Dodaj do ulubionych

jak mozna wyglaszac takie bzdury

22.12.12, 12:19
dotyczace ludzi z zaburzeniami autystycznymi?!
' jesli facet jest dysfunkcyjny i mu z tym dobrze' - cytat z innego watku
autyzm to nie nalog, nie mozna pewnego pieknego poranka postanowic sobie, ze od dzis te 'dysfunkcje' rzucasz!!
myslcie ludzie, a jak o czyms nie wiecie, to sobie poczytajcie najpierw OK?

ludzie z zaburzeniami autustycznymi sa tak samo wartosciowi, jak i wy. (a od niektorych to i nawet bardziej...)
Obserwuj wątek
    • krytyk-systemu-edukacji Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 12:26
      > ludzie z zaburzeniami autustycznymi sa tak samo wartosciowi, jak i wy. (a od
      > niektorych to i nawet bardziej...)

      Możliwe, ja jednak mimo to wolę nie mieć autyzmu. :)
      • good_morning Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 12:44
        no fajnie jest nie miec
        ale byloby fajnie starac sie zrozumiec ;)
        • krytyk-systemu-edukacji Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 13:15
          > ale byloby fajnie starac sie zrozumiec ;)

          Ja rozumiem, ale jednak ludzie z zespołem Aspergera do związków się zbytnio nie nadają, takie są fakty.
      • anemia.sierpowata Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 13:43
        > Możliwe, ja jednak mimo to wolę nie mieć autyzmu. :)

        Pewne zachowania, ktore mozna podpiac pod lekka odmiane autyzmu, przejawia wiecej ludzi niz nam sie wydaje. W szczegolnosci mezczyzn. I nie pisze tego zlosliwie.
        • krytyk-systemu-edukacji Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 14:09
          > Pewne zachowania, ktore mozna podpiac pod lekka odmiane autyzmu, przejawia wiecej
          > ludzi niz nam sie wydaje. W szczegolnosci mezczyzn. I nie pisze tego zlosliwie.

          Możliwe, ale to z pewnością nie dotyczy mnie: mam świetne poczucie humoru, jestem ponadto duszą towarzystwa, a nawet bywam królem parkietu! (To ostatnie, co prawda, wyłącznie po większej ilości alkoholu, ale jednak). :)
          • anemia.sierpowata Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 14:27
            A jak u ciebie z empatia czy rozpoznawaniem uczuc (swoich wlasnych i innych)? Czy w tym obszarze nie daloby doszukac sie choc cienia autyzmu? ;)
            • krytyk-systemu-edukacji Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 14:44
              > A jak u ciebie z empatia czy rozpoznawaniem uczuc (swoich wlasnych i innych)?
              > Czy w tym obszarze nie daloby doszukac sie choc cienia autyzmu? ;)

              „Jeśli się dobrze wwąchać, to wszędzie śmierdzi”. :)
            • ma_dre Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 23.12.12, 18:47
              Autyzm to nie choroba. To zespol objawow, ktore brane z osobna kazdy normalny czlowiek moze miec, co nie czyni z niego autystyka. Dopiero jak tych objawow sie nazbiera w jednej osobie ponad miare, jest problem w postaci autyzmu.
              Autyzm to nie zabawa, wiec prosze aby zaden snobistyczny dupek sobie nim geby nie wycieral. Autyzm to powazny problem w porozumiewaniu sie z otoczeniem. Ktos kto normalnie funkcjonuje w spolecznestwie i wyszuka sobie sam jedno czy dwa podobienstwa do spektrum autyzmu, autystykiem NIE JEST. Jest zalosnym dupkiem, ktory szuka usprawiedliwaienia dla swoich porazek.
              • anemia.sierpowata Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 25.12.12, 15:02
                Nikt temu nie zaprzecza, tak ze poluzuj gume.
          • khadroma Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 14:51
            krytyk-systemu-edukacji napisał:
            > em ponadto duszą towarzystwa, a nawet bywam królem parkietu!

            A co w sytuacji, gdy są panele? ;)
            • krytyk-systemu-edukacji Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 15:19
              > > em ponadto duszą towarzystwa, a nawet bywam królem parkietu!
              >
              > A co w sytuacji, gdy są panele? ;)

              W pierwszym odruchu miałem pisać, że wówczas, oczywiście, jestem królem paneli, ale brzmi to jak tytuł jakiegoś przedstawiciela handlowego…

              Powiedzmy, że gdy są panele, to jestem tylko duszą towarzystwa. :)
              • khadroma Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 15:44
                > Powiedzmy, że gdy są panele, to jestem tylko duszą towarzystwa. :)

                A gdy już ktoś inny jest duszą towarzystwa? :)
                • krytyk-systemu-edukacji Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 16:02
                  > A gdy już ktoś inny jest duszą towarzystwa? :)

                  No to trudno, nie trzeba być gwiazdą codziennie. ;)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 12:33

      > ludzie z zaburzeniami autustycznymi sa tak samo wartosciowi, jak i wy. (a od ni
      > ektorych to i nawet bardziej...)

      Zdefiniuj "wartościowość" człowieka, wtedy można dyskutować.

      A co do bzdur - internet wszystko przyjmnie
      • good_morning Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 12:46
        pomysl dlaczego uwazasz siebie za wartosciowego czlowieka, to bedziesz wiedzial (a jesli nie uwazasz, to pomysl, dlaczego nie).

        nie chodzi o to,ze internet wszystko przyjmie. jest duze prawdopodobienstwo, ze glosza to samo w swiecie realnym.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 12:55
          good_morning napisała:

          > pomysl dlaczego uwazasz siebie za wartosciowego czlowieka, to bedziesz wiedzial
          > (a jesli nie uwazasz, to pomysl, dlaczego nie).

          To nie tak - nie mogę sam określić swojej wartości. Wartość ocenia się w jakimś aspekcie interakcji z innymi.

          I niestety, jestem przekonany że takie porównanie wartości z osobami z zaburzeniami wypadnie dla nich niekorzystnie na większości pól. Z tego prostego powodu że oni po prostu a)mają zaburzenia, b) w związku z tym mają trudniej.
          Taka jest już bezwzględna natura naszego świata.
          • good_morning Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 13:10
            wiem wiem - co do pierwszego. emocje. zreszta wychodze ;)

            krotko ; czlowiek, ktory czegos nie moze, albo dziwnie (dla innych) reaguje, bo wynika to z deficytu jego mozgu, jest dla mnie bardziej wartosciowy od tego czlowiieka, ktory moglby zyc nie krzywdzac innych osob (odnosze sie caly czas do tego watku o rzekomo szujowatym facecie z aspergerem, ktory na wiesc o dziecku zniknal) ale swiadomie wybiera to ostatnie. ten swiadomy wybor - dla mnie - go dyskwalifikuje. oczywiscie teraz mozemy dyskutowac, czy i on nie ma zaburzen jakichs etc eyc. zalozmy ze nie ma.
            podsumowujac; na tym polu porownanie ich obu, moim zdaniem, wypada na niekorzyc tego bez zaburzen.
            oczywiscie na innych moze wypadac inaczej. zalezy od konkretnej sytuacji. nie bede zaprtzeczac.
            poza tym nigdzie nie uzylam slow, wszyscy, zawsze , nigdy.
            chodzi mi takze i o to,zeby nie umniejszac ich wartosci TYLKO dlatego, ze maja deficyt zwany np. aspergerem.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 13:21
              > chodzi mi takze i o to,zeby nie umniejszac ich wartosci TYLKO dlatego, ze maja
              > deficyt zwany np. aspergerem.

              Ok, ale pamiętajmy że ograniczenie i niepełnosprawność to nie zaczynek do heroizmu.
              Nie ma najmniejszego powodu uważać że osoby z problemami będą lepsze (w kwestii bycia "dobrym" dla innych osób) od zdrowych.
              Ja twierdzę że będą statystycznie cięższe do zniesienia niż osoby zdrowe. Bo na zwykły rozkład natury człowieka nakładają się problemy i frustracje związane z ich chorobą/ograniczeniem.

              Oczywiście to wszystko teoretyczne dywagacje.
    • khadroma Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 13:03
      > ludzie z zaburzeniami autustycznymi sa tak samo wartosciowi, jak i wy. (a od ni
      > ektorych to i nawet bardziej...)

      Ale są niesamodzielni i w tym tkwi chyba największy problem.
      A samodzielność i zaradność to przecież tez niezwykle cenne wartości ludzkie.
      • good_morning Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 13:13
        co nie znaczy ze ich brak u danej osoby umniejsza jej wartosc
        • khadroma Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 13:29
          Zależy z jakiego punktu widzenia patrzymy określając tę wartość. Jeśli w punktu widzenia społeczeństwa, to taka jednostka bardziej obciąża system, dużo korzysta, mało daje.
          Jesli pod kątem związków partnerskich, to na pewno partnerka takiej osoby bedzie niezwykle umęczona i obciążona dodatkowymi obowiazkami.
          Mozna jeszcze spojrzeć z punktu widzenia lekarza czy terapeuty. To jeśli taki pacjent zrobi postępy, wiele sie nauczy, to dla swojego learza będzie niezwykle wartosciową osobą.
          Poza tym cięzko jest określać wartość kogoś niekonkretnego, jakiegoś hipotetycznego autysty. Pośród osób zaburzonych będą na pewno osoby bardziej jak i mniej wartosciowe, podobnie jak w społeczności ludzi zdrowych.
    • princess_yo_yo Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 13:06
      uwazasz ze kazdy dotkniety zespolem aspergera (vel autyzm, terminologia nie jest jednoznaczna tak samo jak z rakiem) jest nieszczesliwy z tego powodu? wiesz jak szerokie jest spektrum autyzmu i jak kontrowersyjne? opis z watku obok jest wybitnie niekonsekwenty i wyglada na samodiagnoze/wytlumaczenie niskiej socjalizacji.
      • good_morning Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 13:12
        opis z watku dla mnie nie wyglada na nic, co nie mogloby podpasc pod aspergera. akurat sie tym interesuje zawodowo. wiem,ze terminologia nie jest jednoznaczna, nie bede tu robic wywodow jednak na potrrzeby watku.
        watek wyglada na trolowanie tak imho
        • trotula Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 15:48
          Jestem trollem z przywołanego wątku.
          Zakochując się w osobniku z Aspergerem nie byłam świadoma tego jak to w praktyce może wyglądać. 'Mój' przypadek to facet, który nauczył się pewnych reakcji, nie rozumiał emocji u innych ale miał w sobie pokłady wrażliwości, potrafił płakać, czasem przytulić. Problem u niegopolegał na nierozpoznawaniu sytuacji, w których np. przytulenie było potrzebne. Wszystko trzeba było mu pokazać, wytumaczyć.

          Przez kilka lat ten związek miał naprawdę wiele pięknych - choć trudnych! - momentów i był jednym z najbardziej niesamowitych doświadczeń w moim życiu.
          • trotula Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 15:56
            *wytłumaczyć ;)
          • good_morning Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 16:54
            i co, przerobiliscie wczesniej prawidlowe reakcje na ciaze bylej dziwczyny?
          • ma_dre Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 23.12.12, 18:54
            zaburzenia rozwoju emocjonalnego moga wynikac ze stosunkow rodzinnych, anie z aspergera, asperger, jeszcze raz, to problem z porozumiewaniem sie... Asperger nie wie co to smiac sie czy plakac, moze plakac gdy jest jest mu dobrze i smiac sie gdy cierpi, bo dla niego te reakcje nie maja znaczenia, co nie znaczy ze emocji nie odczuwa... ten pan zostal zdiagnozowany przez kogos kto sie na tym problemie zna czy przczytal gdzies cos i sam sobie postawil diagnoze?
      • anemia.sierpowata Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 14:04
        > uwazasz ze kazdy dotkniety zespolem aspergera (vel autyzm, terminologia nie jes
        > t jednoznaczna tak samo jak z rakiem)

        Terminologia jest dosc jednoznaczna, to raczej same granice ZA sa nieostre.

        Yo_yo, mozesz rozwinac, co masz na mysli z tym rakiem?
    • anemia.sierpowata Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 13:58
      > ' jesli facet jest dysfunkcyjny i mu z tym dobrze' -

      Nie pamietam tej wypowiedzi, wiec nie wiem, co dokladnie mial na mysli jej autor.

      Oczywiscie zgadzam sie, ze autyzm to nie nalog i nikt sobie go nie wybiera.

      Natomiast samo zacytowane zdanie tak calkiem pozbawione sensu nie jest. Dorosly czlowiek ze zdiagnozowanym zespolem Aspergera teoretycznie ma wybor - moze probowac cos z tym zrobic, a moze nie chciec robic nic. Istnieje nawet pewna grupa ludzi z tym zaburzeniem, ktora twierdzi, ze to nie jest choroba. Uwazaja oni, ze to czesc ich osobowosci, a nie cos, co nalezy leczyc. Czyli, w pewnym stopniu, jest im z tym "dobrze".
    • kora3 OK, tylko wiesz dwqie sprawy 22.12.12, 16:12
      Pierwsza to jest taka, że ostatnimi czasy jest swoista "moda" na przypisywaniu wszelkich wad czy niedobrych zachowań jakimś zaburzeniom i kolejnym zepołom. Takie coś musi być stwierdzone przez specjalistę, a nie przez samego zainteresowanego, czy jego rodzinę/przyjaciół.
      Najwygodniej jest powiedzieć "a bo ja mam to i to" i wszystko mieć w de i jeszcze oczekiwać zrozumienia. Poniekąd - jesli ktoś ma stwierdzoną taką czy inną dysfukcję, to powinien poddać się terapii. Jasne, ze w wielu przypadkach ona nie wyeliminuje zachowań zwiazanych z zespołem danym, ale przynajmniej będą staranbia o ich nowelowanie.

      Druga sprawa jest taka - powiem brutalnie. Można komuś cierpiącemu na dowolną dysfunkcję współczuć, mozna bardzo go lubić, nawet kochać i jednocześnie nie móc z nim być, zwyczajnie nie dać rady.
    • good_morning odpisujac zbiorowo 22.12.12, 17:03
      o co poniekad 'walcze' w zyciu, to aby takiego czlowieka nie deprecjonowac na starcie, uslyszawszy, ze ma jakis tam syndrom. zeby nie znaczylo to, ze poznajesz kogos, anwet nie zauwazasz objawow, nagle ktos ci mowi; 'on ma aspergera, wiesz?' . a ty myslisz; aha, znaczy 'gorszy'. to samo z autyzmem.

      to czlowiek, po prostu, taki sam, jak ty czy ja. tzw. 'blizni' ;P

      tak, trudny w zwiazkach, oczywiscie, nie ze swojej winy. on nawet moze nie rozumiec,z e powinien poddac sie jakiejs terapii. wie, ze cos nie gra w kontaktach z innymi. ale:
      nie przypisujcie mu/jej waszych wlasnych intencji, waszych wlasnych motywow, waszych wlasnych reakcji na sytuacje.

      p.s.wartosci jednostek dla spoleczenstwa to juz rozni ludzie probowali okreslac i eliminowac takie jednostki. nie o to nam chodzi, prawda?
      a dla lekarza czlowiek powinien stanowic wartosc niezaleznie od jego ulomnosci.
      • kora3 Dood masz rację tylko 22.12.12, 17:18
        ze nie możemy dyskutowac w temacie do jednego ze tak powiem worka wrzucając podejście lekarza i powiedzmy kogoś, z kim ktoś z dysfunkcją jest/chce być.

        Podejście lekarza nie powinno nikomu pozostawiać żadnych wąpliwości. Natomiast co do postrzegania kogoś takiego jako "gorszego" towarzysko, czy "związkowo"...

        Jasne, wyraz "gorszy" jest brzmiący pejoratywnie i pewnie należy go unikać. Ale nie czarujmy się - taka informacja o kimś na starcie np. w znajomość rokującą związkowo może zniechęcić. I nie jest to kwestia postrzegania kogoś, jako "gorszego", tylko zwyczajny instynkt
        samozachowawczy.

        Wiem, zabrzmiało brutalnie, ale tak jest. Związek z taką osobą jest b. trudny i należy się z tym liczyć. KAzdy ma prawo do swoich kryteriów doboru partnera/rki i takie samo ma do tego osoba nie chcąca być z alkoholikiem, jak z kimś z dysfunkcjją w rodzaju ZA, czy kimś np. rozwiedzionym, dzieciatym, niereligijnym, czy religijnym np.

        Może pomyślisz, że ze mnie zimna suka :), ale tak myślę. Sama kiedyś wyszłam za mąż za osobę chorą psychicznie (nie z dysfunkcją, tylko chorą) o czym wiążać się z nią nie wiedziałam. Nie życzyłąbym nikomu czegoś takiego. Przyznaję, że gdybym wiedziała ze ta osoba jest chora to nasza znajomośc nie wyszłąby nigdy poza koleżeństwo, pewnie serdeczne i bliskie, ani nic wiecej. A byłiby tak, bo ludzie z tą chorobą nie potrafią tworzyć związków. Pewnie uznasz mnie za egoistkę, ale owszem - nie chciałąbym wejsc w taki "związek" i męczyć się. Więc gdyby mi powiedział, owszem - byłby skreślony jako chłopak, a tym bardziej partner życiowy. Nie powiedział, bo sam wierzył, że nie jest chory, ale to inna bajka.

        Zatem mając takie doświadczenie powiem Ci tak: fajnie się mówi, żeby takich ludzi nie skreślać "związkowo", jesli kogoś to nie dotyczyło i nie dotyczy. Znajomośc, koleżeństwo, przyjaźń - to inna bajka.
        • trotula Re: Dood masz rację tylko 22.12.12, 17:25
          Otóż to. Ja nie skreśliłam na starcie, i mocno się zdziwiłam.
          A odpowiadając na pytanie: ciąża, na którą trzeba zareagować i której jest się współtwórcą, leży wg mnie poza zakresem subtelności, które nawet komuś z AS trzeba wyjaśniać łopatologicznie.
          • good_morning dziwisz sie, bo 22.12.12, 17:32
            nie zadalas sobie trudu poznac, co to znaczy. bylo w miare ok, uznalas, ze tak bedzie zawsze. a moze nawet i jeszcze lepiej. moze nawet on sie zmieni i 'sie wyleczy' ;P
            dziwisz sie, bo przypisujesz mu twoje emocje, twoje rozumienie swiata.
            dziwisz sie, bo nie zaakceptowalas tak naprawde jego ograniczen i co one oznaczaja dla zwiazku.
            • trotula Re: dziwisz sie, bo 22.12.12, 17:50
              Jest w tym sporo racji.

              Problem był taki, że ja się najpierw zakochałam...Po początkowej fazie związku, kiedy zaczęła się codzienność i 'schody', dotarło do mnie w czym tkwię i starałam się albo dostosować, albo odkochać - z mizernymi skutkami.
        • good_morning Re: Dood masz rację tylko 22.12.12, 17:29
          nie nie nie, ja cie doskonale rozumiem. to jest bardzo trudne, jesli chodzi o potencjalne zwiazki. nikomu nie odmawiam prawa rezygnowania z takiego kandydata na partnera.
          ale nie kazdy przeciez funkcjonuje jako partner takiej osoby. sa inne relacje.
          • kora3 Oczywiście 22.12.12, 17:34
            to, że kogoś sie skreśla jako partnera/rkę nie oznacza przecież, że skreśla się teą jako kolegę/kolezankę itd.
      • lacido Re: odpisujac zbiorowo 24.12.12, 22:27
        > p.s.wartosci jednostek dla spoleczenstwa to juz rozni ludzie probowali okreslac
        > i eliminowac takie jednostki. nie o to nam chodzi, prawda?
        > a dla lekarza czlowiek powinien stanowic wartosc niezaleznie od jego ulomnosci.
        >

        kiepsko u Ciebie z logiką, sama pisałaś ze jeden jest bardziej wartościowy niż drugi więc o co chodzi?
    • samuela_vimes Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 22.12.12, 17:38
      chciałam coś napisać, ale już mi się nie chcę potem krwawych wojen z forumami prowadzić. Walkowerem oddaję :-P
    • ma_dre Re: jak mozna wyglaszac takie bzdury 23.12.12, 18:39
      ludzie z autyzmem na pewno, ok, zgadzam sie, moga byc wartosciowi, czemu nie, ale nie dupek, ktory przeczytal to i owo i autyzm zdiagnozowal sobie sam bo tak mu wygodnie. Ciekawe czy pan z sasiedniego watku ma zaswiadczenia lekarskie na ten domniemany ZA... zreszta pomylki w diagnozie tez sie z darzaja.
      Chcialabym wiedziec jak ten "autyzm" u pana sie objawia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka