wpieniona
14.03.13, 23:04
No mówię ci Elka, przemiła ta pani doktor, polecam !
Nie no okropny ten hydraulik, sztywny taki jakiś, niewyraźnie mówił, nawet mi w oczy nie spojrzał. Nie polecam.
Aśka z kadr z nikim prawie nie gada, nie wychodzi niemalże z pokoju. W ogóle się nie uśmiecha.
Wspaniałą mam sąsiadkę, taka uprzejma i uśmiechnięta, bije od niej pozytywna energia.
Piszę to, bo zauważyłam, że od jakiegoś czasu stacza mi się po plecach, czy jest ktoś dla mnie miły czy nie. I czy w ogóle jest miły. Minimum mam tylko takie, aby zrozumieć, co ta osoba do mnie mówi. Sama też często rezygnuje s pozytywnej mimiki, bo mi się w danym momencie nie chce. Chyba wolałabym siedzieć z pięcioma gburami w pracy niż z pięcioma miłymi.
A już polecanie sobie lekarzy, doradców i innych z powodu tego, że są mili, kończy się u mnie odruchem wymiotnym
Lubicie ludzi miłych i tzw. „pozytywnych niezależnie od wszystkiego”?