moj maz i zdrada??

31.07.04, 11:27
Najpierw wprowadzenie:
u mojego meza w pracy jest zwyczaj wychodzenia po pracy na piwo z okazji imienin, czy innych podobnych okolicznosci.
Jak do tej pory nie mialam nic przeciwko; kulturalnie, grzecznie, bez chamstwa.
Ktoregos wieczoru szanowny malzonek wraca wieczorem do domu, jak wiadomo podchmielony. Wtacza sie do lozka. Zaczyna sie przytulac.
Proponuje mi jak na poczatek przytulanie, zwracajac sie do mnie po imieniu, i tu jakby mi w morde dal, to nie bylo moje imie!!!!
O zgrozo moj szanowany, obdarzony zaufaniem malzonek i taki numer!
Co mam o tym myslec?
Nie sadze, ze doszlo z TAMTA do lozkowych spraw, ale cos musialo zajsc skoro taka reakcja. A moze jestem naiwna?
Prosze o wasze opinie doswiadczenia.
    • panidanka Re: moj maz i zdrada?? 31.07.04, 13:05
      Haniu

      następnym razem "daj mu co chce" i włącz dyktafon jak zaśnie
      które imię się nagra, to pewnie...
      albo "nie daj co chce" i też włącz dyktafon jak zaśnie
      :)

      po co od razu włączać 6-ty zmysł?
      • Gość: Maxiu Do Pani Danki IP: *.schlemmerelectric.com / *.biz.rr.com 31.07.04, 15:12
        Czytam twoje posty i dochodzę do wniosku ze jesteś cynicznym chłodnym
        babsztylem.
        Szkoda ze brakuje ci tego cynizmu, chłodu i samokrytyki jak piszesz na forum
        Aktualności o Żydach.
        • panidanka Re: Do Pani Danki 31.07.04, 21:14
          Gość portalu: Maxiu napisał(a):

          > Czytam twoje posty i dochodzę do wniosku ze jesteś cynicznym chłodnym
          > babsztylem.
          > Szkoda ze brakuje ci tego cynizmu, chłodu i samokrytyki jak piszesz na forum
          > Aktualności o Żydach.

          tyle masz do powiedzenia w sprawie zdrady małżeńskiej?
          też ją rozpatrujesz w kategoriach czy zdradza w poprzek czy wzdłuż łóżka?
          i to nie cynizm?
          jeśli nie cynizm, to jak nazwiesz takie pytanie?
    • Gość: złośnica a może po prostu go spytaj? /nt IP: *.acn.pl 31.07.04, 18:39
    • alpepe e tam, żeby od razu zdrada. 31.07.04, 20:24
      nie podoba mu sie Twoje imię, a tamto i owszem, a że był dryknięty, to walił
      śmiało. Mój mąz kiedyś na trzeźwo odezwał się do mnie: Anusiu, tyle tylko, że
      jest wiele imion na a. Ale nie był wtedy jeszcze moim mężem. Może więc to nic
      nie znaczy, co się u Ciebie zdarzyło, ale ja bym juz mu zrobiła o to piekielna
      awanturę, niech udowadnia, że nie jest wielbłądem!A co!
      • kochanica.francuza Re: e tam, żeby od razu zdrada. 31.07.04, 20:59
        alpepe napisał:

        > nie podoba mu sie Twoje imię, a tamto i owszem, a że był dryknięty, to walił
        > śmiało. Mój mąz kiedyś na trzeźwo odezwał się do mnie: Anusiu, tyle tylko, że
        > jest wiele imion na a.
        I co,zeznał,kto zacz Anusia?
        (Może to ja byłam;-) - Anna jestem)
        Pozdrawiam
    • Gość: Laguna Re: moj maz i zdrada?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.07.04, 21:01
      Moze to swiadczyc o wszystkim ale i o niczym... Dobrze miec reke na pulsie,
      żeby w razie draki( której z całego serce nie zyczę!) nie dowiedziała sie o
      czyms ostatnia.Sorry-ale taki ze mnie babsztyl, i z pewnością małożenek
      dostałby po mordzie za tak fatalna pomyłke! Co jak co-ale zony imienia to już
      nie wypada mylic.
      Pozdrawiam i mam nadzieje ze to "igły" a nie "widły".!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja