twojabogini
27.03.13, 11:57
Zafascynowały mnie skrajne opinie dotyczące urlopów wychowawczych i rodziców z nich korzystających. W mojej ocenie taki urlop jest prawem rodzica, a jeśli w trakcie takiego urlopu sytuacja finansowa rodziny pogorszy się, rodzina powinna otrzymać wsparcie, bez potrzeby przerywania urlopu.
Przede wszystkim uważam tak ze względów pragmatycznych. Koszt wsparcia rodziny nigdy nie przekroczy 350 zł miesięcznie (zasiłek okresowy plus ewentualnie dopłata do obiadów szkolnych dla starszych dzieci). Koszt dopłaty do przedszkola lub żłobka jest znacznie wyższy i wynosi nie mniej niż 400 zł na jedno dziecko, a bywa nawet i dwukrotnie większy. "Miesięczna wysokość dofinansowania jednego miejsca w żłobku stanowi różnicę pomiędzy kosztem utrzymania jednego miejsca w żłobku m.st. Warszawy w danym roku kalendarzowym (w 2012r.– 1080 zł, w 2013r. – 1110zł, w 2014r. – 1140zł) a wysokością opłaty za pobyt dziecka wnoszoną przez rodziców". żródło: zalozyc-zlobek.pl/dofinansowanie-dla-zlobkow-niepublicznych-warszawa/
Przeciętny koszt ponoszony przez rodziców w państwówce nie przekracza 300 zł, w przeciętnym (nie ekskluzywnym) prywatnym 500- 700. Sami policzcie jak duża jest dopłata.
Dlatego też jest dokładnie odwrotnie niż sądzi większość - kosztem dla społeczeństwa nie są kobiety wychowujące dzieci w domu, nawet przy niewielkim wsparciu opieki społecznej, ale te, które pracują, korzystając z opieki instytucjonalnej (także dotowanej prywatnej opieki a wiec prywatnych żłobków i przedszkoli). Dopłaty do żłobków (i do niań - bo takie tez ustawa przewiduje) zawsze są wyższe niż maksymalne możliwe dopłaty dla rodzin.
Żeby nie było - uważam, że państwo powinno ponosić nakłady na to, aby kobiety z dziećmi mogły pracować i że w chwili obecnej są one niewystarczające. Jako podatnik chcę, aby państwo na to właśnie przeznaczyło moje podatki.
Ale pamiętajcie, że namawiając kobiety matki małych dzieci do pracy, to wy jako podatnicy poniesiecie większość kosztów związanych z opieką nad ich dziećmi - koszt budowy i utrzymania placówek oraz przysługujących dopłat. Rodzinom się oczywiście polepszy, dwie pensje to więcej niż jedna - na wasz, podatników koszt.