marieantoniete
29.05.13, 13:15
Witam,
wstapilam na to forum z mysla i nadzieja, ze w gronie kobiet znajde kogos, u kogo znajde zrozumienie.
Mam problem zarowno fizyczny, jak i psychiczny, ktory trwa juz dwa lata.
Jestem dwa lata po bardzo ciezkim i bolesnym porodzie. Komplikacje mam do dzis, bol prawie kazdego dnia. Stracilam zupelnie zainteresowanie seksem, seks powoduje tylko bol i niechec. Zdarza sie czasem, ale tylko dlatego, zeby uniknac awantur z partnerem, do ktorego nic kompletnie nie czuje. Zeby uniknac pytan, dlaczego nie odejde, skoro zadne uczucie nas nie laczy- jestem zmeczona, mam depresje, w zwiazku z czym nie mam sily. Nie mam poza tym nikogo, kto moglby mi pomoc. Dla partnera jestem wygodna, sprzatam w domu, piore, gotuje, wychowuje dziecko, on nie robi nic. Ma swiadomosc tego, ze nie mam sily na podjecie zadnych krokow. Nienawidze go i dodatkowo doluje mnie mysl, ze nie moge nic z tym zrobic. W wiekszosci przypadkow ludzie placa za cesarskie ciecie, w moim bylo inaczej. Pomimo wskazan do cc, partner podplacil za porod, ktory wywolano oksytocyna.
Czesto mam mysli samobojcze, jednak bardzo kocham moje dziecko i tak naprawde chce zyc dla dziecka. Coraz czesciej zastanawiam sie nad zalatwieniem formalnosci z najblizsza rodzina, zeby zajela sie moim skarbem w razie, jakby mnie zabraklo jako matki.
Mam swiadomosc tego, ze juz nic w moim zyciu sie nie zmieni i nic pozytywnego mnie nie spotka.
Jezeli ktos moze mi pomoc, czy doradzic jak pogodzic sie z ta rzeczywistoscia to z gory dziekuje.