twojabogini
13.02.13, 06:47
Syn znalazł książkę w starym domu...pod starą podłogą, która przypadkowo się pod nim zapadła. Powiedział tak - "Każda modlitwa jest wysłuchana, ktoś kto chował tą książkę, chciał i modlił się o to, żeby znalazł ją ktoś, kto szanuje książki i przywróci ją światu. Ta książka czekała na mnie za sprawą tej modlitwy". Mój syn to małolat, nie pozwalam mu włóczyć się, ale i tak robi swoje... Ustaliłam że książka jest w alfabecie hebrajskim - nosi tytuł "Midrasz". Co dalej - gdzie ją przekazać?
Wierzę, że ktoś, kto wkładał książkę pod piec chciał i modlił się o to,by książka została zachowana do czasów, gdy będzie poszanowana. Sprawa nietypowa, ale będę wdzięczna za rady. Może mistycznie, ale widzę rękę kogoś kto ta książkę pod podłogę włożył i rękę mojego syna, który ją wyjął - to prawie 50 lat. Jak to uszanować? Co dalej?