wielkafuria
20.03.13, 17:41
"jak wolisz..."
Dlaczego panowie nie potrafią przejąć inicjatywy??
Jak słysze powyższe zdania to mi się odechciewa.
Wiadomo ze nie chodzi też o narzucanie swojej woli , ale chociaż o przedstawienie propozycji i zapytanie "co o tym sadzisz?".
Przykład:
- bede za 20 minut, gdzie sie spotykamy? Tu X czy tu Y?
On: - a gdzie wolisz?
przykład:
- chciałbym cie zaprosic do kina.
- super, chodzmy
- a na co chcesz isc?
- widzialam wiekszosc filmow, zaproponuj cos co chcesz zobaczyc, to zobaczymy czy juz widzialam
- nie, lepiej ty wybierz.
szit!