Dodaj do ulubionych

Klinowa resekcja

19.03.04, 14:07
Bardzo proszę o odp. kogoś kto przeszedł klinową resekcję jajników
(operacyjnie a nie laparo). Czy po operacji od razu wszystko wróciło do
normy? Ja jestem 4 miesiąc po i mam 24 dniowy cykl a moja cera wygląda gorzej
niż przed operacją. Poza tym mam wrażenie że włoski zamiast sie zmniejszyć -
porastaja jeszcze bardziej.
Wyniki bezpośrednio po zabiegu były ok. Testosteron zmalał. Więc skąd te
dziwne objawy.
Dzięki wielkie z góry.
Obserwuj wątek
    • kulex Re: Klinowa resekcja 02.06.04, 12:10
      11 września 2001 roku miałam operację taką jak Ty-klinową resekcję jajników. Od
      tej pory okres jak w zegarku - 11 dnia każdego miesiąca. Ale od lutego 2004
      roku znowu pogorszyła mi sie cera - jestem pod opieką dermatologa i biorę
      antybiotyki. Tydzień temu byłam u lekarza po skierowania na badania hormonów -
      chcę sprawdzić czy znowu się coś nie psuje. A włoski jak były - tak są!!!
      • zu_a Re: Klinowa resekcja 09.06.04, 10:09
        jak wyglada poziom waszego FSH po zabiegu??
    • ewazygmunt Re: Klinowa resekcja 10.06.04, 23:14
      wiecie co aż wstyd się przyznać, ale ja miałam reskcję klinową przez laparo a w
      sumie to tak do końca nie wiem co to oznacza. Szukałam trochę w sieci, ale może
      możecie mi to jakoś objśnić?
      • katrem Re: Klinowa resekcja 28.07.04, 10:48
        hejka, to nie wstyd, bo sama nie wiem i nie odróżniam tych wszystkich zabiegów
        na jajnikach przy pco... w zeszłym tygodniu miałam elektroskaryfikację jajników
        przez laparo i tyle co wiem to to że nakłuwali mi pęcherzyki... za 2 tyg. idę
        na kontrolę do mojej lekarki i się dopytam co tam porobiła (niestety, prosto po
        mojej operacji wyjechała na urlop, więc zostałam sama i powoli dochodzę do
        siebie)
      • iwtryf Re: Klinowa resekcja 23.10.04, 00:21
        az dziwnie to brzmi.... moglas miec resekcje klinowa przez laparotomie ale nie
        przez laparoskopie.
        Laparotomia - rozciecie brzucha
        Laparoskopia - zrobienie dwoch dziurek przez ktore wchodzi - kamerka i przyrzad
        - albo do elektrokoagulacji (wypalenia pradem elektrycznym) albo do
        elektrokauteruzacji (przeklocia igielka chyba tez pod pradem), robia tez
        laserem, ale nie wiem czy juz w Polsce.
        Resekcja klinowa - to jak skalpelem wycinaja Ci taki klinik (stad klinowa) w
        jajniku a poten go zszywaja. Nie jestem lekarzem, ale z tego co czytalam to nie
        jest mozliwa resekcja klinowa przez laparoskopie. (tylko laparotomie, wiec moze
        sie pomylilas).
        • calineczka79 Re: Klinowa resekcja 27.10.04, 14:30
          Z tego co wiem, to masz rację resekcję klinową się robi przy laparotomii
          (cięcie brzucha. Polega na wycięciu klinów z jajnika i zszyciu. Laparoskopowo,
          robi się dziurki w jajnikach, co ma podobno dawać podobny efekt co resekcja.
          Ale nie rozumiem czego innego, z tego co mi tłumaczył mój lekarz taki zabieg
          daje krótkotrwały efekt tzn. na kilka miesięcy i latego robi się to wtedy kiedy
          kobieta chce zajść w ciążę. W przypadku gdy jeszcze nie chce mieć dziecka,
          takich operacji się nie robi, bo po kilku miesiącach jajniki wracają do "normy"
          i co wtedy znowu operacja ???????????? Co Wy o tym sądzicie?
          • iwtryf Re: Klinowa resekcja 27.10.04, 19:55

            zgadza sie, czytalam o tym i tak jest.
            Pytanie czy robic przez laparoskopie tylko z czasowym efektem czy dopiero przez
            dzieckiem.
            Ja jak byłam na usg, to po nim od razu uslyszalam klinowa resekcja (mam
            zaawansowany stan), choc potomstwa na razie nie planuje.
            Troche mnie to walnelo..
            Ale musze to powaznie przemyslec. Tzn. myslac o tym bralam pod uwage zabieg
            laparoskopowy, bo nie chce miec dziury w brzuchu - zwazywszy ze i tak beda mnie
            potem ciac przy cesarce. Ale jesli leki mi nie pomoga teraz na moje zaburzenia
            i nie ustabilizuja hormonow to zrobie jedna z dwoch. Pytanie ktora...

            jak dowiem sie czegos wiecej, na pewno sie z Wami podziele na ten temat..
            • calineczka79 Re: Klinowa resekcja 27.10.04, 20:18
              Sory, że pytam ale co to znaczy zaawansowany stan? Zapraszam na czat na onecie,
              pokój PCO, w grupie tematyczne:-)
              • iwtryf Re: Klinowa resekcja 27.10.04, 23:03
                tak namnozone pecherzyki w jajnikach i tak pogrubiona otoczka jajnikow, ze bez
                zmniejszenia ilosci pecherzykow i "pocienienia" otoczki nic sie nie wskora,
                nawet jesli bedzie sie usilowalo farmakologicznie wywolac owulacje.
              • iwtryf Re: Klinowa resekcja 27.10.04, 23:05
                a co za tym idzie zbyt wysoki poziom androgenow, ktorych sie ot tak raczej nie
                zbije, bo jak zapewne wiesz to wlasnie ta otoczka (i z tego co pamietam w
                poczatkowej fazie i pecherzyki) produkuja androgeny.

                wiec trzeba je "zlikwidowac" mechanicznie.
                • calineczka79 Re: Klinowa resekcja 28.10.04, 00:51
                  To aż tak dokładnie widzą to na USG czy miałaś jakieś inne badania? Przepraszam
                  Cię bardzo, że pytam po prostu chcę zrozumieć o co chodzi. Mi zawsze mówią
                  lekarze że mam mocno nasilone objawy, ale o operacji tak jak pisałam dopiero
                  przy ciąży. Tylko, że ja ostatnio nie mam wielu pęcherzyków, a raczej duże
                  torbiele takie po 6-7cm. No i nie mam okresu, nawet hormonami nie zawsze się
                  udaje wywołać. Ostatnio nie miałam prawie 7 miesięcy i w tym czasie chyba z 5
                  czy 6 razy brałam leki na wywołanie! Ale w usg, które robię często jeszcze
                  nigdy nie było nic o otoczce (czasem piszą że jajniki wielopęcherzykowe)?
                  Androstendion mam 769ng/dl to podobno dużo (nie mam norm podanych ale tak
                  mówiła lekarka)? Testosteron 1,4ng/ml?
                  • iwtryf Re: Klinowa resekcja 28.10.04, 13:11
                    nie no z reguly nie pisza nic o otoczce w usg, natomiast wszystko zalezy od
                    aparatu jakim jest wykonywane i od lekarza ktrory je wykonuje.

                    Goraco polecam dr J.Garwolińskiego - robi usg w szpitalu Orłowskiego, lub w
                    prywatnym gabinecie (150,-), ale uwazany jest za jednego z lepszych usgologow w
                    Polsce.

                    Zaciekawilas mnie z tymi torbielami. 6-7 cm?? hmmm...
                    a otoczka wlasnie grubieje z czasem jakos, dlatego nawet jesli czasem powstanie
                    pecherzyk dominujacy to trudno mu sie przebic przez scianki jajnika.
                    Z jajnikami policystycznymi to idzie w parze. (z reguly i z czasem)
                    • calineczka79 Re: Klinowa resekcja 29.10.04, 15:24
                      Ja byłam u Zwolińskiego, trafiłam do niego przez przypadek, ale widzę że też
                      jest bardzo poleceny (IMiDz). Aparat podobno mają dobry. A co do torbieli, to
                      endo ostatnio się przestraszyła i chciała od razu na operację mnie wysłać,
                      widocznie rzeczywiście jest o dziwne. Ale one zawsze same schodzą i na
                      szczęście jak do tej pory obyło się bez zabiegu. Hej:-)
                      • iwtryf Re: Klinowa resekcja 30.10.04, 18:07
                        ciekawe czy pcos zwany inaczej m.in. zespolem pecherzykowatego zwyrodnienia
                        jajnikow jest tym samym co wielotorbielowatosc jajnikow (czy jajniki
                        wielotorbielowate) - bo z tego co mowisz masz jakies torbiele, ktore Ci
                        zanikaja, a w pcos jest problem z pecherzykami (a nie torbielami), wiec jestem
                        skonfudowana...

                        co Ci powiedzieli lekarze? poczytam na ten temat w wolnej chwili..
                        • calineczka79 Re: Klinowa resekcja 30.10.04, 23:24
                          Te torbiele robią się z pęcherzyków które nie pękają. Po prostu pęcherzyk
                          powyżej 2-2,5cm wg róznych źródeł jest już torbielą. Lekarz u którego byłam
                          mówi że tak naprawdę w 100% można stwierdzić PCO tylko po zajrzeniu do brzucha.
                          Ja miałam już mnóstwo badań i powiedzieli że to na 99,9% PCO. Niektórzy lekarze
                          mówią po prostu diagnoza PCO, ale Ci którym do tej pory najbardziej ufam mówią
                          że na 99,9%Może dlatego, że mam chyba wszystkie możliwe objawy. Wykluczyli też
                          inne zespoły. Na początku miałam w opisie USG właśnie mnóstwo drobnych
                          pęcherzyków i teraz też czasem, ale ostatnio rosną do tak dużych rozmiarów.
                          Tzn. na początku cyklu są mniejsze, w drugiej połowie właśnie takie duże, a po
                          miesiączce zanikają i od nowa w nowym cyklu. Zapisałam się do lekarza
                          poleconego tu na forum na czwartek, więc zobaczę jeszcze co on powie. Mnie
                          bardziej zastanawia co innego, ostatnio mam okropne bóle w połowie cyklu wg
                          mnie to tak jakby była owulacja, ale lekarz mówi, że to nie możliwe? Poczytaj a
                          jak znajdziesz coś fajnego to proszę odpisz mi. Dzięki i pa:-)
                          • iwtryf Re: Klinowa resekcja 31.10.04, 01:25
                            no niby nie mozliwe, ale generalnie z pcos to tak naprawde trudno stwierdzic...
                            niby uwaza sie pcos za glowna przyczyne nieplodnosci wsrod kobiet, a w
                            podreczniku do ginekologii jest zadawkowo napisane, ze kobiety skarza sie na
                            nieplodnosc (i to ponoc wcale niezbyt duza czesc...)

                            moze cos Cie boli m.in. dlatego, ze te torbiele sa takie duze? a boli Cie
                            czasem krzyz?
                            • calineczka79 Re: Klinowa resekcja 31.10.04, 21:07
                              Nie wiem czy już o tym tu pisałam. Właściwie to zawsze miałam jakieś bóle ale z
                              reguły przed miesiączką a szczególnie w trakcie. Trochę mnie leczyli hormonami
                              i było lepiej. Teraz jakieś 2 miesiące temu brałam zastrzyki z progesteronu bo
                              nie miałam miesiączki ponad pół roku. Ja myslę że to po tych zastrzykach nie
                              mogę dojść do śiebie. Ostatnio strasznie boli od tak 14-15 d.c. do końca
                              miesiączki. Ja jeszcze nie staram się o dzidziusia, tylko tak mnie to
                              zastanawiać zaczęło z tą owulacją (skoro jej nie ma to chyba nie powinno
                              boleć).Ale jak pisałam teraz pójdę do lekarza do gin-endo, więc zobaczymy. Mam
                              też do odebrania wyniki bad. hormonalnych (robione już po zastrzykach), więc
                              mam nadzieję, że będzie potrafił coś poradzić. Dzięki za odp :-)
                              • iwtryf Re: Klinowa resekcja 09.11.04, 11:48
                                widzisz ja sie zastanawiam nad tymi bolami dlatego, ze czytalam, ze w sytuacji
                                np. zapalenia jajnikow (one sie wtedy troche powiekszaja) naciskaja one na
                                jakies wiezadla krzyzowe (czy jakos tak, nie pamietam) i wtedy boli krzyz -
                                stad moja teoria - ktora moze powinnysmy na forum jako nowy watek dodac - ze
                                przy pco powinny byc czeste - bo z reguly przeciez jajniki sa powiekszone . A
                                skoro sa stale powiekszone, to bole krzyza sa stanem chronicznym...
                                musze jeszcze przemyslec te teorie i pogrzebac w literaturze, choc wydaje sie
                                byc ona wielce prawdopodobna...... ;-)
                                (choc taki dr Dubrawski pewnie wyslal by mnie do psychiatry, bo jak na niego
                                pewnie za duzo mysle) ;-)
    • wilno79 Re: Klinowa resekcja do iwtryf 22.01.05, 14:55
      Cześć przyglądam się tej dyskusji ale dopiero teraz piszę, iwtryf dlaczego
      piszesz "zważywszy na... i tak będą mnie ciąć" chodzi o to że ja też miałam
      resekcję klinową w 2001 roku, a obecnie jestem w ciąży i mój lekarz ani słowem
      nie wspomniał o konieczności cięcia cesarskiego. czy resekcja klin. wyklucza
      mozliwość porodu naturalnego?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka