Dodaj do ulubionych

Czy jest coś

30.01.13, 23:54
czego byście nie byli w stanie przełknąć? Chodzi mi o kulinaria! O nic zboczonego!!

- ja nie przełknę owsianki cieplej (zimnej tez nie) - uraz z przedszkola
- nie wypije mleka z kożuchem - tez przedszkole
- nie zjem budyniu na którym zastygła juz wierzchnia warstwa - przedszkole
- nie pogryzę/ nie przełknę chrząstki w mięsie - babcia
- nie zjem brrr żyłek w wędlinie :P - tak ogólnie
Obserwuj wątek
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy jest coś 31.01.13, 00:05
      > czego byście nie byli w stanie przełknąć?

      Kolejnej porażki.
      • gr.eenka Re: Czy jest coś 31.01.13, 21:05
        krytyk-systemu-edukacji napisał:

        > > czego byście nie byli w stanie przełknąć?
        >
        > Kolejnej porażki.
        ej no, porażki są drogą do sukcesu
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy jest coś 31.01.13, 21:10
          > > Kolejnej porażki.
          > ej no, porażki są drogą do sukcesu

          No tak się mówi, ale w życiu poniosłem bardzo wiele porażek, a teraz akurat zaczyna mi się układać i stoję przed dużą szansą. Jeśli się nie uda, to już chyba nie dam rady. Ile można próbować?
          • gr.eenka Re: Czy jest coś 31.01.13, 21:31
            krytyk-systemu-edukacji napisał:

            > > > Kolejnej porażki.
            > > ej no, porażki są drogą do sukcesu
            >
            > No tak się mówi, ale w życiu poniosłem bardzo wiele porażek, a teraz akurat zac
            > zyna mi się układać i stoję przed dużą szansą. Jeśli się nie uda, to już chyba
            > nie dam rady. Ile można próbować?
            over and over and over
            :)
    • jeriomina Re: Czy jest coś 31.01.13, 00:06
      Owsiankę bardzo lubię i jem często na śniadanie. Budyń ze skórką? Rewelacja :D
      Z resztą nie mam problemu, nie jem mięsa. A warzywa, owoce i nabiał nie budzą mojego obrzydzenia.
    • tfu.tfu Re: Czy jest coś 31.01.13, 00:24
      ja mam jak krytyk
      oraz niczego, co na mnie patrzy. no nie dałabym rady, no!
      • nie.mam.20 Re: Czy jest coś 31.01.13, 00:46
        ostrygi nie maja oczu, ale duzo cynku.
        • tfu.tfu Re: Czy jest coś 31.01.13, 01:24
          i są całkiem bez smaku, a konsystencja marynowanego maślaka. błech ;-)
          • nie.mam.20 Re: Czy jest coś 31.01.13, 01:57
            cytrynka plus winko
            najwazniejsze, robi dobrze na te rzeczy :P
            • tfu.tfu Re: Czy jest coś 31.01.13, 02:17
              eee, ja wolę treściwszy posiłek przed wysiłkiem ;-P coś co można pogryźć np.
      • damka9 Re: Czy jest coś 31.01.13, 13:34
        -wątróbka
        -wszelkiej maści kożuchy
        -żyłki/ścięgna/chrząstki w mięsie-wiadoma rzecz
        - bawarka
        - salceson
        -kiszka
        -biała kiełbasa
        - takie białe chrząstki tłuszczu w sznyclach, albo duże kawałki cebuli - ohydztwo
        - nóżki w galarecie
        -serwatka
        - mogę tak wymieniać bez końca
    • senseiek wspolczuje Twoim kochankom.. 31.01.13, 01:10
      > O nic zboczone go!!

      No to wole nie myslec co uwazasz za cos zboczonego...

      ps. wspolczuje Twoim kochankom..
      • wez_sie ktorym kochankom? 31.01.13, 12:58
        ktorym kochankom?
        tym wymyslonym, czy tym co juz dawno czmychneli? xD
        • senseiek Re: ktorym kochankom? 31.01.13, 17:03
          > ktorym kochankom?
          > tym wymyslonym, czy tym co juz dawno czmychneli? xD

          Giegiowym kochankom.. :)
    • mrs.solis Re: Czy jest coś 31.01.13, 01:40
      Normalnie francuski piesek. W czasie wojny to bys pierwsza z glodu umarla.
    • pani-balerina Re: Czy jest coś 31.01.13, 02:10
      Nigdy nie zjem szpinaku i wątróbki - uraz z przedszkola.
      • senseiek Re: Czy jest coś 31.01.13, 02:12
        > Nigdy nie zjem szpinaku

        Po szpinaku od razu sie czlowiek lepiej czuje. Wiecej ma energii.
        • tfu.tfu Re: Czy jest coś 31.01.13, 02:16
          https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQGyatsVLqiO_0bFetlraSOkTn5xHToNeunMNUEHwEiReCDztka
          zwizualizowałam ;-p
          • senseiek Re: Czy jest coś 31.01.13, 02:21
            > zwizualizowałam ;-p

            Popeye zostal stworzony przez syndykat producentow szpinaku.. :P
            • tfu.tfu Re: Czy jest coś 31.01.13, 08:18
              ja tam lubię szpinak ;-P
    • wez_sie Re: Czy jest coś 31.01.13, 08:58
      dlugie czarne wlochy u kobiety --> bleeeeee
    • paco_lopez Re: Czy jest coś 31.01.13, 09:11
      dla mnie to też oblecha. kiślem mnie można z domu wygonić, ale surowe jajko wypiłbym bez problemu.
    • georgia241 Re: Czy jest coś 31.01.13, 09:21
      Po co jesz mleczne produkty? Chcesz dostać białaczki?
      • stokrotka_a Re: Czy jest coś 31.01.13, 09:25
        georgia241 napisała:

        > Po co jesz mleczne produkty? Chcesz dostać białaczki?

        Oto dowcip dnia!!! :-)
        • georgia241 Re: Czy jest coś 31.01.13, 09:33
          Brzmiało jak żart, ale nie żartowałam. U mnie w domu mleka ani serów się nie je. Mięso je tylko syn, bo rośnie. Ja i mąż jesteśmy weganami. Dużo złego jest o mleku po angielsku. Po polsku tak bardzo ogólnie, ale jakby cię zaciekawiło, to poszukasz i poczytasz.
          www.zdrowie1.com/pokarmy_nabialowe.html
          • stokrotka_a Re: Czy jest coś 31.01.13, 10:00
            Proszę cię, nie rozśmieszaj mnie, bo mi się zmarszczki robią! ;-)))
            • georgia241 Re: Czy jest coś 31.01.13, 10:30
              No to się cieszę Stokroto, że cię rozbawiłam ;-D
              Paco - mój mąż ma tendencje do niedowagi a cholesterolu miał jak stąd i nazad, do tego wysokie ciśnienie - wegańska dieta mu pomogła. A ze mną bez róźnicy, tylko że nie tyję powyżej 70 kg, co przy moim wzroście jest do przejścia.
              Dziecko po całkowitym odstawieniu mleka nie ma wiecznego gila.
              • nie.mam.20 Re: Czy jest coś 31.01.13, 11:16
                u normalnego czlowieka 1/3 cholesterolu pochodzi z diety, reszta jest produkowana przez organizm, poniewaz jest niezbedny do zycia.
                Pogon pana meza do wiekszego wysilku fizycznego. Prosta zasada z chemii - musisz spalic rowno lub wiecej, niz konsumujesz. inazcej zaczynasz hodowac miesnie boczne tluszczowe na wypadek wojny.
                Mniej zryc, mawiala xiendza gospodyni........

                politanczykowianeczka.wrzuta.pl/audio/9atx41EoI1g/wojciech_mlynarski-_rap_w_sprawie_diety
                • fuzja.jadrowa Re: Czy jest coś 31.01.13, 11:29
                  Mleko krowie dla doroslego czlowieka to syf. Zamiast tego, od kilku ladnych lat, pije sojowe.

                  Nie robie cyrkow, gdy ktos poczestuje mnie kawa z mlekiem od krowy, ale staram sie unikac, jezeli to tylko mozliwe.
                  • nie.mam.20 Re: Czy jest coś 31.01.13, 12:49
                    w dziecinstwie pilem mleko i zyje, teraz nie pije, bo mi nie smakuje. Natomiast pije kefir. Moja lepsza polowa i syn pija mleko A2 (-> google). Nie wygladaja na kandydatow do spalenia.
                    Jak to mawiaja, sa dwie szkoly i Grojecka Sadzenia Ziemniakow ;)
                    • fuzja.jadrowa Re: Czy jest coś 31.01.13, 13:18
                      To prawda, ze sa dwie szkoly. Ale jak tylko cos ci dolega, to warto eliminacje z diety zaczac od mleka, poniewaz wielu ludzi zle je znosi, nawet nie zdajac sobie z tego sprawy. U mnie zadzialalo.
          • paco_lopez Re: Czy jest coś 31.01.13, 10:07
            Georgia , według tego co ostatnio można z Ciebie wyczytać, to powariowaliście. u mnie w domu je się wszystko, ale z umiarem.
        • mammetlikwglowie wirus białaczki a co to takiego 31.01.13, 20:58
          wirus białaczki a co to takiego?? bo pracuje w szpitalu i pierwsze słysze:D
          a strona podana jest dla osob nawiedzonych jeszcze z tym odesłaniem.. Zbawienie>> www.zbawienie1.com/ .
          Sama mogłabym napisac ze prof J. Krzywacki-Białowąs opisał, ze co trzeci polak za 10 lat zachoruje na nowotwór, obecnie 100% osób z rozpoznanym nowotworem chociaż raz spozywało w swoim zyciu chleb. Być może to jest klucz do sprawy.
          Dodam jeszcze , ze znany amerykański uczony prof. J. Godson z Boston "Masecziuset" przebadał liczne ziarna zarówno żytnie jak i pszenne z których produkowany jest chleb i doszedł do zatrważających wniosków, że ziarna te sa karcenogenne:D
          • fuzja.jadrowa Re: wirus białaczki a co to takiego 31.01.13, 21:43
            > wirus białaczki a co to takiego?? bo pracuje w szpitalu i pierwsze słysze:D

            A o HTLV slyszala?
    • maly.jasio NIE... 31.01.13, 10:21
      bylismy w Chinach - wiec przelkniemy wszystko, co sie rusza.
      moze sie nie ruszac.
      tesz przelkniemy.
      kwestia przypraw.
      • senseiek Re: NIE... 31.01.13, 17:04
        > bylismy w Chinach - wiec przelkniemy wszystko, co sie rusza.
        > moze sie nie ruszac.
        > tesz przelkniemy.
        > kwestia przypraw.

        Moze sie ruszac w zoladku, byleby tylko wyszlo wlasciwa strona... ;)
    • sootball Re: Czy jest coś 31.01.13, 10:25
      uwielbiam skórki i kożuchy na mleku i na budyniu! Najsmaczniejsza część :)

      Za to nie mogę surowego ogórka, robi mi się niedobrze na sam zapach.
    • dziewczyna_rzeznika Re: Czy jest coś 31.01.13, 10:52
      -wątróbka
      -żyły w schabie/karkówce
      -serca, cynaderki, płucka i inne takie ( nigdy nie próbowałam i nie mam zamiaru)
      -flaki
      - wierzchnia warstwa jogurtu zaraz po otwarciu i to, co zostaje na wieczku -fuuuuuuuj!
      • wielkafuria Re: Czy jest coś 31.01.13, 11:04
        uwielbiam wątróbkę i flaki :) i galaretę, no ale kiślu po godzinie leżenia w kubku nie zjem :P
        • nie.mam.20 Re: Czy jest coś 31.01.13, 11:23
          zamykasz oczy i lykasz.
          watrobki drobiowe sa coooool, szpinak z jajeczkiem-VGI, zylek nie lubimy-okrawamy.
          osmiornica w bulce idzie, ale trudno, bo gumiasta jakas.
          no, mozdzku bym nie tknal, sam cholesterol.
          uwielbiam kefir, moze byc spod wieczka.
        • wez_sie *kisielu n/t 31.01.13, 12:59

      • fuzja.jadrowa Re: Czy jest coś 31.01.13, 11:34
        Watrobka i flaki - mniam.

        Podroby odpadaja, maja taki charakterystyczny posmak, przez ktory nie moge sie przebic. Psychicznie. ;) Nie tak dawno temu, probowalam zjesc sycylijska bulke wypchana plucami - nie dalam rady.
    • lolcia-olcia Re: Czy jest coś 31.01.13, 11:14
      śledzia
      • nie.mam.20 Re: Czy jest coś 31.01.13, 11:24
        masz racje, daj, ja zjem.
    • varia1 Re: Czy jest coś 31.01.13, 11:55
      ludzkiego mięsa, gdybym wiedziała, ze to ludzkie
      • krakoma Re: Czy jest coś 31.01.13, 14:34
        podobno najlepsze ze wszystkich jest. opowiadali kanibale.
        • varia1 Re: Czy jest coś 31.01.13, 17:42
          podobno tak, ale mimo wszystko jakoś mnie nie ciągnie, chociaż naprawdę jestem mięsożercą
    • fuzja.jadrowa Re: Czy jest coś 31.01.13, 12:04
      To, co opisujesz, to nic, chocby w porownaniu z casu marzu - prosto z Sardynii, owczy ser ze swiezymi robalami. :)

      https://1.bp.blogspot.com/-tem9sp_ahLA/TdW0tWk3-nI/AAAAAAAAAXA/dm-wAwdw_tY/s1600/haggis%255B1%255D.jpg
      • piataziuta Re: Czy jest coś 31.01.13, 13:06
        ale to co wkleiłaś to szkockie haggis
        podroby owcze z cebulą i owsianką czy tam kaszą
        całkiem dobre :P
        • fuzja.jadrowa Re: Czy jest coś 31.01.13, 13:14
          Rzeczywiscie blysnelam. :D

          Tak sie zafiksowalam na poszukiwaniu najlepszej fotki z robakami z bliska. Myslalam, ze znalazlam taka fajna.

          Haggis probowalam, srednio mi weszlo. I wygladalo troche inaczej - bylo bardziej rozmemlane, dlatego w ogole nie poznalam. :)
        • senseiek Re: Czy jest coś 31.01.13, 17:18
          > ale to co wkleiłaś to szkockie haggis
          > podroby owcze z cebulą i owsianką czy tam kaszą
          > całkiem dobre :P

          Czyli praktycznie nasza kaszanka
          grumko.blox.pl/2008/02/295-Kaszanka-z-cebulka-i-jablkiem.html
    • twojabogini Re: Czy jest coś 31.01.13, 12:16
      Nie jadalne dla mnie:

      - wątroby, serca, flaki, szpik, chrząstki i inne części,
      - surowe jajka i mięso,
      - sklepowe produkty określane jako "wędliny" i część produktów nazywanych "serami",
      - domowych wyrobów typu pasztetowe , salcesony itp. - tym bardziej sklepowe,
      - żadnego mięsa z żyłami, tłuszczem, chrząstkami itp. (jadam głownie drób i ryby, wieprzowiny nie jem bo śmierdzi i tłusta - za wyjątkiem kiełbaski od czasu do czasu, wołowiny nie jem bo jest fatalnej jakości, drobiu przemysłowego nie jem z rozsądku),
      - raczej nie przełamię się do owoców morza, małż, krewetek, ośmiornic i innych stworów morskich,
      - żadnych robaków popularnych w niektórych kuchniach,
      -niczego z krwią, żadnych kaszanek itp.

      Wychodzi na to, że mam awersję do jedzenia przemysłowego oraz większości mięs.
      Chyba tyle. A co do mleka - nadmierne spożycie może być szkodliwe.




    • stephanie.plum Re: Czy jest coś 31.01.13, 13:14
      tak na serio "nie przełknę", to czosnku.
      kiedy mam w gębie choćby najmniejszy jego kawałek, coś się zaciska i zaczynam się dusić.

      to fatalne, bo kiedy jestem u kogoś, gdzieś, czymś częstowana, muszę znaleźć sposób, żeby dyskretnie dowiedzieć się, czy w potrawie jest czosnek, zanim jej spróbuję. nie raz wyszłam na francuskiego pieska albo gbura, ale cóż, lepsze to, niż się udusić.
      kiedy jadę do jakiegoś kraju, którego języka nie znam, pierwsze zdanie którego się uczę, dotyczy zawartości czosnku w potrawach.

      przełknęłabym, ale tylko zmuszona, lub gdyby mi dopłacono:
      -tort z kremem, najgorszy taki nasączony alkoholem, ueeee.
      - wszelkie słodkie mocne alkohole
      - wódkę
      - ozory (mam bardzo silne przekonanie, że j e d e n ozór w gębie - wystarczy).

      uwielbiam jeść surowe mięso, i często tej słabości ulegam, gdy gotuję.
      kiedyś zjadłam na surowo kawał wołowego serca. resztę dostał pies.


      -
    • poprostu_basia Re: Czy jest coś 31.01.13, 14:22
      -jajka w formie "glutów" - surowego, jajecznicy (odrzuca mnie), na miękko itd
      -surowego mięsa
      -flaków, golonki
      -mięsa z wielką ilością tłuszczu,
      -robaków, szarańczy i temu podobnych a także (gdybym o tym wiedziała) mięsa z psa, kota ani konia.
    • mila2712 Re: Czy jest coś 31.01.13, 17:24
      tatar, surowe jajko, ozorki, czernina... i wódka
    • irmina_anastazja wątróbka. n/t 31.01.13, 17:43
    • gr.eenka przeważnie sama robię zakupy 31.01.13, 21:07
      i nie lupuję niczego , czego bym nie zjadła :)
    • anna_sla Re: Czy jest coś 31.01.13, 21:23
      nie tknę małż, krewetek, ośmiornic i innych potworów morskich oraz ślimaków. Pewnie więcej nazbierałoby się rzeczy, ale chwilowo nic mi do głowy nie przychodzi.
    • alienka20 Re: Czy jest coś 31.01.13, 22:31
      - Watrobka - nigdy przenigdy, predzej zwymiotuje na sam zapach przyrzadzanej potrawy. W dzieciństwie jadlam i nagle mnie odrzuciło.
      - kompotu jablkowego (do tego porzeczki, blee),
      - herbaty z hibiskusa,
      - mam teraz jeszcze problem z angielskim pieczywem razowym - lokator w środku się buntuje, gdy tylko przelkne
      - parówek z Tesco ;), z Biedry mogą być ;)
      - owsianki z jabłkami i cynamonem - mój ojciec je to na śniadanie a ja się ledwo powstrzymywalam od wymiotow na sam zapach a żeby to jeszcze jeść? - zgroza!
      - duszonej marchewki z groszkiem - jakaś dziwna breja bez smaku,
      - zupy grochowej, fasolowej
      - ogórki kiszone to ja tylko w salatce zjem - na myśl o zjedzeniu prosto ze sloika mam mdłości
    • coffei.na Re: Czy jest coś 31.01.13, 22:35
      flaków nie lubię...poza tym od czasu kiedy wyznałaś,że uwielbiasz falki taty...sorry bejbe...coś we mnie pękło :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka