anabell
21.07.04, 08:22
Prowokacyjny ten temat, ale specjalnie tak...słuchajcie mam 31 lat jestem
wygodną i zadowoloną ze swojej pracy mężatką. Mam mieszkanie, samochód (mąż
ma swój ja swój) domek na działce i co roku jeżdżę na wakacje za granicę ( bo
to uwielbiam). Gdzie w tym wygodnym poukładanym życiu mam znaleźć miejsce i
czas dla rozkrzyczanego niemowlęcia? Przeminął nieodwarcalnie czas kiedy
byłam beztroską panienką i myślałam sobie: "eee jakoś to będzie...", teraz
myślę: muszę zrobić przerwę w pracy, nie prześpię przez rok ani jednej nocy w
całości, a co z wyjazdami , spotkaniami z przyjaciółmi, seksem z mężem i jego
zainteresowaniem moją osobą ( zawsze zrobione włosy, paznokcie ) ....ale nie
napisałam Wam najważniejszego...że chciałabym mieć dziecko! Tylko jak to
zrobić nie tracąc tego na co tak długo i ciężko pracowałam. I teraz kiedy już
osiągnęłam tą stabilizację mam tak po prostu znowu wszystko zburzyć? Może ja
już jestem za stara ( głównie psychicznie) na dziecko?