Dodaj do ulubionych

hasło dostępu

30.12.12, 11:29
ostatnio ze zdziwieniem coraz częściej stwierdzam, że ludzie w związkach znają np. swoje hasła do prywatnych skrzynek mailowych, facebooka i konta w banku...

też tak macie???
Obserwuj wątek
    • raduch Re: hasło dostępu 30.12.12, 11:36
      Nieno, skoro swoje to raczej wszystko w porządku? ;)
      • gr.eenka Re: hasło dostępu 30.12.12, 11:42
        raduch napisał:

        > Nieno, skoro swoje to raczej wszystko w porządku? ;)
        a ja czasami mam z tym problem
      • lacido Re: hasło dostępu 31.12.12, 21:47
        :D:D:D no jakby tak cudze znali to co innego :P
    • six_a Re: hasło dostępu 30.12.12, 11:50
      no ja tak nie mam, znaczy miałam hasło do konta, bo konto było wspólne, więc trudno żebym nie miała. poza tym nie widzę nic atrakcyjnego w czyichś profilach czy skrzynkach, więc na co mi te hasła? przecież nie będę na czyjeś maile odpowiadać.

      aaaale gdyby te prywatne konta/maile czy cokolwiek posłużyły do niecnych celów, zostałyby zhakowane w pięć minut celem pozyskania dowodów. tak że lepi nie zadzierać. są granice tolerancji;)
      • gr.eenka Re: hasło dostępu 30.12.12, 14:00
        six_a napisała:

        > no ja tak nie mam, znaczy miałam hasło do konta, bo konto było wspólne, więc tr
        > udno żebym nie miała. poza tym nie widzę nic atrakcyjnego w czyichś profilach c
        > zy skrzynkach, więc na co mi te hasła? przecież nie będę na czyjeś maile odpowi
        > adać.
        >
        > aaaale gdyby te prywatne konta/maile czy cokolwiek posłużyły do niecnych celów,
        > zostałyby zhakowane w pięć minut celem pozyskania dowodów. tak że lepi nie zad
        > zierać. są granice tolerancji;)
        >
        > to forum nie powinno nazywać się forum kobieta tylko forum informatyk w szeroko rozumianym znaczeniu :)
      • krytyk-systemu-edukacji Re: hasło dostępu 30.12.12, 18:07
        > aaaale gdyby te prywatne konta/maile czy cokolwiek posłużyły do niecnych celów,
        > zostałyby zhakowane w pięć minut celem pozyskania dowodów. tak że lepi nie zadzierać

        youtu.be/6zq4pg0Xt64?t=37s
        • gr.eenka Re: hasło dostępu 30.12.12, 18:10
          krytyk-systemu-edukacji napisał:

          > > aaaale gdyby te prywatne konta/maile czy cokolwiek posłużyły do niecnych
          > celów,
          > > zostałyby zhakowane w pięć minut celem pozyskania dowodów. tak że lepi ni
          > e zadzierać
          >
          > youtu.be/6zq4pg0Xt64?t=37s

          jaki uroczy masz wąsik :))

          • krytyk-systemu-edukacji Re: hasło dostępu 30.12.12, 18:13
            > jaki uroczy masz wąsik :))

            To nie ja, ja nie jestem hackerem. :)
            • gr.eenka Re: hasło dostępu 30.12.12, 18:24
              groźnie brzmiało to nagranie, nawet takie seksowne było
              człowik dreszczy dostawał
              • krytyk-systemu-edukacji Re: hasło dostępu 30.12.12, 18:28
                > groźnie brzmiało to nagranie, nawet takie seksowne było
                > człowik dreszczy dostawał

                Wiadomka. :) Nikt przy zdrowych zmysłach z Tiggerem101898 nie zadziera.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: hasło dostępu 30.12.12, 12:02
      > też tak macie???

      Skąd. Zasada jest prosta: nie powinno się udostępniać swoich haseł nikomu, i zaufanie nie ma z tym nic wspólnego, zasada jest zasada.
    • soulshuntr Re: hasło dostępu 30.12.12, 12:04
      ja znam i nie widze w tym zadnego powodu do niepokoju. Wprost przeciwnie, jest to bardzo pozyteczne, gdyz nie raz juz otrzymywalem "goracy telefon" z prosba :Kochanie, sprawdz mi na moim mailu, czy X lub Y odpowiedzial i co napisal". Jedyny warunek - zaufanie i nie naduzywanie posiadanej wiadomosci w postaci hasla dostepu. Tyle, ze do tego trzeba dorosnac.
      • lacido Re: hasło dostępu 31.12.12, 21:48
        tia a potem w razie wtopy pytanie: kto znał pana hasło: mamusia, babcia i ciocia Jadzia :D
    • eat.clitoristwood Re: hasło dostępu 30.12.12, 12:32
      U mnie jest to dość jednostronne, znam wszystkie hasła, piny i takie te ... a żona, jako praktycznie wyłącznie realna, jedynie pin jej karty (do wspólnego konta).
      Małżąka posiada konta mailowe, w telefonii komórkowej, u Samsunga...ale nawet nie zna ich nazw. :)
    • wielkafuria Re: hasło dostępu 30.12.12, 12:49
      ja miałam dostęp do hasła do telefonu i skrzynki firmowej faceta. Do reszty też miałam bo to było wspólne hasło, ale nie miałam "potrzeby" go używać.
      Ja nigdy nikomu nie podałam i chyba nie podałabym hasła. Prędzej do konta bankowego niż do skrzynki mailowej :P
      • mijo81 Re: hasło dostępu 30.12.12, 17:56
        A dał ci dostęp do swoich profili na portalach randkowych?
    • sid_l Re: hasło dostępu 30.12.12, 13:20
      Nie mamy, trochę prywatności trzeba zachować. A ile to będzie, zależy od upodobań.
    • rb2012 Re: hasło dostępu 30.12.12, 13:32
      mój mąż nie zna loginu i hasla na forum :D
    • kalllka Re: hasło dostępu 30.12.12, 13:46
      Nie wiem czy to kwestia zaufania do obecnego partnera,,,
      raczej wiedzy o swiecie i komunikacji oraz o możliwościach łamania
      relacji partnerskich, choćby przez zlosliwe ( malware) podłączenie przez zyczliwego
      z portalu spolecznosciowego do np do red.tube
      :|
    • triismegistos Re: hasło dostępu 30.12.12, 16:49
      Z moim exem znaliśmy nawzajem swoje hasła. Ze względów praktycznych, czasem trzeba było zajrzeć do @m czy komuś coś wysłać będąc w leśnej głuszy, wtedy się prosiło partnera.
    • mijo81 Re: hasło dostępu 30.12.12, 17:55
      Ale to nic strasznego ... zawsze można:
      - założyć sobie drugą, trzecią i kolejną skrzynkę mailową
      - poza facebookiem są też np. portale randkowe, na których można założyć swój profil nawet jeśli ma się już konto na facebooku
      - konto w banku .... już nie będę pisał że mozna mieć ich wiele
    • blond_suflerka Re: hasło dostępu 30.12.12, 18:06
      Oj Varia, w jednym wątku piszesz, że u Ciebie seks poza związkiem nie wiąże się ze zdradą i zazdrością i że trudno to większości zrozumieć a w drugim wątku dziwisz się, że ludzie dają sobie hasła do kont. No jak widać związki są różne i najważniejsze, żeby tym dwojgu odpowiadało to co się u nich dzieje.
      Ja nie uważam dawania hasła za obowiązek ale też nie robiłabym z tego żadnego problemu. Bardzo sobie cenię poczucie bezpieczeństwa i zaufanie w związku i świadomość, że partner nawet jak ma moje hasło to nie z niego nie korzysta. To jest dla mnie ważne i rozczulające na swój sposób.
    • aylinwro Re: hasło dostępu 30.12.12, 18:27
      dla mnie to jakies chore, moje hasla sa moje, nie rozumiem, po co ktos inny mialby je znac. Wnerwiaja mnie takie pary 'zrosniete biodrem'.
    • alienka20 Re: hasło dostępu 31.12.12, 15:58
      Nie znamy haseł do swoich skrzynek, ale mamy taki fajny program pocztowy i wszystkie maile są jak na talerzu podane. Z tym, że nie ma nic w nich do czytania - kupa spamu, czasem coś się zdarzy ważnego i przekazuję treść w smsie. U niego przeważnie przychodzą powiadomienia o nowych wiadomościach na mało interesującym mnie forum. PIN do telefonu i karty też znamy, bo jeśli jedno zapomni, to może drugie będzie pamiętać :).
    • light_in_august Re: hasło dostępu 31.12.12, 16:10
      Nigdy!
      To jakaś paranoja. Chyba dorośli ludzie nawet w związku mają prawo do odrobiny prywatności, własnego życia, własnych znajomych? Czy nie? Bo może to ja i mój facet jesteśmy dziwni... w każdym razie dobrze nam z tym. Nawet nie mamy się w znajomych na portalach społecznościowych, bo i po co? W końcu widzimy się i rozmawiamy codziennie "na żywo", przez telefon itd. - wystarczy!
    • irmina_anastazja Re: hasło dostępu 31.12.12, 16:25
      w życiu. mam dużą potrzebe prywatności i próba dotknięcia mojego telefonu czy komputera może skończyć się śmiercią lub kalectwem, co tu jeszcze mówić o hasłach i pinach.
      tzn w związku nie jestem i byc nie zamierzam, ale takie zasady wprowadziłam w zycie wobec współlokatorek, przyjaciół, rodziny etc. Więc wobec partnera czy partnerki zasada byłaby identyczna
    • jeriomina Re: hasło dostępu 31.12.12, 16:25
      Nigdy tak nie miałam inie wyobrażam sobie, żeby to się miało kiedykolwiek zmienić.
    • akle2 Re: hasło dostępu 31.12.12, 16:39
      Ja sama swoich w połowie nie znam, a co dopiero prosić kogoś o dostęp. Z resztą, w jakim celu?
      • swiete.jeze Re: hasło dostępu 03.01.13, 18:52
        akle2 napisała:

        > Ja sama swoich w połowie nie znam

        Też ci Keepassx wymyśla?
        • akle2 Re: hasło dostępu 05.01.13, 18:30
          Niee, sama wymyślam a potem zapominam, szczególnie jeśli z jakiejś aplikacji długo nie korzystam. I wtedy naciskam "przypomnij hasło", potem link na mailu itd co samo w sobie jest upierdliwe :(
    • fomica Re: hasło dostępu 31.12.12, 16:46
      > też tak macie???
      Żartujesz?? Nie chodzi tu o żadną szlachetna i wzniosła ideę prywatności w związku tylko względy czysto praktyczne. Swoje ledwie jestem w stanie zapamiętać te wszystkie piny, nicki, loginy, hasla, numerki... Nie byłabym w stanie zapamiętać tego samego dwa razy więcej.
    • lacido Re: hasło dostępu 31.12.12, 21:50
      nie ma takiej opcji, potem wspólne majtki itp. a w życiu :D
      • alessia27 Re: hasło dostępu 31.12.12, 23:40
        Tigger Bonzo jest boski...
    • kora3 Znam :) 01.01.13, 12:58
      do kont - obu. Mam też pełnomocnictwa do nich i karty. Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego, w końcu mieszkamy razem i żyjemy.
      Do skrzynki mailowej - poznałam hasło, ale je zapomniałam:) Po prostu kiedyś mój facet poprosił mnie, żebym mu coś tm znalazła w wyslanych i przesłałą dalej będąc poza zasięgiem netu. Znalazłąm, posłąłam i wiecej mnie to nie interesowało. Z dwa lata temu coś około to było. :)
    • lady-z-gaga Re: hasło dostępu 01.01.13, 13:08
      Konto w banku to nie to samo, co skrzynka mailowa. W tym drugim przypadku łamie się tajemnice korespondencji wobec innych ludzi, w pierwszym - dzielisz się wyłącznie własnymi tajemnicami. :)
      Gdybym wiedziała, że ktos, z kim koresponduję prywatnie, pokazuje kochasiowi albo mężowi moje maile, straciłabym chęć na dalsze kontakty.
      • light_in_august Re: hasło dostępu 01.01.13, 13:30

        > Konto w banku to nie to samo, co skrzynka mailowa.
        No dokładnie.
        Znajomość haseł/pinów do konta jest potrzebna ze względów praktycznych/życiowych - coś się komuś może stać, jakiś nagły przypadek, potrzebna szybko gotówka itd. itp. Ale dostęp do maila/gg/fb? Po prostu nie widzę żadnego logicznego powodu, żeby zaglądać do cudzej korespondencji (poza ekstremalnej sytyuacji, kiedy trzeba wysłac w czyims imieniu maila - choć nie oszukujmy się, w dzisiejszym świecie brak dostępu do netu to rzadkość).
        • kora3 Pe;na zgoda 01.01.13, 13:51
          z przedmówczyniami.

          Konto w banku to nie to samo, co prywatna korespondencja. Oczywiscie - zarówno sprawy kasy, jak i prywatności każda para ustala sobie jak chce, ale osobiscie nie byłabym zadowolona wiedząc, że moje np. maile czyta maz koleżanki, czy żona przyjaciela.
          I nie chodzi o to, że miałabym przed tymi osobami coś do ukrycia, po prostu jesli mam ochotę coś powiedzieć konkretnej osobie, to oczekuje, że nie będzie sie dzieliła tym z kimś innym, nawet bliskim, kogo w żaden sposób to nie dotyczy, a nie jest mi tak bliski, jak ona sama.

          Fakt, że nie pisze jakichś osobistych maili, jesli z kimś gadam na osobiste bardzo tematy, to raczej włąsnie gadam - w 4 oczy, czy telefonicznie, ale chodzi o zasadę.
    • beverly1985 Re: hasło dostępu 01.01.13, 13:26
      Kiedyś tak miałam, gdyż czasem trzeba bylo wyslac maila, albo sprawdzic cos na mailu ukochanego bo dzwonil z prosbą. Odkąd maile, facebooki i inne sa dostepne w komorkach nie widze potrzeby dzielenia hasla.
      Haslo do konta bankowego znam oczywiście- jak wspólnota dochodowa to wspólnota :P
    • mirtillo25 Re: hasło dostępu 03.01.13, 17:59
      Ja znam wszystkie hasła do skrzynek pocztowych męża, login i hasło na portale społecznościowe, pin do karty i hasło do konta internetowego. Tak samo mój mąż zna wszystkie moje loginy, piny i hasła. Nie mam przed nim nic do ukrycia. Jak chce, to sobie może wszystko przeczytać. Ja sama ostatnio zrobiłam mu porządek na skrzynce pocztowej, z czego był bardzo zadowolony.

      Moim zdaniem swoich haseł nie ujawniają osoby, które mają coś do ukrycia przed partnerem. Bo jak inaczej wytłumaczyć to, że ktoś nie chce podać hasła do skrzynki, na której ma rzekomo tylko pierdoły z pracy i oferty reklamowe? ;)

      Ściema, ściema... Jeśli ktoś jeszcze wierzy w to, że ukrywanie haseł to niby "obrona prywatności", to jest naprawdę naiwny ;)
      • kora3 Mylisz się Mirtillo 03.01.13, 19:23
        Nie chodzi o jakąś wielką "obronę" swego maila. Osobiście nie mam nic do ukrycia w skrzynce mailowej. Gdyby mój facet chciał do niej zajrzeć - pozwoliłabym mu, gdyby podał sensowny powód. Brak zaufania do mnie nie byłby sensowym powodem, bo nie daję mu podstaw do takowego i czułabym sie tym urażona, przyznaj, że słusznie:)

        Natomiast czesto jest tak, że prywatnośc naszej skrzynki, to prywatnośc niekoniecznie nas samych, a tych, którzy do nas napiszą.

        Może u Was jest tak, ze wszystko sobie mówicie o innych, a wszyscy wasi krewni i przyjaciele traktują Was obije na takiej samej stopie i jednakowo, ale tak raczej nie bywa.

        Ja sama nie wywnętrzam się zwykle mailowo, ale moja siostra np. tak. Mieszkamy w sporej odległości od siebie, widziec się okazję mamy rzadko, pogadać na skypie, czy przez tela też rzadko mamy okazję, bo jesli jedna może, to druga nie... Ot życie, Podobnie jest z mok przyjacielem z rodzinnych stron znanym mi od ponad ćwierćwiecza. Więc piszą do mnie- czasem o swoich b. osobistych sprawach. Te sprawy nijak nie dotyczą mojego partnera, a gdyby chcieli mu o nich opowiedzieć, to napisaliby do niego w tym temacie także. Skoro nie piszą, to znaczy, że nie chcą sie tym dzielić z nim i nic dziwnego, bo choć go znają i lubią to trudno jednak porównywac to z wiezią łączącą mnie z tymi osobami.

        I podobnie jak ja nie chciałabym, zeby moja np. tutejsza przyjaciółka naszą rozmowę w 4 oczy o MOICH sprawach relacjonowała swemu mezowi (znanemu mi i lubianemu przeze mnie), domyslam się, ze osoby piszące do mnie nie chcialyby, by ktoś poza mną to czytał. A ja sama czułabym się mocno niekonfrtowo, gdybym wiedziala, że czyta.

        I owszem - na tej zasadzie możesz uważać, ze ja mam coś w poczcie do urycia: sprawy INNYCH ludzi, które nijak mojego partnera i naszego zwiazku nie dotyczą. I owszem - uwazam, że nie powinien tego czytać, bo to nie do niego, nie do nas, tylko do mnie. Na szczescie nie musze mu tłumaczyć, ze wię nie czytuje cudzych zwierzeń adresowanych do kogoś innego :)
      • six_a Re: hasło dostępu 05.01.13, 11:31
        >Jak chce, to sobie może wszystko przeczytać.

        a kto by chciał czytać cudzą korespondencję? a przede wszystkim po co?

        w ogóle sobie tego nie wyobrażam, gdyby ktoś chciał mi dać hasło, to proszę bardzo, robi się to zwykle w konkretnym celu. ale oczekiwanie, że ktoś mi poda wszystkie hasła, bo inaczej jest to ukrywanie, byłoby śmieszne.

        masz zaufanie, masz spokój. bez zaufania nie masz nic prócz ciągłej podejrzliwości, czy aby na pewno masz już wszystkie hasła pod kontrolą. a takiej pewności nie będziesz mieć bez regularnego trzepania wszystkich prywatnych kątów. cudowna perspektywa.

        nalot na prywatne rzeczy jest możliwy tylko wtedy, gdy są solidne podejrzenia. wtedy i tak jest już pozamiatane - obojętne po której stronie, więc sooorej, jeśli nie zachowujesz się przyzwoicie, spodziewaj się hiszpańskiej inkwizycji. a czy hasła wcześniej były znane czy nie znane, nie ma kompletnie znaczenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka