Gość: marta Re: Jak żyć? IP: *.icpnet.pl 09.07.04, 13:41 kochanie jestes bardzo silną i wspanialą kobietką, wiesz? wszystko co nas spotyka sprawia że jesteśmy mocniejsze i poznajemy coraz dokladniej smak zycia, a ono jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz czy tuz za rogiem nie czeka na ciebie piekna chwila.. nie trać nadziei.. usmiechaj się pięknie bo nigdy nie wiesz kto zakocha się w twoim uśmiechu.. pamiętaj wszystko się ułoży.. nawet po najbardziej przykrych i trudnych zawirowaniach ciepłe promyczki słońca ogrzeją twoją twarz i będzie bardzo bardzo pięknie.. Odpowiedz Link Zgłoś
maria_rosa Re: Jak żyć? 09.07.04, 13:49 Przykro czytać takie posty.Przykre to co cię spotkało. Nie potrafię napisać nic więcej jak tylko:bądź silna gdyż masz dla kogo żyć. Nie pytaj jak, bowiem teraz odpowiedzi na to pytanie nie znajdziesz. Ale żyj, dla siebie, dla córeczki. Czego z całego serca ci życzę. pozdrawiam cieplutko. Ewel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aisza Re: Jak żyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 13:54 odpowiedzi nie ma poza Tobą ani w usmiechu dziecka, ani w miłości mężczyzny, a ni w przyjaźni ani w pracy ani w pamiątkach Gdzieś głeboko - w Tobie żarzy się iskierka ...póki żyjesz masz szansę ją rozpalić w sens, w radość w otuchę Tylko Ty możesz znaleźć sposób na odzyskanie tego ciepła w sercu - że zycie jest ok Chciałabym, żeby Ci się poskładało wszystko w sensowną całość Odpowiedz Link Zgłoś
fili_granowa Re: Jak żyć? 09.07.04, 14:37 ulkar jesteś wspaniała silną kobietą bardzo mnie wzruszyła Twoja historia, kotś kiedyś powiedział, że to co nas nie zniszczy to nas wzmocni musisz byc silna i mysleć głównie o sobie i córce, a mąż no cóż , pokazał że jest nieodpowiedzialny i najwyraźniej nie chce podjąć decyzji, to takie egoistyczne, kocham inną i będę sie z nią spotykał ale do domu tez będe wpadał zmienić koszule i skarpetki, pokażę dziecku jakim jestem dobrym tatusiem.....przepraszam za ironizm ale ja to tak właśnie odbieram... nie pozwól moja droga żeby zamienił Twoje życie w hustawkę emocjonalną, a dom Twój i Twojego dziecka w hotel... walcz o siebie i swoją dziewczynkę, jestes jej potzrebna, ona potzrebuje wzorców i ciepłej kochającej mamy, i dla niej spróbuj nauczyc się odkrywać piekno świata, naucz ją jak być dobrą i wrażliwą powodzenia!!!! pozdrawiam fili_granowa Odpowiedz Link Zgłoś
sweetytweety Re: Jak żyć? 09.07.04, 14:50 Czytalam to co napisalas i mialam wrazenie, ze czytam zyciorys mojej Mamy... Przechlapane dzicinstwo, rozhisteryzowana matka... Potem malzenstwo, bo zdaniem jej mamy 18 lat to wiek, w ktorym juz grozi staropanienstwo i w domu jej trzymac nie bedzie... Maz wiecznie zdradza, do tej pory. Bez roznicy z kim - kazda kobieta jest dobra. Rodzi sie synek - caly jej swiat, ukochany, na ktorego czekala... Umiera na serce, jak Tomek... Po kilku m-cach umiera jej Tato - jedyny Przyjaciel... Mama traci prace... Swiat jej sie wali, wpada w depresje... Teraz ma dwie dorosle juz córki (w tym mnie :) ) Zyje jakby innym zyciem. Ma wspaniala prace, wielu przyjaciol. Przestala sie zupelnie przejmowac zdradami ojca, zreszta troche sie juz uspokoil. Jest szczesliwa, ale wiele lat musiala na to szczescie czekac. Mam nadzieje, ze niedlugo tez bedziesz mogla dopisywac do historii kazdego swojego dnia szczesliwe zakonczenie, tak jak moja Mamusia :o) Pozdrawiam cieplo i zycze radosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: liloom Re: Jak żyć? IP: *.19.11.vie.surfer.at 09.07.04, 22:18 Wiem, ze to zadne pocieszenie dla Ciebie w tym momencie, ale w mojej dalszej rodzinie jest podobna historia. Dolaczam sie z serdecznosciami i trzymam mocno kciuki, abys znalazla sile i wytrwala. Mimo wszystko. I zeby wszystko od teraz ulozylo sie dla Ciebie jak najlepiej. Pozdrawiam jak najcieplej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ulkar Re: Znalazłam w sobie siłę. IP: 212.33.95.* 19.07.04, 09:25 Znalazłam ją - siłę w sobie. Nie ja jestem ofiarą. On sam z siebie robi ofiarę. Nie boję się już rozstania. Przemyslałam sobie ostatnie 19 lat. nie dostawałam właściwie nic. No, może trochę kasy. Zero szacunku, zero przyjaźni, zero poczucia bezpieczeństwa. Umiem poradzić sobie sama. Finansowo On jest zależny ode mnie bardziej niż ja od niego. Boi się rozwodu. Na moje stwierdzenie ujeśli cizia o składam wniosek rozwodowy - odpowiada "tylko spróbuj" , próbuje straszyć, ale ja się już nie boję. Moje na wierzchu :P :) Odpowiedz Link Zgłoś
ulkar Re: Znalazłam w sobie siłę. 19.07.04, 10:10 gapka - córcia ma rocczek. jest cudna i mądrusieńka. Odpowiedz Link Zgłoś
50latka Re: Jak żyć? 19.07.04, 10:59 zazdroszcze dzieciaczka - mi powiedziano samotnej kobiecie w moim wieku nie pozwola adoptowac :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ulkar Re: Jak żyć? IP: 212.33.95.* 10.09.04, 10:44 Mogłabym napisać, co dzieje się dalej .... ale jeszcze mi się nie chce. Może inaczej, jeszcze nie jestem pewna.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: Jak żyć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 10:50 Mam nadzieje ze bedziesz szczesliwa walcz o corke a napewno wygrasz i zostaw tego drania pozwol mu odejsc Odpowiedz Link Zgłoś
jsolt Re: Jak żyć? 10.09.04, 11:09 Mam gul w gardle, nie wiem co napisać... Jestem matką 11-letniej dziewczynki, nie potrafię nawet dopuścić do siebie myśli, że jej by nie było. Jesteśmy same we dwie, bardzo szczęśliwe. Tak sobie myślę, że taka kobieta jak TY na pewno będzie ze swoją dziewczynką bardzo szczęśliwa, nawet jeśli będziecie tylko we dwie. Będziecie nawzajem najważniejszymi osobami w Waszym życiu i na pewno Twoja Mała Księżniczka będzie przynosiła Ci nieopisaną radość. Reszta nie ma znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś