Dodaj do ulubionych

Umysł ścisły a pustka emocjonalna

04.02.13, 17:02
Witam wszystkich,
Poznałam faceta. Fajny, miły z poukładanymi priorytetami. Byliśmy na pierwszej randce. Opowiadał mi nawet ciekawie o różnych kodach, liczbach, jakichś aplikacjach, które robi. I to w taki sposób, że ja, typowa humanistka, pomyślałam, jak zupełnie inny on jest ode mnie, ale nie w jakiś negatywny sposób, tylko po prostu on był na jakiejś politechnice, uczył się, żeby zostać inżynierem, więc nic dziwnego...
Rzecz, która mnie przeraziła natomiast to to, że on np on często dodaje pytające "nie" na końcu zdania, albo "kurde". W mailach i smsach robi błędy ortograficzne, jak raz go poprawiłam, bo napisał coś, co powinno być przez "ż" nie przez "rz", wtedy on podał mi zasadę gramatyczną i jeszcze jakąś inną i powiedział, że w pracy i tak pisze po angielsku.
Rzuciło mi się w oczy także to, że on nie zastanawia się specjalnie nad życiem, nie filozofuje (jak ja), tylko jest totalnie nastawiony na działanie: pójdzie do pracy, wyjdzie stamtąd, zajmie się czymś pójdzie spać. Podczas tej randki pytał mnie w jakich krajach byłam, czym się interesuję, ale jakoś nie widziałam, czy interesuje go, kim jestem, w sensie - jakim człowiekiem. Na koniec zapytał czy pójdziemy do kina, odpowiedziałam, że tak. Teraz wysłał mi smsa, i pyta czy za 2 dni z nim pójdę, dlaczego nie zaproponował dzisiaj?
I on jeszcze tłumaczył mi, że ciężko mu znaleźć dziewczynę przez ten umysł ścisły. Może ktoś z Was miał podobne doświadczenia. Ten chłopak jest b. fajny, zwłaszcza światopoglądowo mi odpowiada. Czy taki "umysł ścisły" pasuje do humanisty?
Obserwuj wątek
    • jeriomina Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 17:06
      Chcesz żeby facet widział w Tobie człowieka?
      Pogódź się z tym, że to niemożliwe, inaczej czeka Cię wieczna frustracja.
      Wiem, co mówię :)
      • allatatevi1 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 17:51
        Dlaczego?
        Nie wszyscy mężczyźni traktują kobiety jak kawał mięsa.
        • jeriomina Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 18:07
          Zdecydowana większość.
          • swiete.jeze Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 21:51
            Przez to nieudane małżeństwo masz takie poglądy czy po prostu gustujesz w facetach, co jeżdżą golfem II, jak kolega pożyczy to III też?
            • jeriomina Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 22:24
              Nie wiem co ma do tego Bogu ducha winny VW :)
              Słabe wnioski i nawet nie namawiam na dalsze próby ;-)
              • swiete.jeze Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 10:59
                Skoro wszystko rozumiesz tak dosłownie, to przeformułuję poprzedni post.

                To przez nieudane małżeństwo czy w twoim typie są mężczyźni, dla których jesteś co najwyżej kolejną sztuką do zaliczenia?
                • jeriomina Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 11:01
                  Ani to pierwsze, ani to drugie, bo żadne nie pasuje. Obserwacje życia, moja droga :)
                  • swiete.jeze Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 11:27
                    Ach, tak.
    • georgia241 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 17:08
      Mam jak on. Lidzie mnie nie rozumiom.
      • headvig Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 18:06
        ja ciem rozumiem. i jego też :)
        • georgia241 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 21:17
          I wzajemnie!
    • gocha033 tak i nie :) 04.02.13, 17:08
      boskie_cappucino napisała:

      > Rzecz, która mnie przeraziła natomiast to to, że on np on często dodaje pytając
      > e "nie" na końcu zdania,

      - Tym "nie?" nie przejmuj sie, on pewnie jest z Bydgoszczy, albo Torunia.
      w regionie to "NIE?" - jest wszchobecne. :)


      Czy taki "umysł ścisły" pasuje do humanisty ?

      - NIE.
      • senseiek Wazniejsze,zeby cos innego pasowalo do czegos inne 05.02.13, 09:40
        > Czy taki "umysł ścisły" pasuje do humanisty ?

        Wazniejsze, zeby cos innego pasowalo do czegos innego.. ;)

        Bo jak nie beda pasowac, to bedzie albo za duzo luzu, albo za ciasno i bedzie bolalo.
    • maitresse.d.un.francais E tam, umysł ścisły 04.02.13, 17:11
      Ścisły umysł to on może i ma, ale jego zachowanie nie wiąże się z umysłem, tylko a) z brakiem skłonności do refleksji, b) ignorowaniem Twoich przeżyć i zainteresowań, c) ewentualnie problemami społecznymi, ale to niekoniecznie.

      Ale oczywiście możesz wierzyć, że to ścisły umysł. :-PPP
      • boskie_cappucino Re: E tam, umysł ścisły 04.02.13, 17:22
        obawiam się właśnie tego, co opisałaś. A jednocześnie jest absolutnie uroczy i ma taką - o właśnie wiem już jak to nazwać - sztuczną inteligencję emocjonalną i... dobrą pamięć. Np ja powiedziałam, że jest mi przykro bo cośtam, on z wyjątkową dbałością stara się tego nie powtórzyć.
        • maitresse.d.un.francais Re: E tam, umysł ścisły 04.02.13, 17:31
          boskie_cappucino napisała:

          > obawiam się właśnie tego, co opisałaś. A jednocześnie jest absolutnie uroczy i
          > ma taką - o właśnie wiem już jak to nazwać - sztuczną inteligencję emocjonalną

          Wyuczone. Intelektem można nadrobić pewne braki.
        • stephanie.plum Re: E tam, umysł ścisły 04.02.13, 20:44
          Np ja powiedziałam, że jest mi przykro bo cośtam, on z wyjąt
          > kową dbałością stara się tego nie powtórzyć.

          no to chyba super...?
          • maitresse.d.un.francais Re: E tam, umysł ścisły 04.02.13, 21:01
            stephanie.plum napisała:

            > Np ja powiedziałam, że jest mi przykro bo cośtam, on z wyjąt
            > > kową dbałością stara się tego nie powtórzyć.
            >
            > no to chyba super...?

            Jej chodzi może o to, że to nie przystaje do reszty jego zachowań.
        • senseiek Bo zdesperowany.. 05.02.13, 09:47
          > Np ja powiedziałam, że jest mi przykro bo cośtam, on z wyjątkową dbałością stara się tego nie powtórzyć.

          Bo zdesperowany. Dawno dziewczyny nie mial.
          Kazdy normalny facet by zapomnial o czym mowilas po 5 sekundach.
    • fuzja.jadrowa Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 17:14
      > Podczas tej randki pytał mnie w jakich krajach byłam, czym się interesuję, ale jakoś nie widziałam, czy interesuje go, kim jestem, w sensie - jakim człowiekiem.

      Jakie, w zwiazku z tym, pytania powinien zadawac (przypomne - na pierwszej randce)?
      • maitresse.d.un.francais nie dość, że ścisły umysł, jeszcze fuzja jądrowa;) 04.02.13, 17:15
      • maly.jasio zadnych. 04.02.13, 18:02
        fuzja.jadrowa napisała:
        Jakie, w zwiazku z tym, pytania powinien zadawac (przypomne - na pierwszej randce)?

        Zadnych. widzac Ksiezniczke emocji - powiedzialbym: opowiedz mi o sobie, Aniele...
    • piataziuta zaraz zaraz 04.02.13, 17:14
      Jak to co opisałaś ma się do tytułu posta??

      To, że ktoś ma umysł ścisły, nie determinuje emocjonalnej pustki.
      Skąd w ogóle taka idiotyczna nielogiczna implikacja???

      A tak, sory, jesteś humanistką.
      • boskie_cappucino Re: zaraz zaraz 04.02.13, 17:24
        Wiem, że nifortunne
        chodziło o to, czy faceci o umysłach ścisłych tacy są, czy to normalne, że są trochę hmmm... "zamknięci"
        • facettt nie. 04.02.13, 17:28
          boskie_cappucino napisała:
          > chodziło o to, czy faceci o umysłach ścisłych tacy są, czy to normalne,
          że są trochę hmmm... "zamknięci"


          dziecinne pytanie.

          NIE.

          gdyz miedzy jednym, a drugim nie ma zadnej KORELACJI.
          • piataziuta Re: nie. 04.02.13, 18:09
            10/10
    • rekreativa Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 17:25
      Nie bardzo czaję, w czym problem.
      Przecież, żeby poznać, jakim ktoś jest człowiekiem, tak z charakteru, osobowości, to trzeba z nim trochę poprzebywać. Na pierwszej randce można co najwyżej ocenić, że ktoś sprawia wrażenie osoby nieśmiałej, czy zdecydowanej, czy coś w tym rodzaju.
      Facet zadawał pytania, jakie się zadaje przy pierwszym spotkaniu: o zainteresowania, o ulubione książki czy filmy itd.
      A to, że nie filozofuje i nie ma rozterek egzystencjalnych to chyba zaleta, a nie wada.
    • magnusg Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 17:29
      Czy problemem nie jest raczej twoja obawa,ze on cos wie,na czyms sie zna,wiele potrafi,a ty jestes tylko filozofujaca o wszystkim i niczym humanistka?
      • boskie_cappucino Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 17:39
        nie, przeraża mnie jego "zadaniowość". Jednocześnie widzę, że jest przerażająco samotny, zaniedbany uczuciowo, tak samo jak ja sama zresztą i chciałabym się w to zaangażować, tylko boję się, że taki człowiek będzie zawsze w liczbach itd.
        • thelma333.3 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 17:57
          biedny chlopak;
          po co sie umawiasz z kims z politechniki? wyhacz faceta po filozofii, jak przyjdzie co do czego w zyciu tj jakiegos problemu czy sprawy, siadziecie sobie oboje, pofilozofujecie i od razu poczujesz sie lepiej; a ze nic sie od tego samo nie rozwiaze, coz, przynajmniej bedziesz miec POROZUMIENIE DUSZ - czyz to nie wspaniale brzmi?

          przy okazji - na czym polega 'zaniedbanie uczuciowe' ?
          • boskie_cappucino Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 18:00
            już ostatnio miałam takiego co pisał wiersze i okazał się skończoną niedojdą życiową i ten z politechniki bije tamtego na głowę pod kątem bycia męskim, opiekuńczym i uporządkowanym, trochę tylko jest za daleko jakby
          • boskie_cappucino Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 18:05
            tak, filozof niedojda był taki, że mogłabym z nim spać w deszczu :)), ale kurcze był kompletnie nieprzystosowany i miał złe priorytety
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 17:58

          boskie_cappucino napisała:

          > nie, przeraża mnie jego "zadaniowość". Jednocześnie widzę, że jest przerażająco
          > samotny, zaniedbany uczuciowo, tak samo jak ja sama zresztą i chciałabym się w
          > to zaangażować, tylko boję się, że taki człowiek będzie zawsze w liczbach itd.

          Oboje jesteście wycofani i pełni obaw. Wyluzuj i ciesz się towarzystwem drugiego człowieka.
          I nie filozuj mi nad tym co on ma w głowie, jaki jest - "humanistka"....
    • wersja_robocza Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 17:52
      A gdzie problem do rozwiązania?
    • duende76 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 17:54
      Widocznie nie jest na tyle interesujący i uroczy, żebyś wszelkie obawy wyrzuciła do śmieci.
      • boskie_cappucino Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 17:58
        Właśnie on jest lepszy niż ci, z którymi do tej pory się zadawałam, ma dobrze poukładane w głowie, jest mądry, co szczerze mi imponuje. Robi w moim kierunku gesty, że jest mną zainteresowany, jak to kino, ale np już nie ma dla mnie czasu... Dlaczego nie umówi się ze mną jak najszybciej, tylko za 3 dni. Jeszcze nie spotkałam takiego chłopaka...
        • duende76 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 18:00
          No to po co się tutaj tłumaczysz? Szukasz odpowiedzi czy pan jest fajny?
          Jedziesz z koksem i tyle...
          • boskie_cappucino Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 18:02
            no właśnie postanowiłam, że pojadę z koksem, co mi tam :)
            • duende76 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 18:03
              No, dzielne dziewczę :)
            • maitresse.d.un.francais Do jasnej i niespodziewanej, co wam tak humaniści 04.02.13, 20:58
              wadzą?

              Samochodzika wam zniszczyli? Psa ukradli? A może by tak używać mózgów zamiast stereotypów? Humanista = nieżyciowy palant, nieumiejący myśleć logicznie. Bibliotekarka = stara panna z kokiem, w okularach, kiecce midi, nieżyczliwie łypiąca.

              Wczoraj byłam na spotkaniu dziewiarek. Tak, oczywiście, wszystkie mamy po 60 i dziergamy chłopom wyłącznie ciepłe kamizelki. :-PPP Ja tylko tak piszę na forum, że mam 38. :-PPP
              • facettt Tosz myslimy logicznie :) 04.02.13, 23:16
                maitresse.d.un.francais napisała:
                humanisci wadzą?
                >
                Samochodzika wam zniszczyli?

                - tak i to na parkingu
                i to nie jakas sklepowa, ale pani dr. polonistyki ...

                Humanista = nieżyciowy palant, nieumiejący myśleć logicznie.

                - pewnie. nawet zwyklego hamulca w roverze nie umie naprawic

                Bibliotekarka = stara panna z kokiem, w okularach, kiecce midi, nieżyczliwie łypiąca.

                - a to nie dziwota. klenci jej ksionzki kradna...

                Ja tylko tak piszę na forum . że mam 38. :

                - no to jeszcze wszystko co najgorsze przed Toba ...
              • maugorzata2008 Re: Do jasnej i niespodziewanej, co wam tak human 05.02.13, 16:50
                > Do jasnej i niespodziewanej, co wam tak humaniści wadzą?
                To jest chyba reakcja na fakt, że dziewczyna sama walnęła w stereotyp umysł ścisły = pustka emocjonalna. Potem się mitygowała, ale określenie "pustka emocjonalna" uważane jest za powszechnie obraźliwe.
        • oxy_gen_86 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 20:54
          noo kurde, może jest po prostu nieśmiały/nie ma doświadczenia w kontaktach damsko-męskich?? może w pewnych sytuacjach czasami przejmij inicjatywę;) on zaprosił CIę teraz do kina - w rewanżu weź go na kawę/piwo/wino/ciastko. Niech też poczuje, że CI zależy
      • maly.jasio Nieprawda - to piekny scenariusz na telenovele... 04.02.13, 17:58
        duende76 napisał:
        > Widocznie nie jest na tyle interesujący i uroczy, żebyś wszelkie obawy wyrzuciła do śmieci.

        Nieprawda - to piekny sceriusz na telenovele z serii: - jestem nim oczarowana,
        tylko one mnie nie rozumie.
        - co robic ?
        • duende76 Re: Nieprawda - to piekny scenariusz na telenovel 04.02.13, 18:01
          Na telenowele tak, na namiętny związek niekoniecznie ;)
          • maly.jasio Re: Nieprawda - to piekny scenariusz na telenovel 04.02.13, 18:04
            duende76 napisał:
            > Na telenowele tak, na namiętny związek niekoniecznie ;)


            namietne zwiazki to sie przenosza na forum "seks w malzenstwie, albo i bez" :)

            tu pozostaja te problemowe :)))
            • duende76 Re: Nieprawda - to piekny scenariusz na telenovel 04.02.13, 18:05
              Wygląda na to, że pani dokonała wyboru bramki numer 3, miejmy nadzieję, że zgarnie główna nagrodę.
    • headvig on jest praktyczny - ty bujasz w oblokach 04.02.13, 18:05
      facet jest nastawiony na działanie, a nie na górnolotne rozmowy o filozofii i ortografii. jak coś robi, to robi. jak ma robić za dwa dni, to za dwa dni.

      > Rzecz, która mnie przeraziła natomiast to to, że on np on często dodaje pytając
      > e "nie" na końcu zdania, albo "kurde". W mailach i smsach robi błędy ortografic
      > zne, jak raz go poprawiłam, bo napisał coś, co powinno być przez "ż" nie przez
      > "rz",

      uśmiałam się do łez. ale śmieszna tutaj jest nie jego nieznajomość ortografii, ale twoje podejście. czy to go faktycznie dyskwalifikuje?

      > Rzuciło mi się w oczy także to, że on nie zastanawia się specjalnie nad życiem,
      > nie filozofuje (jak ja), tylko jest totalnie nastawiony na działanie

      uwierz mi, w jego nastawieniu na działanie jest więcej myślenia niż w twoim "filozofowaniu"
      co ci takie filozofowanie daje? wznosisz się na wyżyny emocji, w odróżnieniu do niego?

      >Podczas tej randki py
      > tał mnie w jakich krajach byłam, czym się interesuję, ale jakoś nie widziałam,
      > czy interesuje go, kim jestem, w sensie - jakim człowiekiem.

      bo pierwsza randka to faktycznie czas na zgłębianie twojego wewnętrznego "ja"

      > czy pójdziemy do kina, odpowiedziałam, że tak. Teraz wysłał mi smsa, i pyta czy
      > za 2 dni z nim pójdę, dlaczego nie zaproponował dzisiaj?

      może jest zajęty i ma inne plany? facet przecież nie musi rzucać od razu wszystkiego, bo ty musisz iść do kina już dzisiaj. anyway, jeśli dalej cię to trapi, wróżbita Maciej chętnie pomoże.

      > ły. Może ktoś z Was miał podobne doświadczenia. Ten chłopak jest b. fajny, zwła
      > szcza światopoglądowo mi odpowiada. Czy taki "umysł ścisły" pasuje do humanisty

      tak. ja. mam męża z super-ścislym umysłem. sama jestem z wykształcenia humanistą, nad czym niesamowicie ubolewam.

      jeśli jesteś humanistką, to masz przecież nieograniczenie światły umysł i powinnaś faceta zrozumieć.
      • wersja_robocza Re: on jest praktyczny - ty bujasz w oblokach 04.02.13, 18:08
        headvig napisała:
        >
        > jeśli jesteś humanistką, to masz przecież nieograniczenie światły umysł i powin
        > naś faceta zrozumieć.

        A może rzecz w tym, że tytuł wątku powinien być trochę przemeblowany, bo może i facet jest tzw. umysłem ścisłym, ale ta pustka emocjonalna powinna być przypisana już nie jemu.:>
        • thelma333.3 Re: on jest praktyczny - ty bujasz w oblokach 04.02.13, 20:07
          haha, no dziewczyny, to dałyście popalić :-)
          ale popieram w całości :-)
      • boskie_cappucino Re: on jest praktyczny - ty bujasz w oblokach 04.02.13, 18:09
        dobrze, że mi pojechałaś.
        Właśnie takiego głosu rozsądku szukałam.
        :)
        pozdrawiam
        • wersja_robocza Re: on jest praktyczny - ty bujasz w oblokach 04.02.13, 18:09
          Szukasz dziury w całym.;)
        • headvig Re: on jest praktyczny - ty bujasz w oblokach 04.02.13, 18:13
          nie zamieniłabym mojego męża na żadnego popieprzonego humanistę-artystę. człowiek czynu - to to, czego najbardziej w życiu potrzebuję. nigdy się na nim nie zawiodłam, choć musiał się trochę uczyć bycia z drugim człowiekiem i wyjść poza ten wirtualny świat. zresztą ja też musiałam się tego nauczyć :)
          • boskie_cappucino Re: on jest praktyczny - ty bujasz w oblokach 04.02.13, 18:14
            No właśnie, czyli przyznajesz, że musiałaś się trochę go "nauczyć"...
            • headvig Re: on jest praktyczny - ty bujasz w oblokach 04.02.13, 18:21
              nie, on się uczył sam i ja też się uczyłam jego. ale mnie do takich zawsze ciągnęło.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 18:09
      > Opowiadał mi nawet ciekawie o różnych kodach, liczbach, jakichś aplikacjach, które robi.

      > W mailach i smsach robi błędy ortograficzne, jak raz go poprawiłam, bo napisał coś, co
      > powinno być przez "ż" nie przez "rz", wtedy on podał mi zasadę gramatyczną i jeszcze
      > jakąś inną i powiedział, że w pracy i tak pisze po angielsku.

      > Rzuciło mi się w oczy także to, że on nie zastanawia się specjalnie nad życiem,
      > nie filozofuje (jak ja), tylko jest totalnie nastawiony na działanie: pójdzie
      > do pracy, wyjdzie stamtąd, zajmie się czymś pójdzie spać.

      Przecież to są jakieś brednie. Uwielbiam tłumaczenie ignorancji językowej zdolnościami analitycznymi i ignorancji matematycznej rzekomym humanizmem (cokolwiek to znaczy).

      Twój kochaś to zwykły nieuk pozbawiony dodatkowo skłonności do głębszej refleksji (jak większość ludzi zresztą). Jego talenty do pisania aplikacji nie mają z tym nic wspólnego. Uwierz mi, robię w tej branży ładnych parę lat i naprawdę nie zauważyłem, żeby programistom z natury brakowało horyzontów myślowych czy umiejętności pisania tekstów pozbawionych zmiennych i operatorów: jedni są tacy, inni tacy, jak w każdej grupie zawodowej.

      Nie sądzę, żebyś mogła z tym swoim specjalistą od pisania aplikacji stworzyć udany związek, skoro aż tak bardzo się różnicie, ale ścisłość jego umysłu nie ma tu nic do rzeczy.
      • wersja_robocza Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 18:11
        Czy kurde albo nie to takie przeszkody uniemożliwiające stworzenie udanego związku?:>
        • boskie_cappucino Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 18:12
          A myśliśz, że dałoby się go nauczyć, żeby tak nie mówił?
          • krytyk-systemu-edukacji Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 18:13
            > A myśliśz, że dałoby się go nauczyć, żeby tak nie mówił?

            Tak, po ślubie.
          • wersja_robocza Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 18:26
            boskie_cappucino napisała:

            > A myśliśz, że dałoby się go nauczyć, żeby tak nie mówił?

            Nie znam gościa. Ale ja się np. nauczyłam, że nie mówi się/nie pisze wziąść tylko wziąć. Albo że poprawnie jest wielką literą a nie z wielkiej litery. Zatem da się.:P
            • krytyk-systemu-edukacji Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 18:30
              > Albo że poprawnie jest wielką literą a nie z wielkiej litery.

              Owszem, poprawnie – ale ładniejsze jest, moim zdaniem, „dużą literą”. :)
              • wersja_robocza Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 18:37
                Nie mam preferencji w tej materii. ;)
                • krytyk-systemu-edukacji Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 19:02
                  > Nie mam preferencji w tej materii. ;)

                  Ja mam. :)
            • maitresse.d.un.francais ale kiedy się nauczyłaś? 04.02.13, 20:55
              jako osoba dorosła?
              • wersja_robocza Re: ale kiedy się nauczyłaś? 05.02.13, 18:11
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > jako osoba dorosła?

                Tak.
    • good_morning chcialabym miec tyle czasu i tak sie nudzic, albo 04.02.13, 18:16
      jednak nie. pisalabym wtedy takie glupoty.
      • gr.eenka1 Re: chcialabym miec tyle czasu i tak sie nudzic, 04.02.13, 19:27
        good_morning napisała:

        > jednak nie. pisalabym wtedy takie glupoty.
        e tam, głupoty są czasami fajne :)
        • good_morning Re: chcialabym miec tyle czasu i tak sie nudzic, 04.02.13, 22:26
          czasami ale nie wszystkie
          ostatnio seryjnie jakos powstaja
    • light_in_august Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 18:24
      Czy Ty aby nie zamartwiasz się na zapas? Toż to dopiero pierwsza randka była! A Ty już rozkmianiasz, jak Warsze wspólne życie będzie wyglądało za x lat. Wyluzuj, pospotykaj się z nim, poznaj go lepiej - wiele rzeczy wyjdzie "w praniu" i wtedy będziesz podejmowac decyzję, czy to ma szanse, czy jednak nie. Teraz to sobie możesz jedynie bajki w głowie układać.
    • po-trafie Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 18:52
      Spotykajac ludzi, zakladam ze jednak maja w zyciu jakies inne zajecia poza czekaniem az cos zaproponuje. Jesli nie jestescie sobie na tyle znajomi i zakolegowani zeby sie codziennie widywac i znac swoje plany z wyprzedzeniem, to proponowanie kina tego samego dnia jest srednie.
    • 10iwonka10 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 19:19
      Mnie sie wydaje ze to nornmalny facet. Chcesz z nim kwiatki wachac i w chmury patrzec?

      To cos jak w te ksiazce 'Mezczyzni sa z Marsa a kobiety z Wenus' kobiety beda analizowaly, dumaly,filozofowaly.... a mezczyzna stworzony jest dzialania.

      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 20:07

        > To cos jak w te ksiazce 'Mezczyzni sa z Marsa a kobiety z Wenus' kobiety beda
        > analizowaly, dumaly,filozofowaly.... a mezczyzna stworzony jest dzialania.

        TO akurat zupełnie nieprawda, ale mniejsza z tym.
      • simply_z Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 20:10
        jedno nie wyklucza się z drugim ,znam inżynierów typowych scislowcow ,którzy wcale nie są spolecznie wycofani czy autystyczni ,twój wybranek po prostu taki jest..pytanie czy chce ci się go uczyć i szlifować ,czy też obie odpuścisz..ewentualnie kup mu słownik.
        • maugorzata2008 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 17:22
          Bo też nie jest prawdą, że ludzie są ALBO umysłami ścisłymi ALBO humanistami (dla ścisłych "xor"). Można mieć jedne i drugie uzdolnienia, albo nie mieć żadnych z dwóch. Przykładem jest tutaj chociażby Lewis Carroll, który znany jest ze swoich książek o Alicjii w Krainie Czarów, a z zawodu był matematykiem, podobnie w ze starożytnymi filozofami, którzy mieli osiągnięcia na obu polach. To, że ludzie definiują się jako jedni, lub drudzy raczej jest związane z faktem, że mamy tylko jedno życie i na rozwijanie wszystkich zinteresowań równomiernie zwyczajnie nie starczy nam czasu.
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 20:15
        > To cos jak w te ksiazce 'Mezczyzni sa z Marsa a kobiety z Wenus' kobiety beda
        > analizowaly, dumaly,filozofowaly.... a mezczyzna stworzony jest dzialania.

        Zależy który. Ja tam lubię sobie podumać i raczej człowiekiem czynu bym siebie nie nazwał, mimo to nie czuję się kobietą.

        PS Ha! Udało mi się tak przeformułować zdanie, żeby nie użyć ani mieć, ani być w żadnej z form. Sukces stylistyczny. :)
    • grassant Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 19:48
      Prześpij się z nim. może nie będziecie obok. Postawisz mu +, albo - :))
    • tycho99 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 20:21
      Nie jest prawdą, że umysły ścisłe są wyłącznie pragmatyczne i zadaniowe, i że jest to typowo męska cecha. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że jest wręcz przeciwnie - prawdziwie ścisły umysł pozwala sobie na filozofowanie, gdyż to zapewnia mu pewną higienę intelektualną. Nie bez przyczyny wielkie umysły ścisłe były również filozofami, a z filozofii wyodrębniały się po kolei wszystkie nauki ścisłe, od matematyki i logiki, po ekonomię. Nawet wybitni informatycy mają inklinacje filozoficzne. Ponadto umysły takie mają bogate zainteresowania.

      Innymi słowy, jeśli pociąga Cię u mężczyzn umysł ścisły, masz dużą szansę na poznanie kogoś kto go posiada i jednocześnie ma szerokie horyzonty, erudycję i zamiłowanie do dyskusji na różne tematy.
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 20:28
        > Nawet wybitni informatycy mają inklinacje
        > filozoficzne. Ponadto umysły takie mają bogate zainteresowania.

        Na przykład wielki humanista Aleksander Sołżenicyn był umysłem ścisłym.

        Znamienne, że istnieją ścisłowcy mający znaczniejsze osiągnięcia na polu literatury pięknej, odwrotnych przypadków natomiast nikt raczej nie odnotowuje.
        • wersja_robocza Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 20:38
          krytyk-systemu-edukacji napisał:

          > Na przykład wielki humanista Aleksander Sołżenicyn był umysłem ścisłym.
          >
          > Znamienne, że istnieją ścisłowcy mający znaczniejsze osiągnięcia na polu litera
          > tury pięknej, odwrotnych przypadków natomiast nikt raczej nie odnotowuje.

          A dlaczego nie powiedzieć, że istnieją humaniści mający znaczniejsze osiągnięcia na polu nauk ścisłych?
        • tycho99 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 21:00
          Akurat przykład Sołżenicyna to właśnie ów "odwrotny przypadek", gdyż był on przede wszystkim literatem, który choć studiował matematykę, to na tym polu nie zasłynął.

          Lepszymi przykładami byliby Bertrand Russell, który był wybitnym logikiem, a jednocześnie laureatem literackiego Nobla i działaczem pokojowym czy Andrei Sakcharov, wybitny fizyk i obrońca praw człowieka. Zresztą nie ma co daleko szukać: wybitni fizycy: Newton, Pascal, matematycy: Pitagoras, Kant, Leibniz, czy nawet ekonomiści (Smith, Marks) byli filozofami. Filozofem był również ponoć drugi najinteligentniejszy Polak po wojnie czyli Stanisław Lem.
          • zeberdee28 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 21:12
            Filozofami matematycy czy fizycy owszem byli, ale artystami piszącymi wybitne wiersze bądź powieści już tak często nie bywali.
          • krytyk-systemu-edukacji Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 21:18
            > Akurat przykład Sołżenicyna to właśnie ów "odwrotny przypadek", gdyż był on
            > przede wszystkim literatem, który choć studiował matematykę, to na tym polu nie zasłynął.

            To prawda, koniec końców tak się złożyło, ale zaczynał jako uzdolniony student matematyki, był raczej umysłem ścisłym, pisał zresztą, że nauka matematyki i fizyki przychodziła mu niezwykle łatwo. Choć oczywiście nie miał na tym polu żadnych wybitnych osiągnięć, tak jest.

            Pisarzem (a przy okazji religiantem) stał się natomiast Sołżenicyn przede wszystkim pod wpływem trudnych przeżyć (choć faktem jest, że i wcześniej jakieś drobne, amatorskie próby literackie robił).

            > Zresztą nie ma co daleko szukać:
            > wybitni fizycy: Newton, Pascal, matematycy: Pitagoras, Kant, Leibniz

            Akurat to nie są najlepsze przykłady, ponieważ ludzie ci żyli w zupełnie innych czasach, wówczas wszechstronność była częstsza, z oczywistych względów.

            Aha, warto dodać, że Newton, bez wątpienia jeden z najwybitniejszych umysłów wszech czasów, był prywatnie skrajnym religiantem, uznającym „Biblię” za prawdę objawioną i najwyższy autorytet. Szczególny człowiek.

            > (Smith, Marks) byli filozofami.

            Przy czym Marks był również idiotą, i to co gorsza piekielnie upartym: nic do niego mianowicie nie docierało, a już fakty najmniej. Nie cierpię faceta, słowo daję!
            • tycho99 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 21:56
              Po przemyśleniu stwierdzam, że na podstawie przykładów wybitnych w historii jednostek nie da się obiektywnie ocenić czy ścisłowcy są lepszymi humanistami niż humaniści ścisłowcami. Wymagałoby to przyjęcia dla każdej takiej jednostki jej backgroundu, dziedziny natywnej, a tu oczywiście dziedziny ścisłe mają przewagę. Talenty ścisłe ujawniają się u dziecka dużo wcześniej niż humanistyczne, dają również większą szansę na dostatnie życie, i w większym stopniu wymagają kształcenia, zatem ktoś kto w wieku dojrzałym przejawia oba talenty, najprawdopodobniej kształcił się w dziedzinach ścisłych. I stąd profesor matematyki może okazać się utalentowanym filozofem albo literatem, ale niemal nigdy profesor historii czy literatury nie zabłyśnie jako umysł ścisły.

              Aby obronić Twoją tezę, należałoby raczej na dużej próbie niekoniecznie wybitnych jednostek wyznaczyć korelację talentu do przedmiotów ścisłych z talentem humanistycznym i odwrotnie, np sprawdzając jakie oceny z matematyki ma 10 najbardziej językowo uzdolnionych dzieci w szkole, i jak pisze wypracowania 10 najlepszych matematyków.
              • zeberdee28 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 22:11
                > Aby obronić Twoją tezę, należałoby raczej na dużej próbie niekoniecznie wybitny
                > ch jednostek wyznaczyć korelację talentu do przedmiotów ścisłych z talentem hum
                > anistycznym i odwrotnie, np sprawdzając jakie oceny z matematyki ma 10 najbardz
                > iej językowo uzdolnionych dzieci w szkole, i jak pisze wypracowania 10 najlepsz
                > ych matematyków.

                Taki eksperyment byłby i tak nienaukowy, ponieważ nie istnieją jednoznaczne kryteria oceny zdolności językowych, nie istnieją też jednoznaczne kryteria oceny zdolności matematycznych. Wynik testów napisanych przez uczniów nie musi wcale określać ich potencjału intelektualnego, prędzej oceni wkład kulturowy poczyniony przez rodzinę, skłonność do konformizmu i pilność w przyswojeniu zadanych sposobów myślenia i rozwiązywania problemów.
                • tycho99 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 22:36
                  W zasadzie nie istnieja jednoznaczne kryteria jakiejkolwiek oceny czlowieka, a mimo to wiemy mniej wiecej kto ma do czego talent, kto jest mądry, kto głupi, kto dobry a kto zły.

                  Nie ma co przesadzać, mowimy tu o korelacji a nie o konketnych wynikach w danych dziedzinach. Gdyby zebrac takie dane z 1000 szkol, przypadki nieutalentowanych pracusiow jakoś tam się wyrownaja z przypadkami zdolnych lenii. Zreszta, oceny wcale nie muszą być obiektywne. Jak dla mnie subiektywna lista stworzona przez nauczycieli będzie w tym eksperymencie równie dobra, jak nie lepsza niż obiektywny test.
                  • olylejdi_1 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 22:48
                    Jak sie zaczelam umawiać ze swoim "ścisłym umysłem" to nawet nie potrafil przyniesc mi słomki (takiej do napojów) dopoki nie powiedziałam, czy zielona, czy czerwona :P
              • krytyk-systemu-edukacji Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 22:19
                > Talenty ścisłe ujawniają się u dziecka dużo wcześniej niż humanistyczne, dają
                > również większą szansę na dostatnie życie, i w większym stopniu wymagają
                > kształcenia, zatem ktoś kto w wieku dojrzałym przejawia oba talenty, najprawdopodobniej
                > kształcił się w dziedzinach ścisłych. I stąd profesor matematyki może okazać
                > się utalentowanym filozofem albo literatem, ale niemal nigdy profesor historii
                > czy literatury nie zabłyśnie jako umysł ścisły.

                Mnie również to przyszło do głowy po zastanowieniu. :)

                Poza tym matematycy, odwrotnie niż pisarze, szczyt swoich możliwości osiągają na ogół w młodym wieku, później iskra boża przygasa (choć są wyjątki), no i talent matematyczny jest łatwiej wykryć, jako bardziej „mierzalny”.

                > np sprawdzając jakie oceny z matematyki ma 10 najbardziej
                > językowo uzdolnionych dzieci w szkole, i jak pisze wypracowania 10 najlepszych
                > matematyków.

                Nie wiem, jaki byłby wynik takiego eksperymentu, ale podobno zdolności językowe są jakoś powiązane z matematycznymi – musiałbym doczytać, co tam ustalono. Bodajże myślenie abstrakcyjne wykształca się pod wpływem języka (?). Nie wiem…

                Ale ciekawostka: mój ojciec jest zawodowym matematykiem, pracował przez lata naukowo, i nigdy nie popełnia błędów ortograficznych. Mało tego! Czytałem kiedyś jakiś jego tekst (list? artykuł? nie pamiętam) i doszukałem się zaledwie pojedynczych usterek interpunkcyjnych, co mnie bardzo zdziwiło. Otóż ojciec nie przeczytał w życiu chyba ani jednej książki, może za młodu. Zawsze się zastanawiałem, czy ma to jakiś związek z jego zdolnościami matematycznymi, że nie popełnia błędów.
                • simply_z Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 22:51
                  > Nie wiem, jaki byłby wynik takiego eksperymentu, ale podobno zdolności językowe
                  > są jakoś powiązane z matematycznymi – musiałbym doczytać, co tam ustalon
                  > o. Bodajże myślenie abstrakcyjne wykształca się pod wpływem języka (?). Nie wie
                  >
                  zależy ,język nie jest tak logiczny jak matematyka i osoby z typowo ścislym umyslem maja często problemy z opanowania danego języka ,ponieważ niektore rzeczy są po prostu podawane intuicyjnie .
                • fuzja.jadrowa Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 10:12
                  > Ale ciekawostka: mój ojciec jest zawodowym matematykiem, pracował przez lata na
                  > ukowo, i nigdy nie popełnia błędów ortograficznych. Mało tego! Czytałem kiedyś
                  > jakiś jego tekst (list? artykuł? nie pamiętam) i doszukałem się zaledwie pojedy
                  > nczych usterek interpunkcyjnych, co mnie bardzo zdziwiło. Otóż ojciec nie przec
                  > zytał w życiu chyba ani jednej książki, może za młodu. Zawsze się zastanawiałem
                  > , czy ma to jakiś związek z jego zdolnościami matematycznymi, że nie popełnia b
                  > łędów.

                  Ortografia czy interpunkcja, jako zbior pewnych regul i wyjatkow od nich, jest (moim zdaniem) najbardziej "scislym" obszarem jezyka. Dlatego nie dziwi mnie, ze wielu scislowcow pisze calkiem poprawnie. Niepoprawnie pisza ci, ktorzy jezykiem i jego zasadami nigdy sie nie zainteresowali. Krotko mowiac, mieli je w dupie, a brak znajomosci jezyka, tlumacza umyslem scislym.

                  Reguly mozna przyswajac na rozne sposoby. Albo poprzez czytanie wielu ksiazek (podejscie humanistyczne, czesto intuicyjne), albo czytajac o samych regulach i zapamietujac je (podejscie scisle, tzw. wyuczone).

                  Podejrzewam, ze Twoj ojciec mogl zastosowac sie do tej drugiej metody (lub w mlodosci uzyl kombinacji tych dwoch metod) i tak mu zostalo. ;)
        • maugorzata2008 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 17:35
          > Znamienne, że istnieją ścisłowcy mający znaczniejsze osiągnięcia na polu litera
          > tury pięknej, odwrotnych przypadków natomiast nikt raczej nie odnotowuje.
          Jeden przykład: Pierre de Fermat.
          Ja bym raczje stawiała teorię, że uzdolnienia ścisłe, to częściej takie którymi "zarabia się na chleb", więc jeżeli ktoś ma jedne i drugie wybiera zawód ścisły, a czasami dla rozrywki pisze wiersze, książki itp do szuflady. Kariera humanisty jest często kapryśna i nigdy nie wiadomo, czy się uda.
          No i nie zapomiajmy, że współcześni definiują bycie humanistą przez brak zdolności matematycznych. W takim wypadku jakim byś genialnym humanistą nie był jeżeli rozumiesz prawdopodobieństwo warunkowe nie jesteś humanistą i już!
        • skrytapiromanka Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 10.02.13, 01:56
          a Mickiewicz Adam? :)
    • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 20:45
      Przeciwieństwa się ponoć przyciągają
      Mnie by taki facet zaciekawił ( i to czym się zajmuje ) i nie byłoby dla mnie żadnym problemem że robi błędy ortograficzne ( a kto ich nie robi ? - oj jest ktoś kto nie robi :) )
      Czepiasz się szczegółów - co w tym złego że pójdziecie do kina za 2 dni - masz wiecej czasu na to by się do spotkania odpowiednio przygotować :p
      Może problem jest w tym że on jest rozmowny ( ja tam takich uwielbiam ) a ty milczysz. Więc on wyciąga z Ciebie powolutku wiadomości

      Nad czym się zastanawiasz dziewczyno ?

    • oxy_gen_86 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 20:50
      Mój facet też jest po politechnice (ja po uniwerku). W smsach robi błędy orto (ja go poprawiam:P), nie lubi czytać książek (ja czytam) a do teatru idziemy tylko wtedy jak go zaciągnę. Też nie ma skłonności do refleksji (ja lubię pofilozofować:P). A jest mega ambitny, inteligentny i konsekwentny, przy tym bardzo towarzyski:)

      Jak się poznaliśmy wydawało mi się, że jesteśmy z totalnie dwóch różnych światów i zdecydowanie nie nadajemy na tych samych falach. Byłam święcie przekonana, że to była nasza pierwsza i ostatnia randka. Ale dałam nam jeszcze jedną szansę i tadaaaammmm - za parę dni minie 16 miesięcy naszego wspólnego szczęścia;)
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 21:05
        > A jest mega ambitny, inteligentny i konsekwentny, przy tym bardzo towarzyski:)

        „Mega-” to wbrew powszechnej opinii nie przymiotnik, ale przedrostek. Ten uniwersytet to kończyłaś jakiś przymiotnikowy chyba.

        > za parę dni minie 16 miesięcy naszego wspólnego szczęścia;)

        Lepiej brzmi niż „niecałe półtora roku”, co? :) Poczekaj jeszcze rok albo dwa, kiedy minie pierwsze zakochanie – zobaczymy wtedy, cwaniarko, jaki nawias postawisz po średniku: zamykający czy otwierający.
        • maitresse.d.un.francais Krytyk, spokój! 04.02.13, 21:08
          Zleciało się, kurde, i dziobie. Sto osób źle użyje przedrostka "mega" i krytyk ani piśnie. Ale w tym wątku czuje się obowiązany dołączyć się do klubu szyderców.
          • krytyk-systemu-edukacji Re: Krytyk, spokój! 04.02.13, 21:27
            > Zleciało się, kurde, i dziobie. Sto osób źle użyje przedrostka "mega" i krytyk
            > ani piśnie. Ale w tym wątku czuje się obowiązany dołączyć się do klubu szyderców.

            No bo rozdrażniło mnie to 16 miesięcy. Co to ma być za sztuczka? Przypomina mi to częste na forum „zarabiam 5 tysięcy brutto” – niby wiadomo, ile to naprawdę, ale brzmi i wygląda lepiej.

            A już rekord pobiła użytkowniczka, która napisała: mój facet zarabia 3 tysiące netto, a ja 5 tysięcy brutto – i zastanawiając się, czy może być z kimś tak mało ambitnym (oczywiście, jak to zwykle bywa, nie chodziło o pieniądze jako takie, tylko o brak ambicji, zazdrość, kompleksy i rozmaite inne problemy).

            PS Tamta naprawdę tak napisała: swoją pensję podała brutto, a jego netto! Wyobrażasz to sobie? Może ja zacznę pisać (zgodnie z prawdą!), że mam nieco poniżej 180 cm wzrostu? Ha! ha! :D
            • tycho99 Re: Krytyk, spokój! 04.02.13, 22:02
              Wiesz to nie jest tak do końca. Ja np. wiem ile zarabiam brutto co do złotówki, ale netto już niekoniecznie. Kwota brutto określa bardzo dokładnie jedną rzecz: ile jesteś wart dla Twojego pracodawcy i dlatego jest dużo bardziej obiektywna niż powstała nie do końca wiadomo z czego kwota netto.
            • gr.eenka1 Re: Krytyk, spokój! 04.02.13, 22:55
              każdy ma swoją prawdę , tylko kto ją tam wie
            • rekreativa Re: Krytyk, spokój! 05.02.13, 17:53
              "Może ja zacznę pisać (zgodnie z prawdą!), że mam nieco poniżej
              > 180 cm wzrostu? "

              Obstawiam 165 cm.
              • krytyk-systemu-edukacji Re: Krytyk, spokój! 05.02.13, 18:39
                > "Może ja zacznę pisać (zgodnie z prawdą!), że mam nieco poniżej
                > > 180 cm wzrostu? "
                >
                > Obstawiam 165 cm.

                Nie no, przesadziłaś trochę. :) O ile pamiętam, mam 170-172, coś koło tego.
                • gr.eenka1 Re: Krytyk, spokój! 05.02.13, 18:46
                  krytyk-systemu-edukacji napisał:

                  > > "Może ja zacznę pisać (zgodnie z prawdą!), że mam nieco poniżej
                  > > > 180 cm wzrostu? "
                  > >
                  > > Obstawiam 165 cm.
                  >
                  > Nie no, przesadziłaś trochę. :) O ile pamiętam, mam 170-172, coś koło tego.
                  ej, no to gdzie do ok 180 cm?:)
                  to jest naciągactwo :)
                  • krytyk-systemu-edukacji Re: Krytyk, spokój! 05.02.13, 19:30
                    > ej, no to gdzie do ok 180 cm?:)
                    > to jest naciągactwo :)

                    Nie pisałem, że mam około, tylko nieco poniżej. :)

                    > to jest naciągactwo :)

                    Podobnie jak podawanie pensji brutto, mierzenie penisa od dołu, noszenie push-upów itd.
                    • maitresse.d.un.francais noszenie staników w ogóle? 05.02.13, 20:50


                      >
                      > Podobnie jak podawanie pensji brutto, mierzenie penisa od dołu, noszenie push-u
                      > pów itd.

                      Naczytały się chłopy o push-upach i w kółko o tym. Zapewniam, że dobrze dobrany stanik, bez żadnego push-upa, ma ogromny udział w tworzeniu iluzji.

                      • jeriomina Re: noszenie staników w ogóle? 05.02.13, 20:54
                        Hehe, no właśnie :D
                        • maitresse.d.un.francais Re: noszenie staników w ogóle? 05.02.13, 21:33
                          Ja na przykład, jak się widzę w staniku, to sama siebie nie mogę poznać. :-P Na szczęście poznaję się po twarzy. :-P
                          • jeriomina Re: noszenie staników w ogóle? 05.02.13, 23:02
                            Powtórzę za słitaśnym Anthonym z klipu o akcji przeciwko breast cancer, zapodawanej tu niedawno "Try to be familiar with your breasts" :)
                • nie.mam.20 Re: Krytyk, spokój! 05.02.13, 21:56
                  wedle starej nomenklatury, w zielonym dowodzie mialbys wpisany - wzrost wysoki.
                  Rubryke znaki szczegolne trzebaby poszerzyc :P
    • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 21:13
      Oglądałaś Dextera?
      • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 21:20
        Bardzo zwięzła odpowiedź :)
        Więc jak pasuje gostek do humanistki czy nie ? bo nie wiemy
        • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 22:09
          > Więc jak pasuje gostek do humanistki czy nie ?

          To zależy od humanistki.
          Od tego czy ta humanistka będzie mu pasowała, a także od tego czy humanistce pasuje ktoś w stylu wymienionege przeze mnie Dextera. Sądzę, że większości humanistek nie pasowałby (ale nie tylko humanistek, generalnie kobiet, szczególnie tych młodych). Jeżeli szuka przede wszystkim szaleństwa i motylków, to sądzę, że bedzie to kiepski wybór, jeżeli stabilizacji, poczucia bezpieczeństwa emocjonalnego (i w pewnym stopniu zapewne także finansowego), to MOŻE być to niezły wybór.
          • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 22:25
            Młode dziewczyny zazwyczaj nie myślą o przyszlości liczy się dobra zabawa tu i teraz ( to na podstawie tego co ostatnio obserwuję ) a stabilizacja - one tego sława nie znają :) Wspomniane "motylki" dotyczą jednak wszystkich. Początkowa faza związku jest jednak specyficzna ( lepiej brzmiałoby szaleństwo hormonów ? )
            Zgodzę się z Tobą w kwestaich finansowych, ale cóż takiego jest w umysłach ścisłych że jest większa szansa na stabilizację emocjonalną ?
            • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 22:49
              Większa - przeciętnie - stabilność emocjonalna i uczuciowa u takiej osoby. Ów pan został opisany jako "pusty emocjonalnie", emocje raczej nie powinny brać nad nim góry, zapewne odczuwa je w (znacznie) mniejszym stopniu od przeciętnej osoby. Mniejsze prawdopodobieństwo kłótni, rękoczynów czy zdrady. Z drugiej jednak strony spontaniczność poniżej przeciętnej, nie bedzie także miał raczej stu pomysłów na temat tego jak spędzić jutrzejszy wieczór. Będzie wywoływał emocje o mniejszej amplitudzie niż "romantyk", który zakochuje się nad życie... co miesiąc w innej. Wiesz po prostu czego możesz się po takiej osobie spodziewać.

              Powyżej pisałem bardziej o tzw. emocjonalnie wycofanych umysłach ściasłych anizeli o wszystkich.

              • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 23:02
                Do Twojego opisu jak ulał pasują faceci ekonomiści

                Facet został opisany jako "pusty emecjonalnie" - widocznie autorka wątku za dużo romansideł przeczytała i marzy jej się rycerz na białym koniu :)

                Poza tym ona chyba nie zauważyła, że nie samą miłością człowiek żyje , jest jeszcze zwykła codzienność

                Co do mniejszego prawdopodobieństwa kłótni to mam wątpliwości a o rękoczynach i zdradzie nie wspomnę - czy jest jakaś reguła ?
                • facettt Niepravda, mila - ja tu mam diagnoze :) 04.02.13, 23:09
                  mila2712 napisała:


                  > Facet został opisany jako "pusty emocjonalnie" - widocznie autorka wątku za
                  dużo romansideł przeczytała i marzy jej się rycerz na białym koniu :)

                  Tak , ale ma byc kontaktowy :)
                  Miala przec jusz poete piszacego wiersze, tylko z kasa bylo krucho
                  - a spanie pod mostem dziewczeciu tyz nie odpowiada :)

                  Wiem, bo znam. Wiersze pisze, konno jezdze, a z kasa tez nienajgorzej :)))
                  • mila2712 Re: Niepravda, mila - ja tu mam diagnoze :) 04.02.13, 23:16
                    poeta - romantyk ja dziękuję
                    wolę umysł ścisły
                    • mila2712 Re: Niepravda, mila - ja tu mam diagnoze :) 04.02.13, 23:16
                      przepraszam mam pytanie ile koni mechanicznych ?
                      • facettt dla Ciebie mila - tesz mam diagnoze :) 04.02.13, 23:23
                        ten na kolkach to 150..., ale ja o prawdziwym koniu pisalem... gniady taki jest...

                        PS. A co do scislosci to ja ekonomista jestem... tylko ze scisloscia to nic wspolnego nie ma ,
                        bo jako zywo na cicha prosbe szefa nie raz mi sie zdarzalo tkzw. "ekonomie kreatywna obmyslac :)))

                        mam nadzieje - wiesz co to znaczy...
                        • mila2712 Re: dla Ciebie mila - tesz mam diagnoze :) 04.02.13, 23:30
                          no widzisz a ja 100% ekonomistka i mogę polecić dobrego weterynarza do tego konia - o ile to twoja stajnia :)



                        • kalllka Re: dla Ciebie mila - tesz mam diagnoze :) 04.02.13, 23:30
                          no janek wyrabiasz sie:|
                          gniady taki, koniczek no no
                          • facettt eehh. kalcie, przeceniasz mnie 04.02.13, 23:59
                            kalllka napisała:
                            > no janek wyrabiasz sie:|
                            > gniady taki, koniczek no no

                            przeceniasz mnie...
                            przypomnialem sobie studenckie czasy i przejechalem sie pare razy kobylka kolegi,
                            a ze spokojna jest i leciwa , to dalem rade nie spasc :)

                            Buenas Noches.
                            PS. cos mi u Ciebie nadal brakuje.
                            2 punkty.
                            • mila2712 Re: eehh. kalcie, przeceniasz mnie 05.02.13, 20:24
                              trzeba było od razu napisać przejechałem się ......... a nie bajerować że jeździsz konno :)
                              • facettt Bajerowac ? 05.02.13, 20:35
                                mila2712 napisała:

                                trzeba było od razu napisać przejechałem się ......... a nie bajerować że jeździsz konno :)

                                z 5 razy misie udalo po 25-ciu leciech...
                                zatem..jezdze - bo nie spadlem...

                                wontek nie byl o tym...
                                nie klam mi o scislosci nauk ekonomicznych...
                                gdy tam kazdy oszukuje - ile wlezie...
                                bez wyjatku.

                                no moze ty nim jestes.
                                • mila2712 Re: Wyjątek 05.02.13, 21:00
                                  Ja pracuję sumiennie i zagarniam a to bonusy

                                  poza tym nie chce się spotkać z prokuratorem
                                  • mila2712 Re: Wyjątek 05.02.13, 21:01
                                    i chyba już wiem co co z tą jazdą chodzi....
                        • maitresse.d.un.francais "też", kolego facetttttt czy jak wam tam 05.02.13, 17:05
                • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 23:14
                  > Do Twojego opisu jak ulał pasują faceci ekonomiści

                  Dlaczego ekonomiści? Zresztą wśród ekonomistów takie jednostki też oczywiście mogą być, wśród filozofów/psychologów także. IMO jednak wśród matematyków/fizyków/informaytków itp. występuje najczęściej.

                  > Facet został opisany jako "pusty emecjonalnie" - widocznie autorka wątku za duż
                  > o romansideł przeczytała i marzy jej się rycerz na białym koniu :)

                  Może tak, może nie. Być może po prostu nie okazywał zbytnio emocji, nie "emocjonował się" tym czy tamtym i dlatego tak go określiła.

                  > Co do mniejszego prawdopodobieństwa kłótni to mam wątpliwości a o rękoczynach i
                  > zdradzie nie wspomnę - czy jest jakaś reguła ?

                  Mniej kłótni, ponieważ kieruje się głową/logiką a nie emocjami. To emocje, a dokładniej nieumiejętność zapanowania nad nimi bądź niechęc do panowania nad nimi prowadzi do kłótni czy generalnie agresji (w tym rękoczynów).

                  W przypadku zdrady: jako człowiek wycofany emocjonalnie jest w stanie w większym stopniu zapanować nad swoim popędem seksualnym. To, że jest w stanie, oczywiście nie jest jednoznaczne z tym, że będzie chciał.
                  • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 23:21
                    Dlaczego ekonomiści ? - wielu takich facetów ze mną studiowało

                    A teraz zdradź sekret: jesteś umysłem ścisłym ?
                    • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 23:32
                      Z pewnością bardziej ścisłym niż humanistycznym (w potocznym znaczeniu). Niemniej z przedmiotami humanistycznymi problemów nigdy nie miałem. Taką np. filozofię (jeden z tzw. odchamiaczy) na studiach zaliczyłem na 5.

                      > Dlaczego ekonomiści ? - wielu takich facetów ze mną studiowało

                      Właściwie, to niektórych nieco bardziej zaawansowanych ekonomistów można zaliczyc spokojnie także do matematyków: ekonometria, matematyka finansowa, aktuariat itd. itp.
                      • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 23:39
                        No popatrz ja tekże zaliczyłam filozofię na 5

                        a do listy dodaj jeszcze statystykę (statystykę matematyczną ) i analizę finansową
                        • simply_z Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 09:10
                          ekonometrie i prognozowanie i inne takie..
                          dla mnie wiekszosc tych facetow raczej byla troche ciotowa..
                          • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 20:29
                            Pod jakim względem ciotowata?

                            A czy Ty wiesz ile oni kapuchy zgarniają co miesiąc (szczególnie chyba aktuariusze)? Taki przeciętny ścisłowiec (nie wspominając o przeciętnym "humaniście"), to sobie może pomarzyć o takiej kasie.
                            • simply_z Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 20:53
                              wiem ,ja nie zgarniam ale ekonomia zawsze mnie nudzila ,może dlatego.
                              • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 20:56
                                kochana
                                wiesz jaki to ciekawy temat !
                              • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 21:33
                                Mnie z kolei interesuje makro-ekonomia (mikro w mejszym stopniu). Swego czasu nawet się zastanawiałem czy aby nie studiować ekonomii.
                                • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 21:38
                                  ja wolę mikroekonomię ( a na studiach królowała analiza finansowa )

                                  kurcze myślałam żeś ekonomista :)
                                  • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 10.02.13, 15:48
                                    > ja wolę mikroekonomię ( a na studiach królowała analiza finansowa )
                                    > kurcze myślałam żeś ekonomista :)

                                    No cóż... pierwsze wrażenie bywa mylne :p
                                    Miałem mikro i makro na studiach (także jako "odchamiacze" :p)
                          • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 20:37
                            nie wiem co masz na myśli pisząc "ciotowi ".
                            Ci którzy ze mną studiowali a także ekonomiści których spotykam w swojej pracy są normalnymi, twardo stąpającymi po ziemi facetami, mają duże poczucie humoru, są szarmanccy, mają fajne zainteresowania itp itd

                            • gr.eenka1 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 20:46
                              mila2712 napisała:

                              > nie wiem co masz na myśli pisząc "ciotowi ".
                              > Ci którzy ze mną studiowali a także ekonomiści których spotykam w swojej pracy
                              > są normalnymi, twardo stąpającymi po ziemi facetami, mają duże poczucie humoru
                              > , są szarmanccy, mają fajne zainteresowania itp itd
                              >
                              ja znałam jednego ekonomiste i to menda wielka była
                              • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 20:54
                                ja znam prawnika facet bez zachamowań, w dodatku oszust - ale czy wszyscy prawnicy są tacy - nie
                                tak samo z ekonomistami - zawsze znajdzie się wyjątek

                                PS a taki ekonomista to skarb - np. zadba o odpowiedni poziom budżetu domowego, pieniązki zainwestuje ;)
                                • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 21:38
                                  Gorzej jak się w tych swych przewidywaniach pomyli i/albo wpadnie w nałóg hazardu. Jeden nawet taki "ekspert" sie znalazł co prawie 5 miliardów eurasów (oczywiscie nie swoich) na inwestowaniu w rok stracił.
                                  • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 21:44
                                    ja tu o delikatnym inwestowaniu ( zabezpieczaniu przyszłości ) a Ty do milionów dojechałeś :)
                                    • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 21:44
                                      przepraszam przejęzyczyłam się ............miliardów :)
                                    • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 10.02.13, 15:43
                                      Niemal zawsze zaczyna się od delikatnego inwestowania :p
                                      • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 10.02.13, 15:46
                                        ......nie zawsze zaś kończy się bankrudztwem :p

                                        kombinuję i stwierdzam że pracujesz w ubezpieczeniach - broker ?
                                        • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 10.02.13, 15:56
                                          Nie, choć pracowałem kilka miesięcy w firmie zajmującej się brokerstwem ubezpieczeniowym :p

                                          Tworzę/aktualizuję/wspieram narzędzia do wspomagania/automatyzacji pracy różnej maści analityków (i nie tylko).
                                          • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 10.02.13, 16:00
                                            wolverine_14 napisał:

                                            > Tworzę/aktualizuję/wspieram narzędzia do wspomagania/automatyzacji pracy różnej
                                            > maści analityków (i nie tylko).
                                            informatyk / programista ?
                                            • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 10.02.13, 16:05
                                              Mniej więcej.
                                              • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 10.02.13, 16:12
                                                a dokładniej ?
                                                • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 10.02.13, 16:23
                                                  Wolałbym na publicznym forum w szczegóły nie wchodzić :p
                                                  • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 10.02.13, 19:55
                                                    ok nie było pytania.....
                            • simply_z Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 20:54
                              tylko nie mow ,że pracujesz jako księgowa..
                              • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 21:03
                                Księgowa mało powiedziane :p
                        • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 20:26
                          Gratuluję. A za kogo Ty się uważasz? Za humanistkę czy umysł ścisły?
                          • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 20:42
                            humanistką nie
                            raczej umysłem ścisłym ( zaangażowanym w cyferki od rana do wieczora :p )
                            • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 21:50
                              > raczej umysłem ścisłym ( zaangażowanym w cyferki od rana do wieczora :p )

                              analityczka :p?
                              • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 21:56
                                pion decyzyjny ( decycyjność poprzedzona ciężką pracą moją i innych; analizowaniem i przewidywaniem )

                                pion znienawidzony niestety
                                • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 10.02.13, 15:56
                                  Dlaczego znienawidzony?
                                  • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 10.02.13, 16:06
                                    od mojego podpisu wiele żależy,
                                    ponadto ludzie mają problem z zaakceptowaniem poleceń wydawanych przez osoby młodsze od nich :p

                                    I mam zasadę czepiam się tak długo aż nie wyjaśnię wszystkiego od a do z - to też dla niektórych trudne do zniesienia
                                    • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 10.02.13, 17:36
                                      > ponadto ludzie mają problem z zaakceptowaniem poleceń wydawanych przez osoby mł
                                      > odsze od nich :p

                                      Mają, mają, choć ja też nie chciałbym żeby mi polecenia wydawał ktoś młodszy :p

                                      > I mam zasadę czepiam się tak długo aż nie wyjaśnię wszystkiego od a do z - to t
                                      > eż dla niektórych trudne do zniesienia

                                      Nie wiem do końća do czego to "wyjaśnianie wszystkiego" sie sprowadza, ale może nie chcą być po prostu nadmiernie (subiektywnie czy obiektywnie) kontrolowani?
                                      • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 10.02.13, 19:59
                                        wolverine_14 napisał:

                                        > > ponadto ludzie mają problem z zaakceptowaniem poleceń wydawanych przez os
                                        > oby mł
                                        > > odsze od nich :p
                                        >
                                        > Mają, mają, choć ja też nie chciałbym żeby mi polecenia wydawał ktoś młodszy :p
                                        no cóż takie obowiązki zawodowe,
                                        a polecenia wydaję w b. kulturalny sposób

                                        > > I mam zasadę czepiam się tak długo aż nie wyjaśnię wszystkiego od a do z
                                        > - to t
                                        > > eż dla niektórych trudne do zniesienia
                                        >
                                        > Nie wiem do końća do czego to "wyjaśnianie wszystkiego" sie sprowadza, ale może
                                        > nie chcą być po prostu nadmiernie (subiektywnie czy obiektywnie) kontrolowani?
                                        jak mam "coś" podpisać muszę znać szczegóły
                                        • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 10.02.13, 20:12
                                          > jak mam "coś" podpisać muszę znać szczegóły

                                          Nie twierdzę, że to co robisz lub jak robisz, to robisz źle/niepotrzebnie, tylko chciałem przedstawić jak ktoś taki MOŻE się czuć.

                                          Ja na szczęście na codzień nic podpisywać nie muszę.
                                          • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 10.02.13, 20:18
                                            od jutra mam kontrolę - pomyśl jak ja się muszę czuć :p

                                            powiem tak niektórzy śmieją się że mam za dobre serce i powinnam być surowsza - niestety nie potrafię, zapewniam Cię nie mają powodów czuć się za bardzo kontrolowani ........

                                            • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 10.02.13, 23:42
                                              > od jutra mam kontrolę - pomyśl jak ja się muszę czuć :p

                                              Myślę, że duże znaczenie ma to jak czujesz się do owej kontroli przygotowana :p
                                              Kontrola wewnętrzna czy zewnętrzna?

                                              > powiem tak niektórzy śmieją się że mam za dobre serce i powinnam być surowsza
                                              > - niestety nie potrafię, zapewniam Cię nie mają powodów czuć się za bardzo kont
                                              > rolowani ........

                                              Zapewne wiesz co trzeba mieć twardego jak ma się miękkie serce :p
                                              • mila2712 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 10.02.13, 23:59
                                                czuję się dobrze przygotowana ale stres jest ogromny
                                                kontr. zew

                                                wiem :)
    • altz Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 21:19
      boskie_cappucino napisała:
      > Czy taki "umysł ścisły" pasuje do humanisty?

      Jestem humanistką, nie znam się na matematyce i fizyce i jestem z tego dumna. ;-)
      Przeglądam listy zwycięzców konkursów ortograficznych, wśród zwycięzców najwięcej jest księgowych, matematyków, informatyków i innych podobnych.
      Facet ma braki, bo jest leń, mógłby się nauczyć poprawnie pisać, ale wolał całą energię przeznaczyć na co innego. Może do tej pory, nie było mu to potrzebne?
      Nie miał pewno za bogatych kontaktów z płcią przeciwną, a jeśli były, to krótkotrwałe. Wszystkiego trzeba się nauczyć, nawet flirtu. ;-)
      Sprawdź go w innych dziedzinach, czy aby ma ten talent. :-D
      • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 22:13
        > Jestem humanistką, nie znam się na matematyce i fizyce i jestem z tego dumna. ;
        > -)

        Mnie na prawdę cięzko sobie wyobrazić jak można być zadowolonym ze swych braków wiedzy/umijetności, i to do tego wiedzy na poziomie podstawowym...
        To prawie tak jakby ktoś się cieszył, że jest głupi...
        • wolverine_14 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 22:15
          > braków
          > wiedzy/umijetności

          braków w wiedzy/umiejętnościach
        • simply_z Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 12:16
          niestety ,takie mamy dzisiaj czasy...
    • nie.mam.20 zeby kogos poznac, trzeba zjesc worek soli 04.02.13, 21:20
      podziel mase soli w worku przez przecietne zyzycie roczne i bedziesz miec wynik, jakies 20 lat.
      szwagier inzynier, typowy inzynier, zero zainteresowan humanistycznych, dba o zone i dom, a ostatnio zaczal chodzic na koncerty muzyki klasycznej.
      Nie ma idealow, pobadz troche, zanim go kopniesz.
    • anna_sla Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 04.02.13, 23:17
      ja pierd...ę nie masz większych zmartwień? Mój mąż do dzisiaj poprawia czasami moje błędy słowne itp. Mam się pociąć? Mężczyźni zwykle właśnie tak myślą, pójdą, zrobią, załatwią i jest/będzie ok.

      Jak nie czujesz chemii, daj se spokój i nie zadawaj głupich pytań, bo albo coś czujesz albo nie. Jak nie czujesz to związek będzie do dupy bez względu na Wasze rodzaje umysłów.
      • 10iwonka10 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 10:03
        Otoz to, mezczyzni tacy sa. I masz racje jak nie ma chemi to nie ma sensu rozwodzic sie nad facetem.
        • jeriomina Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 10:21
          Jak teraz się trochę porozwodzi NAD facetem, to może uniknie za parę lat rozwodzenia się Z NIM.
          • krytyk-systemu-edukacji Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 19:48
            > Jak teraz się trochę porozwodzi NAD facetem, to może uniknie za parę lat
            > rozwodzenia się Z NIM.

            Dobre. :-)
      • tycho99 Re: Umysł ścisły a pustka emocjonalna 05.02.13, 10:50
        "Pojde, zrobie, zalatwie" - tak mysla kaprale, czyli faktycznie wiekszosc mezczyzn.
        Generalowie mysla: "Co sie stanie, gdy zrobie to, co sie stanie gdy tego nie zrobie, co moge zrobic zamiast, co zrobie, gdy pojawi sie reakcja na moje dzialanie ".

        Filozofom blizej do generalow niz do kaprali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka