Dodaj do ulubionych

(b) koleżanka artystka

21.03.02, 14:25

Jest nie tylko mądra i przebiegła, ale również posiada wiele innych cech
godnych pozazdroszczenia, których z braku czasu (li i jedynie) nie jestem w
stanie wymienić.

Mowa oczywiście o koleżance Kwik.

.y.

P.S. Proponuję małą literką b w nawiasie oznaczać wątki bagienne. Naonczas
nikt, kto sobie tego nie życzy, nie będzie musiał w to bagno wdeptywać.
Obserwuj wątek
    • neona maciupcia literka be 21.03.02, 14:35
      ydorius napisał(a):

      >
      > Jest nie tylko mądra i przebiegła, ale również posiada wiele innych cech
      > godnych pozazdroszczenia, których z braku czasu (li i jedynie) nie jestem w
      > stanie wymienić.
      >
      > Mowa oczywiście o koleżance Kwik.
      >
      > .y.
      >
      > P.S. Proponuję małą literką b w nawiasie oznaczać wątki bagienne. Naonczas
      > nikt, kto sobie tego nie życzy, nie będzie musiał w to bagno wdeptywać.

      usłyszałem Neonczas
      to w te pędy wdepłem

      i słuchajcie

      jest porażka
      (zazdroszczę ci - bo ciebie w naszej sztuce uratowali)

      a ja zostałem w celi
      jestem zatem postacią tragiczną

      wkrótce skrobnę recenzyję
      i zamiesczę

      na (B)ortalu

      ps
      kwik jaki jest każdy widzi
      ale lepiej jej nie rozpuszczać bo wiesz jak jest

      jeszcze zacznie zadzierać nosa
      i jej już nie ściągniem na ziemię
      • bukowski27 by... to troche jak bukowksi. co nie? 21.03.02, 14:37
        a kwik... no kwik... to jakie ma kolana? igrek... wez powiedz... nie byc
        sasiad..
        • ydorius Re: by... to troche jak bukowksi. co nie? 21.03.02, 14:54

          Kwik...
          Tak...

          Powiedzieć o niej, że ma kolana, to za mało powiedzieć...
          Ale to nie ja jestem poeta, tylko ty, więc możesz ułożyć jakąś odę ku czci
          kolan Kwik... Tym zacniejsza będzie, że tych kolan w ogóle nie widziałeś...

          .y.
    • kwik Re: (b) koleżanka artystka 21.03.02, 14:37
      ależ dziękuję, dziękuję, no nie trzeba było....naprawdę..

      p.s. czy to rewanż za wczorajsze, czy ze szczerego serca? :)
      • ydorius Re: (b) koleżanka artystka 21.03.02, 14:50

        Oczywiście, że ze szczerego serca :-)))
        A poza tym, przeczytałem Twoją wypowiedź na muzyce :-)))))))

        .y.
        • kwik dywizja 21.03.02, 15:12
          słuchałam tego w okresie buntu młodzieńczego pt. PRZECIWKO :)
          jeden wielki DÓŁ...teraz mnie to trochę rozczula

          p.s. JM, piszę jak staruszka:)
          • Gość: ydorius Re: dywizja IP: *.acn.pl 21.03.02, 15:56

            Ja tam się drę wespół z Ianem.
            Dobra rzecz. Ulubiłem sobie zwłaszcza "She's lost control".

            .y.
            • kwik Re: dywizja 21.03.02, 16:02
              kurczę podpalane
              to był mój ulubiony utwór.
              • ydorius Re: dywizja 21.03.02, 16:35

                też Cię oczarował bas? Ten początek, taki dudniący...

                A teraz sobie słucham dołującego unplugged Alicji w okowach.

                .y.
                • kwik dywizja powietrzna na safari 21.03.02, 16:39
                  uwiodło i dołowało mnie rozedrganie (?) dźwięków, jednostajność głosu Iana

                  a w moje prawe ucho sączy się teraz air księżycowy
                  • ydorius Re: dywizja powietrzna na safari 21.03.02, 16:43

                    Mnie jakoś nigdy nie ruszyła Kelly, co się w gwiazdy gapiła...
                    Właśnie zdałem sobie sprawę z tego, że ja w większości słucham posenek, które
                    są co najmniej przygnębiające.

                    Przygnębiło mnie to.

                    .y.
                    • kwik a teraz z innej beczki 21.03.02, 16:52
                      air traktuję raczej jako tło (np. do czytania, nocnych rozmów Polaków) lub żart
                      muzyczny, serio.:)

                      zdaje się, że Jeff Buckley nie reprezentuje Twych ulubionych gatunków muzycznych,
                      ale posłuchaj sobie tego kiedyś. mnie zaczarował.
                      ogrom skrajnych emocji (przygnębienie również) :).


                      • ydorius Re: a teraz z innej beczki 21.03.02, 16:56

                        O-ho!
                        Jeff Buckley. Dużo o Nim czytałem, ale nie słuchałem jeszcze niczego. Coś
                        sobie ściągnę i Ci opowiem, jak mi się podoba.

                        Nieustająco polecam No-mana z półki "spokojne" (najlepiej Flowermouth lub
                        heaven taste).

                        .y.
                        • kwik Re: a teraz z innej beczki 21.03.02, 16:59
                          ydorius napisał(a):
                          > O-ho!
                          > Jeff Buckley. Dużo o Nim czytałem, ale nie słuchałem jeszcze niczego. Coś
                          > sobie ściągnę i Ci opowiem, jak mi się podoba.

                          mówią o nim w mieście: poeta rocka :) gorąco polecam

                          > Nieustająco polecam No-mana z półki "spokojne" (najlepiej Flowermouth lub
                          > heaven taste).

                          może uda mi się wykopać z jakiejś niebiańskiej chmurki :)

    • agick Re: (b) a adżik to co, pies..? 21.03.02, 14:38
      dwoję się i troję, żeby obiad zrobić a oni tu kwik i kwik...
      od czasu do czasu jadem na forum puszczę....
      chyba zmienię nicka na "żmija"...
      • bukowski27 zobaczcie. 21.03.02, 14:42
        ze zmija to sie rymuje: mija, zwija, powija, wywija, przewija, podwija... a wąz
        to juz nie.

        czy to mozna uznac za poezje?
        • neona Re: zobaczcie. 21.03.02, 14:46
          bukowski27 napisał(a):

          > ze zmija to sie rymuje: mija, zwija, powija, wywija, przewija, podwija... a wąz
          >
          > to juz nie.
          >
          > czy to mozna uznac za poezje?


          za poezję można uznać tylko (TYLKO) to:

          "a wąz
          to juz nie"
          • bukowski27 czy w takim razi emozna mnie uznac za poete? 21.03.02, 14:50
            tak na dzisiaj chociaz... tak troche... co??? to bym sobie wyrwal jakas
            panne... e. nie byccie tacy... co?
            • kwik narada trwa 21.03.02, 14:55
              musisz spełniać kilka warunków, m.in.:
              - pić dużo (chyba się zgadza)
              - umrzeć młodo
              ewentualnie rozpłynąć się w niebycie nieistnienia (zaliczone)

              pasujemy Cię na poetę w kategorii "Talent nieświadomy".
              • bukowski27 kwik.. ale git... 21.03.02, 14:58
                a ydorius to juz mnie tak wczesniej awansem nazwal... czyli ze jestem poeta...
                a czy mozecie zacsem do mnie mowic poeta? ale nie tak: e.poeta, przypal peta..
                tylko tak jakos: panie poeto... no ale to potem potem... no dobra. jestem
                poetą... co mam robic?
                • kwik jak to co 21.03.02, 15:02
                  nic.
                  i to w poezji
                  jest najpiękniejsze
          • kwik 2 opcja 21.03.02, 14:51
            > za poezję można uznać tylko (TYLKO) to:
            >
            > "a wąz
            > to juz nie"


            ewentualnie:

            czy to
            można
          • agick Re: zobaczcie. 21.03.02, 14:57
            neona napisał(a):

            > bukowski27 napisał(a):
            >
            > > ze zmija to sie rymuje: mija, zwija, powija, wywija, przewija, podwija...
            > a wąz
            > >
            > > to juz nie.
            > >
            > > czy to mozna uznac za poezje?
            >
            >
            > za poezję można uznać tylko (TYLKO) to:
            >
            > "a wąz
            > to juz nie"

            słuchajcie, Wy tu o sztuce a pomidorówka stygnie....
            no panowie, do stołu...
            • bukowski27 no wlasnie do stolu do stolu... 21.03.02, 14:59
              ja mam tylko pytanie... gzdie siedza poeci?
              • kwik panie poeto szanowny 21.03.02, 15:01
                poeci jadają
                tylko na trawie
                nie tylko śniadania
                pod kocem
                a nie na
                • agick Re: panie poeto szanowny 21.03.02, 15:07
                  kwik napisał(a):

                  > poeci jadają
                  > tylko na trawie
                  > nie tylko śniadania
                  > pod kocem
                  > a nie na


                  no ja wszystko rozumiem
                  i metafizykę
                  i prawa natury
                  i muzykę w mtv
                  ale trawa musi
                  być trawiasta
                  by na niej jeść
                  sam koc
                  nie wystarczy
                  ...


                  • kwik agick 21.03.02, 15:40
                    agick napisał(a):
                    > no ja wszystko rozumiem
                    > i metafizykę
                    > i prawa natury
                    > i muzykę w mtv
                    > ale trawa musi
                    > być trawiasta
                    > by na niej jeść
                    > sam koc
                    > nie wystarczy

                    trawę można sobie poetycko wyobrazić
                    nawet w splocie tkaniny koca :)
                    >

                    • agick Re: agick 21.03.02, 15:45
                      >
                      > trawę można sobie poetycko wyobrazić
                      > nawet w splocie tkaniny koca :)
                      > >

                      to prawda
                      ale
                      w zadek zimno
                      na takiej
                      niby trawie
                      w splocie
                      tkaniny....:)


                      • kwik Re: agick 21.03.02, 15:47
                        jak to zimno?
                        kocyk ciepluchny przecież.

                        to od ziemi ciągnie :)

                    • Gość: ydorius Quick IP: *.acn.pl 21.03.02, 15:46

                      Znając buka, to będzie raczej: "potem leżąc z twarzą w trawie, wypatrując
                      gwiazd ciekawie..."

                      tyle będzie z poezji...

                      .y.
                      • kwik ydorius 21.03.02, 15:48
                        każdy ma taką poezję, na jaką sobie zasłużył :)
                        • agick Re: ydorius 21.03.02, 15:50
                          kwik napisał(a):

                          > każdy ma taką poezję, na jaką sobie zasłużył :)

                          i tam śpi, gdzie sobie pościele.....:))

                          • Gość: ydorius Re: ydorius IP: *.acn.pl 21.03.02, 15:52

                            a jak sobie pościele, tak się wyśpi...

                            .y.
                            • aise_ Re: ydorius 21.03.02, 16:02
                              a gdy rano wstaje to jest niewyspany

                              a.
                              • kwik Re: ydorius 21.03.02, 16:04
                                a kto dołki kopie ten ma odciski
                                • aise_ Re: ydorius 21.03.02, 16:05
                                  kto pod kim dołki kopie ten wpada jak z cebra
                                  • Gość: ydorius Re: ydorius IP: *.acn.pl 21.03.02, 16:07

                                    chyba kto rano wstaje, ten leje jak z cebra..?

                                    .y.
                                    • kwik Re: ydorius 21.03.02, 16:15
                                      ten leje z cebra, komu Pan Bóg daje :)
                                      • kwik Re: ydorius 21.03.02, 16:16
                                        lepszy rydz niż kanarek na dachu
                                        • bukowski27 gdzie kucharek szesc, 21.03.02, 16:25
                                          tam cyckow dwanascie... a ja ide juz do domu.. znaczy sie najpierw z jola na
                                          pizze, a potem do do mu... ale jak ktora pisnie kasce.. to noermalnie bedzie
                                          jak z marchewkami... nnnno!
                                          • kwik szanowny panie poeto 21.03.02, 16:28
                                            zamiast nas straszyć pomarańczowymi piętami
                                            może tak ustosunkowałby się pan, panie szanowny poeto,
                                            do wiersza, który za pana,panie szanowny poeto, ułożyliśmy.
                                            • neona Wszystko co chcielibyście wiedzieć o poetach 22.03.02, 11:57
                                              wierszokleci

                                              nie zapomnijcie
                                              tego wiersza

                                              który jest prawdziwy
                                              i nie prawdziwy

                                              żartobliwy i optymistyczny
                                              a podszyty tym czym podszyty

                                              na pewno nie można go olać


                                              Poeta
                                              Poeta cierpi za miliony
                                              od 10 do 31.20
                                              O 11.10 uwiera go pęcherz
                                              wychodzi
                                              rozpina rozporek
                                              zapina rozporek
                                              Wraca chrząka
                                              i apiat’
                                              cierpi za miliony


                                              wiadomo


                                              ps
                                              poeci nie siedzą przy stole
                                              odpowiadając na pytanie gdzie siedzą

                                              sporo piją
                                              ale nie ilościowo

                                              a przynajmniej nie zawsze
                                              poetą nie jest ten kto pisze wiersze
                                              tylko ten kto je przeżywa

                                              i w ogóle mam same niepopularne poglądy
                                              ale mam to tam...
                                              • kwik i wcale nie boicie się zapytać 22.03.02, 12:08
                                                Poeta pisze o ojczyźnie
                                                (mała wódka)
                                                Poeta pisze o kobiecie
                                                (mała wódka)
                                                Poeta pisze (czysta wódka)
                                                sztukę robi

                                                Poeta pisze całe rano
                                                (ile wódki)
                                                Poeta pisze po południu
                                                (dużo wódki)
                                                Poeta pisze wieczór noc
                                                (hektar wódki jak mówi
                                                B. Antochewicz kapitan MO)

                                                Poeta pije
                                                (szkoda słów)
                                                • neona Melancholia 22.03.02, 12:59
                                                  wódka
                                                  wchodzi bez pytania

                                                  jak pisał pewien poeta
                                                  miej znany

                                                  ale ja do wódki nic nie mam
                                                  nawet zagrychy
                                                  i ochoty za grosz

                                                  a sztuka musi mieć inspirację
                                                  kobieta i bóg
                                                  trochę tęsknoty
                                                  szczypta paradoksu
                                                  zalać intelektem
                                                  by dało się strawić

                                                  podawać na zimno
                                                  by grzało

                                                  na skromnie zastawionym stole

                                                  calując wybrankę w skronie
                                                  przeczytać szeptem

                                                  i wyjść w cały świat
                                                  • kwik radość 22.03.02, 13:21
                                                    neona, ale przecież:

                                                    Poezja nie może być oderwana od życia
                                                    Poezja ma służyć życiu

                                                    Gospodyni domowa powinna:
                                                    wytrzeć kurze
                                                    wynieść śmieci
                                                    wymieść spod łóżka
                                                    wytrzepać dywan
                                                    nakarmić dziecko
                                                    pójść po zakupy
                                                    podlać kwiatki
                                                    napalić w piecu
                                                    przyrządzić obiad
                                                    wymyć rondle
                                                    wypłukać szklanki
                                                    wyprać pieluchy
                                                    zaszyć spodnie
                                                    przyszyć guzik
                                                    zacerować skarpetki
                                                    zapisać wydatki

                                                    i jeszcze
                                                    zrobić
                                                    tysiąceinnychrzeczyoktórychniemamypojęcia

                                                    a potem lektura wielkich romantyków
                                                    i lu-lu...



                      • agick Re: Quick 21.03.02, 15:48
                        Gość portalu: ydorius napisał(a):

                        >
                        > Znając buka, to będzie raczej: "potem leżąc z twarzą w trawie, wypatrując
                        > gwiazd ciekawie..."
                        > ..chędożyć wciąż miałem ochotę... i już starą przytuliłem i wziąć się miałem za
                        robotę..."
                        • kwik Re: Quick 21.03.02, 15:50
                          agick napisał(a):
                          > > Znając buka, to będzie raczej: "potem leżąc z twarzą w trawie, wypatrując
                          > > gwiazd ciekawie..."
                          > > ..chędożyć wciąż miałem ochotę... i już starą przytuliłem i wziąć się miał
                          > em za
                          > robotę..."
                          a tu wióry leciały, drzazgi pryskały i stałem się osowiały
                          • aise_ Re: Quick 21.03.02, 16:00
                            a jak zdjąłem sandały
                            to kobiety spojrzały
                            i się uśmiechały
                            a potem zemdlały
                          • agick Re: Quick 21.03.02, 16:03

                            > > > Znając buka, to będzie raczej: "potem leżąc z twarzą w trawie, wypatr
                            > ując
                            > > > gwiazd ciekawie..."
                            > > > ..chędożyć wciąż miałem ochotę... i już starą przytuliłem i wziąć się
                            > miał
                            > > em za
                            > > robotę..."
                            > a tu wióry leciały, drzazgi pryskały i stałem się osowiały

                            bo leżałem pod tartakiem, na wierzchu z ptakiem dziwakiem.....

                            • kwik Re: Quick 21.03.02, 16:06
                              > > > > Znając buka, to będzie raczej: "potem leżąc z twarzą w trawie, w
                              > ypatr
                              > > ując
                              > > > > gwiazd ciekawie..."
                              > > > > ..chędożyć wciąż miałem ochotę... i już starą przytuliłem i wzią
                              > ć się
                              > > miał
                              > > > em za
                              > > > robotę..."
                              > > a tu wióry leciały, drzazgi pryskały i stałem się osowiały
                              >
                              > bo leżałem pod tartakiem, na wierzchu z ptakiem dziwakiem.....
                              krzyknąłem: calvadosu dajcie, sobie pogadajcie
                              a ja tymczasem schowam się pod lasem
                              gdzie baby wędrują i mnie obcałują

                              • szarak1 Zgłasza się kocur poobklejany plastrami 21.03.02, 17:54
                                i któremu dentysta też musiał wstawić zęby po bolesnych ciosach agcik i aise.To
                                wam dziewczyny już wybaczyłem i sza.Ale nocne czekanie pod trzecim filarkiem z
                                pieczonymi myszkami w pudełku to musimy jeszcze po kociemu rozliczyć!Sześć
                                godzin na zimnie kocur przpłacił przeziębieniem i teraz musi lykać różne
                                okropne syropy i inne świństwa.a Umowa dotyczyła tylko łyskas ,nieprawdaż?
                                • kwik cześć kocur 21.03.02, 17:56
                                  te syropki to piłeś na własną odpowiedzialność, behemocie.

                                  • szarak1 Na wlasną ,na własną?! 21.03.02, 18:01
                                    To Behemot z czystego(jak nigdy) serca zaprasza czarodziejki na owoce mysich
                                    norek,a tu taka wdzięczność.Następnym razem zjem myszki sam.Teraz zresztą i
                                    tak sam zjadłem(mniam,mniam)Taki byłem rozczarowany i smutny.Hlip ,hlip
                                    • kwik uściślijmy fakty 21.03.02, 18:02
                                      primo po pierwsze: nie jestem czarodziejką
                                      primo po drugie: nikt mnie nie zapraszał koło filara
                                      to do kogo te pretensje, ja się pytam? (i Kwik tupnęła nogą w stół)

                                      • szarak1 Kwiku tupaczu 21.03.02, 18:08
                                        zarzuty były do innych czarodziejek p/w.Po drugie Behemot w swojej
                                        wspaniałomślnośći ma prawo mianować Cię czarodziejką ew wiedźmą .i po trzecie
                                        kocur ma przyjemność zaprosić Cię oficjalnie pod trzeci filarek.A potem się
                                        zobaczy.
                                        • kwik Szaraku1 pierwszoligowy 21.03.02, 18:13
                                          kwik jest zwykłym kwikiem, czarować i wiedźmić nie chce, nie umie i nie będzie
                                          próbował (bo lubimy tylko to, co znamy :). to jedno. za zaproszenie dziękuję.
                                          cała przyjemność po mojej stronie. to drugie. a trzecie to: co się zobaczy?


                                          • szarak1 Kwiku ,kocury są nieprzewidywalne 21.03.02, 18:23
                                            dlatego się dopiero zobaczy.Ale behemot na razie tylko zamierza się przeciągać
                                            i mruczec ,więc bez obaw.A czrodziejką to tylko ja mogę Cię odmianować.Więc
                                            proszę do szeregu i nie wychylać się ,no!
                                            • kwik patrzcie Państwo, jakiś kot będzie kwikowi 21.03.02, 18:27
                                              warunki dyktował! niedoczekanie Twoje kocurze!
                                              kwik naturę ma krnąbrną i upartą, w szeregu to tylko butelki ustawia (po mleku,
                                              co je kot wychłeptał). kwik się zdenerwował. kwik idzie dać upust swojej złości.
                                              szaraku, do zobaczenia pod filarem następnym razem. całuski i dwie rybie łuski
                                              dla kota Behemota.
              • agick Re: no wlasnie do stolu do stolu... 21.03.02, 15:03
                bukowski27 napisał(a):

                > ja mam tylko pytanie... gzdie siedza poeci?


                no jak to gdzie - na taboretach...
                buk, przecież Ty aktor jesteś nie poeta.....

                • kwik Re: no wlasnie do stolu do stolu... 22.03.02, 09:52
                  jest jakieś śniadanko, agick?
                  głodnam przeokrutnie.
                  • aise_ śniadanko 22.03.02, 10:00
                    wersja hard:
                    przyrumieniony szef na rożenku - sztuk jeden
                    świeża bułeczka
                    calvados lub pyffko do wyboru

                    wersja light:
                    przyrumieniony szef na rożenku z warzywkami
                    swieża bułeczka
                    kawka z mleczkiem/soczek z torturowanych marchewek


                    • kwik poproszę wersję soft 22.03.02, 10:08
                      > wersja light:
                      > przyrumieniony szef na rożenku z warzywkami
                      > swieża bułeczka
                      > kawka z mleczkiem/soczek z torturowanych marchewek

                      oraz wypad szefa z biura na cały boży dzień.
                      piątek - weekendu początek.
                      aise, jak tam obchody pierwszego dnia wiosny?


                      • aise_ Re: poproszę wersję soft 22.03.02, 10:23
                        prosze bardzo - kaźde pani żiczienie jezd dla nas rozkazem

                        marzanny nie utopiłam
                        padał deszcz
                        mialam doła
                        i wogole wszystko jest do... do...do... DUPY (znów to powiedziałam!ufffff......)

                        a jak u Ciebie? wiosna kwiczy pełna piersią?
                        • Gość: kwik no, "z młodej piersi się wyrwało" :) IP: *.electrolux.pl / 10.47.3.* 22.03.02, 10:31
                          doły proponuję zakopać (jakiś silny męczyzna może pomoże:)
                          a reszta samorodnych poetów pewnie jeszcze pochrapuje głośno
                          żeby nam ptaków nie przestraszyli na wiosnę.


                      • bukowski27 flaczkow juz nie ma. 22.03.02, 10:26
                        krzyjknal bukowski. jego oczy dziwnie szalenczo zaswiecily. pod swetrem (80%
                        welna naturalna) zarysowal sie ksztalt, dziwnie przypominajacy swoim ksztaltem
                        garnek (4,5 L.)
                        • kwik zdrajca! i szubrawiec! 22.03.02, 10:41
                          nagle z oczu poleciały iskry, wprost na sweter z czystej żywej wełny
                          i bukowski zapłonął ogniem piekielnym.
                          i nawet garnek z flakami go nie uratuje
                          • aise_ Re: zdrajca! i szubrawiec! 22.03.02, 10:55
                            a raczej - o mały włos a uratowałby sie tylko garnek z flakami...
                            jednak bukowski ni stąd ni zowąd wskoczył do bagna i zaczął udawac Marzannę -
                            od tej chwili współbagienniacy zaczęli go nazywać marzanna bukowską

                            a garnek z flakami pływal sobie dalej spokojnie po powierzchni bagna...






                            • kwik Re: zdrajca! i szubrawiec! 22.03.02, 11:08
                              > a garnek z flakami pływal sobie dalej spokojnie po powierzchni bagna...

                              wolność dla flaków! imperialistyczne ręce precz od garnka!


                              • aise_ precz! precz! 22.03.02, 12:15
                                imperialistyczne ręce precz od naszych garnków!
                                • kwik Re: precz! precz! 22.03.02, 12:16
                                  precz!precz z preczem!nie będzie nam nikt zaglądał do garnków!
                                  • bukowski27 e. jakich kurna waszych??? 22.03.02, 14:18
                                    normalnie.. toz to moje garnki zeptera byly... w posagu je mialem... a teraz
                                    co? jeden garnek polamany, drugi pogiety a trezci poplynal (byly trzy tylko ,
                                    bo zestaw junior byl - 1.800 zlotych w 1996 roku)... jakie wasze??? zreszta
                                    kogoto teraz obchodzi jak zadna mnie nie zechce... o kasce to juz nawet nie
                                    wspomne... a wy tu tylko ze zupa za slona... ech...
                                    • kwik a tak to 22.03.02, 14:21
                                      przecież to moje garnuszki, własnymi ręcami wyrabiane..a nie jakiś
                                      kapitalistyczno zgliły zepter..
                                      chodź bukoś na pyzy, zapraszam. no, masztu chusteczkę haftowaną, co ma cztery
                                      rogi, łezki obetrzyj, no i rozchmurz się trochę.

                                      • bukowski27 no to dawaja... 22.03.02, 14:37
                                        SNURF SNURF.... o! yyyy... moge zatrzymac chusteczke? tak jakby co. moge? o..
                                        dedykacje widze... "od gucia dla kochanej kwik. dziekuje za wszystko" nono...
                                        fjufju... ale dobra.. ate pyzy sama robisz? znaczy sie wiesz.. jak kubanki
                                        cygara?
                                        • kwik czarlee, no nie płacz, 22.03.02, 14:49
                                          nie płacz..., wszystko się ułoży..nie jesteś przecież taki ostatni...co nie..:)
                                          że pyzy? pewnie, że sama, co prawda nie do końca tak jak kubanki...ale jak Polki
                                          tę..no, kiszoną kapustę..., to co pocieszyć Cię? :)

                                          • aise_ no nie placz no, nie jestes taki ostatni... 22.03.02, 15:25
                                            kwik Ci dała chusteczkę haftowana a ja mogę Ci pozwolic złapac sie za kolanko
                                            i nawet dam Ci te 5 zeta...
                                            • kwik Re: no nie placz no, nie jestes taki ostatni... 22.03.02, 16:04
                                              ale na raty, aise, dobra? żeby mu się w głowie nie poprzewracało
                                            • agick Re: no nie placz no, nie jestes taki ostatni... 22.03.02, 16:17
                                              aise_ napisał(a):

                                              > kwik Ci dała chusteczkę haftowana a ja mogę Ci pozwolic złapac sie za kolanko
                                              > i nawet dam Ci te 5 zeta...

                                              aise... jakoś tak wpadłam w szpony pracy i nie mogę się wyrwać... grasuję to tu
                                              to tam ale tęskno mi za Wami....
                                              możemy dać bukiemu kolanka razem..?

                                              • aise_ a jak sie rozwydrzy? 22.03.02, 16:21
                                                kwik ma rację - nie można mu tak popuszczac, bo mu soie w głowie przewróci

                                                i co my potem z wydrą zrobimy?

                                                ja proponuję, żeby mu dawać kolanka po kolei
                                                najpierw jedno ja potem drugie Ty agick
                                                płacic też mu bedziemy na raty - po 2,5 zeta


                                                • kwik Re: a jak sie rozwydrzy? 22.03.02, 16:28
                                                  dziewczyny, trzeba to przedyskutować i rozważyć
                                                  bo tak, my jemu pyzy, chustki, kolana, kasę
                                                  a on czym się odwdzięczy?
                                                • agick Re: a jak sie rozwydrzy? 22.03.02, 16:28
                                                  zgadzam się - inaczej wszystko przepuści w kinie kasynie na jednorękiego
                                                  bandytę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka