Dodaj do ulubionych

Zazdrość

23.09.13, 20:08
Mam taki problem że zazdroszczę. W dodatku nie umiem nie zazdrościć. Jak poznaję ludzi, którym wyszło, to z reguły, żeby im wyszło musieli się natrudzić na początku i raz albo parę razy zrobić z siebie idiotę albo postawić się w złym świetle - zazdroszczę im tego, że w ogóle ich to chyba nie obeszło. Wydali złą książkę i pół internetów się z nich śmiało? Nie szkodzi, wydali drugą, lepszą i w efekcie mają na koncie dwie książki w tym jedną dobrą. O, albo panna, która robi jakąś akcję i u wszystkich żebrze o to, żeby jej coś za darmo zrobili - jeden zrobił jej stronę, inny serię grafik a jeszcze ktoś dał zniżkę na produkcję gadżetów. Ja bym tak nie potrafiła, bo miałabym z tyłu głowy to, że zaciągam dług wdzięczności i nie wiem czy będę go w stanie spłacić, albo w ogóle mam takie coś, że ja bym tak nie zrobiła, bo to beznadziejne żebrać od znajomych rzeczy za darmo. W końcu taki grafik tym zarabia i normalnie mu się za to kasa należy. Koniec końców laska ma swoją akcję, będzie mogła ją wpisać do CV i zrobiła to z zerowym wkładem własnym. O, albo inna laska - zanim założyła świetnie prosperującą firmę kateringową, chodziła po domach i biurach i wciskała ludziom żarcie jak jakiś komiwojażer.
Wszyscy, którzy osiągają sukces w jakiejś swojej dziedzinie robią rzeczy co do których ja mam skrupuły i zazdroszczę im, że oni ich nie mają. Bo ja ze swoimi skrupułami nie ruszam się z miejsca a inni jakoś się rozwijają. Wiem, że powinnam popracować nad samooceną, ale już nie wiem co mogę jeszcze zrobić. Nie stać mnie na porządną terapię, poza tym nie znam chyba ludzi, którzy z takich niepewnych ogryzków przemieniliby się w tupeciarzy.
Obserwuj wątek
    • simply_z Re: Zazdrość 23.09.13, 20:10
      oj tam ,jesteś jak 99% naszego narodu.
      • hazel.nut Re: Zazdrość 23.09.13, 20:15
        No wiem. Ale nie chcę, żeby tak było. Chcę się umieć szczerze cieszyć z cudzego sukcesu, bo wiem, że dla wszystkich to jest bardziej konstrutywne. Zastanawiam się jak to u siebie zmienić.
        • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Zazdrość 23.09.13, 20:18
          Zajmij się sobą, miej dużo zajęć, to nie starczy Ci czasu na zaglądanie innym w sukces :)
          • hazel.nut Re: Zazdrość 23.09.13, 20:25
            No zajmuję się sobą, ale i tak zdarza mi się mieć wolny czas :)

            Dobra, ja wiem, że teraz wszyscy się na mnie rzucą, że to polaczkowate, że to, że tamto i że tutaj na forum to nikt nigdy nikomu nie zazdrości, ale ja was pytam o konkrety. Da się to jakoś zwalczyć czy nie?
            • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Zazdrość 23.09.13, 20:30
              Są takie przysłowia - trawa po drugiej stronie płotu jest zawsze zieleńsza, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma itd. Najłatwiej o zazdrość, gdy rozpatrujesz czyjś sukces w oderwaniu od życia tej osoby. Zapytaj siebie uczciwie, czy chciałabyś zamienić się na życia z tą osobą.
            • nalesnik6 Re: Zazdrość 23.09.13, 20:40
              Bądź naprawdę dobra w czymś i jak będziesz miała sama tego świadomość, to ci tamto przejdzie samo.
        • gree.nka Re: Zazdrość 23.09.13, 20:43
          hazel.nut napisała:

          > No wiem. Ale nie chcę, żeby tak było. Chcę się umieć szczerze cieszyć z cudzego
          > sukcesu, bo wiem, że dla wszystkich to jest bardziej konstrutywne. Zastanawiam
          > się jak to u siebie zmienić.

          a g....no prawda. Rusz dupę i ciesz się ze swojego sukcesu:)
          Raczej liczysz na to, że wszystko zrobi ci sięsamo. Firma sięzałoży sama, klienci się znajdą sami, sukces urośnie sam jak grzyb. Nic się samo nie dzieje.
          Ta dziewczyna co za darmo dostała stronę i grafiki, może i za darmo, może ktoś zrobił coś niewielkim wysiłkiem, w zamian dostał możliwość wyświetlenia swojego logo, firmy, nazwiska. Niby nic, a ziarnko do ziarnka i zbiera się miarka.
          Dziewczyna co jedzenie wciskała, to się nazywa badaniem rynku. Dziś dała pieroga, jutro spytała się czy smakował. Jak smakował to zrobiła firmę i znów pójdzie do tego co smakowało żeby kupił.
          Zazdrość nic nie tworzy, tylko niszczy.
        • light_in_august Re: Zazdrość 23.09.13, 20:47
          Powiedz sobie: ja tak nie umiem i nie chcę, nie jestem przebojowa, nie jestem bezczelna, mam jakieś tam swoje zasady, które nie pozwalają mi tak postępować i płacę za to cenę. Jak nie chcesz płacić tej ceny, to próbuj się zmienić, bądź odważniejsza, bierz sprawy we własne ręce.
          A sukcesem innych wcale nie musisz się cieszyć, lepiej się zajmuj sobą i swoimi sukcesami.
          • hazel.nut Re: Zazdrość 23.09.13, 20:56
            Ja tak nie umiem, ale chcę, nie jestem aż tak przebojowa (ale trochę jednak jestem), mam jakieś tam swoje zasady, które nie pozwalają mi tak postępować i płacę za to cenę. Ale chętnie bym się pozbyła chęci schowania się do mysiej dziury jak muszę żebrać po ludziach albo zakładać wydekoltowane kiecki na spotkanie z kimś decyzyjnym. A w praktyce takie kiecki i żebractwo jednak przechodzą i osiągają sukces.
            • gree.nka Re: Zazdrość 23.09.13, 21:06
              dekolty na spotkanie z decyzyjnym

              hhhe dobre. loda też im robisz?
              • hazel.nut Re: Zazdrość 23.09.13, 21:49
                Zawsze masz problemy z rozumieniem słowa pisanego?
            • marguy Re: Zazdrość 23.09.13, 22:31
              hazel.nut napisała:

              > Ja tak nie umiem, ale chcę, nie jestem aż tak przebojowa (ale trochę jednak jestem), mam jakieś tam swoje zasady, które nie pozwalają mi tak postępować i płacę za to cenę.

              Placisz za niewlasciwe, jasnopanskie wychowanie.
              Niczego nie zmienisz jesli nie zweryfikujesz i nie dostosujesz do aktualnej rzeczywistosci dziewietnastowiecznych zasad ktore wpajano tobie latami.
              Wierz mi, nie maja one nic wspolnego z dobrym wychowaniem, za to bardzo wiele z mniemaniem, ze reszta swiata jest gorsza. Szczegolnie ci ktorzy "chodza po prosbie" "wciskajac" innym wlasne produkty. Zauwaz tylko, ze to nie jest wciskanie tylko, jak ktos to juz slusznie napisal, badanie rynku, zdobywanie przyszlej klienteli oraz podstawowe dzialanie konieczne do zalozenia wlasnej firmy.
              Tomasz Edison takze wciskal innym swoje wyroby. Wszyscy producenci wciskaja nam wlasne wyroby. Jedyna roznica to skala i srodki oraz mozliwosci jakimi sie posluguja.

              Wyjdz wiec z dworku na ulice i ucz sie prawdziwego zycia.

              ps. zazdrosc to uczucie niegodne panny z takimi zasadami. I brzydkie. A feeeeee!!!
              • marguy Re: Zazdrość 23.09.13, 22:32
                erratum:
                jest - jasnopanskie wychowanie
                powinno byc - jasniepanskie wychowanie
              • hazel.nut Re: Zazdrość 23.09.13, 23:34
                > Wierz mi, nie maja one nic wspolnego z dobrym wychowaniem, za to bardzo wiele z
                > mniemaniem, ze reszta swiata jest gorsza.


                Nie sądzisz, że trochę nadinterpretujesz?

                A co jeśli takie postawy nabyłam przebywając ze znajomymi z czworaków, którzy narzekali na X, że jest namolny z wieszaniem się na ich (na przykład graficznych) umiejętnościach?

                Akurat z dziewczyną, która chodziła po biurach mam z całej trójcy najmniejszy problem. Ogólnie bardziej chodzi o lęk przed krzywymi spojrzeniami i co ludzie powiedzą.
                • marguy Re: Zazdrość 24.09.13, 01:51
                  Ogólnie bardziej chodzi o lęk przed krzywymi spojrzeniami i co ludzie powiedzą.

                  Ktorzy ludzie? Jacy ludzie?
                  Znajomi? Jesli dobrzy, to znaja twoja prawdziwa wartosc.
                  Sasiedzi? A co to ich obchodzi?

                  Nie sądzisz, że trochę nadinterpretujesz?
                  Nie troche ale nawet bardzo. Przypisalam tobie cechy potomka inteligencji a okazalo sie, ze glownym motywem twojej zazdrosci jest zasciankowosc wyrazajaca sie tym "co ludzie powiedza" i obawa przed "krzywymi spojrzeniami".
            • light_in_august Re: Zazdrość 24.09.13, 13:32
              Oj, masz 2 wyjścia:
              - chcesz coś robić, bo zazdrościsz tego innym, więc to robisz, pokonując własne ograniczenia
              - godzisz się tym, że czegoś nie robisz, bo "ja tak nie potrafię", akceptujesz swoje ograniczenia w danych temacie i kropka. Wtedy na zazdrość nie ma miejsca, bo to tak, jakby nie mając nóg, zazdrościć, że ktoś inny zdobył medal olimpijski w bieganiu - bezsensowne i bezprzedmiotowe.

              Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka. Albo wte albo wewte. Bierzesz życie we własne ręce - będziesz żyć w zgodzie ze sobą i zazdrość w ogóle się nie pojawi w Twojej głowie.
    • przemysl.rad Re: Zazdrość 23.09.13, 20:38
      hazel.nut napisała:

      > Mam taki problem że zazdroszczę. W dodatku nie umiem nie zazdrościć. Jak poznaj
      > ę ludzi, którym wyszło, to z reguły, żeby im wyszło musieli się natrudzić na po
      > czątku i raz albo parę razy zrobić z siebie idiotę albo postawić się w złym świ
      > etle - zazdroszczę im tego, że w ogóle ich to chyba nie obeszło. Wydali złą ksi
      > ążkę i pół internetów się z nich śmiało? Nie szkodzi, wydali drugą, lepszą i w
      > efekcie mają na koncie dwie książki w tym jedną dobrą. O, albo panna, która rob
      > i jakąś akcję i u wszystkich żebrze o to, żeby jej coś za darmo zrobili - jeden
      > zrobił jej stronę, inny serię grafik a jeszcze ktoś dał zniżkę na produkcję ga
      > dżetów. Ja bym tak nie potrafiła, bo miałabym z tyłu głowy to, że zaciągam dług
      > wdzięczności i nie wiem czy będę go w stanie spłacić, albo w ogóle mam takie c
      > oś, że ja bym tak nie zrobiła, bo to beznadziejne żebrać od znajomych rzeczy za
      > darmo.


      I ja też tak mam, ale to chyba nie grzech ?
      jeśli już, to głupota, chyba... :o/


      > W końcu taki grafik tym zarabia i normalnie mu się za to kasa należy. K
      > oniec końców laska ma swoją akcję, będzie mogła ją wpisać do CV i zrobiła to z
      > zerowym wkładem własnym. O, albo inna laska - zanim założyła świetnie prosperuj
      > ącą firmę kateringową, chodziła po domach i biurach i wciskała ludziom żarcie j
      > ak jakiś komiwojażer.

      Takie jest życie na stepie.


      > Wszyscy, którzy osiągają sukces w jakiejś swojej dziedzinie robią rzeczy co do
      > których ja mam skrupuły i zazdroszczę im, że oni ich nie mają. Bo ja ze swoimi
      > skrupułami nie ruszam się z miejsca a inni jakoś się rozwijają. Wiem, że powinn
      > am popracować nad samooceną, ale już nie wiem co mogę jeszcze zrobić. Nie stać
      > mnie na porządną terapię, poza tym nie znam chyba ludzi, którzy z takich niepew
      > nych ogryzków przemieniliby się w tupeciarzy.

      Nie w tym rzecz, ale chyba w wykorzystywaniu okazji.
      Samemu trudno zrobić coś extra, nie wszyscy są geniuszami.
      Umiejętność nakłonienia kogoś do współpracy to wielka sztuka.
      Tacy ludzie zostają zwykle kierownikami.

      Czy mógłbym coś zrobić dla Ciebie ?
      Tak po prostu, bez żadnych zobowiązań.
      Pozwolisz na to ?
      A może niektórzy ludzie po prostu lubią wyświadczać
      innym przysługi, tak po prostu :)

      Wielu wspaniałych ludzi spotkałem w życiu.
      Niczego ode mnie nie chcieli, po prostu mi pomogli.
    • vandikia Re: Zazdrość 23.09.13, 21:30
      hazel.nut napisała:
      > Koniec końców laska ma swoją akcję, będzie mogła ją wpisać do CV i zrobiła to z
      > zerowym wkładem własnym.

      chyba powinnaś zmodyfikować tok myślenia, wkład własny to nie tylko przeliczalne na pieniądze usługi i umiejętności, tym zdaniem przeczysz sama sobie, bo jak możesz napisać zerowy wkład? emocje i starania włożone w kolejne etapy to nie jest zerowy wkład własny, to jest często kluczowa sprawa


      każdy od czegoś zaczyna i naprawdę niewielu rodzi się odrazu z pomysłem na siebie i resztę życia
    • system.tzw.edukacji Re: Zazdrość 23.09.13, 21:37
      > Wszyscy, którzy osiągają sukces w jakiejś swojej dziedzinie robią rzeczy co do
      > których ja mam skrupuły i zazdroszczę im, że oni ich nie mają.

      A co właściwie byś chciała robić?
      • hazel.nut Re: Zazdrość 24.09.13, 00:00
        Ze względu na mało praktyczne wykształcenie, (język - mało używany ale nie niszowy), pewnie własna firma, w tej chwili zdobycie jakiegoś formalnego wykształcenia trochę nie wchodzi w grę, prędzej stopniowe przekwalifikowywanie się o którym wspomniałam w innym wątku.
    • nudzimisie_strasznie Re: Zazdrość 24.09.13, 09:17
      Light_in_august udzieliła Ci w zasadzie idealnej odpowiedzi. Ja tylko trochę rozwinę. Spójrz na siebie i zobacz jaka jesteś i jakie są Twoje predyspozycje. Naprawdę nie wszyscy muszą być kreatywni, przebojowi i ogarniać projekty. To, że aktualnie jest na to moda, nie znaczy, że musisz się dostosować lub czuć źle, że nie dajesz rady. Parę lat temu wszyscy mieliśmy pracować w korpo, robić wielką klasę, jeździć mercedesami i żyć glamur, teraz wszyscy mają być hipsterami. Wiesz, tak się składa, że nie wszyscy są. Większość nie jest. Praca na etacie i przekładanie papierów na biurku też ma swoją wartość.
      A co do zazdrości - i tak jesteś do przodu, bo przynajmniej wiesz, co się z Tobą dzieje, a nie twierdzisz, że to podli ludzie,Tobie na złość, swoim nietaktownym zachowaniem wzbudzają w Tobie złe uczucia. Przypuszczam, że jesteś jeszcze młodziutka. I tu dobra nowina, z wiekiem to przechodzi. Popsuje Ci się buzia i reszta ciała, za to przyjdzie samoakceptacja i zgoda na własne ograniczenia.
      A terapię, możesz mieć za darmo i to wcale niezłą.
    • piataziuta Re: Zazdrość 24.09.13, 12:26
      Nie radzisz sobie nawet sama ze sobą, jakim wiec cudem mialabys osiągnąć cokolwiek w jakiejkolwiek dziedzinie?
      Musisz się zdecydować na coś, albo pozbywasz się skrupułów i działasz, albo pozostawiasz je i nigdy więcej niczego nikomu nie zazdrościsz.
      Zastanów się która wersja ci bardziej pasuje. Reszta jest kwestią tylko i wyłącznie konsekwencji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka