bananas.in.pyjamas
25.07.04, 00:06
wrocilem z impreezy i chcialbym sie podzielic swoja opinia
mam 28 lat i jestem singlem poszukujacym drugiej polowy po tzw. toksycznym
zwiazku w ktorym tkwilem 6 lat.
otrząsnąlem sie wreszcie z tego i trafilem na tzw. rynek wtorny:)nie wiedzac
za bardzo jak sie w tym wszystkim znalezc.
to co zobaczylem wprowadzilo mnie w oslupienie. teraz widze jak wielu ludzi w
moim wieku jest poharatanych pokaleczonych przez swe zwiazki. Zal na to
wszystko patrzec. nie potrafimy kochac , nie ufamy nie chcemy zagłębić sie
spowrotem w zwiazki. praca staje sie odskocznią od nieszczesliwego zycia
pozbawionego ciepla drugiej osoby, milosci.
Ja tego nie chce. nie chce wracac do pustego mieszkania, nie chce brac roboty
do domu zeby nie czuc czasu przeciekajacego przez palce, nie chce bac sie
uczuc drugiej osoby. nie pozwole na to.
drogie Panie. pamietajcie ze wokol was sa wartosciowi mezczyzni. nie wszyscy
maja juz kogos.bedzie dobrze. musi byc. inaczej jaki to ma wszystko sens