Dodaj do ulubionych

Fejsbuk dla chorych na depresje

12.08.14, 14:04
Nudzilo mi sie i poogladalam zdjecia znajomych na fejsie.
Bo joby dostalam, ze sie nie interesuje co robia i ze sama nie jestem aktywna.
No dobra wiec ogladam: jedna jezdzi na motorze wodnym, drugi uprawia surfing, trzeci pracuje w egzotycznym kraju i niby przypadkiem pokazuje luksusy zycia tam. Czwarta wkleja pierdylion zdjec torta z urodzin coreczki plus swoja nowa kreacje. Piaty znajomy kolejne zdjecie z kolejnego party z kolejnymi przyjaciolmi, wszyscu usmiechnieci do granic rozciagliwosci ustnej.
Wszystko OK, ale jak z tymi ludzmi rozmawiam na osobnosci, wydaja mi sie zupelnie inni. Wszyscy jacys zagubieni, nieszczesliwi, niespelnieni. Mam wrazenie, ze, wbrew temu szczesciu prezentowanemu na zdjeciach, sa nieszczesliwi a tymi zdjeciami chca sobie zatrzymac na stale te ulotne chwile, kiedy czlowiek sie cieszy, zeby sobie i swiatu udowodnic, ze zyce jest jednak za..ste, ma sens i warto. CZyli Fejsbuk to taki prozak dla nich. Pewnie, zawsze lepsze to niz chemiczna kuracja depresji.
Zjadliwe sa jeszcze w miare takie konta gdzie ktos raz na pol roku czy pare miesiecy wrzuci, ze sie ozenil, przeprowadzil, dzidzia sie urodzila, otworzyl wlasny interes, corka wygrala turniej skrzypcowy itp. Rozumiem, ze sie przekazuje jakies wazne zmiany w zyciu, czy chce podbudowac corke. Ale kolejne zdjecia piwa i osmiorniczek do tego wkurza juz mnie tym bardziej, ze sie domagaja, zeby to ogladac, komentowac i lajkowac. Jak przekazac, ze mnie to nudzi, bo ja juz sie w zyciu wybawilam a czyjes surfingi i inne cuda to dla mnie tak jakby 5-latek sie chwalil, ze juz na rowerze jezdzi. Ludzie zmilujcie sie. Straszne nudne te Wasze fejsbuki. Ludzie maja po 30, 40 lat a zachowuja sie jakby byli w podstawowce.
Nie macie takich odczuc?
Czy tylko ja mam tak?
Obserwuj wątek
    • wiarusik Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 14:14
      spotkałem gościa, który poprawiał sobie humor nagranym filmikiem w którym się zjarał trawą z kolegą. jak miał doła, to sobie to puszczał. rozkładam teraz ręce.
      • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 14:33
        Wlasnie skonczylam trening. Sie zastanawiam czy dac zdjecia gaci szybkoschnacych, bo najbardziej dzisiaj mnie to fascynuje, ze material ma jakies tam technologiczne rozwiazania, coby szybko schnelo.
        A poza tym caly dzien delektuje sie samotnoscia w domu, moze wrzucic zdjecie kanapki z miodem? Czy jak nie jest to jakie zywe, ruszajace sie sushi to juz na fejsbuk sie nie nadaje?
        • ola.2014 Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 15:25
          kochanica-zlikwiduj konto na FB i bedziesz miala spokoj,a tak to jeszcze na forum dywagacje prowadzisz jacy to ludzie dziwni... A co ty zamieszczasz na profilu? Znam osoby, ktore nasmiewaja sie z osob bedacych na FB,a sami maja fikcyjne konta i sledza znajomych...
          • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 16:24
            Potrzebne mi, nie bede kasowac. Poza tym niektorzy ludzie maja ciekawe konta. Nie ma tam cienia snobizmu, rasowania rzeczywistosci. Nie wiem jak to opisa,c ale dwa takie same konta pokazuja wczasy w egzotycznym kraju. W jednym widac, ze osoba nazwyczajniej cieszy sie z wakacji z rodzina, na drugiej widac taki kiczowaty-wyrafinowany snobizm. Niby przypadkiem cos tam w tle widac i wcale sie nie chwale, ale jednak chec pokazania wyziewa na odleglosc. I tak co drugie zdjecie. Zenada, oczywiscie wyrafinowana zenada. Albo te szczesliwe pary, obejmujace sie i calujace na fejsie. W realu ona go zdradza, tamci wrzeszcza na siebie kazdy dzien, on jest przemocowcem, ale nie, chociaz na fejsie ma byc jak w reklamie margaryny Rama-kochajaca sie rodzinka. I komu te kity?
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 14.08.14, 11:55
              Poza tym niektorzy ludzie maja ciekawe konta. N
              > ie ma tam cienia snobizmu, rasowania rzeczywistosci.

              Wszystko na fejsie jest kształtowaniem rzeczywistości - Twoje sporadyczne uczestnictwo też - komunikat: jestem ponad to, nie lansuję się na fejsie, nie tracę czasu, bo mam "prawdziwe" życie;)

              Co do zdjęć szczęśliwych par - no w domu na ścianie też se takie wieszają, czy przy ludziach zachowują się (w miarę) poprawnie. Postulujesz, żeby katowane laski wrzucały foty swoich siniaków?
    • gyubal_wahazar Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 14:51
      Wystarczy przyjąć prostą prawdę, że najbiedniej 90% narodu, to dekle, narcyzy lub egocentrycy* i ogromna większość zjawisk społecznych staje się zrozumiała


      * nie wyłączając mnie, żeby nie było
      • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 15:24
        No wiec wlasnie w reau Ci ludzie wydaja mi sie calkiem sensowni, inteligentni, zabawni, obyci itp, itd. A na tym fejsbuku wydladaja jak jakies zakompleksione kolesie. Po co im to zdjecie kolejnego piwa o kolejnym smaku w kolejnym lokalu?
        Tez mam konto, ale raczej takie informacyjne. Jak sie ktos bedzie chcial ze mna skontaktowac to ma, telefony maile sie zmieniaja. Fotki tez strzelone, ale raczej taki to moja rodzina, na ladnym tle. A moze kogos wlasnie znudzic, ze sie chwale rodzina?
        • czoklitka Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 16:32
          >Fotki tez strzelone, ale rac
          > zej taki to moja rodzina, na ladnym tle

          Na tle powiadasz? Oj, wiele można by podpiąć pod snobizm i przechwalstwo.
          • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 16:52
            No wiec wlasnieoto chodzi, ze czasami tlojest po prostu tlko ladne a czasami krzyczy: "jestem czowiekiem sukcesu! Pokochajcie mnie!"
            Trudno opisac, ze zrozumialych wzgledow nie moge pokazac przykladow, ale chyba to jasne o co mi chodzi?
            Nalatwiejsze jeszcze do przelkniecia sa te konta nastolatkow. Oni tam nie daja w tle skor z domu swoich rodzicow, przewaznie gulpie zdjecia z procesu socjalizacyjnego, jak sie wydurniaja itd. To jest jeszcze zdowe. Ale przechwalajacy sie, niedojrzali lysi 40-latkowie?
            • czoklitka Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 18:18
              Tak mi się teraz nasunęło - mam znajomą, która wystawiła zdjęcie pod palmą. Może po prostu chciała z siebie zrobić syrenę, niekoniecznie pochwalić się "fajnym życiem".

              Palmy palmami, ale to nasunęło mi, że najbardziej śmieszyły mnie robione przez kobiety selfiki, na ogół czarno białe, z fatalnym, za dużym, kontrastem, chyba celowo tak dobranym, aby było wrażenia "wielkiego oka, głębi i tajemniczości spojrzenia" i zwykle wtedy myślałam, że ktoś próbował zrobić z siebie jakąś anielico-diablicę, nie mając jednak żadnych predyspozycji urodowych.
        • gyubal_wahazar Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 17:19
          Jeśli w realu są normalni, to może warto tą cepelię potraktować jako nieszkodliwego świra i zignorować ? Oby tylko takie odchyły ludzie mieli
    • fuzja_jadrowa Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 15:05
      > Jak przekazac, ze mnie to nudzi, bo ja juz sie
      > w zyciu wybawilam a czyjes surfingi i inne cuda to dla mnie tak jakby 5-latek
      > sie chwalil, ze juz na rowerze jezdzi.

      Nie wiem, dlaczego koniecznie musisz przekazać, że Cię to nudzi.

      Co Cię w tym wszystkim najbardziej kłuje? Że innych cieszy coś, co Ty już siedem razy w życiu przeżyłaś? Że cieszy ich coś, co Tobie radości nigdy (by) nie sprawiało? Uważasz, że masz lepiej, doświadczyłaś więcej i męczy Cię, że tamci ze zdjęć mogliby tego nie wiedzieć albo nawet sądzić inaczej?

      Mnie taka chęć dzielenia się wszystkim ze wszystkimi zwyczajnie dziwi, trochę bawi. W każdym razie nie wywołuje aż tylu negatywnych emocji.
      • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 15:30
        " Uważasz, że masz lepiej, doświadczyłaś więcej i męczy Cię, że tamci ze zdjęć mogliby tego nie wiedzieć albo nawet sądzić inaczej? "

        Masz racje, cos w tym stylu. Komu chca zaimponowac? Po jednej stronie jestem ja wynudzona juz takimi zabawami, a na drugim biegunie ludzie zyjacy biednie i oszczednie, marzacy o wczasach z surfingiem na lazurowym wybrzezu. No i komu ci "fejsbukowicze szyku zadaja? I dla jednych i dla drugich ogladanie tego nie jest przyjemne, wrecz drazni. Czy ludzie nie rozumieja, ze powsciagliwosc jest cnota?
        I jeszcze pretensje, ze nie ogladasz i nie wrzucasz glupich komentarzy z wymuszonym dowcipem. Bo komentarz jak nie jest z humorem to sie nie liczy. W ogole albo masz poczucie humoru i nim tryskasz, albo nie zyjesz.
        • ola.2014 Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 15:38
          Skasuj konto, nikt do Ciebie nie będzie miał pretensji ... Męczysz sie tylko na FB ;)
          • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 17:15
            E wtedy to nie byloby watku i gdzie bys sie udzielala, olenko;)
            • ola.2014 Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 19:47
              kochanic.a.francuza napisała:

              > E wtedy to nie byloby watku i gdzie bys sie udzielala, olenko;)edziesz happy


              w realu droga kochanico... w realu...
    • coffei.na Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 16:12
      Osobiście mam to gdzieś :-)
      Niech się chwalą-skoro tylko to im w życiu pozostało?
      Tylko czekam aż ktoś zamieści bezcenną informację typu : idę do kibelka,bo wynurzenia innych są już na prawdę o krok od tego :-P
      • mm969696 Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 10:32
        no t o cię zdziwię, ale mam kolegę, który to właśnie napisał. PO imprezie obwieścił ze zrobił śmierdzącą kac-kupę. Wprawdzie chłopak ma 18 lat,a le mimo to nie mogłam w to uwierzyć. Dodam, ze mam kilkunastu nastolatków w znajomych i to co oni tam wypisują naprawdę przyprawia mnie o mdłości.
        • kalllka Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 10:42
          Większość informacji na fb ma charakter tandetnej brzydkiej reklamy.
          1 zasada hejterska.pl negacja i obrzydzeniem da się wypromować każde brzydactwo. Na tym fb zbudował swoją polska "architekturę"... z Agory zrobił bazarek:/
          Żaden piniadz im nie śmierdzi( zwłaszcza gdy hejtuja za pozwoleniem prawa)
    • ksiieciiuniio Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 16:13
      Ja tam gdy ktoś z moich znajomych za dużo „pierdół” wrzucał na FB, to zaznaczałem na jego profilu „przestań obserwować”, i mam spokój z tym. :-)
      • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 17:06
        A jeszcze sie zastanawiam czy ci ludzie maja czas sie delektowac swoimi podrozami i piwami, soro co rusz biegaja do omputera podlanczja komorki, laduja zdjecia. Wiecej siedzenia prz komputerze niz przezywania tego wszystkiego.
        • six_a Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 20:04
          jakiego komputera? ze smartfona się nadaje, heloł, mamy 21. wiek.
        • wez_sie a internet? niekazdy ma 13.08.14, 09:11
          i jeszcze zeby otwarta kafejke znalezc...
        • greedex5 Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 17:59
          Masz bardzo fajnych znajomych. Ja mam takich co zamieszczają 10 swoich fotek dziennie z iksińskim, igrekowowskim itd. Swoich. Niestety nie jedzenia czy miejsc z wakacji. Ja już na prawdę wiem jak dana osoba wygląda/.... Prawda jest tak a że Fb to autoreklama. Konta wołają "to ja jestem fajny". Wystarczy być 2 dni poza fejsem żeby przyznać że to strasznie głupie i infantylne. Oczywiście poza tym podtrzymuje się kontakty towarzyskie, dzieli zabawnymi rzeczami oraz informacjami. Nie musisz włazić na strony 20 czasopism bo wszystko masz na Fb. To jest zrobione tak żeby się ładować pozytywnie, uzależnia.
    • sweet_pink Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 16:32
      Wiesz fb ma całkiem sporo opcji i może Ci służyć dokładnie do czego chcesz. Chyba że masz na celu zadowolić wszystkich co ich masz w znajomych.
      Zastanów się po co Ci fb i go dostosuj. Ustaw kogo obserwujesz, co komu publikujesz.
      Ja ze swoich znajomych obserwuję może z 30%. Nie obserwuję balangowiczów, "polityków" i "wrzucam link do kwejka".
      Za to pilnie obserwuje znajomych którzy coś wydają czy organizują eventy.
      Sama 2 razy do roku wrzucam kilka fotek z jakiegoś wyjazdu, mam album ze zdjęciami moich kwiatków doniczkowych i tyle. Czasem dziele się ważną dla mnie piosenką, napiszę komuś coś miłego i tyle. I podobnych ludków obserwuję.
    • sweet_pink Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 16:40
      Po za tym chyba nie chodzi o poprawienie sobie humoru tylko o to, że gdzieś tam ludziom ktoś do głowy nakładł, ze nawet będąc nikim "musisz budować swój wizerunek". Im bardziej ktoś jest nikim tym więcej tego budowania.
      • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 17:04
        He, nie pomyslalam o tym. W moim przypadku to budowanie wizerunku zle sie konczy. Mialam o kims dobre mniemanie, czasem przeczytalam artykul do ktorego wkleil linka. A tu nagle w tym roku nic juz facet nie czyta, tylko wkleja zdjecia zajeb..tych widokow, i jeszcze podpisuje, ze nie chce mi sie ale musze, itp. Tylko psuje sobie wizerunek, ktory naturalnie w realu byl calkiem dobry. Nie czuje sie jednak dowartosciowany?
      • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 17:10
        To jeszcze smutniejsze co napisalas, jesli tak jest. Bo, ze ludzie maja depresje i jakos chca sie zniej wydzwignac to jeszcze rozumiem, choc smieszy mnie taka metoda. Ale sobie daja z mozgu wode zrobic jakims "budowaniem wizerunku", to juz przykro sobie wyobrazac, bo to ludzie inteligentni. Jak oni glupieja to co z ludzkosci zostanie?
        • sweet_pink Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 17:22
          No smutne. Sama mam kilka przykładów ludzi którzy "zgłupieli". Choć za przyczyn takich zmian pewnie wiele jest.
        • wersja_robocza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 19:04
          Straaaaszne. Najpierw miał dobry wizerunek, bo wklejał artykuły, a potem budował już kiepski wizerunek, bo wrzucał zdjecia. To chyba nie on ma problem z tzw. jego wizerunkiem. :cool: Moze nikt mu już nie komentował tych artykułów, więc zmienił przekaz i dostosował go do odbiorców, którzy wolą lajkować foty. :cool:
          • kalllka Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 19:10
            • leptosom Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 11:23



              znalazłaś sposób budowania wizerunku?
              • kalllka Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 11:56
                Znalazłam?
                - Każdy go zna. Być uczciwym z samym sobą.
                Być świadomym tego, ze można naprawić każdy błąd. Jak?
                cofając się i Czyszcząc lepkie paluszki ( tak jak teraz) i umyć "twarz".
    • anna_sla Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 16:42
      nie mam czasu na facebooka, nie bawi mnie, a wciąż dostaję jakieś dziwne zaproszenia do gier i inne bzdety.. jakoś pachnie szczeniactwem.
      • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 16:59
        O wlasnie, szczeniactwo. Tego slowa mi brakowalo. Co ciekawe, szceniaki na tym fejsbuku, takie dzieci znajomych w wieku 13-17 lat calkiem doroslej sie na tym fejsbuku prowadza. Pokazuja siebie i co przezyli. A 40-sto letni faceci zagraniczne piwo i osmiorniczki...:(
    • czoklitka Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 16:47
      > Nie macie takich odczuc?
      > Czy tylko ja mam tak?

      Raczej nie, ponieważ nie mam takich znajomych, którzy zjedzą ośmiornicę raz może dwa razy do roku i koniecznie muszą się tym pochwalić w formie popiersia znajdującego się za talerzem na tle lazurowej wody. :-)
      • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 17:00
        A jakbys miala to co bys sobie myslala? Tak z ciekawosci pytam. Fascynujace to jest? Ze ktos sobie gdzies pojechal i cos tam obrzydliwego jadl?
        • czoklitka Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 17:34
          Tak sobie myślę, że u części po prostu może chodzić o chęć podzielenia się i pochwalenia się w sensie pozytywnym, atrakcyjnym w porównaniu z szarą prozą codzienności przeżyciem i wydarzeniem, które jest traktowane jako ważniejsze i bardziej kolorowsze. Nic ponadto. Chyba nawet porównałabym to z fotografią ślubną - po co wynajmować fotografa i bawić się w te (jak dla mnie śmieszne) plenery, skoro temat fotek można by równie dobrze potraktować tak jak zawsze. Czyli jest to sprawa osobnicza - dla jednych będzie to na tyle ważnym wydarzeniem, aby chcieć stworzyć relację fotograficzna, którą można potem wszystkim pokazywać, a dla innych wcale nie.

          Natomiast co do reszty - nie wiem, naprawdę chyba nie znam osób, o których mogłabym z pewnością powiedzieć, że chodzi o chęć zaimponowania i wzbudzenia zazdrości.
        • czoklitka Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 17.08.14, 03:19
          Ha! A może chodzi o to, że mało komu chce się pstrykać foty na co dzień i wówczas pozostają do wystawienia fotki z wakacji.
    • no_easy_way_out Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 17:31
      >do tego wkurza juz mnie tym bardziej, ze sie domagaja, zeby to ogladac, komentowac i >lajkowac

      W jaki sposob sie tego domagaja? pisza do Ciebie, dzwonia? powaznie pytam
      jestem na fb, zerkam tam pare razy w tygodniu (nierzado jest tak, ze pare razy w ciagu dnia -np. dzis - zalezy od sytuacji) ale tego o czym piszesz nigdy nie mialem
      • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 14:17
        Pewnie lajkujesz co nie miara i nikt do Ciebie nie ma pretensji.
        JA wchodze na fejsbuk tylko jak ktos mi wysle konkretna wiadomosc, badz mam urlop, czyli co jakies 4 miesiace. Nie mam czasu na obserwowanie zycia ponad 100 znajomych, nawet gdyby te ich fotki byly interesujace i bym chciala je ogladac.
        Tak, zapytano mnie podczas spotkania w realu: "A dlaczego sie nie interesujesz?" i glupio mi bylo odpowiedziec "Bo to nudne dla mnie co robisz. Ciebie tez nie interesowaloby, co ja ostatnio upieklam, a wlasnie ostatnio fascynuje mnie pieczenie ciast, albo szydelkowanie, albo filozofowanie na temat sensu pracy." Przeciez tak nie moge odpowiedziec, prawda?
        • kalllka Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 14:38
          Pozwól ze coś ci wytlumacze, metreso.
          Nie chodzi o to jak ty używasz fb ale chodzi jak ciebie fb używa.
          Może i na fb jesteś pare razy ale twój zauważalny sposób bycia ( hejtowanie) jest wykorzystywany na gazecie.
          Ponieważ w polskiej specyfice ( profilu) narzekanie jest cecha immanentna, spece od czarnego pr wykorzystują JA...przeciwko nam odbiorcom, czytelnikom.
          Abyś się nie obraziła, z góry przepraszam.. Ale proszę zastanów, dlaczego potrzebowałas aż 4 razów ( re postów) aby "wytłumaczyć" swój wątek... Nie po to by go egoistycznie podbić?
          • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 15:14
            Sorry, ale nie rozumiem co chcesz powiedziec.
            • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 15:25
              Ostatnie wrsy tylko zrozumialam, wiec odpowiadam: podbijam to ja tylko strone o wlasnym biznesie, coby klientow miec wiecej. Tutaj nie zarabiam, tylko probuje cos zrozumic. Moze mi forumowicze wytlumacza, dyskutuja i szukam odpowiedzi na nurtujace mnie pytanie, a ze do tego czasem sie powtarzam? NAwet nie wiem w ktorym miejscu te 4 reposty zauwazylas.
            • kalllka Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 16:34
              Napisałam, zes narzedzie do hejterskiego podbijania wątku o.. ( wpisz dowolna nazwę firmy czy produktu)
              Nawet six zauważyła i choć zaczęła walić na oślep...w swoich, nie ma co się obrażać tylko dowiedzieć jak to się dzieje.
              • six_a Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 20:15
                a co robisz w wątku, gdzie wszyscy podbijają hejtersko, robią reklamę ... (wpisz dowolną nazwę firmy czy produktu), działają przez proksy czy czo tam inszego złego?
                zgubiłaś się i nie wiesz, jak wyjść? może pomóc?
          • six_a Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 15:26
            kalka, a wiesz, że ciebie używają kosmici?
            dostałam takie info ostatnio.
            obcy, alieni, ufoki, marsjanie. wszyscy.
            • kalllka Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 16:26
              Bój się Boga siksa....Podsluchujesz też marsjan:|

              / nie wiem skądes wyciągnęła "ufoki", nieznany mi gryps, ale jak znam twój sposób bycia nie pozwolisz mi czekać i ...strzelisz z dubeltówki ;/

        • no_easy_way_out Czyli wiesz jak sobie z tym poradzic :) 13.08.14, 17:29
          > Tak, zapytano mnie podczas spotkania w realu: "A dlaczego sie nie interesujesz?

          Wiesz co, mnie co prawda nigdy ale..czemu nie odparlas tego, co tu napisalas - czyli:

          "JA wchodze na fejsbuk tylko jak ktos mi wysle konkretna wiadomosc, badz mam urlop, czyli co jakies 4 miesiace"?


          Przeciez to na pewno dla jakichs lepszych Twoich znajomych nie bedzie problem.
          Wiadomo, ze dla niektorych fb to jak drugi dom, i to tam "zyja". Inni jak ja, zerkaja dosc czesto ale w konkretnym celu, a nie zeby wszystko sledzic. Inni zerkaja czesto, ale bez konkretnego celu, tylko tak sie pogapic. Jeszcze inni od swieta, a niektorzy w ogole. Ta roznorodnosc jest chyba na tyle powszechna, ze proste wyjasnienie, ze Ty z tych malo obserwujacych fb - powinno wystarczyc (ok mowie o nienastolatkach - nie wiem jak teraz wyglada ich swiat).
          Nie znam Twoich znajomych ale... myle sie?

    • lorelailee Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 22:22
      sie za bardzo fejsbukiem przejmujez, ja wrzucam tam co mi glupiego do glowy przyjdzie, zdjecia rozne za to- ale raczej te ladne niz jakies smutne.
    • headvig Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 22:53
      nie nudne, tylko życiowe. jak se taka przejedzie na motorze wodnym w tunezji, to może wtedy przeżywać przygodę życia. nie każdy obyty jak ty.

      ja np z wioski daleko od wielkich restauracji i nigdy ośmiorniczek nie jadłam.
    • berta-death Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 12.08.14, 23:24
      Nadinterpretacja. Jak to mawia moja ciotka, na zdjęciu to i gó... ładnie wygląda, stąd wrażenie, że na zdjęciach ludzie są ładni, szczęśliwi, mieszkają w ładnych domach, w ładnym otoczeniu i jeżdżą na wakacje w ładne miejsca. Niektórzy mają fizjologiczną potrzebę zaznaczania swojej obecności na fb, stąd nie żyją jak czegoś nie wrzucą. A, że faktycznie mało kto ma coś naprawdę ciekawego do powiedzenia albo pokazania, to wrzucają co mają. Czyli imieniny cioci Krysi, Jaś ćwiczący grę na skrzypcach, kopulujące gołębie u sąsiada na balkonie, Zdzicha, który zasną z piwskiem w ręku na hotelowym leżaku, itp. Albo jakieś przemyślenia ozdobione obrazkiem z demotywatora, newsem medialnym, czy czymkolwiek innym. Nie dorabiałabym do tego żadnej ideologii.
      Wśród moich znajomych zapanowała moda na ekscytowanie się różnymi drastycznymi wydarzeniami z różnych stron świata i żywe politykowanie na ten temat. Dnia nie ma, żeby ktoś nie wrzucił jakiegoś filmu z egzekucji, rozkawałkowanych zwłok, czy czegoś w ten deseń. Strach odpalać tego fb, bo nigdy nie wiadomo jakie zdjęcie na czołówkę się wysunie. Z dwojga złego lepszy ten Zdzicho w Hiszpanii czy nowa kanapa w salonie.
      • wez_sie Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 14:56
        czy ty spedzasz tylko czas z ciotkami, matka i innymi seniorami?
        • berta-death Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 16:31
          Nie, jeszcze z fanami drastycznych obrazów z fejsbuka, przecież napisałam.
    • mm969696 Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 10:28
      Mi się wydaje ze jesteś trochę zazdrosna o to ze ci ludzie jeszcze się ciesza życiem, jeszcze im się chce spotkać z przyjaciółmi, wypić piwo, pojechać na wakacje i to sa dla nich naparwde radosne chwile. A ciebie już nic nie cieszy. A to ze gdy ich spotykasz są inni, to nic dziwnego. W końcu w życiu tylko czasami jesteśmy szczęśliwi, reszta to zwyczajne nudziarstwo.

      Z moich obserwacji natomiast wynika ze na FB najczęściej udzielają się ekstrawertycy, mają dziesiątki zdjęć z imprez, ale oni tez sa tacy w zwyczajnym życiu. Gdy ich spotykam to zawsze wydaja się tryskać energią, są tacy jak na tych zdjeciach.

      I rzeczywiscie dziesiątki zdjec ze swoim dzieckiem i jego zabawkami, tortami i w przedszkolu to jest tragedia. Czy rodzice naprawdę nie wiedzą ze ich dziecko tylko ich samych zachwyca?
      • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 15:11
        "Z moich obserwacji natomiast wynika ze na FB najczęściej udzielają się ekstrawertycy, mają dziesiątki zdjęć z imprez, ale oni tez sa tacy w zwyczajnym życiu. Gdy ich spotykam to zawsze wydaja się tryskać energią, są tacy jak na tych zdjeciach."

        NAiwna jestes. Nie ma takich ludzi, ktorzy sa na okraglo "ekstrawertyczni i tryskaja energia" wszyscy zyjemy w ciezkich czasach, duzo pracujemy, nie nadazamy i nawet ci "tryskajacy" tez czasami leza i kwicza. Zrobia party, duzo szumu, jacy to oni nie energiczni. Dzwonisz za trzy dni w poludnie a tam senny glos: "Jeszcze spimy". Albo nocujesz kilka dni u tych tryskajacych energia i widzisz, ze jak nie maja widowni to spokojnie leza na kanapie i gapia sie w telewizor. I jeszcze narzekaja na sens istnienia.
    • leptosom Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 11:35
      Te wszystkie zdjęcia to wyrażanie przekonania o swojej ogólnej doskonałości, wartości i wspaniałych osiągnięciach. W rzeczywistości rozpaczliwa próba niesięgnięcia dna.
    • karisma_warusco Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 11:39
      natemat.pl/107757,drogi-facebooku-moje-zycie-jest-do-kitu-o-szczesciu-na-wallu-i-depresji-w-domu
      • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 13:49
        Dzieki Karisma. Ten film dokladnie oddaje o co mi chodzi, wklejam wiec na Forum.
        Moi znajomi, dokladnie tak samo jak bohater filmu, tylko, ze nie klamia na swoich kontach. Ale to jedno i to samo: nakladanie kolorowych filtrow na swoje czarnobiale zycie, niezgoda na to, ze zycie jest po prostu szare. Oni chca je kolorowe, zaje...iste, bo jak nie to nie warto.
        Wiem dlatego, ze sami mi mowia: "Nie mam dla kogo zyc", "Cwicze joge, joga daje sens" - a ja sobie mysle: "A bez jogi to juz sensu nie ma?", "Spedzam cale dnie w domu nic konkretnego nie robiac w domu, jestem gruba, maz ze mna nie rozmawia"-po czym na fejsbuku widzisz szczesliwa zone na wakacjach w charakteryzacj na gwiazde holiwood. JAk juz chce sie dzielic swoim zyciem i przemysleniami, to niech pokaze jak miesza nudnym garnku nudna zupe, albo jak maz chrapie na kanapie.
        JA mysle, ze media nam takie smiecie z mozgow zrobily. Myslimy, ze musimy sie doskonale zyciem bawic, i wciaz usmiechac, bo jak nie to...
    • gustavo.fring Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu 13.08.14, 11:54
      Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu, nie wie­działem, że na świecie jest ty­lu idiotów – Stanisław Lem.

      No co poradzisz, akurat na FB następuje szczególna koncentracja.

    • po-trafie Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 13:30
      Mam wrazenie, ze duzo interpretacji dokladasz do tych zdjec: ktos po prostu sie cieszy z wakacji, a ktos inny probuje przylansowac, pochwalic sie 'bardziej', zrobic wrazenie czyms, co juz robilas i to Cie drazni.
      "Ludzie zmilujcie sie. Straszne nudne te Wasze fejsbuki."

      Przypuszczam, ze przede wszystkim nie jestes docelowym odbiorca. Odbiorca czesto jest blizsza i dalsza rodzina, z ktora rozmawia sie niezbyt czesto, a ktorej opinia dla wielu osob bardzo sie liczy.
      Zdjecia takie sa prewencja przed ciotka Janka mowiaca na ucho wujkowi Mietkowi, ze Twoje malzenstwo sie wali, albo ze kuzynka X przynajmniej moze sobie pozwolic na wakacje.

      Inna rzecz, ze wiele osob sie autentycznie cieszy, ze swoich surfingow, snowboardow, wyjazdow tam i siam, samochodow, buziaczkow. Nie mieli tego wczesniej, finansowo sie nie przelewa i moc w wieku tych 30+ czy 40+ lat w koncu sprobowac rzecz, ktore wczesniej to w opowiesciach Twoich albo w TV - to jest duza radosc, sukces, duma, zrealizowanie jakichs marzen.
      Zdecydowanie duza czesc osob nie miala okazji i mozliwosci wybawic sie w wieku lat dwudziestu, uczyli sie, pracowali, mieli dzieci, malzenstwa, ciezka prace, dorabianie sie, stresy, konflikty i w wieku 40 lat pojawia sie pytanie: po co? Po co to robie? Jest - jak sama piszesz - uczucie osamotnienia, niespelnienia, zagubienia. A takie momenty jak spelnianie marzen: ten motocykl, te wczasy, ta zona i rodzina, z ktora sie dobre i zle przetrwalo.. to jest ewaluacja i potwierdzenie, ze byl sens sobie zyly wypruwac.

      W zaden sposob mnie to nie zniesmacza, nudne bo nudne, ale zdecydowana wiekszosc rzeczy ktore ludzie wkolo robia jest nudne, wiec tez to reakcji we mnie nie wywoluje.
      • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 14:00
        "Zdecydowanie duza czesc osob nie miala okazji i mozliwosci wybawic sie w wieku lat dwudziestu, uczyli sie, pracowali, mieli dzieci, malzenstwa, ciezka prace, dorabianie sie, stresy, konflikty i w wieku 40 lat pojawia sie pytanie: po co? Po co to robie? Jest - jak sama piszesz - uczucie osamotnienia, niespelnienia, zagubienia. A takie momenty jak spelnianie marzen: ten motocykl, te wczasy, ta zona i rodzina, z ktora sie dobre i zle przetrwalo.. to jest ewaluacja i potwierdzenie, ze byl sens sobie zyly wypruwac."

        Masz racje. Ja rozumiem, ze kazdy chce sie cieszyc tymi krotkimi chwilami kiedy robimy cos bo nas to raduje a nie dlatego, ze musimy.
        Tak sobie tylko mysle, czy im to pasuje, z Ty i ja myslimy o nich w ten sposob:"Jacy biedni w koncu sie dowartosciowali?"
      • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 14:07
        Przeczytalam jeszcze raz Twoj post i se zaczelam w piers bic. Moze ja sama jestem jedna z tych co mimowolnie takie trendy formuja? Tylko, ze wtedy fajsbuka nie bylo. A potem wszyscy nasladuja. Zaczne chyba na swoim koncie pokazywac nieposprzatane mieszkanie, biegunke kota, siebie z rana po przebudzeniu, albo co gorsza po wyciskaniu wagrow, kartofle z mlekiem na lunch? Moze taki nowy lansik zmieni trendy i wszyscy wyzdrowieja? Oczywscie w mikroskali, zdaje sobie sprawe ze swojej "skali".
        • czoklitka Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 14.08.14, 01:45
          >Tak sobie tylko mysle, czy im to pasuje, z Ty i ja myslimy o nich w ten sposob:
          >"Jacy biedni w koncu sie dowartosciowali?"

          a czy Ty zastanowiłaś się, jak możesz zostać odebrana przez choćby ten wątek? pewnie interesuje to Ciebie co najwyżej niewiele, a myślisz, że celem tego ma być uwaga i aprobata kochanicy.francuza? Być może kogoś tak samo śmieszy zdjęcie rodziny kochanicy na tle...

          >kartofle z mlekiem na lunch? Moze taki nowy lansik zm
          > ieni trendy i wszyscy wyzdrowieja?

          tego już jest pełno w sieci, na fb pewnie też- wstrętnie wyglądająca jajecznica podana na brzydkim talerzu stojącym na równie brzydkiej serwecie położonej na równie wstrętnym blacie - tylko dlatego, że jakiemuś durniowi zachciało się uczestniczyć w trendzie pt. kultura prostoty.
          • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 14.08.14, 13:33
            No nie wiem, czy sa jacys naiwni, ktorzy aprobaty na Forum szukaja. NAjwyzej kubel pomyj mozna dostac, ale jak cie zdanie innych interesuje, to miedzy tymi pomyjami mozna cos wyczytac.
            Przeciez nie zapytam tych znajomych po co kolejne zdjecie piwa wklejaja i swoje szczesliwe twarze, skoro potem w takie depresyjne tony wpadaja.
            NA FB ludzie sukcesu, jak znikaja flesze aparatow - depresja.


            > tego już jest pełno w sieci, na fb pewnie też- wstrętnie wyglądająca jajecznica
            > podana na brzydkim talerzu stojącym na równie brzydkiej serwecie położonej na
            > równie wstrętnym blacie - tylko dlatego, że jakiemuś durniowi zachciało się ucz
            > estniczyć w trendzie pt. kultura prostoty.
            Serio? Ja zawsze z modami do tylu:)
            • czoklitka Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 14.08.14, 15:30
              > No nie wiem, czy sa jacys naiwni, ktorzy aprobaty na Forum szukaja.

              Wyżej nieskładnie napisałam - tamto dotyczyło domyślenia się twojej aprobaty lub dezaprobaty na fb, a nie na tutejszym forum. Może świadomość uśmiechu politowania pojawiającego się u niektórych na widok owych zdjęć jeszcze za mało przeszkadza, aby z tego zrezygnować.

              > NA FB ludzie sukcesu, jak znikaja flesze aparatow - depresja.
              Cóż, radzą sobie, jak potrafią. Bywa.

              > Serio? Ja zawsze z modami do tylu:)
              Tak, przynajmniej jeśli chodzi o popisy kulinarne. :-)
    • katalonja Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 13:47
      Być może ten facebook daje ludziom poczucie, że ktoś o nich myśli, interesuje się ich sprawami, podziwia, troszczy się o nich, adoruje, itd. Może to dziecięca tęsknota za byciem w centrum uwagi, za oklaskami od mamy, taty, babci. To zupełnie tak, jakby krzyczeli: popatrz mamusiu jak ładnie pływam!, albo: zobacz tatusiu, jaki wielki zamek zbudowalem! Czyżby brakowało tym dużym dzieciom zainteresowania ze strony najbliższych - żony, męża i dlatego szukają rozpaczliwie uwagi na zewnątrz? Może są niedopieszczeni? Nie wiem, jak to inaczej zinterpretować.
      • kochanic.a.francuza Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 13:53
        Niedojrzali?
        Przeciez 5-latka mozna, a nawet trzeba zrozumiec, pochwalic. Ale jak sie 30-latek chwali nowa zabawka, to ja nie wiem. Chodzi mu bardziej o ten surfing czy o poklask publicznosci?
        Z jednej strony moze niedopieszczeni w dziecinstwie, z drugiej moze egoisci, wciaz czekaja ze swiat sie bedzie slanial im pod nogami, bo oni sie bawia i sa zaje..isci.
        • katalonja Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 16:37
          W zasadzie masz rację, wszystkiego u nich po trochu, i egoizmu i narcyzmu i zagubienia i samotności i udowadniania sobie i innym ponad wszelką wątpliwość, że są super i że jest super i inaczej być nie może. Slowem niedojrzalosc w pełnej krasie.
          • greedex5 Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 15.08.14, 13:33
            Zasadniczo Fb jest po to by się dzielić. Ocena czy jak w tle zdjęcia jest palma to jest to żeby celowo się dowartościować, to już kwestia interpretacji osoby która to ogląda. Ja tam lubię zdjęcia z fajnych miejsc o ile nie przedstawiają wyłącznie właściciela profilu. czasami może mnie to zachęcić do podróży w dane miejsce. A jaką masz diagnozę dla Was? Wchodzę tu raz na kilka miesięcy i widzę wciąż te same anonimowe nicki. Po co tu chodzicie, jakie potrzeby zaspokajacie? Wielu anonimowego czyli tchórzliwego wyżycia się na innych. Wyładowania frustracji. Pochwalenia się romansami?. Jeszcze bardziej to żałosne.
    • zeberdee28 Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 15:59
      Generalnie rzecz biorąc uruchamiam fb kiedy odczuwam potrzebę oglądania cudzych zdjęć i wtedy w ogóle mnie razi że znajduję tam cudze zdjęcia. Kiedy odczuwam potrzebę czytania o czymś interesującym uruchamiam stronę super expressu. I to właściwie tyle.
    • znana.jako.ggigus specyfika fb 13.08.14, 19:26
      wielu ludzi ogranicza sie do wklejania selfiego swojedgo, z dzieckiem i tepe. Trudno.
      Ale tez sie dziwie.
      Niektorzy wklelaja fajne rzeczy i dlatego tez nie rezygnje z fb. Poza tym mam wiadomosci od Philippa Rotha np. i paru innych, naprawde ciekawe rzeczy.
      Ja np. sie dowiedzialam pare rzeczy o moich znajomych, tprych wolalabym nie wiedziec.
      Takie zycie.
    • soulshuntr Re: Fejsbuk dla chorych na depresje 13.08.14, 21:56
      Nie mialem, nie mam i nie bede mial konta na FB. Natomiast co do innych, kazdy moze sie brandzlowac w taki sposob w jaki mu to sprawia przyjemnosc.

      > Jak przekazac, ze mnie to nudzi, bo ja juz siew zyciu wybawilam [...]

      Normalnie w krotkich zolnierskich slowach: "Chlopie, jestes nudny jak te twoje osmiorniczki na talerzu, zajmij sie czyms pozytecznym a nie zawracaj mi dupy zebraniem o lajki czy inne duperele."
    • senseiek Wejdz na profile naukowcow.. 14.08.14, 07:35
      > Straszne nudne te Wasze fejsbuki.

      Wejdz na profile naukowcow - wysylaja linki do swoich publikacji naukowych i teorii..

      To dopiero bys ziewnela ze znudzenia nie rozumiejac ani slowa.. ;)

      > Ludzie maja po 30, 40 lat a zachowuja sie jakby byli w podstawowce.

      Wiek fizyczny nie ma duzo wspolnego z wiekiem psychicznym, ale moim zdaniem lepiej byc 60 latkiem z umyslem 20 latka, niz 20 latkiem z umyslem 60 latka (bo co bedzie dalej? jak w takim wieku jest sie juz zmeczony zyciem?)..
      • kochanic.a.francuza Re: Wejdz na profile naukowcow.. 14.08.14, 13:40
        A dlaczego umysl 60-latka ma byc zmeczony? Zmeczone to sa ciala, chorobami itp., ale kazdy 60-latek powie Ci, ze w sercu ma 20 lat.
        Nie wiem, ale mam alergie na tych 30-40-letnich przedszkolakow.
    • wez_sie mam pomys 14.08.14, 13:57
      mam pomys
      mianowicie choccie i sie pozapraszamy do znajomych
      co wy na to?
      wklejajcie linki do swoich profili

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka