naiwnababa12
05.11.13, 11:06
Od razu zaznaczam, ze rzecz sie dzieje zagranica :) Jade dzis do pracy I przystaje na przejsciu kolo szkoly, bo pan ktory przeprowadza dzieci przez ulice zatrzymal ruch pomimo, ze auta mialy zielone swiatlo. Czekam az te dzieciaczki sobie przejda przez jezdnie az tu nagle slysze, ze z auta, ktore podjezdza obok mnie plynie taka oto wiazanka: ku..wa ty pajacu jeden ku.wa!!
Rodak na drodze:) Agresywny, z szalem w oczach, wyzywa mnie od pajacow (po polsku! ah ten patriotyzm naszych rodakow zagranica:) bo zatrzymalam sie, zeby przepuscic dzieci na przejsciu! :)
Dotarlam do pracy roztrzesiona, bo cos takiego nigdy mi sie jeszcze nie przydarzylo, a jezdze juz po drogach tego kraju ponad 10 lat. Pozniej sie tacy rodacy dziwia, ze ich nie lubia nigdzie... Tyle agresji niekontrolowanej, bez powodu... On pewnie po tych dzieciach by przejechal, gdyby nie zatrzymal sie, zeby na mnie nakrzyczec... Niesamowite.
Musialam to Wam opowiedziec, bo jestem w szoku :)