21.03.02, 20:11
Postawilem taki sam watek na forum "psychologia" , ale ze sporo z moich
tutejszych ulubionych forumowiczow niestety tam sie nie udziela, wiec jeszcze
raz tu bo temat mnie interesuje.. mam nadzieje ze mi wybaczycie..

drodzy forumowicze pytanie: co myslicie o poligami?
Wyobrazcie sobie sytuacje, ze poligamia bylaby wszedzie na swiecie prawnie
dozwolona, co wtedy?
Potrafilibyscie sobie Was wyobrazic jako druga czy trzecia zona lub drugi maz
(taka forma poligamii praktykowana jest np. w Tybecie) ?
Zakladam oczywiscie sytuacje pelnego rownouprawnienia (zaden harem lub cos w tym
rodzaju) i dobrowolnosci..
Byloby to w Wastych oczach mozliwe ?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • 8_obcy_pasazer_nostromo Re: poligamia 21.03.02, 20:57
      a kto by ten caly haremik utrzymywal? jednej dogodzic
      trudno, a co dopieru kilku. ja tam dobrowolnie bym na
      to nie poszedl. a wyobraz sobie klotnie i slynna
      kobieca solidarnosc - facet, zjadlyby cie z kosteczkami
    • Gość: robol Re: poligamia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.03.02, 22:47
      poligamia mnie nie interesuje.. natomiast niewolnictwo
      - to byloby to!! kupil bym pare ladnych lasek - na
      kazdy dzien tygodnia inna, zeby mi sie nie znudzily..
      rano wypedzalbym je do roboty a sam zasiadalbym w
      przepoconym podkoszulku i kalesonach, z puszka piwa w
      reku i szlugiem w ryju przed telewizorem - i tak
      calutki dzien.. seriale.. malysz.. milionerzy..
      reklamy.. super!!!!:)))))))

      w koncu mezczyzna ma przyrodzona, dana od boga wladze
      nad kobieta, a sprzeciwianie sie boskim postanowieniom
      jest grzechem - jak pisze w biblii - a jak nie
      wierzycie to sprawdzcie :)
      • hal9000 Re: poligamia 21.03.02, 23:03
        Gość portalu: robol napisał(a):

        > poligamia mnie nie interesuje.. natomiast niewolnictwo
        > - to byloby to!! kupil bym pare ladnych lasek - na
        > kazdy dzien tygodnia inna, zeby mi sie nie znudzily..
        > rano wypedzalbym je do roboty a sam zasiadalbym w
        > przepoconym podkoszulku i kalesonach, z puszka piwa w
        > reku i szlugiem w ryju przed telewizorem - i tak
        > calutki dzien.. seriale.. malysz.. milionerzy..
        > reklamy.. super!!!!:)))))))
        >
        > w koncu mezczyzna ma przyrodzona, dana od boga wladze
        > nad kobieta, a sprzeciwianie sie boskim postanowieniom
        > jest grzechem - jak pisze w biblii - a jak nie
        > wierzycie to sprawdzcie :)

        Gość portalu: robol napisał(a):

        > poligamia mnie nie interesuje.. natomiast niewolnictwo
        > - to byloby to!!
        > ...
        > w koncu mezczyzna ma przyrodzona, dana od boga wladze
        > nad kobieta, a sprzeciwianie sie boskim postanowieniom
        > jest grzechem - jak pisze w biblii - a jak nie
        > wierzycie to sprawdzcie :)

        Sprawdzilem. Orginal odbiega nieco od Twojej interpretacji :-) (Ef 5,21-33)

        (21) Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej! (22) Żony niechaj
        będą poddane swym mężom, jak Panu, (23) bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus -
        Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała. (24) Lecz jak Kościół poddany jest
        Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim. (25) Mężowie miłujcie żony, bo i
        Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, (26) aby go uświęcić,
        oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo*, (27) aby osobiście stawić
        przed sobą Kościół jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś
        podobnego, lecz aby był święty i nieskalany*. (28) Mężowie powinni miłować swoje
        żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje.
        (29) Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz
        [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus - Kościół, (30) bo jesteśmy
        członkami Jego Ciała. (31) Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z
        żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem*. (32) Tajemnica to wielka, a ja mówię: w
        odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła*. (33) W końcu więc niechaj także każdy z
        was tak miłuje swą żonę jak siebie samego! A żona niechaj się odnosi ze czcią do
        swojego męża!
        • Gość: robol Re: poligamia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.03.02, 23:52
          hm.. ja tam wole stary dobry stary testament i gen
          3.17: "Pomnoze dolegliwosci brzemiennosci twojej, w
          bolach rodzic bedziesz, mimo to ku mezowi twemu
          pociagac cie beda chuci twoje, on zas bedzie panowal
          nad toba" .. ;)
    • ja_zadra Re: poligamia 21.03.02, 23:21
      Hall jak się cieszę, że jestem poganką, ufff nie dotyczy mnie to co cytujesz.
      • hal9000 Re: poligamia 21.03.02, 23:31
        ja_zadra napisał(a):

        > Hall jak się cieszę, że jestem poganką, ufff nie dotyczy mnie to co cytujesz.

        Nie chcialabys aby np. "maz milowal Ciebie tak jak wlasne cialo" ?
        • ja_zadra Re: poligamia 21.03.02, 23:36
          Czy myślisz, że może to zapewnić tylko chrześcijanizm? Miłość istnieje teżwśród
          ludzi innych religii, nie chodziło mi o słowa opisujące miłość małżeńską tylko
          o religijne podstawy męskiego "władania" nad kobietą.
          • hal9000 Re: poligamia 21.03.02, 23:49
            ja_zadra napisał(a):

            > Czy myślisz, że może to zapewnić tylko chrześcijanizm? Miłość istnieje też wśród
            > ludzi innych religii, nie chodziło mi o słowa opisujące miłość małżeńską tylko
            > o religijne podstawy męskiego "władania" nad kobietą.

            Zwroc uwage na nastepujace slowa:

            "Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej!"

            Tak rozumiane "wladanie" sprowadza sie praktycznie do partnerstwa.
            Mysle, ze Sw. Pawel chcial poprzez zalecenie milosci przeksztalcic wladze
            mezczyzny w faktyczne partnerstwo.
            • Gość: Andrzej Re: poligamia IP: 62.89.126.* 22.03.02, 07:49
              Co ciekawe tylko kultura rzymsko-chrześcijańska uznaje jako bezwzględną regułę
              małżeństwo rozumiane, jako związek mężczyzny i kobiety. Co ciekawe zasada ta ma
              mocne fundamenty przedchrześcijańskie - starożytny Rzym uznawał wyłącznie takie
              związki.
    • Gość: RaiRu Re: poligamia IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.02, 01:11
      Jedna pani i kilku panów to poliandria, nie poligamia.
      • Gość: robol Re: poligamia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.03.02, 07:54
        Gość portalu: RaiRu napisał(a):

        > Jedna pani i kilku panów to poliandria, nie poligamia.

        fakt, tak samo poliandria tybetanska ma zupelnie inna
        geneze jak poligamia no i kobieta w takim zwiazku w
        niczym nie przypomina semickiego patriarchy.. :) ale
        przeciez byla wyraznie mowa o partnerskich stosunkach

        ja sam nie wyobrazam sobie, ze musialbym dzielic sie moja
        kobieta z innymi - brrrrrrrr.... :((

        tak samo gdybym mial kilka kobiet.. w takim zwiazku
        przeciez nie moglby by byc tych wiezi emocjonalnych co w
        zwiazku "sam na sam".. to byloby plaskie.. a te kobiety?
        usmiechajac si do jednej a do drugiej nie czulbym sie
        podle, a przevciez nie da sie tego uniknac.. hm.. jesliby
        mnie kochaly to wyobrazacie sobie ta rywalizacje? :-/ a
        gdyby mialy mnie gdzies to po co to???

        mysle ze takie zwiazki moga byc oparte na wszystkim tylko
        nie na milosci - ale to moje prywatne zdanie i moge sie
        mylic..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka