Dodaj do ulubionych

pilne-adopcja

IP: *.inds.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 22:34
Mam taką sprawę. w zeszłym roku wyszłam za mąż. z poprzedniego związku (to
nie był mój mąż) mam córkę 5-letnią.nosi jego nazwisko. kilka miesięcy temu
jej ojciec umarł.teraz chciałabym aby mój mąż adoptował moją córcię. jak to
załatwić. co napisać we wniosku adopcyjnym?
Obserwuj wątek
    • Gość: Asik Re: pilne-adopcja IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 28.07.04, 07:47
      Idź tam skąd uzyskałaś ten wniosek:-)Tam Ci powiedzą, co napisać.
      A, z drugiej strony jak ludzie i jeszcze najbliżsi lubią mieszać innym w ich
      życiu.
      Dziecko nie może jeszce powiedzieć, czy chce mieć nazwisko Twojego obecnego
      męża. Odbierasz jej coś, co ma po swoim własnym ojcu. Kiedyś pamięć o nim wróci
      do niej.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Hanka Re: pilne-adopcja IP: *.chello.pl 28.07.04, 09:19
      A czy adopcja jest konieczna? W tej chwili dziecko po zmarłym ojcu ma m.in.
      rentę, prawo do dziedziczenia itd ( abstrahując już od spraw czysto
      uczuciowych), adoptując córkę odbiera sie jej wszelkie "prawa" po zmarłym ojcu.
      Przemyśl tę decyzję.
      • Gość: Asik Re: pilne-adopcja IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 28.07.04, 09:52
        Masz rację, Haniu. Wszystko jest ważne, bo to dziecku się należy. To wszystko
        jest dla dziecka. Ten nowy mąż, jeśli sam nie bądzie chciał i starał się być
        jak najlepszym ojcem dla niego, to nazwisko i tak nic nie pomoże. To jest tylko
        nazwisko. Wydaje mi się, że akurat teraz ważne tylko dla Mayessy.
        Pozdrawiam Was:-)

        • Gość: melmire Re: pilne-adopcja IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 28.07.04, 10:08
          A skad wiesz ze nie bedzie chcial i nie bedzie sie staral??
          Moze wlasnie chce ja zaadoptowac bo ja kocha, bo planuja miec razem dzieci i
          nie chca zeby sie czula "obca"?
          Wymawiacie matce ze chodzi jej o nazwisko, a wam o co chodzi - o rente?
          Adopcja nie wyznacza wymazania ojca z historii dziecka, moze faktycznie
          nalezaloby troche poczekac zeby mala zrozumiala o co chodzi, ale sama mysl jest
          w porzadku.
          Nie to co ojczym mojego lubego ktory tez chcial go adoptowac........za zycia
          ojca! ROTFL
          • Gość: mayessa Re: pilne-adopcja IP: *.inds.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 10:38
            Moja córka nie ma prawa do żadnej renty (pisaliśmy w tej sprawie nawet do ZUS w
            W-wie-jej ojciec nie był zatrudniony ani 1 dzień),o żadnym spadku nie ma też
            mowy. Nie była z nim związana uczuciowo.Nie chcę wracać do tego koszmaru jakim
            było życie z nim dlatego nie piszę szczegółów.W każdym razie ja i mój mąż mamy
            teraz synka (malutkiego)i nie chcemy aby nasza córka czuła się jakoś inaczej
            niż on.Poza tym w momencie mojej śmierci(muszę przecież rozpatrywać i taką
            ewentualność)bez adopcji mój mąż mógłby mieć problemy z prawem do opieki
            • Gość: Asik Re: pilne-adopcja IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 28.07.04, 11:16
              Gość portalu: mayessa napisał(a):

              > Moja córka nie ma prawa do żadnej renty (pisaliśmy w tej sprawie nawet do ZUS
              w
              >
              > W-wie-jej ojciec nie był zatrudniony ani 1 dzień),o żadnym spadku nie ma też
              > mowy. Nie była z nim związana uczuciowo.Nie chcę wracać do tego koszmaru
              jakim
              > było życie z nim dlatego nie piszę szczegółów.W każdym razie ja i mój mąż
              mamy
              > teraz synka (malutkiego)i nie chcemy aby nasza córka czuła się jakoś inaczej
              > niż on.Poza tym w momencie mojej śmierci(muszę przecież rozpatrywać i taką
              > ewentualność)bez adopcji mój mąż mógłby mieć problemy z prawem do opieki


              Co do spraw finansowych to rozejrzałaś się i wiesz sama jak jest, ale jak
              mówisz o uczuciach Twojego dziecka to przemawia przez Ciebie egoizm.
              Aż, ciężko mi pisaćteraz to. Jesteś pod wpływem wspomnień o Twoim pierwszym
              mężu i tego, co Ty z nim przeszłaś. Ale, nie możesz mówić o uczuciach Twojej
              córki w ten sposób, bo nie wiesz jak jest u niej. Ona Ci jeszcze teraz nie
              powie. Jest małym dzieckiem na razie wpatrzonym w Ciebie. Twój pierwszy mąż
              zawsze będzie dla niej ojcem, jakikolwiek był. Wiele dzieci wychowało się w
              takich rodzinach, mając różne nazwiska i nic im nie stało się. Nigdy nie
              wydrzesz z niej jej ojca. Nigdy nie wiemy, co jest najlepsze w takim wypadku
              dla dzieci. Jak dorośnie przypomni sobie. Pamiętaj, że wtedy sama oceni Cię. To
              w każdym tkwi. Więzy krwi. A, najważniejsze dla niej jest teraz bezpieczeństwo
              i miłość do niej Twojego nowego męża. A, o śmierci swojej nie myśl. To zdarzyło
              sią Twojemu pierwszemu mężowi, a nie tak szybko zdarzy się Tobie. Wszystkim
              jest nam ona w końcu pisana, ale nie można tak poddać się myśli o niej, bo
              zatrujesz tym życie Twoim dzieciom i innym. Sztuczne więzi nic nie pomogą,
              jeśli ona nie będzie czuła, że jest na równi ze swoim bratem obdarowywana
              miłością przez Was. Jak zatęskni do swojego prawdziwego ojca, do jego pamięci
              (to w każdym tkwi do końca życia-więź emocjonalna do swoim prawdziwych
              rodziców), to może mieć do Was pretensję, że nie zostawiliście jej nazwiska jej
              rodzimego ojca. Możesz jej wtedy tłumaczyć, że robiłaś to dla niej z miłości,
              ale wtedy może być dla niej to ważniejsze. A, jeśli Twój obecny mąż będzie
              chciał zajmować się w ostateczny przypadku nieobecności Twojej, to po tylu
              latach wcześniejszej opieki nad nią Sąd na pewno przyzna jemu prawną opiekę. A,
              nie wiesz nigdy, co jest Wam obojgu razem pisane. Masz też chyba swoją rodzinę.
              Po prostu tak z innej strony to widzę.

              Pozdrawiam i dużo ciepła i słońca Ci życzę.
              • Gość: Asik Re2: pilne-adopcja IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 28.07.04, 11:40
                A, jeśli Twój pierwszy mąż nie zmarłby, to co wtedy? Przecież nie mogłabyś tego
                tak po prostu zrobić. Pewnie nie pozwoliłby on na to:-)
                Twoje dzieci miałyby różne nazwiska i ten sam problem Ty miałabyś:-)
                • Gość: Aletka1 Re: Re2: pilne-adopcja IP: 212.160.211.* 28.07.04, 13:36
                  Przepraszam za wtrącanie się ale czasem trzeba uważnie przeczytac post zanim
                  sie o kims coś napisze bo można go zranic.
                  wyraznie napisała ze ojciec coreczki nie byl jej męzem.

                  • Gość: Asik Re: Re2: pilne-adopcja IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 28.07.04, 14:03
                    Gość portalu: Aletka1 napisał(a):

                    > Przepraszam za wtrącanie się ale czasem trzeba uważnie przeczytac post zanim
                    > sie o kims coś napisze bo można go zranic.
                    > wyraznie napisała ze ojciec coreczki nie byl jej męzem.

                    Nie jest ważne, czy on był mężem, czy nie, ale był i jest ojcem jej córki.
                    A, przedłożenie drugiej strony medalu na pewno nikogo nie zrani. A, może komuś
                    naświetlić to inaczej.
                    Czytać tego nie musi.
                    A, czepiać się do jakiegoś słowa bez większego znaczenia nie ma sensu.
                    Jeśli, już chcesz to do treści.
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: melmire Re: Re2: pilne-adopcja IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 28.07.04, 14:11
                      Nic nie zmieni faktu ze jest ojcem biologicznym, ale z post wynika ze corka nie
                      byla z nim uczuciowo zwiazana - co to znaczy dokladnie mozemy sie tylko
                      domyslac. Przeciez nikt nie ma zamiaru przed nia ukrywac ze miala innego tate,
                      ale moze bedzie sie lepiej czula jesli tata jej brata/siostry bedzie rowniez
                      jej "tata"? W ramach "niewyrzekania sie" biologicznego ojca ma nigdy ojca nie
                      miec?
                      A moze masz w ogole cos przeciwko adopcjom jako takim?
                      • Gość: Hanka Re: Re2: pilne-adopcja IP: *.chello.pl 28.07.04, 15:22
                        Nie wiem czy mam, bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji ( ani mnie nie
                        adoptowano, ani ja nikogo nie adoptowałam, ani moje dzieci nie były przez
                        nikogo adoptowane). Sprawa jest jednak o wiele poważniejsza niz może się
                        wydawać. Dedykuję wątek- Synku, juz cię nie chcemy- na forum Kobieta.
    • Gość: mayessa Re: pilne-adopcja IP: *.inds.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 14:31
      Dziękuję za Wasze wypowiedzi i spostrzeżenia.Prawdę mówiąc chodziło mi jednak o
      coś innego.Mianowicie o to czy któraś z Was załatwiała tego typu sprawę i jak
      to się wszystko odbywa.Serdecznie pozdrawiam
      • Gość: Asik Re: pilne-adopcja IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 28.07.04, 14:38
        Gość portalu: mayessa napisał(a):

        > Dziękuję za Wasze wypowiedzi i spostrzeżenia.Prawdę mówiąc chodziło mi jednak
        o
        >
        > coś innego.Mianowicie o to czy któraś z Was załatwiała tego typu sprawę i jak
        > to się wszystko odbywa.Serdecznie pozdrawiam

        Też pozdrawiam Cię i dużo szczęścia Tobie i Twojej rodzinie życzę.
    • anusia29 Re: pilne-adopcja 28.07.04, 15:44
      wniosek o ustanowienie adopcji skieruj do sądu rodzinnego w miejscowości, w
      której mieszkasz. We wniosku opisz cała sytuację i napisz, że chcesz
      ustanowienia stosunku przysposobienia pomiędzy Twoim mężam a dzieckiem.
      Oczywiście pod wnioskiem musi podpisać się i Twój mąż!!! Przygotuj się na
      badanie w RODK (Rodzinny Ośrodek Diagnostyczno Konsultacyjny - taka poradnia
      psychologiczna).
      • Gość: mayessa Re: pilne-adopcja IP: *.inds.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 22:14
        Dziękuję

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka