Dodaj do ulubionych

co kobiety tak fascynuje w malzenstwie ze daza do

IP: *.d.pppool.de 04.08.04, 03:17
niego czasem za wszelka cene?
pomijam wzgledy religijne

wiec co?
-strach przed byciem "stara panna"?juz w dzisiejszych czasach chyba cos
takiego nie istnieje
-bo wypada miec meza?
-ze wzgledow rodzinnych(bo co to ciotka Baska powie itp)

dlaczego wpolne mieszkanie ze soba, wspolne borykanie sie z codziennymi
problemami, wspolne przezywanie sukcesow a nawet i wspolne dzieci;) to za
malo?
i jakos zawsze chwycenie meza jest odbierany przez otoczenie kobiety
(kolezaneczki)jako jej ogromny sukces
Obserwuj wątek
    • Gość: groszek Bo kobiety to istoty uduchowione..... IP: *.tnt34.ewr3.da.uu.net 04.08.04, 03:40
      w przeciwienstwie do takich fackerow ja ty.
      • Gość: dzisiejsza Re: Bo kobiety to istoty uduchowione..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 04:28
        nektarowe groszki

        chyba obaj macie rację :))))
    • podrodze Re: co kobiety tak fascynuje w malzenstwie ze da 04.08.04, 07:54
      wyszłam za mąż....
      zaraz wracam
    • Gość: kohol Re: co kobiety tak fascynuje w malzenstwie ze da IP: *.crowley.pl 04.08.04, 11:18
      Gość portalu: nektar napisał(a):

      > co kobiety tak fascynuje w malzenstwie ze daza
      > niego czasem za wszelka cene?

      Po pierwsze: które kobiety? Bo nie powiesz mi, że wszytskie.
      Po drugie: za wszelką cenę? Wątpię.

      > -strach przed byciem "stara panna"?juz w dzisiejszych czasach chyba cos
      > takiego nie istnieje
      > -bo wypada miec meza?
      > -ze wzgledow rodzinnych(bo co to ciotka Baska powie itp)

      U różnych kobiet różne powody. Chyba nie sądzisz, że jest możliwe, by WSZYSTKIE
      kobiety z TAKĄ SAMĄ determinacja dążyły do małżeństwa z jakiegoś JEDNEGO
      określonego powodu, prawda?

      > dlaczego wpolne mieszkanie ze soba, wspolne borykanie sie z codziennymi
      > problemami, wspolne przezywanie sukcesow a nawet i wspolne dzieci;) to za
      > malo?

      Widocznie za mało, skoro np. mój facet poprosił mnie o rękę.

      > i jakos zawsze chwycenie meza jest odbierany przez otoczenie kobiety
      > (kolezaneczki)jako jej ogromny sukces

      No co Ty powiesz :)
      A nie sądzisz, że to dlatego, że koleżanki cieszą się, że ich koleżanka
      znalazła fajnego faceta, z którym zdecydowali się powiązać swoje życia razem,
      bo czują się ze sobą dobrze i są szczęśliwi razem? A co, płakać mają?
      Złorzeczyć?
      • Gość: nektar Re: co kobiety tak fascynuje w malzenstwie ze da IP: *.d.pppool.de 04.08.04, 13:50
        nie uogolniam, ale wiekszosc dazy jednak do zalegalizowania zwiazku.
        ja nie watpie, ze daza za wszelka cene - w ktoryms momencie kazdy kolega,
        znajomy jest brany pod lupe jako potencjalny maz, a i te panie ktore sa w
        zwiazkach nieformalnych po jakims czasie poddaja sie presji otoczenia i
        napomykaja o malzenstwie
        oczywiscie sa wyjatki, jak wszedzie:)

        a zanim Twoj maz poprosil Cie o reke to ile razy wczesniej wspomnialas o
        malzenstwie?mniej lub bardziej wprost.

        kolezanki sie ciesza?haha, chyba jedynie te najblizsze i szczere, bo te co nadal
        pozostaja pannami to w duchu zadaja sobie pytanie"dlaczego to ja nie wyszlam za maz"

        a widzialas na forum gazety prywatne forum "szukam meza"?
        zostalo wedlug mnie zalozone jako zart, ale poszukiwania sa tam calkiem powazne.
        i to na przyklad nie jest determinacja?
        • Gość: kohol Re: co kobiety tak fascynuje w malzenstwie ze da IP: *.crowley.pl 04.08.04, 14:19
          Gość portalu: nektar napisał(a):

          > nie uogolniam, ale wiekszosc dazy jednak do zalegalizowania zwiazku.

          To nie wiem. Nie jestem obiektywna - nikt nie jest - po prostu w moim
          środowisku takie decyzje były podejmowane przez PARY osób i nie miałam nigdy
          podstaw do tego, by sądzić, ze za jednostronną inicjatywą ze strony kobiety. W
          jednym wypadku mam wątpliwości - wydaje mi się, że moja koleżanka chciałaby
          ślubu, a jej nowy facet jest za wolnym związkiem - więc i ona też jest, zresztą
          sparzyła się na poprzednich facetach, z którymi planowała ślub.

          > ja nie watpie, ze daza za wszelka cene - w ktoryms momencie kazdy kolega,
          > znajomy jest brany pod lupe jako potencjalny maz, a i te panie ktore sa w
          > zwiazkach nieformalnych po jakims czasie poddaja sie presji otoczenia i
          > napomykaja o malzenstwie

          Jest taka para w moim towarzystwie, która chyba podda się presji otoczenia :)
          Cały czas im dogryzamy, że slubu jeszcze nie mają, a są już jedyni wolnożyjący -
          ale dogryzamy im tylko wtedy, gdy pytają nas "A kiedy będziecie mieć
          dzieci?" :)

          > a zanim Twoj maz poprosil Cie o reke to ile razy wczesniej wspomnialas o
          > malzenstwie?mniej lub bardziej wprost.

          Na pewno wiele razy o tym rozmawialiśmy. Pierwszy raz tuż po poznaniu się.

          > to w duchu zadaja sobie pytanie"dlaczego to ja nie wyszlam za maz"

          To jest to, czego nie lubię - że niektórzy wiedzą o innych więcej niż oni sami.
          Długo byłam osobą samotną w otoczeniu "sparowanych" znajomych - nigdy mi nie
          przyszła do głowy zawiść.

          > a widzialas na forum gazety prywatne forum "szukam meza"?

          Tak, widziałam też "anoreksja", "ana", "zdrada" i inne. Jednak na ich podstawie
          nie wnioskuję o powszechności wspomnianych zachowań.
    • sharon_s niewszystkie 04.08.04, 11:25
      swiadomosc kobiet sie zmienia. ja mysle, ze nawet wazniejsze jets dziecko niz
      slub dla kobiety.
    • Gość: ruda Re: co kobiety tak fascynuje w malzenstwie ze da IP: 62.148.79.* 04.08.04, 14:20
      Gość portalu: nektar napisał(a):

      > pomijam wzgledy religijne

      trudno je pomijać w kraju, gdzie katolickie obrzędy dla dużej części
      społeczeństwa są wyrazem nie tylko uczuć religijnych, ale też poszanowania
      tradycji, ciągłości rodzinnej i historycznej

      > -strach przed byciem "stara panna"?juz w dzisiejszych czasach chyba cos
      > takiego nie istnieje

      są miejsca, gdzie nie istnieje, ale są też takie *(prowincja, małe
      miejscowości) gdzie i owszem

      poza tym strach niekoniecznie dotyczy samego faktu "bycia starą panną", ale na
      przykład ogólnie samotności ("przychodzę do domu i nie mam do kogo się odezwać")

      > -bo wypada miec meza?

      chyba nie, przynajmniej nie zauważyłam

      > -ze wzgledow rodzinnych(bo co to ciotka Baska powie itp)

      względy rodzinne mogą być ważne, najczęściej nie chodzi tu o plotki dalszych
      krewnych, tylko o uczucia głęboko religijnej matki albo ojca o staroświeckich
      zasadach; mogą też być z tym związane sprawy finansowe ("pomożemy ci córeczko w
      kupnie mieszkania po ślubie")

      > dlaczego wpolne mieszkanie ze soba, wspolne borykanie sie z codziennymi
      > problemami, wspolne przezywanie sukcesow a nawet i wspolne dzieci;) to za
      > malo?

      a jaki jest sens w takim układzie nie zgadzać się na małżeństwo?

      > i jakos zawsze chwycenie meza jest odbierany przez otoczenie kobiety
      > (kolezaneczki)jako jej ogromny sukces

      też nie zauważyłam...

      co jeszcze:
      jeśli on i ona są z różnych krajów: znacznie łatwiej uzyskuje zgodę na
      zamieszkanie / pracę żona (mąż), niż "narzeczony"
    • Gość: marta Re: co kobiety tak fascynuje w malzenstwie ze da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 14:33
      Jestem tym wyjątkiem, nie dazę do małżeństwa. Czasem mówię mojemu wieloletniemu
      już partnerowi że w życiu bym się z nim na stałe nie związała (oczywiście w
      ramach żartów). To on czasem o tym wspomina, ale na pewno nie ja. Presja
      otoczenia, rodziny, znajmoych - mam to gdzieś, a nawet dalej. Mamy wspaniałą
      córkę, planujemy drugą, planujemy przyszłość. Obrączka ani ślub kościelny nic
      by tu nie zmienił a wręcz mogłaby coś popsuć. Jest mi dobrze tak jak jest.
    • Gość: babik Re: co kobiety tak fascynuje w malzenstwie ze da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 15:55
      nie dążę,
      skóra mi cierpnie, jak pomyślę, że mamuśki (moja i jego) zaczną mi zawracać
      głowę ślubem, całą szopką z suknią, weselem itepe, powiem na to stanowcze nie:-)
      jestem w ciąży - może więc spełnią moją zachciankę i dadzą mi święty spokój...
    • Gość: kotka Re: co kobiety tak fascynuje w malzenstwie ze da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 16:02
      Gość portalu: nektar napisał(a):

      > niego czasem za wszelka cene?
      > pomijam wzgledy religijne
      >
      > wiec co?
      > -strach przed byciem "stara panna"?juz w dzisiejszych czasach chyba cos
      > takiego nie istnieje
      > -bo wypada miec meza?
      > -ze wzgledow rodzinnych(bo co to ciotka Baska powie itp)
      >
      > dlaczego wpolne mieszkanie ze soba, wspolne borykanie sie z codziennymi
      > problemami, wspolne przezywanie sukcesow a nawet i wspolne dzieci;) to za
      > malo?
      > i jakos zawsze chwycenie meza jest odbierany przez otoczenie kobiety
      > (kolezaneczki)jako jej ogromny sukces


      Chyba zakładasz że wszystkie kobiety pochodzą z dużych miast gdzie panuje duża
      swoboda w obyczajowości . Przypuszczam że te wszystkie powody które wykluczyłeś
      są jednak jak najbardziej na miejscu co by nie mówic. Facet robi się atrakcyjny
      koło 40-tki a kobieta w tym wieku...? Papierek jednak daje pewne poczucie
      bezpieczeństwa kobiecie a naprawdę większość kobiet które są w wieku "do
      wzięcia" to normalne dziewczyny , które chcą założyć dom , mieć dzieci i chcą
      poczucia bezpieczeństwa dla siebie i swoich pociech.
    • Gość: podroznik Re: co kobiety tak fascynuje w malzenstwie ze da IP: 195.101.219.* 05.08.04, 00:27
      Kobiety chca miec poczucie bezpieczenstwa!!!
      Dlatego jak sa z facetem to chca wiedziec na czym stoja, mysle, ze wiekszosc
      podziela moja opinie, oczywiscie sa wyjatki.
      Tak bylo, jest i bedzie, ze do momentu wyjscia za maz opiekunem dziewczyny jest
      jej ojciec, a po slubie staje sie maz, wiec gdy dziewczyna zyje bez slubu z
      facetem to nie wie do konca co jest grane. Niby moda, wolne zwiazki,
      rownouprawnienie, i takie tam inne bzdety, ale tak mysle, ze kazda kobieta chce
      sie czuc kochana, bezpieczna, szanowana ze swoim partnerem, wtedy zapomina o
      tych wszystkich feministycznych bzdetach.
      • Gość: kohol Re: co kobiety tak fascynuje w malzenstwie ze da IP: *.crowley.pl 05.08.04, 11:58
        Gość portalu: podroznik napisał(a):

        > ale tak mysle, ze kazda kobieta chce
        > sie czuc kochana, bezpieczna, szanowana ze swoim partnerem, wtedy zapomina o
        > tych wszystkich feministycznych bzdetach.

        Nie zapomina :)
    • Gość: czarnastopa Re: co facetów tak fascynuje w malzenstwie ze da IP: *.acn.pl 05.08.04, 00:37
      mnie na przykład strach przed zostaniem starym kawalerem a mam już 34 lata.
      Małżeństwo mnie przeraża i fascynuje zarazem.
      • panidanka Re: co facetów tak fascynuje w malzenstwie ze d 05.08.04, 01:06
        hurtem do ...czarnejstopy za kotką

        wszyscy macie rację, ale nie te czasy...
        to nie jest jak gramatyka i wyjątki

        liczą się zasady, czyli....

        kobieta ma prawo do równouprawnienia!!!

        a co z poczuciem "bezpieczeństwa kobiet"?

        a czy WY Panowie nie wolicie mieć gorącej herbaty podanej z uśmiechem o kazdej
        porze dnia i nocy kiedy wracacie z dalekiej podróży?
        zwłaszcza zimą?

        eeetam
        co ja tu sobie na darmo język będę szczepić
        • panidanka Re: co facetów tak fascynuje w malzenstwie ze d 06.08.04, 06:41
          panidanka napisała:

          > eeetam
          > co ja tu sobie na darmo język będę szczepić
      • Gość: wirtualna Re: co facetów tak fascynuje w malzenstwie ze d IP: *.inds.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 09:03
        chciałabym a boje sie:-) czyz strach przed nieznanym nie jest silniejszy od
        tego czego sie obawiamy, a z wiekiem to sie jeszcze nasila. Niedługo znajde sie
        w gronie trzydziestek, nie mówie o małżenstwie, nie mysle o samotnosci, nie
        szukam, nie czekam...a wszystko po to by móc normalnie egzystować,chodzic do
        pracy, cieszyc sie z drobnostek, jesli mam normalnie zyc nie moge myslec o
        swojej samotnosci,długo pracowałam na taki stan ducha, czy warto było?...czas
        pokaze, jesli za lat kilka nie bede zgorzknialą, zdewociałą panną, to sadze, ze
        warto! Pozdrawiam!
    • agaagnes Re: co kobiety tak fascynuje w malzenstwie ze da 05.08.04, 12:24
      Jak to co, karta kredytowa meza bez limitu :-)
    • ruda_szczurka Re: co kobiety tak fascynuje w malzenstwie ze da 05.08.04, 12:31
      bo słowo "mąż" brzmi lepiej i jest krótsze niż "ten pan z którym mieszkam"
      bo jak 1 lezy w szpitalu to 2 sie o tym dowie
      bo placi sie wspolnie podatki
      bo nie daj boze na porodówce znajdzie się "bogobojna" polożna i uraczy
      tekstem "dupa ruszac na prawo i lewo umialas to teraz nie wrzeszcz"
      bo dziecko sie w koncu zapyta o to dlacego mamusia ma inne nazwisko
      bo dlaczego nie...?
    • Gość: kobieta Re: co kobiety tak fascynuje w malzenstwie ze da IP: 212.160.172.* 05.08.04, 15:56
      Kolego,
      czyżbyś oblał "test na męża"? A teraz żal...
    • kociamama Re: co kobiety tak fascynuje w malzenstwie ze da 06.08.04, 00:38
      Naprawde nie wiem, bo nie znam takich kobiet.

      Pozdrawiam,
      KOciamama
    • Gość: Alicja Re: co kobiety tak fascynuje w malzenstwie ze da IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.08.04, 01:37
      Jest duzo niezaleznych kobiet( i tych zameznych i niezameznych). Mysle, ze
      malzenstwo daje pewna stabilizacje, ktora jest przydatna dla wychowania dzieci.
      Chyba to jest najistotniejsze w sumie. Wzgledy kulturowe itp. napewno odgrywaja
      rowniez swoja role. Oprocz tego chyba latwiej jest isc przez zycie razem.
      Dlaczego piszecie ze tylko kobiety daza do zamazpojscia? Samotny facet to taka
      swietna pozycja?
      • panidanka Re: co kobiety tak fascynuje w malzenstwie ze da 06.08.04, 06:44
        Gość portalu: Alicja napisał(a):

        ? Samotny facet to taka
        > swietna pozycja?

        jeśli któryś jeszcze tak uważa, to oznacza że....chyba nigdy nie poczuł co to
        słowo znaczy, ale....
        nie z byle kim, byle gdzie i byle jak
        ot co
        • Gość: hopik Re: co kobiety tak fascynuje w malzenstwie ze da IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 08:26
          a ja mysle sobie tak
          moze faktycznie w mniejszych miastach lub na wsi "złapanie męza" chocby na
          ciaze to sukces zyciowy. ale rozgladajac sie w moim gronie zauwazam, ze to
          faceci napieraja na slub, bo dla nich to jest jakby wyznacznik doroslosci,
          odpowiedzialnosci i meskosci. to kobitki sie wahaja! ja mam lat 29 i nie ulegam
          presji zamzpojscia. nie wykluczam takiej mozliwosci, ale tez nie napieram.
          mieszkam z facetem od 4 lat i jest fajnie, rock'n'roll!!
          co do bezpieczenstwa, to licze przede wszystkim na siebie... papier tu by nic
          nie zmienil. slub to dla mnie ukoronowanie milosci, a nie jej poczatek.
    • reniatoja Moze postawmy sprawe inaczej: 06.08.04, 08:33
      Dlaczego tylu mezczyzn, ktorzy latami zyja w konkubinacie, jak ognia boi sie
      mysli o malzenstwie? I jesli sobie odpowiemy na to pytanie, to jasnymi stana
      sie powody, dla ktorych kobiety daza do malzenstwa.
    • Gość: Ines POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 13:44
      Kobiety wola w bilansie zyciowym miec wiecej "stalych" niz niestalych. Stala
      praca, staly partner, staly meldunek i na wszystko lubia miec potwierdzenie na
      papierze, żeby czuć sie po prostu bezpiecznie. Różnimy sie od facetów
      zdolnościa do podejmowania ryzyka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka