Dodaj do ulubionych

Jawne płace

24.07.13, 12:57
Z glownej strony gazety:

Jeden ze związków zawodowych w kraju szykuje projekt ustawy wprowadzający jawność płac wśród wszystkich polskich pracowników i pracodawców. W firmach byłyby wywieszone listy, ile kto zarabia.

"Zwolennicy powszechnego ujawniania pensji przekonują, że pomogłoby to w wyrównaniu płac między kobietami a mężczyznami. Dziś te pierwsze zarabiają średnio o blisko 15 proc. mniej niż mężczyźni na tych samych stanowiskach. Gdyby płace były jawne, pracodawcy by tak nie postępowali (...)".

Czy Waszym zdaniem, to dobry pomysl na walke z nierownymi placami mezczyzn i kobiet? Dobry pomysl w ogole?
Obserwuj wątek
    • berta-death Re: Jawne płace 24.07.13, 13:04
      Ale z drugiej strony nie będzie już można lansować się na wybitnego specjalistę zarabiającego krocie jak wywieszą listę, że ledwo 1200pln na rękę się wyciąga.
      • allatatevi1 Re: Jawne płace 24.07.13, 13:32
        Z drugiej strony nie będzie można się już dowartościowywać kosztem innych, rzucając pogardliwe "bo ten to pracuje na słuchawce" jak się zobaczy że ten na słuchawce zarabia 6.200 zł netto.
        Bo "słuchawka" to wbrew pozorom nie tylko obsługiwanie pieklących się klientów indywidualnych.
        To też obsługa innych firm i korporacji, sektor B2B.

        Firmę, która co miesiąc kupuje od innej firmy sprzęt za 12 mln Euro też ktoś musi obsługiwać i siedzieć właśnie na tej pogardzanej słuchawce, ale pensje tego rodzaju konsultantów nie schodzą raczej poniżej 5 tysięcy złotych netto, bo tam nie ma miejsca na pomyłki ani brak profesjonalizmu.
        • berta-death Re: Jawne płace 24.07.13, 14:03
          Myślę, że i dzisiaj nikt się nikim nie dowartościowuje. Nieoficjalne wysokości zarobków są znane. Ubiegając się o pracę w danej firmie na danym stanowisku wiadomo przecież czego można się spodziewać.

          Nie wiem na ile to prawda, bo mi się nie chce wujka googla fatygować, ale w którymś skandynawskim kraju podobno deklaracje skarbowe są jawne. Każdy może dowiedzieć się ile kto w danym roku wpłacił do budżetu państwa. Może zamiast wywieszki takie rozwiązanie trzeba by było zastosować? Co w PL chyba na niewiele się zda, bo sporo osób pracuje na czarno, ale przynajmniej pozwoliłoby skonfrontować czyjś poziom życia z oficjalnymi dochodami.
    • fomica Re: Jawne płace 24.07.13, 13:06
      Niestety ale prawda jest taka, że za konkurencyjnością kobiet na rynku pracy, równoważąc ich słabsze strony jak - mniejsza dyspozycyjnośc, więcej nieobecności, przerwy w zatrudnieniu, niechęc do nadgodzin i delegacji - stoja często mniejsze wymagania finansowe. To idzie w pakiecie - mniej dajesz, to i mniej żądasz.
      Jeśli pracodawcy byliby zmuszeni płacić wszystkim tyle samo, przy zachowaniu dotychczasowych nierówności - które nie znikną, no nie oszukujmy się, to nie widze ani jednego argumentu, który miałby przekonac pracodawce żeby zatrudnił drogą kobiete ze wszystkimi potencjalnymi "zagrożeniami" zamiast równie drogiego mężczyzny, który tych zagrożen nie stwarza.
      Już nie mówiąc o tym, że może 1% pracowników widząc, że koledzy zarabiają więcej pomysli "zarabiają więcej, bo pracują więcej, lepiej, wydajniej, tez się postaram, to ich dogonię". 99% uzna, że "zarabiają więcej, bo to pupilki szefa, umieją się zakręcić, świat jest niesprawiedliwy a szef to złodziej, skoro mnie nie doceniają to ja to chrzanię".
      • jeriomina Re: Jawne płace 24.07.13, 13:09
        Przecież nie wszystkie kobiety są takie same. Nie wszystkie zachodzą w ciążę, biorą urlopy macierzyńskie i urlop na opiekę nad dzieckiem.
        A mężczyzna może się okazać nagle poważnie chory i też będzie brał zwolnienia.
        Co za chory stereotyp.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jawne płace 24.07.13, 14:32

          jeriomina napisała:

          > Przecież nie wszystkie kobiety są takie same. Nie wszystkie zachodzą w ciążę, b
          > iorą urlopy macierzyńskie i urlop na opiekę nad dzieckiem.
          > A mężczyzna może się okazać nagle poważnie chory i też będzie brał zwolnienia.
          > Co za chory stereotyp.

          To jest stereotyp który potwierdza statystyka. Ilość godzin przepracowana przez mężczyznę i kobietę w roku. Jak masz dużą firmę to możesz sobie bez trudu wyliczyć o ile mniej powinna zarabiać kobieta żeby dostawali tyle samo. W przypadku małych firm - szef na stereotypie bazować bazuje bo innej informacji mu brakuje.

          Motywacja dla jawnych pensji - idiotyczna, sam pomysł - też niezbyt.

          Ja bym zaczął od jawnych pensji w ofertach pracy...
          • jeriomina Re: Jawne płace 24.07.13, 14:41
            > Ja bym zaczął od jawnych pensji w ofertach pracy...

            Kiedyś miałam śmieszne zdarzenie - zadzwoniła do mnie kobieta ze szkoły językowej, do której wysłałam CV. Chwilę rozmawiałyśmy na temat pracy, po czym zadałam standardowe pytanie - jakie są proponowane stawki za godzinę. Zupełnie normalna sprawa, właściwe wszyscy inni szefowie takich placówek od razu sami podają stawki przez telefon. Ta kobieta strasznie na mnie nakrzyczała, że skandal, że jakim prawem, że jestem interesowna, a na koniec zerwała połączenie :)
            Do dzisiaj śmieszy mnie wspomnienie tej rozmowy.

            https://www.pogielo.pl/img/upload/201302112015592.jpg
            • alienka20 Re: Jawne płace 24.07.13, 16:57
              Ostatnio stwierdziłam, że gdybym kiedyś oszalała i jednak wróciła do kraju, to już w życiu nie starała bym się o pracę w administracji publicznej. Bo skoro moja poprzednia oferta (niewygórowana jak na singielkę) im nie odpowiadała jako za wysokie żądania, to sorry.... Mając dziecko na utrzymaniu trzeba być idiotą, żeby się tam pchać z takimi śmiesznymi pensjami jakie oferują. No chyba, że masz dyspozycyjnych i w miarę usytuowanych dziadków na miejscu a pracować chcesz wyłącznie dla własnej satysfakcji/żeby się nie nudzić w domu.

              Też myślę, że jawność w ogłoszeniach o pracę to byłby na początek najlepszy krok. Może by w końcu się przekonali, że za bramą jednak nie czeka 100 chętnych na te śmieszne grosze, jak już miałam wcześniej okazję słyszeć.
              • magnusg Re: Jawne płace 25.07.13, 18:38
                A po co wracasz na polskie forum,skoro ci ten kraj tak nie odpowiada?Zmien imie na angielskie,jak juz zrobilas u dziecka i udawaj Angielke.
                • alienka20 Re: Jawne płace 25.07.13, 22:29
                  Pisz na Berdyczów....
                  • magnusg Re: Jawne płace 27.07.13, 11:21
                    W tej calej pogardzie dla Polski zapominasz o jednym.Ze dostalas od tego kraju darmnowe wyksztalcenie, bez ktorego nigdzie na swiecie bys sobie nie poradzila.Moze przynajmniej to docen.
                    • tymon99 Re: Jawne płace 27.07.13, 13:07
                      jakie znowu darmowe??
                    • alienka20 Re: Jawne płace 27.07.13, 20:27
                      Ze dostalas od tego kraju
                      > darmnowe wyksztalcenie, bez ktorego nigdzie na swiecie bys sobie nie poradzila.
                      > Moze przynajmniej to docen.

                      Oh, really?
                      https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQIPDT4F-jzLsDXqsRdSD71yM_rnJZTIjircMnEOJkoLBbKbL8
          • fuzja.jadrowa Re: Jawne płace 24.07.13, 15:54
            > Jak masz dużą firmę to możesz sobie bez trudu wyli
            > czyć o ile mniej powinna zarabiać kobieta żeby dostawali tyle samo.

            Niby masz racje, ale z drugiej strony, wszystko zalezy od charakteru pracy. Jezeli twoje stanowisko w firmie-gigancie polega na realizowaniu projektow, gdzie liczy sie efekt koncowy, to najwazniejsze sa w tym momencie zyski, ktore ty osobiscie przynosisz firmie, a nie - ile godzin przesiedzisz na stolku. Plus reputacja, ktora sobie (i firmie) wypracujesz. Tej tak latwo na pieniadze przeliczyc sie nie da. Z tym ze kobiet na tego typu stanowiskach nadal jest niewiele.
        • berta-death Re: Jawne płace 24.07.13, 15:05
          Nie do końca stereotyp, bo jednak kobiety z nieco innych pobudek idą do pracy niż mężczyźni. Wciąż panuje przekonanie, że facet musi zarabiać. On idzie do pracy, żeby zarabiać pieniądze i to jak największe pieniądze. I to jest podstawowym celem jego pracy, reszta ma marginalne znaczenie. Jest w stanie zgodzić się na różne inne ustępstwa, ale nie na zaniżone wynagrodzenie. Natomiast w przypadku kobiet pensja nie gra pierwszych skrzypiec. Na pierwszy plan wysuwają się warunki zatrudnienia, czyli możliwość łączenia pracy z opieką nad dziećmi. Praca to niejako dodatek do życia domowo rodzinnego.

          W przypadku kobiet, które są same z dziećmi i głodowymi alimentami, to też sam fakt pracy jest dla nich istotniejszy niż wysokie zarobki. Nie mogą sobie pozwolić na niekończące się negocjacje i szukanie w nieskończoność dobrej pracy i pracodawcy wykorzystują ich beznadziejne położenie. A tym które są wyzwolone, ambitne i nastawione na karierę najczęściej zamiast wysokiego wynagrodzenia wystarcza, że mówią do nich szefie. O czym przełożeni doskonale wiedzą.
          • jeriomina Re: Jawne płace 27.07.13, 13:02
            Nie przyszło Ci do głowy berto, że istnieją kobiety, które UWIELBIAJĄ pracę, bo przynosi im satysfakcję?
    • samuela_vimes Re: Jawne płace 24.07.13, 13:11
      bardzo dobry pomysł, nie tylko jeśli chodzi o kobiety, ale w końcu było by widać dysproporcję w zarobkach prezesów i szeregowych pracowników. Ludzi zatrudnianych po znajomości, przyjaciół dyrektorów i szparek sekretarek. Oczywiście ustawa nie przejdzie, bo tym których wyżej wymieniłam jest to wybitnie nie rękę.
      • allatatevi1 Re: Jawne płace 24.07.13, 13:36
        Tak i nie będzie można wmawiać już pracownikom, że za 3.000 netto powinni sikać po nogach ze szczęścia jak zobaczą, że na identycznym stanowisku w innej firmie ludzie mają 5.000 netto.
      • fuzja.jadrowa Re: Jawne płace 24.07.13, 13:40
        Dysproporcje dysproporcjami, a co np. z firmami prywatnymi? Jako wlascicielka firmy, nie chcialabys miec ostatniego slowa przy ustalaniu wynagrodzen? Ujawnienie zarobkow spowoduje zmierzanie do ich wyrownania, a przeciez nie ma dwoch identycznych specjalistow, o takim samym doswiadczeniu, umiejetnosciach, wiedzy.
        • to.niemozliwe Re: Jawne płace 24.07.13, 21:39
          Ujawnianie zarobkow spowoduje ich rownanie w gore.
          • wolverine_14 Re: Jawne płace 27.07.13, 13:22
            > Ujawnianie zarobkow spowoduje ich rownanie w gore.

            Naiwność. Jedyne co pewne, że spowoduje to gorszą atmosferę w pracy.
    • ipsetta Re: Jawne płace 24.07.13, 13:29
      phi, listy będą sfałszowane.
    • zeberdee28 Re: Jawne płace 24.07.13, 13:53
      Jakoś trudno mi uwierzyć że kartka powieszona na ścianie podniesie(bo chyba o podwyżki a nie równanie w dół chodzi związkowcom) czyjekolwiek wynagrodzenie. Kolejna wydumana bzdura mająca stwarzać pozory tego że związkowcy troszczą się o pracowników.
      ...
    • loginoftheyear jesli ma byc jakas jawnosc 24.07.13, 14:50
      to moze najpierw w ogloszeniach o prace
      bo z reguly nie wiadomo, na co sie czlowiek pisze i tylko czas marnuje
      plus uniemozliwi pracodawcom sciemnianie co do wysokosci przyszlych zarobkow
      • fuzja.jadrowa Re: jesli ma byc jakas jawnosc 24.07.13, 14:59
        A to juz inna sprawa. Zawezone, w miare mozliwosci, "widelki" w ogloszeniach, powinny byc standardem.
    • light_in_august Re: Jawne płace 24.07.13, 15:45
      Idiotyczny pomysł. Wszyscy wiedzą, że kobiety zarabiają mniej (ogólnie rzecz biorąc, oczywiście), do tego wcale nie trzeba wywieszać list płac. Pracodawcom raczej nie zrobi się głupio (skoro jakoś do ej pory im nie jest), a wiele osób zwyczajnie na tym ucierpi. Ci, którzy zarabiają mniej będą się czuli niedowartościowani i upokorzeni, ci zarabiający więcej będą narażeni na zawiść. Wszyscy będą skonfliktowani i będą się nawzajem wytykać palcammi - świetna atmosfera do pracy. Ludzie, litości, co to za pomysły....
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Jawne płace 24.07.13, 18:00
        dokładnie, podpisuję się pod tym co napisała light_in_august
      • gree.nka Re: Jawne płace 24.07.13, 20:42
        nie byłoby takiej sytuacji gdyby pensja była jasno określana dla wszystkich.
        Za takie umiejętności i stanowisko płacimy tyle a za te tyle
        lata pracy i doświadczenia dodają następne składniki pensji.
        Dlaczego to pracownik słabo opłacany ma się wstydzić, że słabo zarabia mimo cięzkiej pracy a zarabia słabo bo pracodawca zwyczajnie go 'dyma'.
        Problem jest wówczas gdy pensja nie wynika z nakładu pracy, wiedzy doświadczenia tylko z cwaniactwa jednej ze stron.
        Utajnienie pensji to mechanizm szefów, nie pracowników.
        • light_in_august Re: Jawne płace 24.07.13, 21:05
          Tak, ale jednak pencja jest uzależniona od wielu czynników. Osoby na tym samym stanowisku moga mieć różny staż, zupełnie inne wcześniejsze doświadczenie zawodowe, inne kwalifikacje. Więc jak to wyliczać i przekazywać do wiadomości? Będą listy z wyszczególnionymi czynnikami i kwotą, jaka za to czy tamto przysługuje? Pan Kowalski: staż 5 lat - 100pln, wykształcenie takie a śmakie - 250pln, wcześniejsze miejsca pracy takie a śmakie - 200pln, kursy takie a śmakie / 10 zł za każdy kurs? I tak o każdym w gablotce albo na stronie internetowej? Toż to paranoja jakaś. Ja sobie nie życzę, żeby wszyscy znali szczegóły mojego życia zawodowego, mojej pensji także.
          • gree.nka Re: Jawne płace 24.07.13, 21:14
            wydaje mi się, że ludziom nie chodzi o to, że jakiś kowalski z dwudziestoletnim stażem pracy i stosem certyfikatów i szkoleń zarabia 10 tysięcy lub więcej , ale może się ludziom nie spodobać, że nowakowa z takim samy stażem i podobnym stosem szkoleń i certyfikatów będzie zarabiała jakieś 30 - 20 procent mniej
            a już na pewno powinno przeszkadzać , że kolega młodszy o dwadzieścia lat od wcześniej wspomnianego kowalskiego zaraba tyleżz samo a wie guzik ale jest dobrym kumplem królika lub jakimś pociotkiem.
            Nie sądzę by ludzie mieli pretensję do dobrze zarabiających ludzi, którzy na to zasługują i mają ku temu kwalifikację, wiedzę, doświadczenie.
            • light_in_august Re: Jawne płace 24.07.13, 21:33
              > le może się ludziom nie spodobać, że nowakowa z takim samy stażem i podobnym st
              > osem szkoleń i certyfikatów będzie zarabiała jakieś 30 - 20 procent mniej

              Greenka, a komu to będzie przeszkadzać oprócz Nowakowej? ;) Każdy jest skoncentrowany na sobie. Przecież wszyscy mają świadomość, że płace nie są równe i że to jest niesprawiedliwe. Tylko że do uzdrowienia tej sytuacji nie prowadzi wcale ujawnienie płac.
              Poza tym to jest kapitalizm i tu nie ma że wszyscy po równo.
              P.S. Raczej nie zdarzają się sytuacje, w których 2 osoby mają identyczny staż, identyczne wykształcenie i jednakowo dobrze sprawdzają się w swojej pracy. Zawsze szef może powiedzieć, że ten ma więcej, bo zrobił coś tam kiedyś lepiej i tyle. Dlatego porównywanie się do innych jest po prostu niezdrowe i niczemu nie służy.
              Dopóki stuacja na rynku pracy jest, jaka jest, raczej nikt nie będzie ryzykował swoim etatem, bo ktoś tam zarabia więcej albo mniej. To jest clue całego problemu. To tak jak z płacą minimalną - pracodawcy płacą tak mało, bo ludzie się na to godzą; ludzie się na to godzą, bo wolą mieć pracę za grosze niż żadną - błędne koło.
              • gree.nka Re: Jawne płace 24.07.13, 21:39
                ok, tylko czy ta Nowakowa wie, że zarabia trzy tysiące mniej niż Kowalski
                ona może sobie zdawać sprawę, że coś mniej tylko czy wie ile.
                W tych sytuacjach mogłoby by się wyjaśnić. Szef by powiedział, Pani nowakowa bo pani ma wpopszek to się pani mniej należy. Najwyżej może siępani zwolnić
            • fuzja.jadrowa Re: Jawne płace 24.07.13, 21:37
              > ale może się ludziom nie spodobać, że nowakowa z takim samy stażem i podobnym st
              > osem szkoleń i certyfikatów będzie zarabiała jakieś 30 - 20 procent mniej

              Staz i szkolenia, to jedno, dla firmy, liczy sie realny pozytek z danego pracownika.

              A moze Nowakowa jest mniej bystra badz mniej wydajna od Kowalskiego i najlepsze certyfikaty tego nie zmienia? A moze Kowalski, oprocz tego, ze jest bardziej lotny, potrafi rowniez lepiej zadbac o wlasne interesy, negocjowac podwyzke?
              • gree.nka Re: Jawne płace 24.07.13, 21:40
                ta negocjacja polega na chclaniu wódki z szefem na wyjeździe integracyjnym, a nowakową szef na takim wyjeździe najwyżej wydupczyć
                • fuzja.jadrowa Re: Jawne płace 24.07.13, 21:45
                  Co, nie umiesz negocjowac i uwazasz, ze z tego tytulu, wszystkim nalezy sie po rowno?

                  • gree.nka Re: Jawne płace 24.07.13, 21:51
                    negocjacje pracownika to ściema
                    i tak dostanie tyle na ile szef sięzgodzi
                    nikt nie jest niezastąpiony i każdego można zastąpić
                    • fuzja.jadrowa Re: Jawne płace 24.07.13, 23:07
                      No, negocjacje zwykle polegaja na tym, ze na koniec dostaniesz tyle, na ile szef chce czy moze sobie pozwolic. Chyba ze to wieksza firma o narzuconej strukturze, wtedy negocjujesz w obrebie ustalonych widelek. Nie nazwalabym tego sciema. Uwazasz, ze lepiej siedziec w kacie i czekac, az Cie znajda?

                      Prawda, nie ma ludzi niezastapionych, ale zastepowanie kogos sprawdzonego, jest czesto opcja mniej korzystna.
                      • gree.nka Re: Jawne płace 25.07.13, 07:05
                        te negocjacje to mechanizm fikcyjny dla pracownika dający mu złudzenie przewagi . Dzięki niemu pracownikom wydaje się, że mają przewagę nad pracodawcą. A to nieprawda .
        • zeberdee28 Re: Jawne płace 24.07.13, 21:24
          Ty proponujesz system komunistyczny. Ja jestem pracodawcą i naprawdę wiem ile kto jest wart i za to płacę, np. pracownik umiejący obsługiwać różne maszyny jest dla mnie cenny i mu płacę znacznie lepiej niż pracownikom niewykwalifikowanym. Niby dlaczego miałbym płacić lepiej za lata pracy człowiekowi który przez te lata nic się nie nauczył i dalej robi to samo co robił jak go zatrudniałem ? Praca w kapitalizmie jest towarem a nie uprawnieniem, lepszy towar jest droższy, gorszy jest tańszy. Mnie kontrahent nie płaci za zasługi dla branży, ani za wysługę lat - mnie kontrahent płaci za końcowy produkt, tyle ile jest on wart.
          • gree.nka Re: Jawne płace 24.07.13, 21:36
            wydaje mi się, że nie o to chodzi.
            Chodzi o różnicę w pensji między kobietą a mężczyzną na tym samym stanowisku z tą samą wiedzą i doświadczeniem. No i o zatrudnianie kolesi bez wiedzy, doświadczenia. Pewnie spora część stołków z przydziału partyjnego funkcjonuje na takich zasadach - stąd krzyk.
            Mnie nic do tego ile zarabia mechanik, monter, który narobi się jak osioł nawet jeśli ma zawodówkę a to co robi robi dobrze.
            • zeberdee28 Re: Jawne płace 24.07.13, 21:54
              A to jednak mówimy o sektorze państwowym. W sektorze państwowym rzeczywiście należy narzucić sztywne kryteria wynagradzania.
              • gree.nka Re: Jawne płace 24.07.13, 21:57
                tylko te związki to w tym państwowym sektorze najlepiej się mają
                obawiam się, że kręcą związki sobie stryczek
                gdy się okaże ile zarabiają ich przedstawiciele
            • fomica Re: Jawne płace 24.07.13, 22:06
              > Chodzi o różnicę w pensji między kobietą a mężczyzną na tym samym stanowisku z
              > tą samą wiedzą i doświadczeniem.
              Praca to nie tylko wiedza i doświadczenie. Nie da się zmierzyć jakości pracy ilością ukończonych kursów i posiadanych certyfikatów. Jest cały szereg niuansów, detali, które decyduja o tym, że ktos jest w czyms lepszy, bardziej wydajny, niż ktos inny. Np. są zawody, w których - niestety, tego nie pochwalam, ale tak bywa - gdzie bardzo ceni sie dyspozycyjność, gotowość do pracy w niestandardowych godzinach, do wyjazdów służbowych, do pracy "pod telefonem". I za to szef płaci, kto tego nie spełnia - dostanie mniej, bo z punktu widzenia firmy jest mniej wartościowym pracownikiem.
              Możesz się oburzac, ale większośc kobiet wybiera zawody spokojne, w stałych godzinach, w których o 16 zamykaja za soba drzwi i pędza do dzieci. A w tym czasie ich mężowie - którzy też są przecież rodzicami - prowadzą firmy, uczestnicza w spotkaniach biznesowych, wyrabiaja nadgodziny albo drugi etat. Tak to działa, kobiety maja inne priorytety.
              • gree.nka Re: Jawne płace 24.07.13, 22:15
                jeśli kobiecie daje się marne grosze, to jej się to zwyczajnie nie opłaci
                w przeciwnym razie dziećmi zajełaby się opiekunka
    • mahadeva Re: Jawne płace 24.07.13, 15:49
      moim zdaniem to spowodowałoby obniżenie i tak marnych płac u nas, równanie do dołu

      osobiście zresztą nie chciałabym, żeby ktoś znał moją pensję za ciężka pracę i się litował lub miał za frajera, bo taka mała...
    • lonely.stoner Re: Jawne płace 24.07.13, 18:52
      Ja np. w ogole nie rozumiem tej niejawnosci plac w Polsce- aplikujesz o prace a ostatnia rzecza jaka sie dowiadujesz jest placa jaka otrzymasz. To bezsensu- juz wielokrotnie musialam odmowic takim pracodawcom- dawali zbyt malo, gdyby jasno to napisali w ogloszeniu nie fatygowalabym sie nawet aplikowac. A tak- i oni i ja marnujemy czas. To tak jakby sprzedawac sukienke ale nie podawac jakiego rozmiaru. W UK gdzie mieszkalam normalne jest ze podaje sie wysokosc propnowanego wynagrodzenia albo chociaz widelki i nie ma takich problemow, ze przejde 3 etapy rekrutacyjne a potem musze podziekowac firmie bo proponuja warunki placowe ktore mnie nie satysfakcjonuja. Ba- w UK to konczac konkretne studia wiesz juz ile bedziesz zarabiac. Mysle ze taka jawnosc jest dobra dla obu stron.
      • light_in_august Re: Jawne płace 24.07.13, 19:13
        Oj, no bo w Polsce to człowiek lata za pracą, nie praca za człowiekiem. Masz więc po nogach całować, że w ogóle na rozmowę zaprosili i brać tyle kasy, ile łaskawie dają. (to sarkazm oczywiście ;)).
        W takich sytuacjach pracodawca powinien na samym początku podawać widełki ( bo konkretnej kwoty nie sposób ustalić na wstępie, jest ona zależna od wielu czynników, chociażby od kwalofokacji kandydata, tego na ile się zgodzi itp.) na tym a tym stanowisku. Bo to śmieszne, że przechodzi się x etapów rekrutacji, człowiek się gdzieś tam w duchu cieszy, a jak już na sam koniec podają kwotę, to mina rzednie... Masakra. Ale to nie ma za wiele wspólnego z jawnością płac później.
        • lonely.stoner Re: Jawne płace 25.07.13, 11:28
          light_in_august napisała:

          > Oj, no bo w Polsce to człowiek lata za pracą, nie praca za człowiekiem. Masz wi
          > ęc po nogach całować, że w ogóle na rozmowę zaprosili i brać tyle kasy, ile łas
          > kawie dają. (to sarkazm oczywiście ;)).

          wiem ze sarkazm- ale czesto niestety tak wlasnie jest - chociaz tez sporo osob po prostu szuka innej pracy i ma juz jakas jedna, a chce po prostu lepsze zarobki albo inne miejsce pracy- najsmieszniejsza historie mi opowiadala kolezanka ktora wlasnie miala taka przygode- pracodawca mega zadowolony, a na koniec zaoferowali jej mniej niz ma w obecnej pracy (na nizszym stanowisku)- odmowila ja i byli baaardzo zdziwieni.
          Mnie sama smieszy zreszta- jak jest np. sytuacja w tym business park w Zabierzowie Krakow- pojechalam na rozmowe i sie dowiedzialam na wstepie ze pracownicy zatrudniaja sie na 3-4miesiace i pozniej sie zwalniaja, wiekszosc firm tam ma np. jakies zasady typu oboz pracy- 15 minut przerwy na lunch i tym podobne... koszmar. Ja ucieklam z wrzaskiem ;)
          • allatatevi1 Re: Jawne płace 25.07.13, 14:50
            Mój kolega, inżynier z Mediolanu, do dziś się śmieje ze swojej przygody rekrutacyjnej w Krakowie. Zapytali go, ile aktualnie zarabia - on odpowiedział bez ściemy - bo pytali go o to też na rozmowach w Londynie i w Oslo, po to żeby mu zaproponować 30-40% więcej niż ma obecnie.

            Natomiast rekruterka z Krakowa zapytała: "No tak, ale zgodziłby się pan zarabiać trochę mniej?".
            On oczy jak 5 złote - ma sobie przewrócić życie do góry nogami, zostawić znajomych, przeprowadzić się z Mediolanu do Krakowa, żeby zarabiać mniej niż do tej pory.
            Nie wiem, co odpowiedział tej pani, ale ta historyjka już chodzi jako anegdota w naszym towarzystwie.
          • simply_z Re: Jawne płace 25.07.13, 21:19
            > Mnie sama smieszy zreszta- jak jest np. sytuacja w tym business park w Zabierzo
            > wie Krakow- pojechalam na rozmowe i sie dowiedzialam na wstepie ze pracownicy z
            > atrudniaja sie na 3-4miesiace i pozniej sie zwalniaja, wiekszosc firm tam ma np
            > . jakies zasady typu oboz pracy- 15 minut przerwy na lunch i tym podobne... kos
            > zmar. Ja ucieklam z wrzaskiem ;)
            a zgadnij kto sam sie stosuje do tych zasad bez szemrania? a no Polacy jak zwykle.ten narod ma niewolnictwo we krwi.
      • lew_ Re: Jawne płace 24.07.13, 20:18
        Czemus w tej UK nie zostala,jak tam tak superowo mialas:) OPwiedz po cos wrocila do polszy ,ksiezniczko?:)
    • paco_lopez Re: Jawne płace 24.07.13, 20:47
      niedługo zrobię sobie koszulkę z nadrukiem , na którym będzie stan moich przychodów, a obok obroty które uzyskuję. będę miał więcej ładnych widoków od kobiet oraz jawną wrogość od wielu mężczyzn.
    • mila2712 Re: Jawne płace 24.07.13, 21:44
      no cóż....jak się związkowcom koło tyłków zaczyna gotować to szukają tematów zastępczych
      nic nowego
      • fuzja.jadrowa Re: Jawne płace 24.07.13, 21:47
        A to swoja droga, temat powraca mniej wiecej co rok.
        • gree.nka Re: Jawne płace 24.07.13, 21:53
          to prawda , nie jestem też za związkami i nie wstąpiłam do niego gdy miałam okazję
    • tymon99 Re: Jawne płace 24.07.13, 22:51
      kompletny idiotyzm niewart wzmianki (a co dopiero wątku).
      • fuzja.jadrowa Re: Jawne płace 24.07.13, 23:11
        Ale, jakims cudem, wart twojego wpisu.
        • tymon99 Re: Jawne płace 24.07.13, 23:43
          inflacja cudów.
    • lonely.stoner Re: Jawne płace 25.07.13, 11:31
      wiecie co- jakby pokazali tak czarno na bialym dysproporcje miedzy zarobkami Netto i Brutto to by sie ludzie pewnie zaczeli zastanawiac na co te ich pieniadze ida? mnie do tej pory szokuje ze kazdy w Polsce odporowadza 30% swoich zarobkow.
      • tymon99 Re: Jawne płace 25.07.13, 11:47
        lonely.stoner napisała:

        > mnie do tej pory szokuje ze kazdy w Polsce odporowadza 30% swoich zarobkow

        jeśli ma cię szokować, to może najpierw się dowiedz, jak to jest naprawdę?
        • simply_z Re: Jawne płace 25.07.13, 21:17
          to opowiedz nam jak jest? może pogadajmy o Zusie ,z ktorego i tak nic nie mamy?
          • tymon99 Re: Jawne płace 25.07.13, 21:28
            my, tzn. kto?
            • simply_z Re: Jawne płace 25.07.13, 22:51
              no wy towarzyszu ,dalej .
              • tymon99 Re: Jawne płace 26.07.13, 00:31
                1) towarzysz to ja mogę być.. ale raczej sam decyduję, czyj. więc bez poufałości, poproszę.
                2) wysokość danin publicznych płaconych przez obywatela może być bardzo zróżnicowana - można płacić 1%, można i 200%. 30% to ani średnia, ani mediana - wartość z palca.
                3) moi rodzice maja emeryturę z zusu - otherwise byliby na moim utrzymaniu, więc coś z zusu jednak mam.
                • simply_z Re: Jawne płace 27.07.13, 14:12
                  3) ostatnie pokolenie ,ktore w ogole jakies emerytury będzie mieć.
                  wg wyliczen nasze emerytury będą głodowe.kilkaset zlotych wtf.
                  • tymon99 Re: Jawne płace 27.07.13, 14:31
                    było se narobić więcej dzieci.
      • kombinerki.pinocheta Re: Jawne płace 25.07.13, 22:51
        Jakie 30%? 53% srednio idzie, oprocz skladek, zusow, nfzetow, funduszy nalezy doliczyc vat i akcyze.

        Sam pomysl z jawnymi placami to idiotyzm, ale czego spodziewac sie po zwiazkowcach.

        Zarobki pracownika to sprawa jego i pracodawcy. Nikomu nic do tego.

        Gdybym mial firme, a w niej trzech pracownikow facetow i dwie facetki i ktokolwiek chcialby abym wyrownal wszystkim place - raczej kobietom podniosl do poziomu facetow- bo sa na tym samym stanowisku to automatycznie wyrzucilbym te kobiety z pracy, a na ich miejsce zatrudnilbym fachowca, ktory otrzymalby 80% sumy zarobkow obu facetek, a reszte podzielilbym na pozostalych pracownikow i obciazyl ich wiekszymi obowiazkami, tak zeby robota byla wykonana i problem babski mnie nie dotyczyl.

        Wiekszosc tych krokow prowadzi do zwiekszenia bezrobocia wsrod kobiet.

        No coz, wazne ze kobiety, w tym forumki, sa zadowolone, ze oni walcza o wasze prawa.
        • akle2 Re: Jawne płace 27.07.13, 21:37
          Co to jest "problem babski"?
          • tymon99 Re: Jawne płace 27.07.13, 22:46
            pan chyba miał na myśli, że kobiety czasem krwawią, choć nie są ranne, i to napełnia go przerażeniem.
    • akle2 Re: Jawne płace 27.07.13, 21:18
      Urzędy państwowe i samorządowe, spółki skarbu państwa, wszystkie jednostki budżetowe, opłacane z naszych składek i podatków - tak. Ale od firm prywatnych wara!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka