Gość: rela
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
23.07.04, 13:43
mam ogromny problem. Nie mam nigdy ochoty na seks. zawsze jestem sucha, nie
podnieca mnie nic. Kocham mojego faceta bardzo, jestem pełna podziwu, że on
to kilka lat już znosi, ale tak dalej być nie może. Ginekologiczne jestem OK,
ale wąsko u mnie, seks sprawia mi wielki ból i kojarzy się raczej z
nadziewaniem na pal (pamiętacie Azję?). żadne specyfiki nie pomagają, po
alkoholu zasypiam. Czuję się beznadziejna, zazdroszczę innym parom normalnego
życia. dla mnie seks może nie istnieć, ale czy partner ma z tego powodu
cierpieć?