Dodaj do ulubionych

Pytanie do Warszawianek - finanse

22.04.13, 12:33
Dziewczyny, rozważam rzucenie jednej z moich 2 prac. Martwię się tylko o finanse.
Zakładając, że rzeczywiście to zrobię - z drugiej po opłaceniu rachunków (mieszkanie, telefon, media, prąd, woda) zostanie mi na życie około tysiąc złotych. Zakładamy, że to budżet na 1 osobę. Czy za taką kwotę możliwe jest przeżycie miesiąca, nie odmawiając sobie wszystkiego?
Jadam raczej w domu, czasem coś w pracy, ale ceny posiłków są tutaj niewygórowane.
Nie jestem rozrzutna, nie wychodzę często na imprezy, od czasu do czasu kino, teatr, kawa czy piwo w mieście. Umiem żyć skromnie, ale z taką kwotą to o odłożeniu czegokolwiek mogę tylko pomarzyć ...
Obserwuj wątek
    • lolcia-olcia Re: Pytanie do Warszawianek - finanse 22.04.13, 12:52
      a dlaczego pytanie skierowane jest do warszawianek ?
      • ganna_risatdinova Re: Pytanie do Warszawianek - finanse 22.04.13, 12:53
        Pewnie dlatego, że Warszawa jest droga w usługach i nieruchomościach chociażby. Więc wyliczenia z Pcimia Dolnego tak średnio autorkę urządzają.
    • ganna_risatdinova Re: Pytanie do Warszawianek - finanse 22.04.13, 12:52
      Szczerze to będzie ciężko. Bo rozumiem, że ten 1 tys. ma wystarczyć na jedzenie, kosmetyki, chemię plus ew. wizyty u lekarzy, leki, stomatologa, potrzebne ciuchy, buty i jeszcze przyjemności typu kino, kawiarnia i książki?
      Oczywiście da się przeżyć, ale często będziesz musiała dokonywać wyboru, co jest ważniejsze, i oby nie było to jedzenie czy leki.
      Możesz ściąć na jedzeniu (mam trochę patentów), ale na dłuższy okres czasu kiepsko to widzę. Zaczniesz się frustrować, że na nic Cię nie stać. A gdzie jeszcze mowa o odłożeniu na wakacje.
      Przemyśl jeszcze kwestię rzucenia tej drugiej pracy.
    • wez_sie 1000zl 22.04.13, 13:04
      1000zl to powinnas miec gorka po wszystkich oplatach, wydatkach tych zaplanowanych i nie, a nie na samo zycie.
      przeciez zwykle zakupy w piotrze i pawle "na tydzien" to koszt 300 zl
      • mariuszg2 Re: 1000zl 22.04.13, 13:30
        wez_sie napisał:

        > przeciez zwykle zakupy w piotrze i pawle "na tydzien" to koszt 300 zl

        o matko! ale Piotr i pawel sa strasnie drodzy! za 300 zl w Biedronce z miesiąc wyżyjesz !
        • wez_sie Re: 1000zl 22.04.13, 13:42
          babcia nie lubi robic zakupow w smierdzacych sklepach i stac w kolejce z menelami
          • mariuszg2 Re: 1000zl 22.04.13, 14:10
            ... a my Polacy tak mamy, że na zakupy chodzimy z menelami....
            • wez_sie Re: 1000zl 22.04.13, 14:43
              a bo ty z tych prawdziwych polakow patriotow?
              to powinienes robic gdzie indziej zakupy, bo biedronka nie jest z polski
              • kalllka Re: 1000zl 22.04.13, 14:54
                ej wez sie, uwazasz, ze mozesz sobie prywatyzowac po piotrze i pawle za to jechac bezsensownie po biedronce?
                na co ci takie agresywne dzielenie tak czy siak, polskiej zywnosci?
                • wez_sie Re: 1000zl 22.04.13, 15:09
                  nie rozumiem pytania
                  napisz jeszcze raz po polsku albo daj jakies inne
                  • mariuszg2 Re: 1000zl 22.04.13, 15:18
                    chodzi jej o to, ze wyczula u Ciebie pobudzony wiosennym sloncem instynkt godowy i naturalna o tej porze roku chec rywalizacji o lepsza zdobycz ....oraz ubolewa, ze nie ona nią jest...co mam nadzieję jej wynagrodzić ....np lampka wina :)
                • mariuszg2 Re: 1000zl 22.04.13, 15:13
                  ale jak przystalo na portugalczykow potrafią zaoferować dobre wina za bardzo rozsadna cene....czasami to wręcz perełki...

                  Np. lubie czilijskie cassilero del diablo (czy jakos tak) oferowane w dwóch odmianach popularnych szczepow (Merlot lub Cabernet Sówinion)... (ok 33 PLN w biedronce za butelke) a to samo wino w Szwejku (rog marszałkowskiej i pl konstnytuucji w wawie) kieliszek 150 ml kosztuje 89 zł!!!!
                  • wez_sie Re: 1000zl 22.04.13, 15:21
                    no jak sie po hajlajfowych szwejkach rozbijasz to nie dziwota ze pozniej biegusiem do biedry po spozywke
                    • mariuszg2 Re: 1000zl 22.04.13, 17:29
                      Mam układ z kelnereczką (Monika)...biore od niej lamkę a wnoszę swoją butelczynę....mam hajlajf w cenie butelczyny i uśmiech Moniki gratis
                      • wez_sie Re: 1000zl 23.04.13, 11:44
                        no to organizuj spotkanie forumowe
                        gadalem wczoraj z siksa jest zainteresowana ustawka a pozniej konsumpcja
                        zaraz jeszcze zatelefonuje do wielkiej furi i alpepe
    • kbjsht Re: Pytanie do Warszawianek - finanse 22.04.13, 13:17
      myśle, że w dzisiejszych czasach pracy się nie rzuca tylko o nią walczy ;)
    • sweet_pink Re: Pytanie do Warszawianek - finanse 22.04.13, 13:25
      Przerabiałam ostatnio, bo jestem na etapie zmian zawodowych...przez 3 miesiące...rany jak się ciesze że mi się normuje, skaczę z radości wręcz....nędza po prostu (a ja ani drogich kosmetyków nie używam, a ni się stroje się nie wiadomo jak, ani po klubach się nie rozbijam).
    • twojabogini Re: Pytanie do Warszawianek - finanse 22.04.13, 13:49
      Tysiak to za mało, będziesz sfrustrowana. Przez jakiś czas wyżyjesz, ale z czasem zaczniesz odczuwać coraz boleśniej niedobór - bo na wakacje nie odłożysz, bo nowej kurtki nie kupisz, takiej jak chcesz, bo wydatek na kino,teatr, kawę stanie się nagle luksusem. Kosmetyki się skończą, ciuchy poniszczą, buty też...
      Zdecydowanie nie.
    • akle2 Re: Pytanie do Warszawianek - finanse 22.04.13, 13:51
      No i?
      • grassant Re: Pytanie do Warszawianek - finanse 23.04.13, 12:03
        chce i się boi.
    • allerune Re: Pytanie do Warszawianek - finanse 22.04.13, 14:38
      1. ile zostaje Ci teraz pod koniec miesiąca ?
      2. ile mniej będziesz zarabiać jak rzucisz pracę ?
      3. czy masz mózg ?
      • varna771 Re: Pytanie do Warszawianek - finanse 22.04.13, 14:54
        allerune napisał:
        > czy masz mózg?
        Mózg ma kazdy, gorzej z rozumem:)
        • allerune Re: Pytanie do Warszawianek - finanse 22.04.13, 15:05
          to było pytanie retoryczne z podtekstem :)
    • mocno.zdziwiona Re: Pytanie do Warszawianek - finanse 22.04.13, 14:51
      Jeśli to ma być przejściowe - na 2-3 miesiące to spokojnie wyżyjesz. Choć licz, że sama karta miejska zeżre Ci 1/10 kwoty.
      Jeśli jednak chodzi o czas dłuższy lub na stałe to taka kwota jest bardzo niska bo w razie większych wydatków będziesz bez grosza całkowicie. I ani wakacji, ani nowych ciuchów nie kupisz.
    • kino.mockba Re: Pytanie do Warszawianek - finanse 23.04.13, 10:34
      A jak w ogóle żyłaś do tej pory, że nie wiesz ile wydajesz na swoje utrzymanie?
    • mmagi Re: Pytanie do Warszawianek - finanse 23.04.13, 11:23
      Jak Ci nie wystarczy to zawsze mozna pójść do opieki społecznej po talony :/
    • ciastko_z_kota Re: Pytanie do Warszawianek - finanse 23.04.13, 16:26
      możliwe na krótką metę. jeżeli nie potrzebujesz butów, płaszcza, i wyjdziesz "na miasto" najwyżej raz w miesiącu.
      na dłuższą metę to jest bardzo mało.
    • leniwy_pierog Re: Pytanie do Warszawianek - finanse 23.04.13, 19:06
      Jeśli tyle zostanie ci po opłaceniu mieszkania i wszystkich rachunków to bez problemu sobie poradzisz. Jeśli sama przygotowujesz jedzenie to nie będziesz wydawać jakoś szczególnie dużo. Na jakieś sporadyczne piwa czy kawę na mieście spokojnie wystarczy.
    • vo_ov Re: Pytanie do Warszawianek - finanse 25.04.13, 19:45
      Jesli tylko jedzenie, przejazdy i przyjemnosci - OK, choc w Warszawie bez szalenstwa.

      Jesli 1000 musi takze starczyc na ubrania, buty, leki, lekarzy (dentysta), chemie, kosmetyki, to bedzie naprawde cienko. Dasz rade traktujac to jako "okres przejsciowy", moze trwac nawet rok, ale na dluzsza mete bedzie ci ciezko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka