Dodaj do ulubionych

Skąd się bierze taki tupet??

05.11.12, 18:47
Odbierałam dzisiaj dziecko ze żłobka, zaparkowałam jak milion razy wcześniej - zostawiłam odległość od ogrodzenia taką, żeby otworzyć drzwi i zapakować dziecko, obok mnie stanęło auto, pomiędzy nami była przerwa. Jakkolwiek bym nie stanęła, nawet jakbym się przykleiła do ogrodzenia, miejsca i tak było za mało, żeby jakieś auto się zmieściło w tej przerwie. Idę z dzieckiem "pożegnać się" ze zwierzątkami ogrodowymi, podjeżdża auto. Znam tą kobietę z widzenia, nigdy nie zamieniłam z nią słowa, widujemy się sporadycznie, jej dziecko chodzi do młodszej grupy. Elegancka, zadbana kobieta otwiera szybę i mówi "mogłaby pani tak zaparkować, zeby się inne auta mieściły". Spojrzałam na nią, na miejsce i powiedziałam "chyba pani żartuje", i poszłam. A ona wysiadła i mówi do mnie "mam nadzieję, ze następnym razem zaparkuje pani tak jak powiedziałam". Odpowiedziałam jej, że nie życzę sobie żeby mnie zaczepiała a ta w pyskówkę ze mną. Nigdy nie zdarzyło mi się zaczepić kogoś w tak bezczelny sposób, i o taką głupotę. Skąd w ludziach taki tupet? Frustracja, zły dzień czy po prostu taki charakter? Jak obstawiacie?
Co byście zrobiły na moim miejscu, gdybyście jutro ją spotkały? Bo ja mam kilka pomysłów.
Obserwuj wątek
    • swiete.jeze Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 18:57
      > Co byście zrobiły na moim miejscu, gdybyście jutro ją spotkały? Bo ja mam kilka
      > pomysłów.

      Na pewno bardzo błyskotliwych i skutecznych. Nie mogę się doczekać aż nam napiszesz jakie.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 19:02
      Brawo.
      Doskonale poradziałaś sobie z sytuacją konfliktową.
      Tylko pogratulować opanowania...

      Jutro też wykaż się takim opanowaniem i dobrym charakterem.
      I jeszcze powiedz swojemu dziecku żeby jej dziecko w piaskownicy obsypało.
      Niech ma za karę...
    • senseiek Masz szczescie, ze powiedziala per "pani" :D 05.11.12, 19:10
      Masz szczescie, ze powiedziala per "pani" :D

      Bo mozna by to powiedziec tak, zebys juz wiecej nigdy tam sie nie pojawila.. ;)
    • magnusg Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 19:12
      Bez zdjec zaparkowania nie sposob okreslic,kto ma racje.Czekamy na dowody:)
    • znana.jako.ggigus przeciez zwrocila uwage w kulturalny sposob 05.11.12, 19:19
      trzeba bylo ew. odpowiedztiec, dlaczego nie mozesz parkowac i to rownie kulturalnie. Moze rzeczywiscie popelniasz blad? nie wiem, nie widzialam na wlasne oczy sytuacji.
      dlaczego odpowiadasz na kulturalnie zwrocona uwage - chyba pani zartuje, to nie rozumiem akurat.
      ale to taka nerwowa sytuacja - trzeba zapakowac dziecko, w miare szybko, bo robia to tez inni
      • forumowiczka.to.ja Re: przeciez zwrocila uwage w kulturalny sposob 05.11.12, 19:31
        Ja nie rozumiem czegoś innego: jakim prawem ktoś mnie zaczepia i zwraca mi uwagę o rzecz absolutnie subiektywną? Czy jest przyzwolenie, że zaczepia się kogoś na ulicy i "kulturalnie zwraca uwagę" dlaczego ma taki kolor włosów, dlaczego wzięła ostatni jogurt, dlaczego ma krzywe zęby? Jeżeli ja widzę, że ktoś stanął na 2 miejscach parkingowych to nie zabawiam się w ostatniego sprawiedliwego, nie zaczepiam tylko jadę dalej szukać miejsca, to samo tyczy się wychowywania dzieci itp.
        Co innego gdy dzieje się krzywda np dziecku, czy coś złego - wtedy reagować należy, ale zadziwia mnie to uzurpowanie sobie prawa do mądrowania się i ustawiania kogoś w imię mojego własnego widzimisię.
        • swiete.jeze Re: przeciez zwrocila uwage w kulturalny sposob 05.11.12, 19:34
          forumowiczka.to.ja napisała:

          > Ja nie rozumiem czegoś innego: jakim prawem ktoś mnie zaczepia i zwraca mi uwag
          > ę o rzecz absolutnie subiektywną?

          Narysuj schematycznie plan sytuacyjny, to ci powiemy czy to na pewno była jej subiektywna ocena.
        • maly.jasio i slusznie. 05.11.12, 19:41
          forumowiczka.to.ja napisała:
          > Ja nie rozumiem czegoś innego: jakim prawem ktoś mnie zaczepia i zwraca mi uwagę o rzecz absolutnie subiektywną?

          Normalnym prawem. Jezeli sprawa rowniez jej dotyczy - to ma takie prawo.
          ja bym tez tak zareagowal.
          a kto mial racje - to inna sprawa. powinnas podeslac plan sytuacyjny, jako moje ulubione_jeze prosza :)))
          jezeli Ty ja masz, to powinnas jej to powiedziec, ze inne ustawienie bylo niemozliwe, czy tez, ze by i tak nic nie zmienilo.
        • kseniainc Re: przeciez zwrocila uwage w kulturalny sposob 05.11.12, 19:43
          a ja odważyłabym się odezwac;-p
          wielokrotnie byłam świadkiem sytuacji, gdzie kobieta/mężczyzna ustawiał samochód tak by po wyłaczeniu silnika osoba z auta obok nie miała możliwości otworzyc drzwi i wysiąśc od swojej strony -kierowcy.Moje zwrócenie uwagi skutkowało wyracaniem oczu, sapaniem, ale nie pyskówką.Jak ktoś wie, że broi to raczej nie fika;-p
        • akle2 Re: przeciez zwrocila uwage w kulturalny sposob 05.11.12, 22:49
          Jeśli podajesz przykład parkowania na dwóch miejscach, które jak sama nazwa wskazuje są dla dwóch osób, to nie jestem przekonana, czy to na pewno Ty miałaś rację.
        • jamesonwhiskey Re: przeciez zwrocila uwage w kulturalny sposob 06.11.12, 14:19
          > zięła ostatni jogurt, dlaczego ma krzywe zęby? Jeżeli ja widzę, że ktoś stanął
          > na 2 miejscach parkingowych to nie zabawiam się w ostatniego sprawiedliwego, ni


          a kto inny upomni taka krowe ktora nie umie parkowac
          moze sie jakos wezmie za siebie i zaparkuje normnalnie
        • majaa Re: przeciez zwrocila uwage w kulturalny sposob 06.11.12, 15:20
          forumowiczka.to.ja napisała:

          Jeżeli ja widzę, że ktoś stanął
          > na 2 miejscach parkingowych to nie zabawiam się w ostatniego sprawiedliwego, ni
          > e zaczepiam tylko jadę dalej szukać miejsca, to samo tyczy się wychowywania dzi
          > eci itp.


          A ja nie mogę zrozumieć, co niestosownego jest w zwróceniu uwagi burakowi, który zajmuje 2 miejsca parkingowe, utrudniając innym życie. Dobrze, żeby sobie uświadomił, że nie jest sam na świecie.
          Właśnie taka bierność i źle pojęta delikatność powoduje, że chamstwo i egoizm urasta czasem do monstrualnych rozmiarów.
          • six_a Re: przeciez zwrocila uwage w kulturalny sposob 06.11.12, 15:28
            >A ja nie mogę zrozumieć, co niestosownego jest w zwróceniu uwagi burakowi,

            nie ma nic niestosownego, tyle że trzeba na ogół zostawić karteczkę, bo te "buraki" przeważnie nie siedzą w swoich zaparkowanych samochodach. jak masz czas na pisanie raportów i wkładanie ich za szybę, to tak rób. a normalnie, to mijasz takie miejsce i szukasz dalej, a nie robisz burdę na środku parkingu.
            • jamesonwhiskey Re: przeciez zwrocila uwage w kulturalny sposob 06.11.12, 16:24
              ale jak widze taka ciamajde idaca do samochodu to wyzywam jak psa
              • stokrotka_a Re: przeciez zwrocila uwage w kulturalny sposob 06.11.12, 16:29
                jamesonwhiskey napisał:

                > ale jak widze taka ciamajde idaca do samochodu to wyzywam jak psa

                Czyli udowadniasz w ten sposób, że od poziomu ciamajdy nie odstajesz.
              • six_a Re: przeciez zwrocila uwage w kulturalny sposob 06.11.12, 16:40
                ojejciu jejciu.
                • riki_i Re: przeciez zwrocila uwage w kulturalny sposob 06.11.12, 17:55
                  Na niektórych parkingach podziemnych są tak zaprojektowane miejsca, że samochody wchodzą tylko te mniejsze, i to "na zapałkę". Jak się podjedzie czymś większym siłą rzeczy zajmuje się dwa miejsca parkingowe- w znaczeniu takim, że na to obok nikt się już raczej nie zmieści (no może smartem). I właśnie nie tak dawno temu jakaś dziuńdzia palnęła mi tyradę, żebym przestawił auto, bo zajmuję dwa miejsca. Ponieważ było to na pustawym parkingu i miejsca full wokoło wzruszyłem jeno ramionami, na co pańcia rozdarła się wniebogłosy tytułując mnie chamem. Żałosne to trochę, zwłaszcza że ta osóbka właśnie sobie wyjeżdżała z tego parkingu, więc po ch.u.j. się w ogóle wypowiadała nie temat nie dotyczący jej wcale, tego nie wiem. Wkurzający są tacy ludzie jak jasna cholera.
    • forumowiczka.to.ja Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 19:23
      Rozumiem, że gdybym napisała ten post jako ta druga strona to byście mnie zrypały za to, jakim prawem zaczepiam ludzi, i że powinnam się cieszyć że mi zaatakowana pysia nie obiła....
      A już myślałam, że komuś zechce się pomyśleć i wzbić ponad przyziemną chęć podreperowania własnego ego...Jak zwykle dałam się wrobić. Forum jednak w pewnych aspektach nie zawodzi...
      • znana.jako.ggigus zaczepianie to nie jest zwracanie komus 05.11.12, 19:26
        uwagi. Moze rzeczywiscie zle parkujesz? Przypomnialo mi sie, kiedy jechalam sciezka rowerowa (mieszkam w Niemczech), a przede mna szly 2 pary z dwoma wozkami dzieciecymi, mowiace po polsku. Chodnik byl szeroki, dodam.
        Zadzwonilam, zero reakcji, wiec sie odzywam po polsku, zeby zeszli ze sciezki. Spojrzeli na mnie obrazeni, achociaz dodalam, ze tu mozna dostac ochrzan za uzywanie sciezki, ale patrzyli tylko na mnie, zero reakcji. Nie wiem, czy byli nieswiadomymi turystami, czy obrazili sie, bo przeciez wiedza tez dobrze. Ale sytacja niemila.
      • annajustyna Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 19:26
        Nie, druga strona miala racje. Jelsi faktycznie drugie auto zaparkowalo po Tobie, to trzeba bylo pani odpowiedziec, ze to nie Ty, ale ten drugi kierowca, ale ze faktycznie sama troche wiecej miejca potrzebowalas ze wzgledu na dziecko. Troche zyczliwosci do innych i nie zapominaj, ze nie jestes pepkiem swiata!
    • jeriomina Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 19:30
      Nie wypowiem się, musiałabym przy tym być. Znając niektóre "zdolne" kobiety za kierownicą, równie dobrze to Ty mogłaś faktycznie źle zaparkować.
      • forumowiczka.to.ja Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 19:37
        I nie dopuszczasz myśli, że ja zaparkowałam prawidłowo a ta druga osoba była wściekła bo nie miała gdzie stanąć, musiała odjechać kawałek dalej więc sobie paniusia ulżyła? Z góry zakładasz, że stanęłam źle, na podstawie czego?
        • znana.jako.ggigus wsciekla osoba reaguje inaczej 05.11.12, 19:46
          wg mnie Ty stosujesz projekcje - przenosisz swoja agresje na innych. Kobieta zwrocila Ci uwage, bo miala prawo myslec, ze zle zaparkowalas. Miala prawo tak myslec, co nie zanczy, ze miala racje.
          Normalna osoba reaguje na krytyke - czy byla sluszna, czy nie, a nie na osobe - czy to paniusia, czy dalaby mi po zebach, by byla bezczelna.
          Nie wiem, czy mnasz dzis zly dzien, czy ogolnie masz tak. Jak masz tak ogolnie, to wspolczuje mezowi i dziecku. Znam taki przypadek projekcji z b. bliska, to meczace.
          • forumowiczka.to.ja Re: wsciekla osoba reaguje inaczej 05.11.12, 20:17
            Projekcja czy nie, gdybym uważała, że ktoś źle zaparkował to bym poprosiła czy mogłaby sie odsunąć, żebym też wjechała. Po prostu. Nie pouczałabym nikogo, jeszcze protekcjonalnym tonem dodając "mam nadzieję, że następnym razem zaparkuje pani prawidłowo". No mleko mi spod nosa nie kapie, żeby mówić do mnie jak do niedorozwiniętego dzieciaka. Skoro ktoś traktuje mnie nieadekwatnie to i ja zachowałam się nieadekwatnie.
            Dodam, że gdybym się dosunęła do muru to dziecko musiałabym wsadzać od drugiej strony, ale czego się nie robi dla dobrego humoru rozkapryszonej pańci.
            Sorry, racja czyjakolwiek wymaga życzliwości. Dlaczego ja miałam być życzliwa wobec kogoś kto traktuje mnie z buta??
            Schemat: wjazd bramą na wprost lub w prawo. Ja wjechałam na wprost, stanęłam po lewej stronie pod murem, w prawo była mała przerwa, samochód i schody. Pani mogła pojechać w prawo, tam było miejsce, ale po co ma się nachodzić, lepiej protekcjonalnym tonem pouczyć. I niestety zonk, nacięła się, bo ja z wieku zahukania szczenięcego wyrosłam.
            • wersja_robocza Re: wsciekla osoba reaguje inaczej 05.11.12, 20:22
              forumowiczka.to.ja napisała:

              > I niestety zonk, nacięła się, bo ja z wieku zahukani
              > a szczenięcego wyrosłam.

              I się nacięła, bo teraz jesteś ostra jak Gillette i w każę nie dasz sobie dmuchać. Może pani nie była najgrzeczniejsza, ale ty też nie. jej uwagę potraktowałaś jako tupet, afront i bezczelność, bo zahukana już nie jesteś. Ta kobieta też może to tłumaczyć tak jak ty: że na głupie zwrócenie uwagi o jakąś głupotę jakaś baba miała tyle tupetu, że bezczelnie jej odpyskowała na ulicy i co też ci ludzie dzisiaj maja w głowach.
              Odpuść sobie i jej. Dla własnego dobrego samopoczucia.
              • wersja_robocza Re: wsciekla osoba reaguje inaczej 05.11.12, 20:23
                w kaszę *
            • kseniainc Re: wsciekla osoba reaguje inaczej 05.11.12, 20:23
              szkoda energii na takie sytuacyjki-pańcia nie pańcia-wyluzuj
        • jeriomina Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 20:13
          Nie rozumiesz po polsku? Nie widzisz że ja się w swoim poście dystansuję od sytuacji? Nie wiesz, co znaczą zwroty RÓWNIE DOBRZE oraz MOŻE?
        • lacido Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 21:38
          jak na wściekłą wyjątkowo kulturalnie się zachowała :)
    • good_morning Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 19:44
      zawsze mi sie zdawalo, ze drzwi w samochodach otwieraja sie z obu stron. chociaz preferuje motory, wiec moglam zapomniec.
      • kseniainc Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 19:50
        taaaaa good;-p
        Jak podróżujesz w mini, by wysiąśc od str.pasażera trzeba podnieśc kieckę pod brode;-p
      • swiete.jeze Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 20:02
        good_morning napisała:

        > zawsze mi sie zdawalo, ze drzwi w samochodach otwieraja sie z obu stron. chocia
        > z preferuje motory, wiec moglam zapomniec.

        Przecież można też przez bagażnik wyjść, nie ma co się ograniczać.
        • kseniainc Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 20:04
          albo kominem;-p
          • wersja_robocza Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 20:07
            kseniainc napisała:

            > albo kominem;-p

            Komin to wyjście awaryjne popularne w okolicach gwiazdki.:P
        • wersja_robocza Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 20:06
          swiete.jeze napisała:

          > Przecież można też przez bagażnik wyjść, nie ma co się ograniczać.

          A czasami to lepiej nie wysiadać. Każe ktoś komuś coś ktoś?
          • good_morning no prosze ile kreatywnych rozwiazan ;)/nt 05.11.12, 20:10

            • wersja_robocza Re: no prosze ile kreatywnych rozwiazan ;)/nt 05.11.12, 20:10
              Forumowe problemy sprzyjają kreatywności.:D
    • allatatevi1 Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 20:21
      No cóż, kulturalny człowiek jak widzi że gdzieś jest tłok to zabiera dziecko i odjeżdża.
      A ty poszłaś "pożegnać się ze zwierzątkami" widząc że ludzie odbierający dzieci z przedszkola nie mają gdzie zaparkować.
      Totalne chamstwo.
      • forumowiczka.to.ja Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 20:34
        Ludzie odbierający dzieci mieli połowę parkingu wolnego, tylko nie tego na wprost bramy tylko lekko w prawo. Różnica 10 m. Faktycznie, chamstwo.
        • allatatevi1 Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 21:42
          Jeśli tak to rzeczywiście - chamska, sfrustrowana baba się do ciebie przyczepiła.
          Powiedz jej że masz w d... jej frustracje i żeby się odwaliła.

          Swoją drogą baaardzo dziwne skąd ta baba wiedziała, że to akurat twój samochód.
          Ale też dziwne że ty wiedziałaś czyją mamą jest ta pani.
          Pachnie jakimiś chorymi klimatami.
          Ludzie którzy mają normalne życie raczej nie zwracają uwagi na ludzi postronnych - sąsiadów, innych rodziców w przedszkolu i innych przypadkowych ludzi w ich życiu.
          • forumowiczka.to.ja Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 22:30
            Widziała, bo zostawialam torbę w aucie i centralnie od niego szłam ;-) Przestań, żłobek nie jest taki duży, znamy się z widzenia z wieloma rodzicami. Dobrze, że ze swoimi pretensjami nie trafiła na tatę Sebusia, który zawsze w biegu parkuje auto niemalże w locie, jak popadnie, bo ma wieczny niedoczas, ten by z nią nie dyskutował ;-) Ot, taka dygresja.
            Dodam, że w całej tej sytuacji chodziło również o mowę jej ciała, o wyniosłość, minę, nie da się tego opisać, dopiero jak się to zobaczy to teksty plus mowa ciała może się równać to co się stało.
            • annajustyna Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 11:00
              To niech tatus Sebusia na wycieraczce przed drzwiami zlobka parkuje...Bo ma niedoczas.
        • znana.jako.ggigus no to parkuj 10 m dalej, gdzie jest 05.11.12, 22:39
          pusto i zegnaj sie ze zwierzatkami, ile chcesz. proste. albo przyjdz na piechote
          • six_a Re: no to parkuj 10 m dalej, gdzie jest 06.11.12, 11:23
            najwięksi eksperci od parkowania, to ofkors ci, którzy nawet prawa jazdy nie mają.
            ale spoko.
            fajny wątek. rozwijaj.
      • znana.jako.ggigus hehe tez to pomyslalam 05.11.12, 22:38
        biore dziecko do samochodu, a nie zegnam sie ze zwierzatkami.
    • lacido Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 21:34
      no ja bym odpowiedział: pani potrenuje parkowanie jeszcze ze dwa lata to może sprostam wymaganiom ;)
      • olewka100procent Re: Skąd się bierze taki tupet?? 05.11.12, 21:40
        mnie kiedyś też zdarzyło się zwrócić uwage babie parkującej pod blokiem, która w perfidny sposób zajeła 2 miejsca, wiedząc, że miejsc jest jak na lekarstwo. oburzenie straszne i obraza majestatu ale wsiadła do auta i poprawiła swój błąd. Na allegro można dostać karne kuta*y i chyba sie w nie zaopatrze, podobno strasznie ciężko schodzą z lakieru
    • thelma.333 Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 10:02
      jesli obok, jak piszesz 10 metrow dalej byl pusty parking, to ja olej, i parkuj dalej tak jak Ci wygodnie
      moge zrozumiec taka uwage, jak faktycznie miejsca nie ma, wtedy podnosi cisnienie niefrasobliwosc innych kierowcow
      ale jak jest full miejsca, to nie bardzo rozumiem tej jej uwagi;
      moglas po prostu powiedziec, ze przeciez tam ma miejsce, wiec nie rozumiesz o co jej chodzi;
      • forumowiczka.to.ja Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 10:50
        thelma.333 napisała:

        > moglas po prostu powiedziec, ze przeciez tam ma miejsce, wiec nie rozumiesz o c
        > o jej chodzi;

        myślę, że jej bardziej chodziło o pouczenie, ulżenie sobie niż o sens.
    • alpepe Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 10:14
      następnym razem zrób tak: Kobieta się dochrzania, a ty patrzysz jej w oczy, uśmiechasz się szeroko, po czym omijasz ją, jakby była psem lub kotem, w wersji hardcorowej zaczynasz się śmiać, a potem odchodzisz.
      • akle2 Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 10:19
        Może to i dobry pomysł. Tamta będzie chciała odreagować (tego psa), wezwie straż miejską lub policję i ci arbitralnie rozstrzygnął, kto miał rację.
        • samiec_alfa Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 10:25
          OK, zwizualizujmy ta sytuacje:
          -Halo policja? Dzwonie, bo jakas idiotka zajela 2 miejsca parkingowe pod przedszkolem. Prosze o natychmiastowa interwencje w tej sprawie!
          - Dyzurny z komendy: Oczywiscie, juz wysylam 5 radiowozow z uzbrojona zaloga. Prosze zaczekac do 2 minut.
          • akle2 Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 10:57
            Właśnie tak. zdeterminowani ludzie nie do takich praktyk się posuwają, niezależnie od tego, czy mają rację, czy nie. à propos policji - czytałam kiedyś o kobitce, która nakryła męża w domu z kochanką (oni jej nie widzieli) i zadzwoniła po policję, żeby szybko przyjeżdżali bo w domu są złodzieje i ona się boi. Przyjechali, wylegitymowali, spisali protokół będący zaje..tym dowodem przed sądem w sprawie rozwodowej.
            • kochanic.a.francuza Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 13:44
              Ha, ha, swietne.
              To prawdziwa historia?? Ludzie maja pomysly.
              • akle2 Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 15:34
                W każdej plotce jest kropla prawdy, mnie się też cholernie to spodobało.
          • swiete.jeze Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 11:47
            samiec_alfa napisał:

            > OK, zwizualizujmy ta sytuacje:
            > -Halo policja? Dzwonie, bo jakas idiotka zajela 2 miejsca parkingowe pod przeds
            > zkolem. Prosze o natychmiastowa interwencje w tej sprawie!
            > - Dyzurny z komendy: Oczywiscie, juz wysylam 5 radiowozow z uzbrojona zaloga. P
            > rosze zaczekac do 2 minut.

            Nie na Policję, tylko do Straży Miejskiej.
            natemat.pl/38077,sasiedzkie-wojny-parkingowe-straz-miejska-ludzie-dzwonia-zeby-odholowac-samochod-na-obcej-rejestracji
            • samiec_alfa Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 14:58
              Co ten link ma wspolnego z tematem watku? Nic.
      • wez_sie Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 10:38
        czyli typowo chamsko-polaczkowa reakcja na zwrocenie uwagi
        jestes tak przewidywalna :)
        • annajustyna Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 10:58
          Przeciez to wyglup byl...
        • alpepe Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 12:09
          cóż, słowo eksperta wekowego.
          • wez_sie Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 12:44
            modle sie za ciebie
            • alpepe Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 12:45
              :-D i obchodzę jak siedzącego rotka.
    • wez_sie Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 10:39
      zachowalas sie jak ksiazkowy przyklad dyplomaty
      brawo
      • forumowiczka.to.ja Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 10:43
        wez sie, a ty musiałeś aż 2 posty wysmolić? Nie dało rady tych 2 złotych myśli (sprzecznych ze sobą z resztą) ująć w jednym?
        • wez_sie Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 10:53
          a da sie napisac dwa posty do dwoch osob jednoczesnie i zeby jeszcze kazdy trafil do odpowiedniego adresata?
          naucz mnie
          • forumowiczka.to.ja Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 10:58
            wez_sie napisał:

            > a da sie napisac dwa posty do dwoch osob jednoczesnie i zeby jeszcze kazdy traf
            > il do odpowiedniego adresata?
            > naucz mnie

            Na pewno da się to zrobić przez "odpowiedz cytując" i już kazdy z postów trafia do odpowiedniej osoby, do konkretnej wypowiedzi, a nie do jednego wora.
            • wez_sie Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 10:59
              hahahahahahahaha
              kolejna nieogarniajaca drzewka
              • forumowiczka.to.ja Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 13:19
                wez_sie napisał:

                > hahahahahahahaha
                > kolejna nieogarniajaca drzewka

                Trochę wyżej celuje z umiejętnościami. Ale jeśli ogarnianie drzewka czyni, że czujesz się inteligentniejszy to nie mam nic przeciwko.
                • wez_sie Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 14:05
                  o jaka madra!
                  juz ogarnelas?
    • forumowiczka.to.ja Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 10:55
      Taka dygresja mnie naszła, że tutaj na forum to same pokorne cielątka są. Już widzę, jak większość z was w takiej sytuacji pokornie przyznaje pani rację (mając pełną świadomość braku swojej winy), na uwagę pouczająco-nauczycielską odpowiadają: tak, proszę pani, dobrze proszę pani....
      I co ciekawe, jak człowiek nie uważa się za cielę tylko realnie ocenia sytuację i nie pozwala sobie chamsko wytykać to jest nazywany polskim burakiem. Ot, patrioci, no....
      • wez_sie Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 10:58
        bardzo ciekawa i interesujaca dygresja rzucajaca calkowicie nowe swiatlo na omawiany problem
      • htoft Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 11:11
        Musisz mieć wyjątkowo niskie poczucie wartości, skoro z taką agresją i gwałtownością reagujesz na zwykłe zwrócenie uwagi.
        • kruche_ciacho a gdziez ta agresja i gwaltownosc? 06.11.12, 11:38
          htofie :-)
          • htoft Re: a gdziez ta agresja i gwaltownosc? 06.11.12, 13:11
            Zarówno w tym, jak odpowiedziała tamtej kobiecie, jak w gwałtowności, z jaką odszczekuje się dyskutantom w tym wątku.
            • kruche_ciacho Re: a gdziez ta agresja i gwaltownosc? 09.11.12, 09:25
              moge wyobrazic sobie bardziej agresywne formy wypodziedzi niz to w jaki sposob zwrocila uwage tej kobiecie , nie przesadzaj

              a na forum..... coz, forumowicze czasem podnosza cisnienie ;)

        • forumowiczka.to.ja Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 13:18
          htoft napisał:

          > Musisz mieć wyjątkowo niskie poczucie wartości, skoro z taką agresją i gwałtown
          > ością reagujesz na zwykłe zwrócenie uwagi.

          Agresja kojarzy mi się z przemocą. Takowej wobec pańci nie zastosowałam. Gwałtowna też nie byłam, trzymałam dziecko za rękę i sobie "rozmawiałyśmy", reki dziecku nie naderwałam, więc tragedii nie było.
          • znana.jako.ggigus zle ci sie kojarzy slowo agresja, definicja: 06.11.12, 13:31
            agresja: «wrogie, zaczepne zachowanie się; też: silne negatywne emocje wywołujące takie zachowanie»
            2. «zbrojna napaść jednego państwa na drugie»

            SLownik Jez. Polskiego PWN
            • forumowiczka.to.ja Re: zle ci sie kojarzy slowo agresja, definicja: 06.11.12, 13:33
              znana.jako.ggigus napisała:

              zaczepne zachowanie się;

              no, czyli kto był agresywny? No kto? Kto zaczepił wrogo? No proszę bardzo, sama dałaś mi odpowiedź (i sobie przy okazji też)
              • znana.jako.ggigus Re: zle ci sie kojarzy slowo agresja, definicja: 06.11.12, 13:34
                ona cie nie zaczepila agresywnie, a agresywnie reagujesz ty. tutaj tez i ciagle.
      • akle2 Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 11:12
        A skąd my mamy wiedzieć, kto z was obu ma rację???? Przecież opieramy się tylko na Twoim subiektywnym zeznaniu, które może, choć nie musi, mijać się z prawdą. Mało to samochodziarzy parkujących całym swoim jestestwem na chodnikach, że przejść nie można? Oczywiście oni też obstają przy swoim nie licząc się z tym, że piesi chcą przejść a czasem nawet, o zgrozo, przejechać wózkiem dziecięcym.
        Załącz jakieś fotki, filmik, rysunek sytuacyjny to otrzymasz wiarygodne komentarze. Żądanie uznania dla swojej osoby nazywając innych cielakami nie przysporzy Ci poparcia.
        • six_a Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 11:17
          który Ty wątek czytasz? przecież napisała w pierwszym poście, że zajęła pierwsze miejsce od ogrodzenia, zostawiając sobie tyle miejsca, ile potrzeba na wygodne zapakowanie dziecka. a potem obok stanął inny samochód.
          nad czym w ogóle ta debata??? ma stanąć na ogrodzeniu czy może w nieskończoność przestawiać samochód w zależności od tego jak kolejny łoś obok zaparkuje?
          • samiec_alfa Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 11:27
            no ale pani nie napisala jakiego samochodu jest posiadaczka. Bo co innego jesli jest wlascicielka matiza, a co innego jesli posiadaczka Hummera full size, czy Toyoty Hiluxa. Wtedy z tym zajmowaniem pierwszego wolnego miejsca jest juz zupelnie inaczej.
            • six_a Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 11:31
              > Wtedy z tym zajmowaniem pierwszego wolnego miejsca jest juz zup
              > elnie inaczej.

              poważnie? opowiedz.
              • samiec_alfa Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 11:43
                mam uzyc powerpointa, microstation czy corela?
                • six_a Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 11:47
                  klawiatury.
                • swiete.jeze Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 11:48
                  samiec_alfa napisał:

                  > mam uzyc powerpointa, microstation czy corela?

                  Jaaacieee, ale jesteś oblatany.
                  • samiec_alfa Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 12:06
                    no wlasnie zadnego z nich nie znam wiec pytalem profilaktycznie. W paincie moge
                    • swiete.jeze Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 12:22
                      :)
            • akle2 Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 11:32
              :D A podobno to tylko u facetów samochód jest przedłużeniem ;P
          • akle2 Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 11:30
            Też nie wiem, nad czym ta debata, bo nie byłam świadkiem scenki. Mogła stanąć najbliżej odgrodzenia, a jednocześnie kogoś zastawić. Jeśli nadal twierdzi, że to ona miała rację, a nie Pani Łoś, to niech da ze trzy razy z liścia i po sprawie, zamiast zadawać retoryczne pytania.
            • six_a Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 11:33
              >Mogła stanąć najbliżej odgrodzenia, a jednocześnie kogoś zastawić.

              zacznijmy od podstaw. masz może prawo jazdy, bo nie wiem, czy dalej to ciągnąć? czepiacie się normalnie tak, że kazalibyście jej na drzewie zaparkować, byle dokopać.
              • znana.jako.ggigus Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 13:23
                brawo jazdy nie jest wymogiem brania udzialu w dyskusji. Nikt nie zna szczegolow z autopsji. Chodzi tu o parkowanie,, zeyb zajac zajac ze 2 miejsca, pozegnac sie ze zwierzatkami i podniesc cisnienie.
                • znana.jako.ggigus sorry prawo jazdy 06.11.12, 13:24
                  nie baw sie w sedzine, six-o, bo znasz relacje jednej strony. Co cie jako samozwancza sedzine i tak wyklucza zgry.
                  • forumowiczka.to.ja Re: sorry prawo jazdy 06.11.12, 13:31
                    znana.jako.ggigus napisała:

                    > nie baw sie w sedzine, six-o, bo znasz relacje jednej strony. Co cie jako samoz
                    > wancza sedzine i tak wyklucza zgry.

                    Sędzina to żona sędziego. Chyba nie o to ci chodziło, gigus?
                    • znana.jako.ggigus sedzina - definicja 06.11.12, 13:32
                      pot. forma ż od sędzia w zn. 1.
                      2. daw. «żona sędziego»
                      • znana.jako.ggigus ps wole uzywac zenskich nazw w stosunku do kobiet 06.11.12, 13:33
                        naprawde dziwie sie tej agresywnej dyskusji z powodu blahostki.
                      • forumowiczka.to.ja Re: sedzina - definicja 06.11.12, 13:35
                        znana.jako.ggigus napisała:

                        Czy możemy sędziną określić kobietę-sędzię? Czy raczej żonę sędziego? Czy mówiąc o kobiecie – zastępcy głównego księgowego, powiemy: zastępca głównego księgowego, czy raczej zastępczyni głównego księgowego?
                        Sędzina to raczej żona sędziego, ale w tym znaczeniu słowo to jest już przestarzałe. Potocznie sędziną można nazwać kobietę sędzię. Oficjalnie zaś nazywa się ją sędzią, odmieniając ten rzeczownik tak, jak rzeczowniki żeńskie: sędzi Kowalskiej, sędzię Kowalską.
                        Forma zastępca głównego księgowego jest odbierana jako bardziej prestiżowa niż zastępczyni głównego księgowego. Dlatego ją zwykle spotkamy w oficjalnych dokumentach.
                        — Mirosław Bańko

                        źródło: poradnia.pwn.pl/lista.php?id=2554

                        Nie jesteś na herbacie u teściowej, tylko na forum publiczny, obowiązują poprawne formy.
                        • lacido Re: sedzina - definicja 06.11.12, 23:02
                          bo jak nie to co?
                  • six_a Re: sorry prawo jazdy 06.11.12, 15:02
                    >bo znasz relacje jednej strony.
                    na szczęście ty znasz z dwóch, może opowiesz? inni też by chcieli poznać.
                    • znana.jako.ggigus na posty pozbawione sensu 06.11.12, 19:31
                      odpowiadac nie trzeba.
              • akle2 Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 14:16
                Kuźwa, a czy ja muszę mieć prawo jazdy żeby wiedzieć, że kierowca nie powinien mi przejeżdżać po paznokciach, gdy ja jestem na przejściu i mam zielone? I czy muszę mieć prawo jazdy jak jadę jako pasażer i proszę kierowcę, żeby nie przekraczał prędkości podanej na znaku bo jeszcze mi życie miłe? Napisałam, że dyskusja jest bezprzedmiotowa, bo mamy tylko zeznanie tylko jednej ze stron i to mało wiarygodnej, skoro parkowanie na dwóch miejscach jest dla niej niczym szczególnym. To wszystko.
                • six_a Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 15:00
                  >kierowca nie powinien mi przejeżdżać po paznokciach, gdy ja jestem na przejściu i mam zielone?

                  a ona ci coś zrobiła tym samochodem? przejechała ci po paznokciach? to po jaki gwint przenosisz swoje frustracje pieszego na pierwszego lepszą osobę, która napisała "mój samochód", z czego zdaje się wywnioskowałaś, że możesz sobie po niej jeździć jak po łysej kobyle. a jak na razie nawet nie umiesz sobie wyobrazić sytuacji na parkingu wg zamieszczonego opisu.
                  gratki.
                  • akle2 Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 15:10
                    Ona mi nic nie zrobiła (poza tym że dała mi prawo głosu w Wigilię) i ta druga też nie. Nie mam zeznania tej drugiej i nie mam obrazka a chętnie bym poczytała coś więcej (np komentarze do rysunku - jakiejś scenki rodzajowej) niż tylko żale, że ta druga się na pierwszą uwzięła.
                    • six_a Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 15:17
                      no popatrz, a ja zupełnie nie mam problemu z wyobrażeniem sobie tej scenki, więc może jednak pomyśl jeszcze raz. szczególnie mocno przetraw zdanie, że "nawet jakby stanęła na ogrodzeniu, to i tak drugi samochód by się między stojącymi nią a tym kolejnym nie zmieścił.

                      więc nie zajęła żadnych dwóch miejsc.

                      zamykam ten wątek.
                      bajos.
                      • akle2 Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 15:40
                        Racja. Studiowanie obrazka mogłoby jej przysporzyć jej jeszcze więcej uprzedzonych cieląt. Bajos.
                        • six_a Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 15:48
                          muszę przyznać, że z cielętami trafiłaś. to ci, którzy a) nie potrafią sobie wyobrazić mimo dostarczonego opisu, b) nie mają prawa jazdy, więc plotą coś o zastawianiu innych.
                          myślę, że przy takim rozgarnięciu nawet studiowanie szkiców sytuacyjnych nie pomoże.


                          ręce opadajom. no ale frustrację wyładowaliście, obywatele, i to się liczy.
                          • alpepe Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 16:44
                            i to jak.
                            • six_a Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 16:55
                              :)
                          • akle2 Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 19:24
                            To Ty powinnaś zamiast Jackowskiego z policją współpracować! Połowa spraw nie miałaby ciągu dalszego, bo sixa zamknęłaby oczy i od razu wskazała winnego nie będąc nawet na miejscu zdarzenia.
                            Nie wiem, czy lepiej nie mieć prawa jazdy, czy być takim kierowcą, na których inni notorycznie trąbią i pokazują środkowy palec. No ale sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie, prawda? Nawet jeśli będziemy zachowywać się jak egoiści i pieniacze, przedstawiając tylko swoją jedynie słuszną wersję wydarzeń, bez możliwości przedstawienia punktu widzenia przeciwnej strony. Czyżby forum auto-moto też nie chciało udzielić poparcia? No to współczuję. Jednak trzeba będzie tamtej z liścia. A niech ma łajza za swoje.
                            • six_a Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 19:39
                              możesz powiedzieć, po co bijesz pianę?

                              Ty też nie byłaś na miejscu zdarzenia, co jednak nie przeszkadza ci twierdzić, że kobieta zajęła dwa miejsca i stojąc przy parkanie mogła kogoś zastawić. otóż nie mogła zająć dwóch miejsc jeśli stała przy jakimś parkanie, mając do niego tyle odległości, żeby trzylatek mógł wsiąść.

                              "Też nie wiem, nad czym ta debata, bo nie byłam świadkiem scenki. Mogła stanąć najbliżej odgrodzenia, a jednocześnie kogoś zastawić."

                              "mamy tylko zeznanie tylko jednej ze stron i to mało wiarygodnej, skoro parkowanie na dwóch miejscach jest dla niej niczym szczególnym."

                              a teraz uprzejmie wyjaśnię Ci, dlaczego posiadanie prawa jazdy mogłoby Ci pomóc w tym wątku: raz: byłabyś w stanie wyobrazić sobie tę sytuację, dwa: wiedziałabyś, że zastawienie polega na uniemożliwieniu wyjazdu z miejsca parkingowego, posesji, bramy itp., a nie na zajęciu dwóch miejsc, do czego, według opisu raczej nie doszło.

                              no ale możecie się wszyscy mądrzyć dalej. im mniej wiedzy jakiejkolwiek, tym mądrzejsze komentarze. vide światłe porady ggigus: "no to parkuj 10 m dalej, gdzie jest pusto i zegnaj sie ze zwierzatkami, ile chcesz. proste. albo przyjdz na piechote."
                              śmieszniej już nie będzie.
                              • znana.jako.ggigus momencik, six_a 06.11.12, 20:07
                                jesli ktos w moiejscu, gdzie ciagle parkuja inne samochody parkuje takze,a potem przeciaga rytual pozegnania, to logicznym jest dla mnie wyjscie zaparkowanie dla tej osoby w takim miejscu, aby nie utrudnial nikomu innemu szybkiego zaparkowania i odebrania dziecka.
                                Sytuacja analogiczna - w Auchanie czy innym supermarkecie nie rozmawiam upojnie z pania i nie posylam jej (ain nie kaze dla siebie posylac) po jakies produkty. Bo blokuje kolejke. Takie rzeczy jak posylanie po jeszcze cos i rozmowy o towarach uskuteczniam w innym miejscu. Takie sa wymogi wspozycia spolecznego - nie stwarzam dodatkowego tloku w miejscach zatloczonych np. Dlatego np. w wielu krajach nie mozna w godzinach szczytu w metrze wozic roweru. Poza tymi godzinami jest to dozwolone. Tu chodzi o unikanie sytuacji konfikotwych. Jak widac, wiele osob nie umie unikac konfliktow, a nie jest to w sumie az taka trudna sztuka.
                • znana.jako.ggigus nie tylko parkowanie, ale jeszcze celebrowanie 06.11.12, 19:33
                  wlasnej osoby - zegnanie sie ze zwierzatkami w miejscu, gdzie panuje tlok.
                  takie rzeczy mozna robic, gdzie jest pusto.
                  • six_a Re: nie tylko parkowanie, ale jeszcze celebrowani 06.11.12, 19:48
                    byłaś przy tym celebrowaniu?
                    i co za jakieś wyznaczanie ludziom czasu na parkowanie.
                    poza tym były wolne miejsca, czytaj uważniej. a pani, która zwróciła uwagę, nawet gdyby to najuprzejmiej na świecie zrobiła, to i tak mimo woli wywołała burdę i utrudniała ruch innym na tym parkingu, zamiast sobie poszukać miejsca, a uwagę zwrócić później, skoro już tak strasznie ją przypiliło.
                    • znana.jako.ggigus nie czytalas postu wyjsciowego? 06.11.12, 20:00
                      zaparkowala, a potem zegnala sie ze zwierzatkami. Mozna, nawet trzeba, jak jest pusto. W takim miejscach gdzie panuje tlok nie ma czasu na wlasne rytualy. To naprawde logiczne.
                      • six_a Re: nie czytalas postu wyjsciowego? 06.11.12, 20:52
                        ja wszystko czytam.
                        zacytuj o tłoku.
                        • znana.jako.ggigus zacytuj se sama, jak ci czegos potrzeba 06.11.12, 22:29
                          sa trzy magiczne slowa: prosze, dziekuje i przepraszam i regula czytania z uwaga postu wyjsciowego
                          • six_a Re: zacytuj se sama, jak ci czegos potrzeba 06.11.12, 22:41
                            może idź na oślą pogadać o psim mięsie.
                            dobranoc
                    • lacido Re: nie tylko parkowanie, ale jeszcze celebrowani 06.11.12, 23:04
                      pitolisz :)

                      wywołałam burdę, wywołałam? :D
    • kropidlo5 Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 11:54
      Wg mnie na pytanie 'moglaby pani zaparkowac tak aby inne auta sie zmiescily' nalezalo odpowiedziec 'tutaj jest ogordzenie i jest tylko pol metra' i to by zakonczylo sprawe, a mowiac 'pani zartuje' podnosisz napiecie i sytuacja robi sie nie sporem o meritum, ale personalnym.

      Rozni kierowcy maja rozne standardy, ale ogolnie parkuje sie tak, aby zajac jak najmniej miejsca, szczegolnie w godzinach szczytu. A jak ktos wtedy sie przyczepi, to mozna zapytac 'a gdzie wg pani moge zaparkowac' i otworzyc drzwi, zmierzyc ile miejsca potrzeba itp.

      • akle2 Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 19:58
        Niestety, ten wątek z założenia był zaproszeniem do pyskówki i próbą siania nienawiści w stosunku do kogoś kto na tym forum nie jest obecny i nie może się obronić:
        Co byście zrobiły na moim miejscu, gdybyście jutro ją spotkały? Bo ja mam kilka pomysłów.

        Znaczy się co? Za kudły i o glebę?

        Równie dobrze pani forumowiczka mogłaby tamtej powiedzieć: "niestety inaczej się nie dało, ale nie zajmie mi to dużo czasu".
        Ale po co? lepiej zrobić zeza na swój czubek nosa i obsmarować na forum kobieta.
    • satoja Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 14:10
      Mogłas z uśmiechem odpowiedzieć, że "niech pani powie to kierowcy tamtego drugiego samochodu, bo to on źle zaparkował" i zyskałabyś poparcie zamiast wroga.

      Ja niedawno parkowałam na parkingu z wydzielonymi pasami miejscami. Koleś zajechał tak że zajął prawie półtorej miejsca, ja chciałam stanąć blisko obok żeby jak najwięcej miejsca zostawić następnym, ale cóż- żona kierowcy otwarla tylne drzwi i stała w nich coś sobie na siedzeniach poprawiając, zablokowała w ten sposób kolejny metr parkingu. Stoję i czekam aż zamknie drzwi a ona ma w nosie że tarasuje miejsce. Więc zaparkowałam ile się dało najblizej, zwrócilam im uwagę że blokują prawie dwa miejsca parkingowe, że przecież jeszcze sporo ludzi będzie chciało parkować, facet był skłonny przestawić samochód, ale kobieta się nabzdyczyła i stała wkurzona cały czas z otwartymi drzwiami samochodu, w ten sposób moi pasażerowie z tyłu przez 5 minut nie mogli wysiąść bo ona na złość blokowała wyjście swoimi drzwiami... musieli by się z nią szarpać. Kretynów nie brakuje. A w takiej bezinteresownej wrednej nienawiści kobiety chyba przodują.
    • nick_ze_hej Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 15:02
      Zajmowanie półtora miejsca parkingowego jest niestety nagminne. Kobieta kulturalnie zwróciła ci uwagę, a ty wystartowałaś do niej z lekceważącą odzywką. Podziwiam jej spokój i kulturę, bo ktoś mniej opanowany to by się przejechał, że hej po takiej nadętej i chamowatej paniusi jak ty forumowiczko.
      • alpepe Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 15:12
        jak doszedłeś do tego wniosku? Z postów tej pani nic takiego nie wynika.
        • nick_ze_hej Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 15:20
          Nie wynika również aby zaparkowała z uwzględnieniem potrzeb innych osób.zostawiłam odległość od ogrodzenia taką, żeby otworzyć drzwi i zapakować dziecko, To znaczy ile?
          • forumowiczka.to.ja Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 15:27
            nick_ze_hej napisał:

            > Nie wynika również aby zaparkowała z uwzględnieniem potrzeb innych osób.[i]zost
            > awiłam odległość od ogrodzenia taką, żeby otworzyć drzwi i zapakować dziecko, [
            > /i] To znaczy ile?

            Hahahahaha, czarno na białym ma, a i tak sie czepia. Stanęłam tak, żeby włożyć dziecko. Nie na całą szerokość drzwi, tak żeby 3 latek wszedł do auta. W tej sytuacji mam gdzieś potrzeby innych osób, wolę jednak nie wciskać dziecka przez bagażnik do auta tylko włożyć go w cywilizowany sposób. Ale jak rozumiem, ty swoje dziecko wciskałbyś jakkolwiek byle zrobić komuś dobrze..
            Nie wysilaj się, osoby niemyślące - czyli takie jak ty, nie są dla mnie partnerem do rozmowy.
            • nick_ze_hej Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 15:31
              Chylę czoła. Nie podejmuję się dalszej dyskusji, bo najpierw sprowadzisz mnie do swego poziomu, a potem pokonasz doświadczeniem;))
            • kseniainc Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 15:43
              forumowiczka.to.ja napisała:

              > nick_ze_hej napisał:
              >
              > > Nie wynika również aby zaparkowała z uwzględnieniem potrzeb innych osób.[
              > i]zost
              > > awiłam odległość od ogrodzenia taką, żeby otworzyć drzwi i zapakować dzie
              > cko, [
              > > /i] To znaczy ile?
              >
              > Hahahahaha, czarno na białym ma, a i tak sie czepia. Stanęłam tak, żeby włożyć
              > dziecko. Nie na całą szerokość drzwi, tak żeby 3 latek wszedł do auta. W tej sy
              > tuacji mam gdzieś potrzeby innych osób, wolę jednak nie wciskać dziecka przez b
              > agażnik do auta tylko włożyć go w cywilizowany sposób. Ale jak rozumiem, ty swo
              > je dziecko wciskałbyś jakkolwiek byle zrobić komuś dobrze..
              > Nie wysilaj się, osoby niemyślące - czyli takie jak ty, nie są dla mnie partner
              > em do rozmowy.

              i wyszło szydło z worka-egoistka z Ciebie i kłótliwy babonik
              • forumowiczka.to.ja Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 15:49
                kseniainc napisała:

                > i wyszło szydło z worka-egoistka z Ciebie i kłótliwy babonik

                i pijak i złodziej. Bo każdy pijak to złodziej. I sytuacja w Polsce to moja wina. Albo Tuska. Ale bardziej moja. Lol.
              • stokrotka_a Re: Skąd się bierze taki tupet?? 06.11.12, 15:52
                kseniainc napisała:

                > i wyszło szydło z worka-egoistka z Ciebie i kłótliwy babonik

                Święta prawda! ;-) Mogła przecież kupić sobie auto typu kabriolet albo pickup i pakować dziecko bez otwierania drzwi. Wtedy inni użytkownicy parkingu bylibyby być może usatysfakcjonowani. ;-))
    • forumowiczka.to.ja Tak na zakończenie 06.11.12, 22:58
      Wczoraj podczas tej pyskówki przechodził pan konserwator. Dzisiaj jak odbierałam synka akurat przyszedł ten pan i mówi do mnie co tam wczoraj się działo. Opisałam pokrótce, a on mówi "no ale przecież pół parkingu miała wolnego to o co jej chodziło".
      Dziękuję wam za udział w dyskusji, cennej dla mnie. Swoje usłyszałam od osoby obiektywnej, która zdarzenie widziała.
      • lacido Re: Tak na zakończenie 06.11.12, 23:06
        ciekawe co powiedział tej drugiej :DDD
        • akle2 Re: Tak na zakończenie 06.11.12, 23:17
          Ta druga miałaby swoich świadków. Panią woźną na przykład. Tylko proces toczy się zaocznie ;)
          • lacido Re: Tak na zakończenie 06.11.12, 23:22
            ale co to za świadek który nie wie tylko pyta co się stało :)
            • forumowiczka.to.ja Re: Tak na zakończenie 07.11.12, 09:47
              Pytał o co była dyskusja, bo słyszał podniesione głosy a nie wiedział o co. Widział natomiast jak jest zaparkowany mój samochód.
              Ale przecież w tym wszystkim nie o to chodzi, trzeba sobie pogderać, teraz doszukiwać się drugiego dna, znaleźć haczyk, wymyślic inne możliwe opcje. Kreatywność główną cechą forum.
              A akle, o jakim procesie ty mówisz? Przecież ty już dawno wydałas wyrok. Na szczęście konsekwencje poniesiesz ty sama. Jeśli na codzień jesteś tak podejrzliwa, złośliwa i nieufna to współczuję współżyjącym.
              • wez_sie Re: Tak na zakończenie 07.11.12, 10:05
                ale dzisiaj pojechalas juz tramwajem, prawda?
              • lacido Re: Tak na zakończenie 07.11.12, 20:46
                > Ale przecież w tym wszystkim nie o to chodzi, trzeba sobie pogderać, teraz dosz
                > ukiwać się drugiego dna, znaleźć haczyk, wymyślic inne możliwe opcje. Kreatywno
                > ść główną cechą forum.

                A Ty napisałaś tu niby po co?
      • nstemi Re: Tak na zakończenie 07.11.12, 21:05
        Może miała pół parkingu, a może dla pana konserwatora pół parkingu to miejsce na skuter. Nie w tym rzecz. Wygląda na to, że zagrały u Ciebie emocje i na dodatek nadal to przeżywasz, a po co? Bo ktoś Ci zwrócił uwagę, i to wcale nie jakoś niegrzecznie? Wystarczyło spokojnie wyjaśnić i po ptokach.
      • forumowiczka.to.ja Re: wyciekl do sieci film z tego zdarzenia 08.11.12, 13:05
        wez_sie napisał:

        > wyciekl do sieci film z tego zdarzenia
        >
        Hahahahaha, parasolka....boskie! ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka