Gość: yorke
IP: *.chello.pl
12.07.04, 22:26
W Polsce procesy społeczne przebiegają bardzo szybko. Po prostu nadrabiamy
zaległości i tyle. Coś co na zachodzie trwało 20-30 lat, w Polsce trwa 10 lat
a nawet i mniej.
Na zachodzie o prawach i niedyskryminacji homoseksualistów ale tez o
feminiźmie, prawach kobiet itp. przeprowadzano w latach 60 i 70. Lata 80 to
specyficzny nawrót homofobii. Mysmy byli długi czas odcięci od świata, i do
nas te przemiany nie docierały. Stąd zarzuty takich róznych o "promowaniu
pedalstwa" czy "zalewie zboczeń". Ze gdyby tego nie promowano toby tego nie
było. Natomiast w Polsce i nie tylko toczą sie obecnie dyskusje i wyostrzenie
uwagi na problem pedofilii wywołane wydarzeniami nie tylko w Polsce ale i na
świecie [morderstwa w Belgii czy proces Michaela Jacksona]. Czego wczesniej
też jakos nie było.
Pamietam, jak kiedys taki koles ode mnie z podwórka [wczesne lata 80] rzucił
tekst, ze "15-latka jest dla niego za stara". Oczywiście byl to smiech i
niezly żart [koles mial 19 lat] ale wydaje mi się, że teraz nie móglby sobie
pozwolić na tego typu "dowcip". Oczywiście od słów do czynów droga daleka,
ale kto wie... Kiedys moim zdaniem mniej dbano o dzieci niz teraz. Więc jeśli
jakiemuś dziecku przydarzyło się "spotkanie" z gołym wujkiem lub tatusiem to
w latach 70 czy 80 w Polsce nie przywiązywano by do tego takiej uwagi jak
teraz, kiedy - autentycznie - ojcowie boją sie kapac własne dzieci w wannie...
Wtedy w latach 70-80 o pedalstwie, pedofilii czy w ogole o seksie malo się
mówiło. Zaczęło sie mówic stopniowo z pocz. lat 90 i teraz coraz więcej. Stąd
obecnie przeżywamy 2 fale dyskusji: jedna spóźniona o 20-30 lat dyskusja
związana z niedyskryminacją homoseksualistów [która zachód ma za sobą od
wielu lat] i druga współczesna związana z pedofilią. I tak niektorym te 2
dyskusje sie mylą, albo celowo albo niechcący. Stąd debilne zrównania
homoseksualizmu, pedofilii, zoofilii itp. Nie pomagaja argumenty o tym, ze
homoseksualizm nie jest karalny, nie jest uznawany za chorobe, za to
pedofilia jest [jak z zoofilia - nie mam pojecia]. Dla niektorych wpychanie
wacka z cos innego niz pipka jest zboczeniem. Koniec, kropka.
Moze warto zobaczyć jak to działa u naszych sąsiadów zza małej wody. Dania
ktora 40 lat temu była krajem dość purytańskim w 1989 jako pierwsza
zalegalizowała związki homoseksualne. To samo później zrobiły Islandia,
Norwegia, Szwecja i Finlandia. Natomiast w tych krajach tych nigdy nie
podjęto prób legalizacji pedofilii. Tyle że tam stosunek do nich jest taki,
ze oprócz zamykania w więzieniach ich się farmakologicznie LECZY. Bo
najwiekszych i najwrażliwszym seksualnym organem faceta nie jest penis, ale..
mózg. A samo zamykanie pedofili nie rozwiązuje problemu.
I nawet jesli w takiej Holandii pojawiły sie głosy pedofili o "równych
prawach", że skoro "prawa mają geje, to i oni też chcą, bo w koncu tylko
czynia miłość" itp. to takie nieśmiałe żądania zostały conajmniej wyśmianem
jak nie spotkały się z potepieniem. A przecież trudno uznać Holandię za
zacofany kraj z silną pozycją hierarchi religijnej.
Jako gej wierzący i praktykujacy oświadczam, że ja i wielu moich znajomych
gejów nie mamy nic wspólnego z pedofilią, zoofilia itp pierdołami. Bo za
zboczeńca się nie uważam.
Jednym słowem - homoseksualizm tak; pedofilia nie!