Gość: andrzej
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
30.08.04, 12:36
od paru dni nie układa mi się z kochanką,robi mi wymówki że mało czasu jej
poświęcam i to prawda,choć staram się bardzo!Jestem z nią os 3 lat,traktuję
ją ja żonę,wiem że zaczyna odczuwać bardzo te chile kiedy nie moge być z nią
tylko z Zoną i ta samotność w tedy bardzo jej dokucza,wiem,codz staram się
jak mogę(wone dni w pracy spędzam z nią itp.)prawie codziennie poświęcam jej
2 godziny czasami więcej jak rodzinie.Nie potrafie przestać o niej myśleć
(chyba życie nie miało by sensu),ale też nie potrafił bym zzostawić żony
córki,bo jest wiele powodów,kocham ich,nie dali by sobie rady sami,mamy
wspólny dom i w domu itp.Chodz kochanka nadaje mi teraz sens w życiu to
prawde mówiąc przeklinam ten dzień w którym ją poznałem(w woli wyjaśnienia
nie jest to kobieta młodsza od moje żony tylko starsza od niej i
odemnie,więdz fascynacje 33letniego faceta młodymi laskami nie wchodzą w
gre).Nie życze tego wszystkiego co przeżywam teraz nikomu.poradzcie
coś.pozdrawiam