:19
      Moja przyjaciółka twierdzi, że przesadzam, że on mnie nie zdradza. Ale moja intuicja podpowiada mi co innego...
      on cie zdradza z przyjaciolka
    • bellla87 Re: Zdrada? 17.09.12, 18:24
      Po tym co napisałaś myślę, że trochę wyolbrzymiasz. Oczywiście nie znam całej Waszej historii, ale po tym co napisałaś, nie ma większych powodów do paniki... Może był z kolegą, nawet jeśli z koleżanką, to co w tym złego? To nie oznacza od razu końca świata i powodów do paniki... Natomiast gdy sytuacje będą się powtarzać, a on będzie się gubił w "zeznaniach" wtedy wkrocz do akcji i zrób z nim porządek ;)
      • anetegha Re: Zdrada? 19.09.12, 02:22
        Niestety, miałam rację... Nigdy nie chciałam ograniczać jego kontaktów z kumplami. Jeśli chcieli pójść na piwo, nie miałam nic przeciwko. Nie budziło to moich podejrzeń. Wszyscy jego koledzy byli ustabilizowani, mieli partnerki, narzeczone. Dzisiaj dowiedziałam się, że podczas jednego z takich męskich wyjść, poznali 2 dziewczyny. Z jedną z nich zaczął się spotykać mój facet, z drugą jego kumpel. Jego narzeczona też poczuła się zaniepokojona jego dziwacznym zachowaniem i była ode mnie mądrzejsza, bo przetrząsnęła mu historię na GG. Panowie wymieniali się informacjami na temat pamiętnego wyjścia. Potem zdawali sobie relację ze spotkań z nowo poznanymi "dziewojami". Przeczytałam kopie tych rozmów i wiem, że po tym przypadkowym spotkaniu zaprosił ją do herbaciarni. Czuję się z tym fatalnie... Nie potrafię się nawet porządnie wyryczeć... Czuję taką pustkę... Jutro pojadę po resztę swoich rzeczy. Na razie nocuję u mamy...
        • justynabal Re: Zdrada? 19.09.12, 10:14
          Wiesz, jedno ciśnie mi się na usta- ŚWINIA!!!!! Jedyny plus jest taki, że dowiedziałaś się w miarę szybko i już nie musisz być okłamywana. Współczuję Ci bardzo i trzymam kciuki, żeby razem z łzami, wypłynęło.... światło( no wiesz- taki nowy, jasny rozdział życia:)). W każdym razie- powodzenia!
          • anetegha Re: Zdrada? 19.09.12, 19:05
            justynabal napisała:

            > Wiesz, jedno ciśnie mi się na usta- ŚWINIA!!!!! Jedyny plus jest taki, że dowie
            > działaś się w miarę szybko i już nie musisz być okłamywana. Współczuję Ci bardz
            > o i trzymam kciuki, żeby razem z łzami, wypłynęło.... światło( no wiesz- taki n
            > owy, jasny rozdział życia:)). W każdym razie- powodzenia!
            Dziękuję, za miłe słowa:) Nie jest mi łatwo, ale jakoś daję sobie radę. Dzisiaj wzięłam przyjaciółkę, gdy jechałam do naszego mieszkania po resztę moich rzeczy. Zabrałyśmy wszystko i chyba więcej nie będę musiała tam wracać. On ciągle do mnie dzwoni, pisze, że przeprasza. Ale to na mnie nie działa. Nie przekona mnie do powrotu. Pomyśleć, że w grudniu mieliśmy brać ślub... Dobrze, że o wszystkim dowiedziałam się teraz niż za parę miesięcy. Przynajmniej nie będę musiała chodzić po sądach. Nasze mieszkanie tak naprawdę było wynajmowane, więc nie będziemy musieli go dzielić.
            • bambinaa Re: Zdrada? 20.09.12, 09:27
              Współczuję, trzymaj się!
    • sijena Re: Zdrada? 17.09.12, 18:49
      No co Ty?!! no to Ty nie wiesz jak sie to sprawdz?!!!na rachunku jest cena.bardzo czesto na rachunku sa rowniez wydrukowane nazwy tego, za co placilismy (koncentruj sie!!!). Musisz sprawdzic czy placil za dwa ciacha i dwie herbaty. Jesli tylko jest cena, to jako stala bywalczyni bedziesz wiedziala co (mniej wiecej) kupil. Kupil tyko jedna herbate? sprytny...sprawdz godzine i date na rachunku i zastanow sie gdzie w tym czasie powinien byl byc. Jasne? no to do roboty!!!
    • light_in_august Re: Zdrada? 17.09.12, 18:54
      Wszyscy tu sobie pokpiwają z rachunku w spodniach, ale dla mnie bardziej symptomatyczna jest nagła zmiana nastawienia do partnerki. To niestety często świadczy o zainteresowaniu się kimś innym.
    • lled Re: Zdrada? 19.09.12, 19:14
      i wszystko jasne. sprawa zamknieta.
      jezeli szukasz miejsca do zamieszkania i ramienia do wyplakania to bardzo prosze :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka